bupuliczka
05.08.04, 02:25
:-( nie wiem co to jes,t ale jak moj kochany wychodzi do pracy to zawsze sie
boje ze mu sie moze cos stac....dostaje ataku histerii jak jego komorka nie
ma zasiegu w danej chwili,jak ma np:zadzwonic o 6:48 to ja czekam w okropnym
napieciu a jak musi zadzwonic o tej porze bo jak zadzwoni o6:50 to ja juz
cala chodze a jakby zadzwonil o jakies 15 minut pozniej to ja juz szaleje z
nerwow :? nie ma mowy aby gdzies sam pojechal na miasto cokolwiek
zalatwic,musze z nim byc a jezeli nie moge z nim jechac to on czeka na taki
momet az bedziemy mogli jechac razem,nie jedzie sam do supermarketu tylko
zawsze ze mna....gdziekolwiek ale zawsze ze mna,gdy jedzie do pracy to mam co
do minuty wyliczona ilosc jaka potrzebuje aby sie tam dostac,acha i zawsze
musze miec przy sobie telefon,dodam ze mieszkam za granica,nie znam jezyka i
to mozliwe ze tak sie czuje ale w polsce jak mieszkalam bylo to
samo!!!!!!!!!!!!! :( potrafilam doslownie dzwonic i kontrolowac go co pol
godziny,dodam ze sie bardzo kochamy,ufam mu,on mi tez,ja sie tylko boje ze
moze mu sie stac cos b.zlego!