Dodaj do ulubionych

nieśmiałość

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.11.14, 22:41
Witam wszystkich! Piszę tu, choć nie wiem czy to odpowiednie forum. Całe życie należe do ludzi nieśmiałych, zawsze szara cicha mysza taka. W szkole czy na studiach, jak już poznałam ludzi wśród których przebywałam było ok, nie byłam duszą towarzystwa, ale jakoś tam funkcjonowałam. Problemy zaczęły sie po rozpoczęciu pracy. Dostałam stanowisko w korporacji, w zespole ludzi, który już od jakiegoś czasu ze sobą pracował. Moim największym problemem jest właśnie nawiązywanie nowych znajomości, podświadomie od tego uciekam, choć wiem, że nie powinnam w takiej sytuacji. I tak w zasadzie poza tym, że sie przedstawiłam większości osób i odzywamy się na poziomie formalnym to znajomości jakiejś głębszej nie ma. Zdawało mi się, że nasza współpraca przebiega normalnie, ale koleżanka dzięki której dostałam sie do tej firmy, a która pracuje w innym dziale powiedziała mi ostatnio, że ludzie gadają o mnie, że strasznie zadzieram nosa, że nie odzywam się do nikogo i wywyższam się :(. I strasznie mnie to przybiło, teraz sama nie wiem co zrobić, żeby ludzie zmienili o mnie zdanie. Przeciez nie zaczne nagle ze wszystkimi gadać jakby byli moimi kumplami... z resztą nie umiałabym tak :( ale nie chcę być uważana za taką osobę. Co mam zrobic? Poradźcie proszę.
Obserwuj wątek
    • anikssa Re: nieśmiałość 24.11.14, 18:51
      ojjj ja też całe życie mam problemy z poznawaniem nowych ludzi ;) nie ma nikogo w Twoim dziale z kim dałoby się nawiązac choć ciut bliższą relację? może mimo wszystko nie wszyscy są źle nastawieni i po nitce do kłębka jakoś może odnajdziesz się w zespole
      • ekspert_klinika.stresu Re: nieśmiałość 26.11.14, 23:19
        Jeżeli problem jest "od zawsze" i jest postrzegany jako problem i realnie utrudnia funkcjonowanie w pracy,to najwyższy czas coś z tym zrobić.Na rynku jest cała masa oferty coachingowej,warsztatowej,spotkań z osobami ,które pracują właśnie z takim problemem.Można również zasugerować przełożonym,że przydałby się taki warsztat w pracy-nauka prezentacji,pracy w zespole itp.Zofia Lorens-Litka internistka/Klinika Stresu
        • Gość: paniN Re: nieśmiałość IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.11.14, 20:16
          No ale czy ja wiem czy to taki problem? Chyba taka natura, że jestem nieśmiała, nie wiem czy cokolwiek da się zrobić z charakterem.
    • pyk-nik Re: nieśmiałość 27.11.14, 16:21
      spróbuj bardziej się uśmiechać do ludzi :) czasem taka mała rzecz potrafi zdziałac cuda :)
    • cetherena Re: nieśmiałość 04.12.14, 18:51
      Korporacje to często wyścig szczurów i prawa stada, czyli ludzie trochę inni od większości mogą liczyć raczej na zdziwienie niż zaciekawienie.
      Być może najlepszym wyjściem jest po prostu koncentracja na swoich obowiązkach i nie przejmowanie się tym, co kto powiedział. Nie ma ludzi, którzy podobają się wyszystkim :-)
      • europa277 Re: nieśmiałość 09.12.14, 19:09
        poczuj sie dobrze w swojej skórze ,a cały swiat sie do ciebie usmiechnie ...
    • ina.wicz10 Re: nieśmiałość 13.12.14, 16:20
      Za moich czasów nowy pracownik dawał tzw. wkupne, czyli stawiał kawę, herbatę i przynosił ciasto domowej roboty lub z bardzo dobrej cukierni. Wszyscy robili sobie chwilę przerwy, częstowali się i rozmawiali. Potem już było tylko lepiej. Proponuję Ci zaproszenie swojego działu na takie "wkupne". Powiedz, że jako nowy pracownik chciałabyś zaprosić wszystkich na mały poczęstunek. Przygotuj sobie kilka dyżurnych tematów, które poruszysz, gdyby rozmowa się nie kleiła i usiądź przy najbardziej ciepłej osobie, żeby Ci było raźniej. I uśmiechaj się częściej do ludzi, nawet jak jesteś zestresowana, to na siłę. Są też krople na nieśmiałość i odwagę "Kroplik lekarski". Życzę powodzenia.
      • jaybe Re: nieśmiałość 27.12.14, 15:11
        A co się będziesz spoufalać z tałatajstwem,które przy najbliższej okazji podłoży Ci nogę.To jest życie,każdy jest inny i ta różnorodność czyni życie ciekawszym.Dlaczego inność od razu musi oznaczać terapię?Trochę mi to pachnie Stanami,gdzie każdy człowiek musi być doskonały i z dużym biustem,bo inaczej operacja plastyczna.My w biurze rozmawiamy o wszystkim i nawet zeszło na takie tematy,że czasami sami śmiejemy się z własnej głupoty,a kiedy dostałem awans,zrezygnowałem z funkcji po kwartale,bo tłumaczyłem,że nie mogę przewodzić takiej głupiej grupie,a tak naprawdę nie chciałem siedzieć po godzinach i odwalać papierkowej roboty za nic.Teraz kumpel jest szefem,a każdy robi sobie co chce,ale mu pomagamy,żeby nie
        poszedł siedzieć za niedopełnienie obowiązków,on się stresuje,my żartujemy,gitara gra.Odnośnie Twojego tematu,na zewnątrz jestem nieśmiały,a naprawdę nie spoufalam się ze wszystkimi,bo przełamywanie lodów należy do obydwu stron,podwładny-kierownik i odwrotnie.W pracy powinno zachowywać się profesjonalne relacje,chyba że ludzie umawiają się po pracy na pogawętki czy kawę;zorganizujcie sobie wieczorek zapoznawczy,czy rozpoznawczy,przełamywania lodów:))))W pracy nie tłumacz się ze swojej nieśmiałości,bo to niczyja sprawa,dlaczego taka jesteś;dlaczego taka jesteś nie wie nikt....la la la.Amen
    • ekspert_klinika.stresu Re: nieśmiałość 29.12.14, 21:12
      Warto zadać sobie pytanie, co w tej sytuacji jest dla pani najtrudniejsze? Napisała pani o swojej nieśmiałości tak że zrozumiałam, iż ona sama w sobie nie jest dla pani ciężarem, proszę mnie poprawić jeśli się mylę, ale mam wrażenie że trudnością jest to jak panią oceniają koledzy z pracy. I tu znowu pojawia się pytanie czy wszyscy, większość czy kilka osób, a może tylko jedna? Należy się zastanowić czego by pani oczekiwała? Czy bycia powszechnie lubianą i akceptowaną, kosztem dużego wysiłku, czy może zaakceptowania faktu,że w dużej grupie ludzi trudno o sytuację w której wszyscy się akceptują, nie oceniają i nie plotkują na swój temat. Być może kompromisowym rozwiązaniem będzie to co radził ktoś wcześniej, nawiązanie nieco bliższej relacji z osobą lub osobami, które darzy pani nieco większą sympatią i zaufaniem. Polecam też sprawdzenie co oznacza dla pani ta sytuacja, czego najbardziej się pani w niej obawia, oraz określenie racjonalności tych obaw.
      Wszystkiego dobrego.
      Eliza Istynowicz/Klinika Stresu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka