Dodaj do ulubionych

Przywiązanie

13.09.04, 13:25
Po co tak przywiązujecie się do swoich nicków? Budujecie misternie obrazy
siebie, a potem wijecie się, gdy ktoś próbuje wytknąć wam niekonsekwencję w
głoszonych poglądach. O ile prościej było by, gdyby dyskusje prowadzić tu na
temat, a nie między przedstawicielami wrogich obozów. Przecież życie nie
wymaga od nas żelaznej konsekwencji, dzisiaj myślę tak, jutro doświadczenie
pozwoli mi spojrzeć na to z innej strony. Trzeba umieć korzystać z tej
wolności jaką daje nam możliwość wypowiadania się bez przyklejonej etykietki,
bez tego bagażu naszych poprzednich wypowiedzi, który gromadzimy i targamy po
forum. Wszystko, co gromadzi pamięć, to śmieci, życie płynie, zmienia nas.
Wchodzisz na forum i widzisz „znany” nick – a, to ten, co mu przeszkadza
czarny humor, czym może mnie zaskoczyć, nie będę czytać jego wypowiedzi.
Potem tworzą się koalicje, petycje o usunięcie z forum. To nie admini
ograniczają, ale sami siebie ograniczacie. Lubicie sobie wszystko
posegregować, potem układacie na półeczki, a na koniec dziwicie się, że jest
nudno. Znam takich, którzy spojrzą na człowieka i mówią: „ten wygląda na
trójkę dzieci”. I powstają wątki, w których do poglądów dorabia się „ciało”.
Zarzutem na forum jest nie trzymanie się jednego nicka. A ja nie chcę, żeby
ktoś wtłaczał mnie do szufladki, budował sobie mój obraz, składając dowolnie
moje słowa. Chcesz ze mną rozmawiać, spotkajmy się codziennie nowi, to jest
piękne, nic o mnie nie wiesz, otwórz oczy i... słuchaj, każdy jest
niezgłębioną tajemnicą, co dzień od nowa.


Obserwuj wątek
    • j_ar Re: Przywiązanie 13.09.04, 13:33
      a po co rozmawiac z kims kto ciagle zmienia zdanie, bo codziennie czuje sie
      taki nowy?.. jezeli wiesz, ze z kims na jakis temat sie nie dogadasz, to nie..i
      juz..nic na sile, a tak w kolko i w kollko to samo by bylo...
      • kotto4 Re: Przywiązanie 13.09.04, 13:38
        na ten temat się nie dogadamy, ale na inny może tak
        • j_ar Re: Przywiązanie 13.09.04, 13:39
          chwila..niech zmienie nicka ....

          ;)
          • kotto4 Re: Przywiązanie 13.09.04, 13:42
            ale temat został ten sam
            • j_ar Re: Przywiązanie 13.09.04, 13:46
              zmieniac nicki tylko po to aby zmieniac zdanie to po prostu taki mazgaizm, co
              jest strasznego w tym, ze ktos wykarze nam niekonsewkwencje? zdania nie wolno
              zmienic czy jak?.. ale zmieniac ciagle zdanie..oo.. to rozumiem, tutaj
              potrzebne sa rozne nicki aby ktos chcial z nami rozmawiac ;)
              • kotto4 Re: Przywiązanie 13.09.04, 16:39
                Nie chodzi o zmianę zdania na ten sam temat, tylko o tłumaczenie się z
                niespójności obrazu naszej osoby, tworzonego na podstawie naszych wypowiedzi.
                Ludzie budują sobie schematy i według nich klasyfikują innych – np.: mówiłeś
                źle o mojej matce, więc niczego dobrego po Tobie nie mogę się spodziewać.
                Zamykam się na Ciebie i to mnie ogranicza, bo mogę stracić coś cennego, co
                mógłbyś mi przekazać.
                • Gość: baba zona Re: Przywiązanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 16:46
                  Z takim ograniczeniem mozna sie spotkac zawsze i wszedzie - swiadomy dyskutant
                  stara sie go wyeliminowac, o ile oczywiscie chce z danej dyskusji wyniesc jak
                  najwiecej. Tobie chodzi o otwartosc - wiec o prawdziwe ludzkie wypowiedzi, a te
                  zalezne sa od tychze ludzi... Pointa: nie zwracaj uwagi na nicki - odbieraj
                  tresc!
                  :)
                • widz_kinowy Re: Przywiązanie 13.09.04, 16:47
                  kotto4 napisał:

                  > Zamykam się na Ciebie i to mnie ogranicza, bo mogę stracić coś cennego, co
                  > mógłbyś mi przekazać.

                  Same sedno.
                  Albo na odwrót - lubię Ciebie, więc Cię oszczędzę.

                  Sympatie i antypatie zniekształcają przekaz.
                • j_ar Re: Przywiązanie 14.09.04, 08:13
                  > Nie chodzi o zmianę zdania na ten sam temat, tylko o tłumaczenie się z
                  > niespójności obrazu naszej osoby, tworzonego na podstawie naszych wypowiedzi.

                  ale to wtedy dyskusja jest pelniejsza, pomiewaz znamy juz pewien poglad, badz
                  tez sposob rozumowania danej osoby, wtedy tez mozemy isc dalej w dyskusji,
                  omijajac kwestie przedyskutowane, badz tez wracajac do slow juz
                  wypowiedzianych...

                  > Ludzie budują sobie schematy i według nich klasyfikują innych – np.: mówi
                  > łeś źle o mojej matce, więc niczego dobrego po Tobie nie mogę się
                  >spodziewać. Zamykam się na Ciebie i to mnie ogranicza, bo mogę stracić coś
                  >cennego, co mógłbyś mi przekazać.

                  czemu sadzisz, ze ludzie sa tacy przewidywalni, ze jak juz znasz pare
                  wypowiedzi to od razu znasz czlowieka i mozesz albo sie otworzyc, albo zamknac
                  na jego slowa?
                  • kotto4 Re: Przywiązanie 14.09.04, 14:40
                    j_ar napisał:


                    > czemu sadzisz, ze ludzie sa tacy przewidywalni, ze jak juz znasz pare
                    > wypowiedzi to od razu znasz czlowieka i mozesz albo sie otworzyc, albo
                    zamknac
                    > na jego slowa?

                    Tak działa Twoja droga na skróty, która mówi, żeby nie tracić czasu na „kwestie
                    przedyskutowane”, a życie składa się z niuansów i może się zdarzyć, że w
                    dyskusji przyjmiesz coś w domyśle, co tylko Ci się wydaje, że dotyczy osoby z
                    którą dyskutujesz. Żeby tego uniknąć, musiałbyś za każdym razem pytać: „czy
                    dobrze Cię zrozumiałem?” Tylko bardzo, uważny rozmówca jest wstanie zostawić
                    kwestię bez niedomówień.

                    • j_ar Re: Przywiązanie 14.09.04, 15:06
                      porozumiewasz sie slowem, tak wiec nigdy nie bedziesz wiedzial co w glowie
                      twojego rozumcy siedzi i jakie ma wyobrazenie, mozesz jedynie zakladac co sobie
                      mysli, ale skupiac sie na pojeciach ogolnie znanych, w zaleznosci od
                      zainteresowan i wiedzy danych rozmowcow, i roztrzasac w kolko, czy dobrze sie
                      rozumiemy, jest wg mnie staniem w miejscu
                      • kotto4 Re: Przywiązanie 15.09.04, 07:29
                        A dokąd zmierzasz? Chcesz poznać kogoś? Sam mówisz, że „nigdy nie bedziesz
                        wiedzial co w glowie twojego rozumcy siedzi i jakie ma wyobrazenie,”. Obraz
                        innych jest „przefiltrowany” przez Ciebie.
                        Nie musisz wcale stać w miejscu, możesz próbować poznawać siebie.
    • zwierciadelko Re: Przywiązanie 13.09.04, 13:33
      kotto4 napisał:

      > Po co tak przywiązujecie się do swoich nicków? Budujecie misternie obrazy
      > siebie, a potem wijecie się, gdy ktoś próbuje wytknąć wam niekonsekwencję ....

      Siedzisz u mnie w szufladce "zabawni" ;-)
    • Gość: baba zona Re: Przywiązanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 13:36
      No wiesz, kto buduje, to pewnie wie po co... To daje pewne poczucie
      bezpieczenstwa - budujacemu i odbiorcy.
      To jedna strona medalu. Ale ta druga, o ktorej piszesz jest zapewna ta, ktora
      wybiera wielu sposrod bywalcow forum. Tez bardzo atrakcyjna, bo pozwala na
      wolne wyrazanie mysli i opinii, ktorych w innych (nie anonimowych)
      konfrontacjach nie mialaby prawa bytu ( m.in. z powodow, ktore przywolales/as).
      Stad tez - jak przypuszczam - czesta u forumowiczow tendencja do uzywania
      wielu nickow.
      A dorabianie cial do nickow... To bardzo jest ludzkie i charakteryzuje ludzi z
      wyobraznia :)
      • kotto4 Re: Przywiązanie 13.09.04, 13:41
        a po co wyobrażać sobie coś, co już jest?
        • Gość: baba zona Re: Przywiązanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 13:45
          To znaczy co juz jest ? Cialo? O to Ci chodzi?
          Wyrazilam opinie, ze przypisywanie nickowi jakiegos "ciala" - co sie wiaze z
          okreslonymi pogladami, jest normalna konsekwencja kontaktow na forum - to
          dzieje sie - niejako automatycznie - bo ludzie lubia "widziec" z kim rozmawiaja.
          • kotto4 Re: Przywiązanie 13.09.04, 13:58
            Ale jak można budować obraz kogoś na podstawie jego wypowiedzi? To przecież
            będzie fikcja. Właśnie nieumiejętność widzenia rzeczy takimi jakie są nas
            ogranicza. Co więc Cię interesuje, czy rozmowa z nim dla samej przyjemności
            wymiany poglądów, czy dla jego powierzchowności?
            • zwierciadelko Re: Przywiązanie 13.09.04, 14:12
              kotto4 napisał:

              > Ale jak można budować obraz kogoś na podstawie jego wypowiedzi? To przecież
              > będzie fikcja. Właśnie nieumiejętność widzenia rzeczy takimi jakie są nas
              > ogranicza. Co więc Cię interesuje, czy rozmowa z nim dla samej przyjemności
              > wymiany poglądów, czy dla jego powierzchowności?

              a na podstawie czego budujesz czyjs obraz w realu? Na podstawie poglądów,
              opini, wypowiedzi, czy na podstawie ilości piegów na nosie?

              Powierzchowności, jak sądzę masz na myśli wyglad- tu nie ma widocznej. Jest
              obraz psychologiczny osob ktore sie wypowiadają

              Jesli za chwilę zmienię nick i powiem Ci żes głupia pi...pi..pi... to tak
              naprawde nie bedziesz wiedziała czy jestes na tyle interesujaca dla mnie zeby z
              toba rozmawiac, czy robie sobie z Ciebie jaja.

              Ja mam inne podejscie do forum niż Ty.
              Mysle ze gdyby kazdy tak zmienial nicki aby wyglosic jakis poglad wogole by
              mnie tu nie było, bo byłby tu jeden wielki bełkot.
            • Gość: baba zona Re: Przywiązanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 14:37
              Pisze o tym, ze buduje sobie obraz czlowieka na podstawie jego pogladow - i to
              dotyczy tak realu jak i internetu. Natomiast ludzka wyobraznia niejako
              automatycznie "dorabia" sobie obraz zwizualizowany czlowieka/nicka, kiedy taka
              wymiana pogladow odbywa sie anonimowo. To jest wlasnie moje nawiazanie do
              tematu Twojego watku. Tak wiec przywiazanie do nicka moze miec dwojaka forme
              wyrazu.
              Natomiast rozmowa z kims na jakis temat bez "kontaktu wzrokowego" rzeczywiscie
              pozwala na lepsze skupienie sie na meritum sprawy - i tutaj przyznaje Ci racje
              :)
              • kotto4 Re: Przywiązanie 13.09.04, 16:45
                Pomyśl o pierwszym wrażeniu, jakie ktoś wywiera na Tobie (tak samo w realu jak
                i w necie), już prawie wiesz jaki on jest, już czujesz się bezpiecznie, aż tu
                nagle zdziwienie – nie zachował się tak jak bym się po nim spodziewała. Co
                robisz? Przebudowujesz całą wizję o tym człowieku, czy myślisz, że to tylko
                drobna rysa na opinii o nim. Tak czy tak nie dajesz mu szansy zaistnieć jako
                osobie reagującej w sposób tylko jemu właściwy. Jednocześnie siebie pozbawiasz
                możliwości ujrzenia go takim, jakim jest w istocie. Ograniczasz wolność, bo
                budując, jak piszesz „obraz czlowieka na podstawie jego pogladow” wtłaczasz go
                w jakiś schemat.
                • Gość: baba zona Re: Przywiązanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 17:04
                  Blad w zalozeniu - jesli dyskutuje, to nie wtlaczam w zadne schematy. Inaczej -
                  chce poznac. Czasami zna sie kogos cale zycie i dopiero jakies wydarzenie
                  powoduje, ze odkrywa sie go na nowo.... Tak wiec wszystko zalezy od
                  dyskutantow - czego chca, a nie czy dla kazdego tematu zaloza inna maske
                  (wystapia pod innym nickiem na forum).
                  Czyli jezeli chce kogos poznac - otwieram sie na niego.
                  • kotto4 Re: Przywiązanie 14.09.04, 14:24
                    Gość portalu: baba zona napisał(a):

                    > Czasami zna sie kogos cale zycie i dopiero jakies wydarzenie
                    > powoduje, ze odkrywa sie go na nowo....

                    Chodzi o to, żeby właśnie całe życie móc odkrywać kogoś na nowo. Kiedy mówisz –
                    „znam go” to już nie ma w Tobie ciekawości, to tak, jak zrobione zdjęcie,
                    które nigdy nie jest przejawem życia.

                    > Tak wiec wszystko zalezy od
                    > dyskutantow - czego chca, a nie czy dla kazdego tematu zaloza inna maske
                    > (wystapia pod innym nickiem na forum).

                    To prawda, jeżeli komuś zależy na prawdziwej wymianie poglądów, to nie ma
                    niebezpieczeństwa, że nowe nicki będzie traktował jak parawan, z tego samego
                    powodu też - nie musi się do nich przywiązywać.

                    • Gość: krish Re: Przywiązanie IP: 62.233.233.* 14.09.04, 14:32
                      i znowu po raz tysieczny na forum dyskusja zakonczyla sie sukcesem

                      skonkludowano,

                      ze tramwajem sie nie mozna ogolic
                      • kotto4 Re: Przywiązanie 14.09.04, 15:04
                        Ale za to uczesać
                        wcale
                        :)
                      • kotto4 Re: Przywiązanie 15.09.04, 07:30
                        I tylko tyle? Było tam jeszcze coś po drodze. Czasami sama droga jest
                        cenniejsza od celu. Dopóki mnie to bawi, a innych nie krzywdzi, powędruję
                        trochę.
                        • Gość: krish Re: Przywiązanie IP: 62.233.233.* 15.09.04, 08:25
                          alez wedruj


                          to nie jest zabronione konstytucyjnie
    • ziemiomorze Re: Przywiązanie 13.09.04, 15:36
      Obojetnie od teorii niektorych (uklon), rozmawiaja na forum nie boty, ale
      ludzie. A ludzie maja to do siebie, ze lubia albo nie lubia; w trakcie dyskusji
      nawiazuja sie sympatie i antypatie, i to jest rownolegle z dyskusjami na temat.
      Gorzej, jesli staje sie 'zamiast'.
      zet

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka