Dodaj do ulubionych

boje sie,boje sie.................pomozcie

05.08.04, 02:25
:-( nie wiem co to jes,t ale jak moj kochany wychodzi do pracy to zawsze sie
boje ze mu sie moze cos stac....dostaje ataku histerii jak jego komorka nie
ma zasiegu w danej chwili,jak ma np:zadzwonic o 6:48 to ja czekam w okropnym
napieciu a jak musi zadzwonic o tej porze bo jak zadzwoni o6:50 to ja juz
cala chodze a jakby zadzwonil o jakies 15 minut pozniej to ja juz szaleje z
nerwow :? nie ma mowy aby gdzies sam pojechal na miasto cokolwiek
zalatwic,musze z nim byc a jezeli nie moge z nim jechac to on czeka na taki
momet az bedziemy mogli jechac razem,nie jedzie sam do supermarketu tylko
zawsze ze mna....gdziekolwiek ale zawsze ze mna,gdy jedzie do pracy to mam co
do minuty wyliczona ilosc jaka potrzebuje aby sie tam dostac,acha i zawsze
musze miec przy sobie telefon,dodam ze mieszkam za granica,nie znam jezyka i
to mozliwe ze tak sie czuje ale w polsce jak mieszkalam bylo to
samo!!!!!!!!!!!!! :( potrafilam doslownie dzwonic i kontrolowac go co pol
godziny,dodam ze sie bardzo kochamy,ufam mu,on mi tez,ja sie tylko boje ze
moze mu sie stac cos b.zlego!
Obserwuj wątek
    • komandos57 w pochwe recznik se wsadz kobylo 05.08.04, 02:26
      bupuliczka napisał:

      > :-( nie wiem co to jes,t ale jak moj kochany wychodzi do pracy to zawsze sie
      > boje ze mu sie moze cos stac....aby
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      pusty bzdecie z rozdeta pochwa.
    • mskaiq Re: boje sie,boje sie.................pomozcie 05.08.04, 03:59
      To bardzo czesto sie zdarza kiedy kogos kochamy to sie boimy o ta osobe. Ja
      mialem taki lek o moje dzieci. Wozilem je do szkoly, odbieralem ze szkoly itp.
      Jesli wracaly pozno, czekalem az wroca czasem do rana.
      Dzisiaj przestalem sie bac. Po prostu nauczylem sie wierzyc ze nie moze sie im
      nic stac, ze sa pod opieka znacznie silniejsza niz moja.
      Poza tym moj lek nie pomoze im, moj strach przeszkodzi bo nie bede umial
      dzialac racjonalnie kiedy pojawilaby sie potrzeba udzielenia pomocy.
      Musisz to zrozumiec i za kazdym razem kiedy przyjdzie Twoj strach o kochana
      osobe nie pozwol aby decydowal o Tobie.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • Gość: Babcia Re: boje sie,boje sie.................pomozcie IP: *.proxy.aol.com 05.08.04, 04:08
      To nie milosc to jest zwyczajna zazdrosc kobieto , nie jestes jego pewna on
      musi ciebie lekcewazyc nie okazuje ci specjalnie milosci i to jest przyczyna
      twojego strach./Strach matki o dzieci jest calkiem innym strachem/Musialas sie
      kiedys zawiesc na nim,moze nie tak mocno ale musialas.Dam ci jedna rade idz
      naprawde jak najszybciej do lekarza opowiedz mu to a potem idz razem z nim bo
      wpadniesz w obled a obled doprowadza do stanu histerii a to sie konczy
      zle.Jesli to prawda co piszesz,bo nie bardzo wieze w te wszystkie zwierzenia na
      forum za duzo glupot sie tu pisze aby co naprawde bylo realne ale ?nigdy nic
      nie wiadomoWiec zasuwaj do lekarza a nie mysl co on robi.Pozdrawiam
    • lune Re: boje sie,boje sie.................pomozcie 05.08.04, 09:14
      bupuliczka napisał:

      > :-( nie wiem co to jes,t ale jak moj kochany wychodzi do pracy to zawsze sie
      > boje ze mu sie moze cos stac....dostaje ataku histerii jak jego komorka nie
      > ma zasiegu w danej chwili,jak ma np:zadzwonic o 6:48 to ja czekam w okropnym
      > napieciu a jak musi zadzwonic o tej porze bo jak zadzwoni o6:50 to ja juz
      > cala chodze a jakby zadzwonil o jakies 15 minut pozniej to ja juz szaleje z
      > nerwow :? nie ma mowy aby gdzies sam pojechal na miasto cokolwiek
      > zalatwic,musze z nim byc a jezeli nie moge z nim jechac to on czeka na taki
      > momet az bedziemy mogli jechac razem,nie jedzie sam do supermarketu tylko
      > zawsze ze mna....gdziekolwiek ale zawsze ze mna,gdy jedzie do pracy to mam co
      > do minuty wyliczona ilosc jaka potrzebuje aby sie tam dostac,acha i zawsze
      > musze miec przy sobie telefon,dodam ze mieszkam za granica,nie znam jezyka i
      > to mozliwe ze tak sie czuje ale w polsce jak mieszkalam bylo to
      > samo!!!!!!!!!!!!! :( potrafilam doslownie dzwonic i kontrolowac go co pol
      > godziny,dodam ze sie bardzo kochamy,ufam mu,on mi tez,ja sie tylko boje ze
      > moze mu sie stac cos b.zlego!



      Potrzebujesz lekarza, naprawde.
      Jesli chcialabys sprobowac pomoc sobie sama - musialabys zaczac od "juz" - np.
      wrzucic tel. do szuflady i wyjsc z domu. Nie wydaje mi sie abys to zrobila.
      Natretne mysli, lek - kompletnie irracjonalny ... z pewnoscia jest przyczyna -
      terapeuta moze pomoc.
      Zrob to jak najszybciej. Zyjesz w koszmarze i wciagasz w ten koszmar czlowieka
      ktorego kochasz.

      lune
    • fredzia10 Re: boje sie,boje sie.................pomozcie 05.08.04, 09:25
      Dziewczyno zajmij się nauką języka, poznaj nowych ludzi.
      Musisz sobie z tą przypadłością poradzić sama lub z pomocą psychologa.
      Tak się nie da żyć.To może doprowadzić do rozpadu Twojego związku.
      On Cię kocha, ale ile można żyć pod ciągłą kontrolą partnerki.
      Zrób coś ze sobą Bupuliczko jak najszybciej. Pozdrawiam
    • seksuolog nerwica lekowa 05.08.04, 09:44
      bupuliczka napisała:

      > momet az bedziemy mogli jechac razem,nie jedzie sam do supermarketu tylko
      > zawsze ze mna....gdziekolwiek ale zawsze ze mna,gdy jedzie do pracy to mam co
      > do minuty wyliczona ilosc jaka potrzebuje aby sie tam dostac,acha i zawsze
      > musze miec przy sobie telefon,dodam ze mieszkam za granica,nie znam jezyka i
      > to mozliwe ze tak sie czuje ale w polsce jak mieszkalam bylo to
      > samo!!!!!!!!!!!!! :( potrafilam doslownie dzwonic i kontrolowac go co pol
      > godziny,dodam ze sie bardzo kochamy,ufam mu,on mi tez,ja sie tylko boje ze
      > moze mu sie stac cos b.zlego!

      Sa to objawy nerwicy lekowej. Pytanie czy dotycza wylacznie tego tematu czy
      tez w ogole jestes nerwicowa i jak to sie objawia. Czy zazywasz leki i jaka
      mialas historie chorobowa?

      Stan twoj prawdopodobnie poglebia to ze bedac zagranica i nie znajac jezyka
      jestes niesamodzielna i zalezna od partnera.

      Co twoj partner sadzi i mowi na ten temat? Czy robicie cos zeby stan ten
      zmienic?

      Wskazana jest co wizyta u psychologa a jezeli sa objawy ogolnej nerwicy to i
      u psychiatry. Nie ma sensu wpedzac sie w psychiczne samoudreczenie z tego
      powodu ze jakies obwody w mozgu sa rozstrojone. Lepiej je nastroic na normalne
      dzialanie.
      • dawcio1708 Re: nerwica lekowa 04.05.13, 15:08
        bardzo prosze o kilka rad, ja rowniez mam nerwice lekowo i jest z kazdym dniem coraz gorzej
    • dawcio1708 Re: boje sie,boje sie.................pomozcie 04.05.13, 15:10
      ale czego sie boisz
    • szaman.ka Re: boje sie,boje sie.................pomozcie 04.05.13, 18:45
      A czy jako dziecko lub nastolatka straciłaś jakąś bliską Ci osobę?
    • lifeisaparadox Re: boje sie,boje sie.................pomozcie 04.05.13, 20:58
      ... hmmm... dobrej, udanej terapii życzę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka