Dodaj do ulubionych

Satysfakcja w zyciu

05.05.17, 19:27
Co Wam daje satysfakcje w życiu?
Obserwuj wątek
    • magall Re: Satysfakcja w zyciu 05.05.17, 20:53
      Pochwała, nagroda
    • mona.blue Re: Satysfakcja w zyciu 06.05.17, 20:19
      Może lepiej byłoby co Wam daje zadowolenie w życiu?
      • magall Re: Satysfakcja w zyciu 06.05.17, 22:52
        pytanie dobre, tylko głupio tak sie przyznać że nas realny zysk pocIąga, trzeba to zakamuflować
        • mona.blue Re: Satysfakcja w zyciu 07.05.17, 13:12
          Co to jest realny zysk?
          • magall Re: Satysfakcja w zyciu 07.05.17, 22:04
            nagroda rzeczowa, uznanie, poczucie wyższości, ludzie mają to w genach, skrypt który kazdy z nas usilnie świadomie lub nieświadomie realizuje.Jak człowiek nie ma się siły wybić, to będzie nogi podstawiać tym co się wybili. Śmiech że to kogoś a nie mnie podgryzają kleszcze to tez paniczny pęd do wyższosci, górowania nad innymi. Satysfkacja to coś przeciwnego do poczucia ze jest się w tyle, ze jest się nieuznanym, atakowanym, tykalnym.
            • magall Re: Satysfakcja w zyciu 07.05.17, 22:10
              ale możemy tu słodko memłać, że ach jak kwiatki na balkonie rozkwitną i podleci pierwsza pszczoła to to to na co nasze serce czeka, to jest oszukiwanie siebie, pszczoła i kwiatek to tylko dodatek:) do codziennosci co by znośna była, a sensem życia niestety jest ściganie
    • nvv Re: Satysfakcja w zyciu 07.05.17, 11:16
      Miewam okresy anhedonii (nic nie sprawia przyjemności), jakoś do tej pory je przetrwałem.
      Jedna z nielicznych aktywności jaka sprawia mi pewną przyjemność, to programowanie (czegoś sensownego, co się potem przydaje, usprawania jakoś życie/funkcjonowanie, oszczędza czas, itp.). Lubię czytać rozwijające książki. W ostatnich latach czytam dużo filozofii, szukam jakiś sensownych wskazówek od przeszłych pokoleń o tym jak dobrze żyć. Wspomnienia i wnioski tych którzy przeszli skrajne doświadczenia (np. w obozach koncentracyjnych) też dały mi dużo do myślenia. Kiedyś lubiłem latem jeździć rowerem po lasach z słuchawkami na uszach i adrenaliną. Teraz lubię słuchać w lasach śpiew ptaków i podziwiać przyrodę. Uczę się dzikich roślin (m.in. jadalnych). Czasami pewną przyjemność sprawia mi bycie z kimś przyjaznym, wymiana myśli, ideii; nawet zwykła obecnosć obok, szczególnie kobiety (jako że jestem mężczyzną). Największą przyjemność w ostatnich latach sprawiły mi czasem kobiety zwykłym gestem, nieoczekiwanym, a miłym. Np. gdy tak po prostu się przytuliły na chwilę, co odebrałem jako wyraz aprobaty, sympatii. Zresztą ogólnie nieoczekiwane, wręcz zaskakujące, a miłe gesty ludzi bywają przyjemne. Czasem czuję się jak we wrogim świecie, w którym prawie każdy próbuje wyszarpać coś od drugiego. Nawet idąc do lasu, trzeba liczyć się z tym że przyczepi się jakaś pijawka jak np. kleszcz. Miłe jest gdy jesteśmy dla siebie mili, tak po prostu.
      • arjanii Re: Satysfakcja w zyciu 07.05.17, 17:40
        Zdarza sie, ze preferencje zmieniaja sie... mozna polubic las, pikniki i klescze czy oijawki. Ja czasem jade do lasu na grzyby, ale ubieram wtedy taka czaoke chroniaca przed pijawkami. Coz mi pisac na ten temat, gdy pisalam o muchach zlatujacych sie do bbq bylam najgorsza, tak wtedy lubilws pijawke
        • magall Re: Satysfakcja w zyciu 07.05.17, 21:52
          może i lubił pijawki ale nie na sobie, nie pamiętasz? a z tym g to przegieliscie wtedy, po co to wspominać, ani jemu ani tobie przyjemnie z tym nie jest
          • arjanii Re: Satysfakcja w zyciu 08.05.17, 17:30
            Moze nie na sobie a pod soba... ale czy dzis ma to jakiekolwiek znaczenie, raczej nie
            • nvv Re: Satysfakcja w zyciu 09.05.17, 18:37
              Szczerze mówiąc, nie wiem o czym piszecie ani kim jesteście. Arjanii kojarzę z ataków na Ducha, po których robi mi się przykro, ale nie znam szczegółów, czytam wybiórczo i rzadko; i to zasadniczo nie mój konflikt, nie wiem o co chodzi, to się nie mieszam. Magall bywa zabawna. Pewnie któraś z Was to Brygada_ww, może gdzieś tu jeszcze pod jakimś nickiem jest Malwi? Nie nadążam za Waszymi zmianami nicków, niestety. Mógłbym spędzać więcej czasu na forum, czytając wszystko i robić dochodzenie kto jest kto, ale nie chcę mi się. Zresztą kiedyś chodził mi po głowie pomysł, aby na forum nicki były ukryte — abyśmy skupili się na meritum myśli, które sobie przekazujemy, bez udziału ego.

              Każde życie w jakimś stopniu jest pijawką. Życie żywi się życiem. Jednocześnie relacje ewoluują w kierunku symbiozy (obustronna korzyść) raczej, bo to ma zwyczajnie sens — w interesie biorcy jest, aby dawcy układało się dobrze. Może poza sytuacją, w której jest za mało zasobów, aby utrzymać przy życiu wszystkie organizmy. Hmm. Ostatnio analizowałem liczebność populacji w krajach biorących udział w wojnach. Prawie zawsze rosła wyraźnie przed wybuchem konfliktu, konflikt zmniejszał liczebność, a potem ludzkość dalej swoje, jakbyśmy nie potrafili wyciągnąć wniosków i opanować swoich instynktów.

              Myślę, że największą satysfakcję można odnosić z robienia czegoś dobrego dla innych (i dla siebie jednocześnie). Z poczucia, że swoim bytem przyczyniło się jakoś do tego, że ten ludzki świat (malutka część całego świata) zostawiło się odrobinkę lepszym, a przynajmniej dokonało się ku temu starań; a przynajmniej starało się nie spierniczyć jeszcze bardziej zastanego stanu.
              Jeśli człowiek czuje się obcy w tym świecie, jako jednostka, która umrze/zniknie, to trudno jest faktycznie dbać o obcych. Jeśli człowiek się utożsamia ze światem, chociaż z ludzkością, to naturalnie jakoś to wychodzi: poczucie troski również o innych, wychodzące z głębi serca. Ja umrę. Ty umrzesz. Ale my, ludzie, żyć będziemy. Jeśli się opamiętamy.

              Tym filozoficznym akcentem żegnam się z Wami na tym forum, bo i tak tu się zasiedziałem o kilka lat za długo.
              Dziękuje za wspólnie spędzony czas. Pa.
              • magall Re: Satysfakcja w zyciu 09.05.17, 20:13
                Nvv kojarzę z takich właśnie kaznodziejskich wpisów. Z wpisów tak zręcznie wyostrzonych że człowiek który brałby je na serio biczowalby się od Częstochowy do Lichenia pokonując drogę na kolanach.

                Gdy nvv po godzinach w luźniejszych dyskusjach zdejmuje habit kaznodziei, porzuca swą rolę mentora i sędziego ludzkości, wówczas jego aktywność przekształca sie w adorację najbardziej bezczelnych , aroganckich i podłych osobników, a raczej osobniczek, czy pseudomatek . Osobiście nie znosiłam tej jego dwulicowości. I co ciekawe gdy ta podłość i złośliwość uwielbionych przez niego obiektow uderzała w niego samego było "ała to boli!". Dużo przez tę dwuliciwosc i pseudoempatię ograniczoną tylko do jednej grupy dyskutantow w moich oczach stracił.

                • magall Re: Satysfakcja w zyciu 09.05.17, 20:21
                  Nvv to pewnie nie jest zły gość. Ale mógłby wejrzeć głębiej w siebie zamiast zajmować się ogólnikami którymi jest ludzkość. I tego mu życzę na nowej drodze życia.
                  • magall Re: Satysfakcja w zyciu 09.05.17, 20:29
                    I aby nie było z mojej strony przegięcia w jedną strone, przyznam że miewał też wartościowe wpisy, które czytało się z przyjemnością i ciekawością. Może takowymi będzie się dzielił w innych przestrzeniach internetowych, czego życzę internetowym odbiorcom. To taki feedback na koniec. Nie wiem, podrzucić cię na dworzec pojedziesz tramwajem czy zamówić ci taxę?
                • arjanii Re: Satysfakcja w zyciu 10.05.17, 11:13
                  Aroganckie, bezczelne pseudomatki? A kim ty jestes przedpotopowa, zacofana, zahukana matko polko wloczaca sie po "kursach" nakrywania stolu do sniadania? Taki przyklad kuchty, ktora zwiazala sie z imbecylem-psychopata z obowiazkow ym nadzorem psychiatrycznym w zawiasach.i jestes sluzaca, praczka, ku... domowa i sprzataczka. Wypral ci do tego mozg, gdzie oojmujesz role kobiety jako inkubator i maszynka do rodzenia dzieci. Nagle zagorzala przeciwniczka aborcji, antykoncepcji latajaca z transparentami wezeszczaca o rodzenie dzieci z gwaltu naturalnie i bez znieczulenia w ramach odkupienia grzechu za krotkiej spodnicy taka jestes glupia
                • arjanii Re: Satysfakcja w zyciu 11.05.17, 13:46
                  Tez chce sie pizegnac z tym, ze moze mniej filozoficznym akcentem. Zwyczajnie nie jest to miejsce, fdzue mozna wymienic jakiekolwiek logiczne argumenty od dawna. Jest to jeden wielki infantylny sciek, w ktorym uczestnictwo jest jedynie strata czasu i nerwow. Poza tym utozsamianie mnie z malwi uwazam za gruba przesade, ake coz pewnie nie masz dostepu do ip i strzelasz niczym kula w plot. I do tego ja atakuje ducha, tego co ona wypusuje nie widzisz, moze silniejsze okulary potrzebne. Dodam jeszcze, ze ta prymitywna idiotka, jej matka i kjej imbecyl dzieciorob to nie dla mnie towarzystwo. Podsrywanie ludzi i gledzenie o pieluchach i zupach to nie miha dzialka,jakis w tym sie nie odnajduje, podobnie jak nie uczestnicze w debilnych kursach nakrywania stolu do sniadania dla idiotycznych kucht. Szanuje jednak cudzy punkt widxenia i preferencje socjalne. Pa i. Przyjennych, udanych piknikow w lesie ze wspomnianym przeze mnie towaezystwem i ich przychowkuem tego lata, oby pigoda piknikowa dopisala. Powodzenia i zegnan
              • arjanii Re: Satysfakcja w zyciu 10.05.17, 11:35
                Coz za pesymistyczny akcent nvv, ty umrzesz, ja umre. Ja tam wole, zebysmy oboje pozostali zywi
    • mona.blue Re: Satysfakcja w zyciu 07.05.17, 14:00
      A czy praca daje Wam satysfakcję?
      • zabieganab Re: Satysfakcja w zyciu 07.05.17, 16:01
        mnie bardzo :-)

        Udaje mi się zawodowo robić prawie tylko to co lubię a jednocześnie interesuję się jakie możliwości usprawnienia mojej pracy daje mi postęp techniczny.
        Pracuję więcej niż 8h x 5 dni w tygodniu, dlatego bardzo ważne jest dla mnie zajmować się interesującymi sprawami zawodowymi.

        Częściowo moja praca łączy się z moimi hobby. A wiadomo hobby, to coś co na prawdę lubimy.
    • magall Re: Satysfakcja w zyciu 08.05.17, 10:03
      te miłe doznania jakie dostarcza nam życie lub sami je sobie dostarczamy podróżując, sadząc kwiaty, malując obrazy służą ku temu by nas wzmacniać, dawać moc do starć z innymi mieszkańcami tej planety, ale satysfakcji jako takiej nie dają. Prawdziwa satysfakcja jest w wygrywaniu. Te miłe doznania wpływają i podnoszą zapewne kulturę tej gry. Bo ważne zeby ona była fair play. Bo że ta gra w ogóle jest to widać jak się wczuć w siebie mocno.
      • magall Re: Satysfakcja w zyciu 08.05.17, 10:09
        i przepraszam za mój wczorajszy sarkastyczny ton. jak się przebywa kilka godzin wśród szyderców to się udziela sposób komunikowania. trzeba zmienić szyderców na zespół organizmów żywych o innym usposobieniu.
      • mona.blue Re: Satysfakcja w zyciu 08.05.17, 12:28
        Nie wydaje mi się, żeby tylko z tej gry o pokonanie innych mogła płynąć satysfakcja. Ale kto wie.
        • mona.blue Re: Satysfakcja w zyciu 08.05.17, 12:38
          To chyba nie świadczyloby zbyt dobrze o nas, ludziach.
        • arjanii Re: Satysfakcja w zyciu 08.05.17, 17:27
          Dla niej jest to wygrana, niech sie cieszy. Komus cos zwisalo i powiewalo, a jej sie zdawalo, ze bylo wrecz odwrotnie. Chcieli poza tym zrobic mi przykrosc i komus innemu. Na chlodno i bez emocji jestem im za to wdzieczna, tak jest lepiej, poza tym i tak mialam zle przeczucia.
          • arjanii Re: Satysfakcja w zyciu 08.05.17, 17:28
            Mialam na mysli, ze zwisal mi o powiewal ten, co razem z nia chcial mi zadac cios zycia
            • mona.blue Re: Satysfakcja w zyciu 08.05.17, 17:46
              Znasz magall? Jaki cios życia?
              • arjanii Re: Satysfakcja w zyciu 08.05.17, 17:49
                To ten sam przelogowany troll, do tego jeszcze wlasnie nie wiem jaki
                • arjanii Re: Satysfakcja w zyciu 08.05.17, 17:49
                  Nie wiem jaki cios
                • mona.blue Re: Satysfakcja w zyciu 08.05.17, 17:54
                  arjanii napisała:

                  > To ten sam przelogowany troll, do tego jeszcze wlasnie nie wiem jaki

                  Skąd wiesz?
                  • arjanii Re: Satysfakcja w zyciu 08.05.17, 17:55
                    No bo wiem. Piza tym mam dosc, ch... z nimi
                    • mona.blue Re: Satysfakcja w zyciu 08.05.17, 17:59
                      Zrobili Ci krzywdę?
                      • arjanii Re: Satysfakcja w zyciu 08.05.17, 18:01
                        Mowie ci ze ch... z nimi, nie chce mi sie o nich pisac a ciebie wscibskosc zjada jakby ci to kiedys powiedziala muza
                        • mona.blue Re: Satysfakcja w zyciu 08.05.17, 18:08
                          To pytanie to było raczej tak dla podtrzymania rozmowy.
                        • mona.blue Re: Satysfakcja w zyciu 08.05.17, 18:38
                          Jak znasz muzę to sama jesteś przelogowana :)
                          • magall Re: Satysfakcja w zyciu 09.05.17, 19:46
                            Nie jestem przelogowana. Zapomniałam odstępu do poprzedniego loginu i tymczasowo pisze jako magall.
                            • mona.blue Re: Satysfakcja w zyciu 09.05.17, 20:50
                              A jaki był poprzedni Twój nick?
                              • magall Re: Satysfakcja w zyciu 09.05.17, 21:43
                                Hmm. To jest pytanie z gatunku tych bardziej zagadkowych. Magall to twór wyobraźni. Niekoniecznie posiada dane historyczne na temat poprzednich wcieleń.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka