Dodaj do ulubionych

Oświecenie

28.11.19, 15:36

Samo słowo „Oświecenie” niesie w sobie owo pomieszanie, emocjonalnego ukojenia wiary spływającego niebiańskim światłem z ewolucyjnie rosnącą potrzebę rozjaśnienia rozumu czy wręcz jego oficjalnego odpalenia.

Zaskoczenie wywołane tym dość prostym (jak się wydaje dla niektórych - zbyt prostym) faktem że całe nasze życie wewnętrzne , wszystkie myśli - strzeliste idee oraz najczulsze wzruszenia czy te bardziej niegodziwe - są jedynie objawem aktywności schematów działających w naszym neuronalnym uposażeniu - przejętym od eonów pokoleń rozwijanych ewolucyjnie (przypadkowo ) w odpowiedzi na różnorodne zjawiska spotykające ten rozwój na kiedyś jałowej planecie przez miliardy lat - owo zdziwienie dla mnie jest niezrozumiałe . (czemu życie powstało -czemu tak się stało ? - to już inne pytanie - pytanie fascynujące - ale być może tylko dlatego się stało - bo mogło) oczywiście moje zdziwienie nie dotyczy tych którzy w swoim intelektualnym rozwoju przeszli na pozycje bardziej wysublimowane - mniej dogmatyczne - nie to zdziwienie także ich dotyczy - bo i u nich ten błąd poznawczy istnieje - głębiej ale jednak ontologicznie.

Konieczność poszukiwania ojców/matek tego nieoczekiwanego ,w skali kosmosu , biologicznego „rozwoju” życia - wydaje się „naturalne” - tzn. szukanie innych „rodziców” - poza biologią (czyli chemią i fizyką) oraz myślą rozwijającą się w dialogu między ciałem - umysłem i środowiskiem.
(Istnieje możliwość, że pewne składniki potrzebne do zainicjowania życia spadły z kosmosu - co niczego , jeśli chodzi o mechanizm powstania - nie wyjaśnia - jedynie dodaje jeszcze więcej czasu na rozwój)

Wydaje się - że tym co najtrudniej zrozumieć w tej naukowej/naturalistycznej konstrukcji tłumaczącej nasze istnienie - są owe potrzebne ewolucyjnie - miliardy lat - znacznie wykraczające poza zdolność wyobraźni zrodzonej w tych właśnie - nieprzebranych i przytłaczających przestrzeniach czasu.
(osobiście uważam że nie doceniamy szybkości procesów ewolucyjnych -szczególnie w mikro skali - elastyczność organizmu okrutnie trenowanego przez eony pokoleń także przerasta naszą wyobraźnię.)
Przeciwstawienie się entropii to nasze biologiczne bohaterstwo (chwilowe ale znaczące)


Tu sami sobie( być może - jak mówi jedna z postaci „Rejsu” - to ten odwieczny problem bycia jednocześnie twórcą i tworzywem ?) w obliczu tragedii śmierci -przychodzimy z pomocą zabezpieczając poczucie sensu wybiegiem ( konieczny dla dobrostanu organizmu) mechanizmu „świadomości” - która w miejsce zrozumienia podsunęła naszemu poznaniu - niezrozumiałą istotę - na tyle wielką i tak wspaniałą - by stała się wystarczającą i odpowiednią dla naszych strachów i ambicji - ten mechanizm naszego ciała wydaje się (tymczasowo?) skuteczny.
Przyjął się i zadomowił w umysłach bo był prosty i „zabezpieczając obrzędami nieśmiertelność” już spokojniej pozwalał zająć się po prostu życiem.

[Ten pierwszy pomysł naszego niedojrzałego poznania : skoro my mamy moc tworzenia myśli czy przedmiotów to owa wielka istota też ją musi posiadać - ale o ile większą i wspanialszą zdolność do tworzenia światów i nas samych a jeśli nas stworzyła - to chyba nas lubi? Jeśli jest wspaniała to i my też choć trochę jesteśmy wspaniali— kolejne pocieszenie.]

Dalej - Jak powstało rozróżnienie na tych którzy -w jakiś sposób przerastając „współplemieńców” zrozumieli korzyści płynące ze ślepej wiary i umiejętnie wykorzystywali ów strach ( terapeutyczne właściwości wiary czy ambicję przyduszoną krótkim życiem)- czyli jak dokonał się podział na kapłanów i wierzących w owych kapłanów jako tych którzy mają dostęp do świetlistej istoty.

Ceną - za to uspakajające sens uczucie - było podporządkowanie tym którzy zgodnie z gatunkowymi skłonnościami nauczyli się wykorzystywać ową wiarę tym bardziej - że była ślepa - co znacznie ułatwia zadanie. (stąd może ten brak zaufania do organizacji np. państwa bez silnego przywództwa - choćby to miał być jakiś kurdupel).

I tak to trwało i trwało - z niewielkimi wyjątkami (tu rzecz jasna niepoprawnie upraszczam) aż do Oświecenia - około dwustu pięćdziesięciu lat temu. Czym było Oświecenie - niespodziewanym powolnym upadkiem zabobonu - przypomnieniem antycznych wzorów poznawania - wykorzystaniem buntu uciśnionych przez kościół - buntem rozumu nielicznych - czy owym mitycznym „odczarowaniem świata” a być może owym nie mniej mitycznym „rozwojem” na który po prostu przyszedł odpowiedni czas? I czy Oświecenie działa - czy się rozwija - i czy my i nasza cywilizacja także jakoś brniemy do przodu ? (definicja -„do przodu” : czy jako gatunek jesteśmy szczęśliwsi i bezpieczniejsi niż przed Oświeceniem)

(może na początek nie zajmujmy się zmianami emocjonalnymi - bo tu jak zwykle - małpy czyli nerwowe szarpanie kierownicą a nierzadko jazda bez trzymanki do tyłu w „chwalebną historyczną przeszłość” ).


Pomijając ten przydługi wstęp (który oczywiście można pominąć) - pytanie brzmi czy Oświecenie działa?

--
Groucho : No Ravelli – proszę iść trochę szybciej.
Chico : A po co się tak spieszyć - szefie? Przecież donikąd nie idziemy.
Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze.
Obserwuj wątek
    • krytyk2 Re: Oświecenie 01.01.20, 21:21
      ani ten obszerny i niewiele wyjaśniający wstęp ,ani podawane niektóre sensy poj oświecenia nawet na milimetr nie przybliżają odpowiedzi na owo enigmatyczne końcowe pytanie.filozofia stosowała rożne inne określenia do scharakteryzowania intuicyjnie stosowanego tu pojecia.I te pojecia-świadomość,umysł ,rozum ,intuicja,logos chyba w bardziej adekwatny sposób opisywały zjawisko niz słowo wytrych -"oświecenie".
      Także zawoalowany antyreligijny watek przytaczajacy jeden z wielu argumentów przeciwko sensowności funkcjonowania wiary,nie powala swoją finezją.Brakuje mi np problemu bezradności ludzkiego rozumu w kwestii powstania wszechświata a także jego funkcjonowania na poziomach coraz bardziej podstawowych - obserwując zakłopotanie wszystkich najwybitniejszych fizyków współczesnych ,którzy "im głębiej w las w chodzą ,tym wiecej drzew widzą.."
      • scand Re: Oświecenie 02.01.20, 10:16
        Oświecenie było jednak zmianą jakościową w pojmowaniu świata, od czasu jego zwycięstwa rozum stał się najważniejszą instancją rozstrzygającą. To że również rozum może wieść na manowce to inna sprawa, jednakże bez wątpienia kolektywny ludzki rozum udowodnił swoją wielką zdolność przekształcania świata. Co do genezy świata pewnie nigdy nie zrozumiemy wszystkiego, co to w sumie nie jest nasz problem i nie dla rozwiązywania takich problemów został mózg stworzony. I tak zdumiewające jak mózg stworzony do polowania, tropienia, budowania schronienia itd potrafi również tropić abstrakcyjne problemy świata.
        • krytyk2 Re: Oświecenie 03.01.20, 22:06
          dzisiaj widać jak słabe było to wszystko co ów -jak to określiłeś- kolektywny rozum wymyslił.Totalne rozchwianie równowagi na Ziemi,zniszczenie środowiska naturalnego,zaburzenia równowagi klimatycznej.Już wczesniej bodajże Ditfurth stwierdził,że człowiek -odwrotnie niz pozostałe zwierzęta -działa racjonalnie jako jednostka ale totalnie nieracjonalnie jako gatunek.I tak jako jednostki potrafimy sprawnie zapolować na mamuta ,az do ostatniej sztuki na kuli ziemskiej ale jesteśmy kompletnymi debilami jeśli chodzi o zachowanie bezpiecznej homeostazy w środowisku.Nasze zdolności poznawcze ,jesli chodzi o cały system niezliczonych oddziaływań w środowisku ,w którym zyjemy,są mniej niz nikome.dopiero teraz zaczynamy sobie uswiadamiac,ze brak tylko jednego rodzaju owada/pszczoły/ czy grzyba,moze spowodować upadek cywilizacji ludzkiej jaka znamy.Więc jaki jest ten nasz rozum ,który nie widzi tego co stanowi podstawe naszej egzystencji gatunkowej?!Hasło religijne -"czyńcie sobie ziemię poddana " jest z tego punktu widzenia totalną bzdurą i niebezpiecznym credo ,ktore doprowadziło nas do końca cywilizacji ludzkiej,takiej wlasnie cywilizacji-opartej na instrumentalnym zastosowaniu rozumu.
    • mu_ndek Re: Oświecenie 04.01.20, 00:06
      krytyk2 napisał:

      Brakuje mi np problemu bezradności ludzkiego rozumu w kwestii powstania wszechświata a także jego funkcjonowania na poziomach coraz bardziej podstawowych - obserwując zakłopotanie wszystkich najwybitniejszych fizyków współczesnych ,którzy "im głębiej w las w chodzą ,tym wiecej drzew widzą.."



      Czy owo „zakłopotanie”? fizyków cieszy Cię ? - czy raczej zdajesz sobie sprawę – że jesteśmy młodym gatunkiem z niemałymi osiągnięciami i jeśli nie ugrzęźniemy w przesądach i mitologiach to nadal będziemy poznawać ten fascynujący wszechświat. Czyżby metodologia nauki była Ci nieznana? Tylko mitologie mają jasne i jednoznaczne odpowiedzi - co zapewnia im ciągle popularność oraz nihilizm poznawczy wyznawców.

      Ps. Twoich komentarzy nie będę komentował (rzecz jasna do czasu) bo mi się nie chce.

      Lokalnie dość ciężko mówić o rozwiniętym Oświeceniu - historycznie nasze polskie Oświecenie wyglądało słabo i tak chyba zostało. Niemniej jednak jestem optymistą - a Ty? Może jednak rozum zacznie być ważny?

      (Oświecenie to zasadniczy przełom – to ważny etap rozwoju gatunku ale jak to czasami bywa – nie wszyscy się załapali. Pytam o Oświecenie bo to najprostsze rozróżnienie i dość jasne – choć bywa skomplikowane i zróżnicowane na różnych obszarach – ale pytanie jest proste – działa czy nie ?


      --
      Groucho : No Ravelli – proszę iść trochę szybciej.
      Chico : A po co się tak spieszyć - szefie? Przecież donikąd nie idziemy.
      Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze.
      • krytyk2 Re: Oświecenie 05.01.20, 13:18
        Radykalnie różnimy się w ocenie roli rozumu w kształtowaniu życia człowieka na Ziemi.Wg mnie funkcjonuje zasada "im więcej rozumu tym gorzej dla gatunku ".Uważam, że racjonalne skądinąd odkrycia naukowe wcale nie przekładają się na racjonalność ich zastosowania w praktyce.Dwa główne grzechy ludzkości- Przyjemność i Wygoda-mają przemożną władzę nad wszelkimi zastosowaniami owych odkryć.To one powodują, że -w wymiarze jednostkowym- efektem są choroby cywilizacyjne,zwyrodnienia, kalectwo,przedwczesna śmierć,w wymiarze środowiskowym-zachwianie równowagi ekologicznej we wszystkich możliwych wymiarach.Na pytanie zasadnicze-czy jest możliwe żeby ludzie na stałe zrezygnowali z tych dwóch potworów na rzecz Rozumu,moja odpowiedź brzmi -Nie
        • mu_ndek Re: Oświecenie 06.01.20, 14:42
          Krytyk 2 napisał :
          "im więcej rozumu tym gorzej dla gatunku ".

          Na całe szczęście nie cały gatunek stosuje się do Twojej zasady – mimo - że nasze genetyczne skłonności czy raczej nasze nawyki mentalne nie są zbyt racjonalne a w grupie (stadzie hordzie czy innej politycznej bandzie) przypominamy – jak to określił „ K” z „Facetów w czerni”- bezmyślne przestraszone stado - to jednak rozwiązujemy nasze problemy a poznawanie zgodne z rzeczywistością (tzw. „prawda”) jest ewolucyjnie promowane – bo inaczej już dawno byśmy wyginęli nie rozróżniając prawdziwych zagrożeń – Droga Kallko .

          Następne proste pytanie – jaka jest alternatywa? Jeśli nie rozum to co?

          Szeroko cytowany D.Wootton w swojej książce (the invention of science) opowiada jak świat w roku 1600 rozumiał wykształcony anglik. To dość długi cytat ale smaczny i dotyczy Anglii – można się spodziewać, że na terenach polskich - irracjonalizm był dalece bardziej rozbuchany - choć pewnie bardziej przaśny (przypominam że „Konopielka” rozgrywa się po II wojnie a w 1600 roku dziewięćdziesiąt parę procent narodu to byli chłopi pańszczyźniani(czyli niewolnicy) .

          Wykształcony anglik w 1600 roku:
          „Wierzył w wilkołaki , chociaż tak się składa że w Anglii ich nie ma- wiedział że można je spotkać w Belgii. Wierzył że myszy rodzą się z niczego w stertach słomy. Wierzył we współczesnych czarodziejów. Widział róg jednorożca ,chociaż nie samego jednorożca. Wierzył , że ciało zamordowanego będzie krwawiło w obecności mordercy. Wierzył , że istnieje maść , która wyleczy ranę, jeśli natrze się nią sztylet ,który tę ranę zadał. Wierzył że można zamienić pospolite metale w złoto , chociaż wątpił ,czy ktokolwiek wie jak to zrobić. Wierzył że tęcza jest znakiem od Boga a komety zwiastują zło. Wierzył oczywiście, że ziemia stoi w miejscu , a słońce i gwiazdy obracają się wokół niej raz na dwadzieścia cztery godziny itd. Itp.”

          Mniej więcej po stu kilkudziesięciu latach Anglicy już w dużym procencie nie wierzyli w te fantastyczne uzasadnienia my w 1795 zniknęliśmy z mapy europy w dużej mierze z własnej winy – i tak to trwało aż do roku 1989 kiedy zaczęła się gospodarcza „złota era” (pierwszy raz w historii nasze państwo zaczęło doganiać gospodarki rozwinięte których ów rozwój zaczął się w oświeceniu}.

          Po trzydziestu latach jakiś kurdupel zaczął nas cofać i jak tu nie wracać do Oświecenia? Bez przerobienia tego etapu – chyba nie damy rady. Więcej rozumu!

          W 1784 r niezawodny Kant napisał – „Oświecenie to wyjście człowieka z zawinionej przez niego niedojrzałości gnuśności i tchórzliwości” z jaką poddał się „dogmatom i formułom” zwierzchności religijnej lub politycznej.
          I jeszcze jedno z Kanta – „odważ się posługiwać własnym rozumem” – to już bardziej ryzykowne bo skierowane do tej części narodów które nie przerobiły Oświecenia i rozum uważają za zbędny i wymagający niepotrzebnego wysiłku – skutkuje ruchami antyszczepionkowymi , płaskoziemcami i kreacjonizmem lub kaczyzmem.

          Ps Mam oczywiście nadzieję - że jednak w dyskusji - zawiesisz Swoje prawo minimalizujące rozum i będziemy używać argumentów racjonalnych (czyli z rozumu) bo jak się pewnie domyślasz inna dyskusja nie ma sensu. Co do Twojej wyliczanki tych potwornych skutków wykorzystania rozumu – wystarczy spojrzeć i porównać różne statystyki – może jeszcze znajdę na to czas.


          --
          Groucho : No Ravelli – proszę iść trochę szybciej.
          Chico : A po co się tak spieszyć - szefie? Przecież donikąd nie idziemy.
          Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze.
          • krytyk2 Re: Oświecenie 06.01.20, 21:20
            Ja mogę sensownie mówić jedynie o Logosie panującym we wszechświecie,w tym -w naszym świecie ziemskim.Bezwzglednie - o prawach fizyki,chemii,biologii...Warunkowo-o prawach psychologicznych, socjologicznych.,behawioru zwierząt.Twierdze,że znamy ich mały wycinek/mówiąc ilościowo/a mówiąc jakościowo-e ogóle ich nie pojmujemy-co najmniej pod kilkoma względami:nie znamy wszystkich elementów oddziaływających na system/jakikolwiek-subatomowy,biologiczny..itd/a brak zrozumienia choćby jednego elementu powoduje brak zrozumienia w ogóle.Po drugie-mysle że obowiązuje zasada gnoseologiczna fizyki cząstek elementarnych mówiąca o tym, że nasze makronarzędzia wpływają w sposób istotny na badany nimi subobiekt.Do tego stopnia ,że nie wiemy czy badamy obiekt masowy czy też falowy.To co wyszło na poziomie supermikro,jest wg mnie obowiązujące w relacjach z obiektami supermikro/galaktyki,gwiazdy,czarne dziury,w końcu-wszechswiat/. Pozwolę sobie na ekstrapolację tego wniosku także na tę sferę rzeczywistości,która pozornie"pasuje" rozmiarami do wielkości naszego szkiełka i oka:nie da się obiektywnie i prawdziwie/patrz punkt dotyczący pominięcia choć jednego elementu systemu.../
            • krytyk2 Re: Oświecenie 06.01.20, 21:29
              Piszę na telefonie,więc nie widzę całości tekstu,stąd wypadnięcia myśli i ich zapisu.Oczywiscie miało być supermakro.I dokończenie zdania:"nie da się.....rozpoznać rzeczywistości z "naszego" poziomu.Chce też zadeklarować,że z wiary jestem freudystą i /dodatkowo/uważam, że pierwszą zasadą w życiu człowieka jest zasada przyjemności i żadne rozpoznawalne przez jednostkę zależności przyrodnicze czy społeczne,nie są w stanie zmienić jego zachowań na tzw dłuższą metę
            • kalllka Re: Oświecenie 06.01.20, 21:49
              Spełnia, a nie wykorzystuje, oczywiście...
              Witam krytyka jako phonewritera... ciekawa jestem jego opinii, bezposrednich obserwacji, a nawet i poważnych behawioralnych wniosków wyciągniętych podczas użytkowania zminimalizowanej przez file-expressji.
              • krytyk2 Re: Oświecenie 06.01.20, 22:09
                Oczy mi wychodzą z orbit...i już tu mam łatwy dowód na nieprzystawalność obiektu i obserwatora i niekoherentnosc wniosków tak wysuwanych smile)))))
        • scand Re: Oświecenie 07.01.20, 18:22
          "Na pytanie zasadnicze-czy jest możliwe żeby ludzie na stałe zrezygnowali z tych dwóch potworów na rzecz Rozumu,moja odpowiedź brzmi -Nie"

          Jeżeli nie
          znaczy to
          że będzie źle sad
          • krytyk2 Re: Oświecenie 07.01.20, 23:33
            Scandzie, widać już gołym okiem że jest źle,a będzie znacznie gorzej.Część ludzi,zwl czołowych polityków nie chce słyszeć o zmianach klimatu .A przecież to od nich zależy gdzie zostaną przesunięte środki wspólne.Demokracja zawiodła a była jedyną szansą,światełkiem w tunelu.Gdzie nie spojrzysz,rządzi tani populizm,z kretynami Trumpem i Kaczyńskim na czele
            • kalllka Re: Oświecenie 08.01.20, 15:00
              Aj waj.. myśle, ze ...”znacznie gorzej” to sytuacja przejściowa. Wedle mnie, fonwriterki, sprawa w rozumieniu czyli języku. Nie wiem jakbyś skomentował krytyku taka oto informacje: Klimat zmienia się ponieważ klimat polityczny się zmienia. Wyglada na to ,ze ciężar odpowiedzialności politycznej wynika z podziałów geograficznych; To tak jakby środek ciężkości ziemi wynikający z ekliptyki ziemskiej nagle, /dzięki oświeceniu ?/ przesunął się w kierunku politycznej odpowiedzialności „zielonych i niebieskich” / czakry serca i gardła - / północnej półkuli za nabrzmiała czerwienią czakre ziemskich korzeni- półkuli południowej.
              Wygląda na to, ze mamy sterowany internetem / bliskowschodni internet things/ „bipolar disorder” geograficzna wojnę hybrydowa, w której bronią jest ziemski klimat-pogoda..ducha.
              Dla mnie, najważniejszym, odbudowa sprawnej bezwinnej komunikacji- hydrodynamiki i przywrócenie żywego koloru. indygo.
              • krytyk2 Re: Oświecenie 08.01.20, 15:44
                Miliony ton masy już ruszyły.Prady morskie regulowane temperaturą i miejscem parowania, zmieniają kierunek ,czy zatrzymują się.Deregulacja,będąca przyczyną niesłychanych zjawisk w określonych miejscach, doprowadzi do nowego układu sił przyrodniczych i ten nowy model niekoniecznie da się zaakceptować przez człowieka/bo co się da zrobić jeśli pula opadów zogniskuje się -powiedzmy- na 10 proc a nie-50/.Waga decyzji politycznych związana jest ściśle z procentowym udziałem poszczególnych podmiotów w odpowiednim produkowaniu problemu.Ale ,jak napisałem,machina ruszyła i jej skutków nie da się cofnąć: raz rozpuszczone wody lodowcowe nie dadzą się z powrotem wtłoczyć w góry lodowe na biegunach
                • kalllka Re: Oświecenie 12.01.20, 11:21
                  Gdybym .. „miliony ton masy„ .. co to,..ruszyły, jak armia sowiecka pod Stalingradem zmieniła na lodowce Antarktydy.. tym samym obrała mniej radykalny ton opowieści o zmianach na ziemi, to czy moja byłaby tak interesująca w sensie marketingowym oczywiście, jak twoja? Nie.
                  A tylko dlatego, ze Ty- jako męski przedstawiciel gatunku- mężczyzna oraz homo- internetus, masz więcej k- zasięgu, zasobów i doświadczenia w prowadzeniu i przejmowaniu kluczowych zasobów, w języku polskim.

                  Proszę byś nie brał moich słów jako zarzut, a np jako próbę odbarczenia, zamrożonego przez ignorantow, języka.
                  Znalezienia właściwego, który rozpuści blokady interpretacyjne -przebije się przez miliony ton/ lodowatych słów/ odzyska właściwe, myślące; międzyludzkie połączenia.
                  O jeszcze jedno proszę, jako zes użytkownik phone’a byś spróbował pisząc- założyć, ze to małe urządzenie, bez twojej świadomości- korzysta z różnych politycznie, agend agentów, oraz, ze obsługujący je, po polskiej stronie na pewno, to zwykli, nieprzeszkoleni, strażnicy / np więzienni z doświadczenia Zimbardo/
                  A propo tego ostatniego oraz przenoszenia interesujących „wątków”, bardzo ciekawym przykładem- odmiennej interpretacji syndromu-posłużył się jeden z naszych kolegów, w wątku na Aquanecie...
                  Na pewno szybko skojarzysz-znajdziesz właściwa intencje ; to oryginalny-bazujący na abstrakcji /humorze/ inteligentny tekst
      • kalllka Re: Oświecenie 06.01.20, 11:59
        Nie funkcjonuje. . Dlaczego?
        Krytyk, dobrze
        uzasadnił „tego” nie funkcjonowania ; jako ze pojmowanie świata / przez jednostkę- human/ nie
        przekłada się bezpośrednio na funkcjonowanie bialka.
        Jak widać z powyższego, wsiadłam na swojego ulubionego mustanga.. i według mnie, moich środowiskowych /fizjologia-kulturauncertain kryteriów rozumowania, wyglada na to, ze rozumowanie= oświecenie, nie jest typowym /ewolucyjnym?/ procesem dziedzicznym, którym łatwo ulegamy.
        Moze to oświecenie którego trzymasz się jak mapa gałęzi z drzewa genealogicznego, muniou, to próba określenia w dostępniejszy sposób, masy infornacyjnej, czarnej kosmicznej dziury?
    • krytyk2 Re: Oświecenie 28.01.20, 19:40
      paradoksalnie,dzisiaj,kiedy rozum i nasze "oświecenie' pozwala nam o wiele bardziej i mocniej niz kiedykolwiek dostrzec całość zjawisk ,ich istotę a także prześledzić rozwój od początku do końca,widzimy ostrzej ograniczenie i klęskę rozumu.Wszystkie rozsądne przewidywania szlag moze trafic w jednej sekundzie ,kiedy kometa,która teleskopy widza już dziś z milionów kilometrów,obierze tor lotu kolizyjny z torem Ziemi.Miliony a nawet miliardy racjonalności osobowych nie będą juz mogły toczyć swych mądrych dyskursów.A jak to się ma z rozszerzająca sie obecnością koronawirusa,który za chwile może spowodować pandemię wykaszającą miliony ofiar?
      Wspaniali czytelnicy Goethego,słuchacze Mozarta oficerowie SS rezydujący po pracy w Auschwitz tuż za obozowym płotem -czyz nie byli do bólu racjonalni,ba -uczuciowi?
      Równiez paradoksalnie-wiara ,która w czasach średniowiecza ,czy nawet póżniejszych dawała jasną racjonalną perspektywe sensu wiecznego istnienia jednostce,podmyta dzisiejszym powszechnym procesem niewiary odbija sie również czkawką irracjonalizmu.
      • krytyk2 Re: Oświecenie 28.01.20, 20:43
        oświeceniowy a potem modernistyczny racjonalizm chciałby widzieć wszędzie linearny rozwój,postęp ekonomiczny i przyrastanie dobrobytu i powszechnej szczęśliwości, sam doprowadził do swojego zaprzeczenia.Okazało sie ,ze kazdy proces ma swoja faze wzrostu ,ale po nim następuje destrukcja i upadek.Rewolucja technologiczna uwydatniła te prawde jeszcze bardziej.Nowy model smartphona starzeje sie w ciągu kilku dni,firmy jak meteory powstaja i upadają,przecietny mieszkaniec USa kilkanaście razy w zyciu zmienia miejsce zamieszkania ,pracę,często jej rodzaj.racjonalne staje sie nic nie zakładać jako pewnik,racjonalne staje sie byc nieracjonalnym
      • scand Re: Oświecenie 12.02.20, 15:58
        Czy można zatrzymać ciągłe zmiany? Czy będzie jeszcze generacja ludzi na ziemi żyjąca w podobnych warunkach jak generacja ich rodziców? Rozum rozhuśtał wszystko i zapętlił sprzężenia wszystkiego z wszystkim.. takie nadreagowanie - niebotyczne rozszerzenie spektrum bodźców ( jeden byt powiedzmy ten w Polsce jest powiązany z jakimś innym w powiedzmy Australii, lokalność sprzężeń jest zniszczona raz na zawsze - tego właśnie dokonał kolektywny oświeceniowy umysł ludzki) musi prowadzić do wzrostu energii i temperatury tej potencjalnie wybuchowej tkanki ludzkiej..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka