12.01.14, 16:56
Smutek. Taki przejmujący, taki który był z nami od zawsze (od kiedy pamiętamy). Wyłażący w postaci wszelkiej maści chorób psychosomatycznych.

Czy ktoś z Was to przerobił?Jeśli tak, to w jaki sposób i z jakim rezultatem?
Obserwuj wątek
    • hansii Seweryn lubil ten smutek 12.01.14, 17:04
      ko.komo napisała:
      > Czy ktoś z Was to przerobił?Jeśli tak, to w jaki sposób i z jakim rezultatem?

      Seweryn lubil ten smutek bez przyczyny...
      a ja z nim go tesz :)
      www.youtube.com/watch?v=FhyPIYe9t4Y
      • ko.komo Re: Seweryn lubil ten smutek 12.01.14, 19:39
        urocze ;)
        Tak, wiem, że taki smutek jest bardzo twórczy, artyści są zawsze tacy rozdarci wewnętrznie, itd, itp.
        Tyle, że już mi się to zdecydowanie znudziło, chętnie bym coś z tym zrobiła.
    • nvv Re: smutek 12.01.14, 17:40
      tDCS mi pomógł i czasem wciąż pomaga.
      • ko.komo Re: smutek 12.01.14, 19:42
        A co to jest tDCS?
    • mona.blue Re: smutek 12.01.14, 18:09
      Mi pomogła duchowość.
      • ko.komo Re: smutek 12.01.14, 19:43
        Mona, ale duchowość pomogła Ci rozpoznać, zaakceptować smutek czy sobie z nim poradzić?
        • mona.blue Re: smutek 12.01.14, 20:50
          ko.komo napisała:

          > Mona, ale duchowość pomogła Ci rozpoznać, zaakceptować smutek czy sobie z nim p
          > oradzić?

          Wszystko razem, najpierw rozpoznać, potem zaakceptować jako niezbędny element rozwoju psychicznego i duchowego, a na końcu poradzić sobie, chociaż boje się, że te okresy smutku mogą jeszcze nawracać.
    • szaman.ka Re: smutek 12.01.14, 19:25
      A z czym wiążesz to uczucie smutku ? Jaka jest jego przyczyna. czy To wiesz ?
      • ko.komo Re: smutek 12.01.14, 19:41
        Nie wiem właściwie. Pamiętam, że jeszcze w wieku przedszkolnym byłam mega pozytywnym dzieckiem... Więc może stłamszenie przez rodzinę/ szkołę? NIe mam zielonego pojęcia.
        • szaman.ka Re: smutek 12.01.14, 21:55
          Myślę,że trzeba się dokopać do przyczyn. Potrzebna byłaby Ci terapia w nurcie psychodynamicznym podczas której dotrzesz do różnych emocji w sobie.Myślę,że tam niesiesz z sobą niezły bagaż różnych emocji,a nie tylko smutku.
          • ko.komo Re: smutek 12.01.14, 22:13
            Szamanko, czy uważasz że dotarcie do przyczyn zlikwiduje smutek?
            Mam wrażenie, że takie nieprzerobione emocje są gromadzone w rożnych częściach ciała. I tak, masz rację, było tego u mnie trochę. Smutek jest inny, wydaje mi się podstawą wszystkiego tak jakby.
            • szaman.ka Re: smutek 12.01.14, 22:21
              Samo dotarcie nie,ale gdy wydobędziesz te inne emocje i je wyrazisz to wtedy i smutek się rozproszy.
              A możesz napisać w jakim wieku jesteś? Gdzie te emocje w ciele odczuwasz.Czy czujesz je stale, czy też pojawiają się w jakichś określonych chwilach? Jesteś samotna czy żyjesz z kimś? rodzice,partner,mąż?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka