Dodaj do ulubionych

Odczarowanie

31.12.13, 22:38
Kobiety mają problem z podziwniem swojej waginy, wydaje im się brzydka i okropna, a jak jeszcze facet się trafi z nastawieniem iż to obrzydliwe, to co ma kobieta między nogami, już pochwica gotowa po całości i nie ma radości z seksu tylko obowiązek. Wagina jest piękna i jak kobiecie trafi się zachwycony nią mężczyzna, kobieta nawet jest w stanie pogryść kanapę z tego szczęscia i odkrywają w sobie bardzo ciekawe rzeczy które inni być może nigdy nie odkryją.
Ale skąd takie powszechne nastawienie że rzeczy intymne są obrzydliwe i często obrzydliwie nazywane ? I tym samym mamy niechęć do seksu oralnego , mężczyzna brzydzi się kobiety, a tym samym kobieta ma przeświadczenie że tak jest i niech tego nie robi.
Tu musimy się cofnąć do dziadka psychologii, który wyobserwował iż gdy w dzieciństwie rodzice źle kojarzą ,przez moralność katolicką, niewinne poznawanie ciała przez dziecko, natychmiast kojarzy im się to ze złym seksem i dziecku mówią to brzydkie, nie rób tego , tfu, i klapsają po rączkach.
Dziecko to zapisuje do podświadomości i obraz waginy wydaje mu się obrzydliwy w dorosłym życiu i części intymnych, tym samym kobiety nie jest wstanie uszczęśliwić seksem oralnym...i podziwiać jej waginę, która bez tych okularów wypływających z podświadomości jest naprawdę piękna.

Tak więc na nowy rok wszyskim cudownych orgazmów życzę i cudownego seksu przez cały rok.


























Obserwuj wątek
    • hansii Zaczarowanie :) 01.01.14, 01:35
      egzystencjalka napisał(a):
      > Kobiety mają problem z podziwniem swojej waginy, wydaje im się brzydka i okropn
      > a, a jak jeszcze facet się trafi z nastawieniem iż to obrzydliwe, to co ma kobi
      > eta między nogami,

      istotnie przyjrzalem sie kiedys...
      vagina optycznie ( z bliska) jest to urzadzenie dosc niegustowne.
      natomiast w uzyciu... dosc Przyjemne

      I dalej mam mentalne problemy, czy lepiej byc Adonisem, czy Maria-Magdalena...


      • egzystencjalka Re: Zaczarowanie :) 01.01.14, 06:32
        Hansil
        No właśnie że jest atrakcyjna z wyglądu to determinizm kulturowy zochydził nam genitalia, oczywiście mówię o zadbanych kobietach. Są nawet specjalne kursy prowadzone przez edukatorki -jak polubić swoją waginę, bo jak każde urządzenie jeśli nim się zajmiemy bez odcinania się psychicznego od narządu, to można całkiem ciekawe efekty robić ze swoją waginą. Jeśli nie lubisz swojego profilu i się od niego psychologicznie odetniesz, ten profil pozostanie jak zachwaszczone pole i naprawdę będzie nieładny, ale jeśli zaczniesz go używać i strzelać do ludzi miny , czyli twarz będzie pracowała jak tego oczekujesz , by wyrażała twoje emocje, które chcesz pokazać, ludzie powiedzą że jesteś gustowna.
        • hansii Re: Zaczarowanie :) 01.01.14, 14:30
          Ja wiem, ze wiara czyni cuda, czego i Tobie zycze, ale to nie sama vagina
          (czyli dziurka, po prostu) - ale za to jej najblisze otoczenie, co petycko łonem sie zwie :)
        • aqua48 Re: Zaczarowanie :) 01.01.14, 17:23
          egzystencjalka napisał(a):

          > Są nawet specjalne kursy pro
          > wadzone przez edukatorki - można całkiem
          > ciekawe efekty robić ze swoją waginą. jeśli zaczniesz go używać i strzelać do ludzi
          > miny, ludzie powiedzą że jesteś gustowna.

          Hmm, trochę za dużo tego alkoholu na sylwestra było?
          • egzystencjalka Re: Zaczarowanie :) 01.01.14, 20:54
            Agau

            Cipkomat pomysłowych Dunek

            Niedawny eksperyment pomysłowych Dunek przyniósł zaskakujące rezultaty. Na cipkomacie – siedzisku w kształcie deski toaletowej – zasiadło dwieście kobiet w różnym przedziale wiekowym. Oczywiście, na osobności, przy zamkniętych drzwiach kabiny, i oczywiście bez majtek. A umieszczony w cipkomacie aparat fotograficzny, po pstryknięciu przyciskiem, robił im zdjęcie. Zdjęcie sromu, naturalnie. Tylko sromu.

            Eksperyment miał po pierwsze przełamać tabu, którym jest milczenie na temat wagin, a po drugie naocznie pokazać, że cipki prezentowane na erotycznych stronach przeróżnych portali, są w rzeczywistości komputerowo poprawiane. Ideały nie istnieją. Istnieje natomiast bardzo wiele kobiet, których cipki, wcale nie doskonałe, są najzupełniej normalne.

            Anomalie zwykle widać gołym okiem. Jednak w przeważającej większości jesteśmy do siebie tam na dole podobne. Różne w szczegółach, ale mieszczące się w średniej statystycznej.

             

            Polubić i poślubić

            A jak polubić własną cipkę? Tak samo, jak radzi Eve Ensler w swoich „Monologach” – po prostu zobaczyć ją na własne oczy, dotknąć, popróbować, jak działa.

            Nie bać się jej, absolutnie nie brzydzić, nie zamykać na wieczność w majtkach. Im większą sympatią będziesz ją darzyć, tym większą przyjemnością Ci odpłaci.

            barbarella.pl/artykuly/good-look/beauty/dlaczego-tak-wiele-kobiet-nie-lubi-swoich-wagin
            • paco_lopez Re: Zaczarowanie :) 01.01.14, 21:59
              a co z nosem. Co jezeli nos waski i hakowaty do dolu jak u baby jagi ?
            • hansii dej pokoj... 01.01.14, 22:28
              naogladalem sie...
              i nigdy wiencej.
              ale poglaskac zawsze mogie...
              Twoja tesz.
            • nativeau Re: Zaczarowanie :) 01.01.14, 22:40
              nie jestescie podobne. te po dwojgu dzieci wygladaja jakby je ktos socha przoral na sucho brrr .
              • egzystencjalka Re: Zaczarowanie :) 01.01.14, 23:59
                nativeau
                O mięśniach Kegla to nie słyszałeś?
                Po porodzie ćwiczy się mięśnie Kegla aby pochwa miała znowu mocny ucisk.
                A żeby sprawdzić czy dobry ma zacisk, to bierzemy banana obranego i zawijamy folią, następnie wprowadzamy do pochwy i próbujemy zmiażdżyć banana i jeśli to zrobimy to...mięśnie Kegla pracują dobrze. Trudniejsze dla bardziej wymagających kobiet to rzucenie monet na stół gładki , najpierw najlżejszych i spróbowanie podnieść sromem monetę itd.
                • nativeau Re: Zaczarowanie :) 02.01.14, 00:57
                  taa, jak w starym kawale ze sie artystka cyrkowa przyssala do areny... Tak znam te cwiczenia i nie spotkalem kobiety ktora uwazalaby ze nie jest najwspanialsza kochanka posiadajaca calkowita moc tajemna jak sie w te klocki gra....wlaczajac w to wytryski wodu majacej przekonac lubego o jej orgazmicznej doskonalosci. Chodzi o to ze cwiczenia K. nic nie pomoga na poszarpane wargi wieksze (chyda), na ukos, a o malych to juz szkoda gadac. Na smrod z p. K. tez nic nie poradzi.
            • aqua48 Re: Zaczarowanie :) 02.01.14, 14:51
              egzystencjalka napisał(a):

              >nie zamykać na wieczność w majtkach.

              Doskonały pomysł na.. styczeń.
              • egzystencjalka Re: Zaczarowanie :) 02.01.14, 15:03
                Aqua
                A ktoś tu mówi o styczniu, chodzi o to żeby waginę wypuścić za krat aby poczyła wolność . Niedługo przez katolicyzm polki znowu będą- facet do faceta- ty miałeś kiedyś co baba miała nogi umyte. Bo ten katolicyzm sprowadzał ludzi do potwornego zaniedbywania ciała i ten katolicyzm czuć latem w autobusach, polacy śmierdzą a na zachodzie nie śmierdzą...bo im bardziej ciało jest tabu tym mniejsza higiena. Nienoszenie majtek to higiena.
                • egzystencjalka Re: Zaczarowanie :) 02.01.14, 15:17
                  To jest prawdziwa islamizacja łona, tak jak kobietom w islamie radykalnym nie wolno odsłonić twarzy, to islamistka wyrosła w takiej atmosferze nosi "majtki" na twarzy i wielkim skandalem jest pokazanie twarzy. Tak u nas jakimś wielkim skandalem jest chodzenie bez majtek, czysta islamizacja łona, zakazano, bulwesuje, skandalizuje i najlepiej tam nie zaglądać.
                • aqua48 Re: Zaczarowanie :) 02.01.14, 17:31
                  egzystencjalka napisał(a):

                  >chodzi o to żeby waginę wypuścić za krat aby poczyła
                  > wolność . i ten katolicyzm czuć latem w autobusach, polacy śmie
                  > rdzą a na zachodzie nie śmierdzą...bo im bardziej ciało jest tabu tym mniejsza
                  > higiena. Nienoszenie majtek to higiena.

                  Mieszanie religii z higieną nie wychodzi na dobre rozumowi, ale ma wpływ na sens wypowiedzi. Negatywny wpływ.
                  • egzystencjalka Re: Zaczarowanie :) 02.01.14, 17:45
                    Aqua
                    Niestety ale religia nam non stop mieszcza się do majtek i uczepiła naszych wagin. Kiedyś oziębłość seksualna była normą a orgazm mało która przeżywała. Najlepiej to miały prostytutki bo i tak prostytutka to poniżej moralności, więc one mogły sobie pozwolić na przeżywanie. A bród i smród z potępienia cielesności to cnota była , jak w starożytności piękne łazienki budowali to średniowieczna pogarda dla cielesności budowała miasta w których kanalizacji wogóle nie było i jak szłaś średniowiecznym krakowem to trzeba było krzyczeć- człowiek idzie bo fekalia lądowały na ulicy. Stąd te epidemie, nakazywano chodzić ciągle w ubraniach, nie myć się i obcować w ubraniu gdzie kobieta w swoim ubiorze nocnym miała klapę i dziurkę, mężczyzna podnosił klapkę i przez dziurkę do dziurki. Frustracja rosła tym samym mordy i nienawiść i katolicka kobieta to kobieta do teraz zaniedbana i zaburzona seksualnie.
                    • egzystencjalka Re: Zaczarowanie :) 02.01.14, 18:09
                      Aqua
                      Oczywiście gdy wymyślono majtki to kościół majtki potępił w tamtych czasach, bo majtki to była nowość i prostytutki takie rzeczy nosiły dla ozdoby łona. W latach 60 jak wymyślono bikini to sam papież się zapienił . Teraz majtki to norma, z kwesti przyzwyczajenia a kler potępia nagość, że te rzeczy powinny być zakryte bo wstydliwe. Jak się zmieniło, tylko kler wiecznie między nogi zagląda i potępia.
                    • aqua48 Re: Zaczarowanie :) 02.01.14, 21:26
                      egzystencjalka napisał(a):

                      > religia nam non stop mieszcza się do majtek i uczepiła naszych wag
                      > in.

                      Biednaś Ty, nie dziwię się, że siadasz na lusterku skoro coś Ci się tam uczepiło i tak przeszkadza, ale, skoro sądzisz, że to religia to chyba trudno Ci ją będzie zobaczyć...
                      Gratuluję również osobliwej wiedzy historycznej, to się chyba nazywa "perschingiem przez wieki"?
                      Nie podzielam natomiast ani Twoich przekonań, ani skłonności.
                      • egzystencjalka Re: Zaczarowanie :) 02.01.14, 22:33
                        Aqua
                        Kochanie ty nie masz żadnej wiedzy historycznej ani jak widać psychologicznej, bo cała nasza współczesna psychologia zaczeła się od tego jak katolicka nauka powoduje szkody w psychice i powszechne nerwice, epidemii histerii kobiecej, oziębłość, anorgazmia, chłód emocjonalny, pochwica, degeneracja psychiki to opisują pierwsi psychologowie i co ciekawe wracamy w Polsce do tej starej psychologii bo mamy co raz więcej pacjentów, którzy z powodu moralności katolickiej potwornie cierpią w związkach. No niestety .
                        • egzystencjalka Re: Zaczarowanie :) 02.01.14, 22:42
                          Aqua

                          Kochanie to podstawy....


                          pl.m.wikipedia.org/wiki/Nerwica_eklezjogenna
    • dinqdong Zadne odczarowanie czy...zaczarowanie. 01.01.14, 21:30
      Obrzydliwosc. Sam zapach moze wyprowadzic z rownowagi, biorac pod uwage ze jest sie slepym, bo widok to...ufff. Dotyk tez wcale nie jest lepszym doswiadczeniem, jako moglym powiedziec ze osliznely mi sie palce po czyms...no, nie wazne. Ale dzieki samemu Bogu, nie jestem w tym osamotniony. ON tez nie DOTKNAL KOBIETY!!! I to mnie akurat wystarczy. A co sie dzialo pozniej, to mnie nie ochodzi, bo czuje ze jestem blizej NIEGO, niz wy wszyscy, szukajacy cielesnych igraszek. A tu trzeba powiedziec: STOP i wymrzec...wtedy bedzie wiecej miejsca w niebie dla nas wszystkich. No ale nie, bo wy boicie sie tarzania w swoich fekaliach, odchodzac w smrodzie, bedzac nadgryzanym przez muchy i robaki. A to niby dlaczego? Duszy nie zjedza, tylko te obrzydlistwa, ktorymi obdarzyla nas natura...z wagina wlacznie..
      • egzystencjalka Re: Zadne odczarowanie czy...zaczarowanie. 02.01.14, 00:02
        dinqdong
        Acha temu znowu bije.
        • dinqdong Re: Zadne odczarowanie czy...zaczarowanie. 02.01.14, 00:10
          trudno to obalic, prawda? hehehe, wiem, oj wiem...ale nawet nie wiesz ilu sie z tym zgodzi...i tak powstaje manipulacja na maksa...spij dobrze...:)
          • brygada_ww Re: Zadne odczarowanie czy...zaczarowanie. 02.01.14, 00:13
            www.youtube.com/watch?v=ijxk-fgcg7c
    • paco_lopez Re: Odczarowanie 01.01.14, 21:52
      Seks jest przereklamowany, jak mi sie bardziej chce spac niz bzykac, to nie ma mnie co waginami podkrecac. Wystarczy mi to, ze jestem nosicielem zgrabnego tylu jak z roku 1994
    • nativeau Re: Odczarowanie 01.01.14, 22:37
      nie sa do siebie podobne, kazda inna. Vagina sama jest przereklamowana, wazne sa nogi, ksztalt nog, brzuch, uda, intelekt, radosnosc i oczywiscie wiek. Starsze=lepsze

      Tak jak kobiety selekcjonuja mezczyzn tak samo mezczyzni klasyfikuja kobiety: na raz, na 10 razy, moze na zawsze.
      Kobiety maja ten interes krzywy, poszarpany, brzydki i smierdzacy. Malo jest takich co sie nadaja do lizania. Do ciupciania tez niewiele sie nadaje bo tylko do jakiejs krotkotrwalej eksploracji, potem dziecko i po ptokach.
      I do tego dodaj, kobiece poszarpane odbyty (!) po stosunkach analnych. Tak, tak, drogie kobietki, wasze odbyty (te obok tych fspanialych wagin) maja poszarpane wiszace kawalki mieska ktore przypominaja obserwatorowi i bogatej przeszlosci wybranki. Nie wiedzialas o tym? To wez sie obejrzyj w lusterku!
      • egzystencjalka Re: Odczarowanie 02.01.14, 00:06
        nativeau
        No cóż jak ci kapie z małego syfilis i zamiast iść do lekarza jesteś skazany na kozy i dziurki w płocie, lub padlinę na ulicy, to my tu piszemy o kobietach a nie o tym z czym ty masz nacodzień doczynienia.
        • nativeau Re: Odczarowanie 02.01.14, 00:59
          popatrz w lusterko hehehehe
    • nativeau Re: Odczarowanie 02.01.14, 01:02
      niewiele kobiet jest 'tam' pieknych. Bardzo maluchna ich liczba. Namawianie do minety - czy to jest jakis trend zeby zachecic mlodych do ciupciania bo socjalna inzynieria dala na calej linii rozmnazania doopy?
      • egzystencjalka Re: Odczarowanie 02.01.14, 01:15
        nativeau
        Z takim podejściem nie ma udanego seksu i pewnie dlatego wylewasz frustracje na grupy, jak czegoś nie można mieć to trzeba to zochydzić, biedactwo.
    • lutsyfer Re: Odczarowanie 02.01.14, 15:51
      A ja zamiast ciplomatu uzylem rezonansu i zamiast mozgu i zwojow ujrzalem miliony kutasiskow
    • egzystencjalka Re: Odczarowanie 02.01.14, 23:03
      I wklejeczka, współczesne amerykańskie badania.......


      Ponieważ seksualność jest głównym spoiwem w pierwszym okresie
      małżeństwa, to wszelkie zaburzenia pojawiające się w tej materii na
      początku mogą okazać się rujnujące i jak pokazuje praktyka, takie są.
      Jak ukazują badania amerykańskie, programy (rządowe i kościelene)
      abstynencji seksualnej podniosły średnią wieku inicjacji seksualnej, a
      odsetek młodzieży szkół średnich współżyjących spadł o nawet 10
      punktów procentowych, to jednocześnie w tym samym czasie lawinowo
      wzrosła liczba młodych małżeństw chrześcijańskich z poważnymi
      względnie trwałymi dysfunkcjami seksualnymi. W niektórych parafiach i
      zborach nawet 9 na 10 małżeństw (to jest przecież aż 90%!) cierpi na
      zaburzenia seksualne. Tymczasem w środowisku studentów aktywnych
      seksualnie problemy tej natury występują z częstością od 7 do 18% a
      połowa z nich ma charakter przejściowy. Serwis www.religioustolerance.org
      przytacza badania, z których wynika, że liczba rozwodów w środowisku
      chrześcijan zaangażowanych religijnie jest ponad 50% większa, niż w
      populacji generalnej czy nawet wśród ateistów! Z wszechstronnych badań
      seksulogiczno-sądowych wynika, że podstawowym źródłem rozwodów (ponad
      70% przypadków) są trudności w pożyciu seksualnym. Takie dane muszą
      skłonić do myślenia i działania.

      Parafilie jako efekt uboczny przedmałżeńskiej "czystości seksualnej"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka