Dodaj do ulubionych

Fobia spoleczna

06.10.04, 12:04
Mysle, ze cierpie na fobie spoleczna i nie wiem jak sobie pomoc, albo kto
moglby mi pomoc. Zawsze balam sie ludzi, nie umialam utrzymywac blizszych
kontaktow z ludzmi (poza paroma osobami). Nie wiem jak sie z tego wydobyc.

Obserwuj wątek
    • kalinkamaja Re: Fobia spoleczna 06.10.04, 13:40
      Mysle, ze z tym problemem dobrze byloby sie zwrocic do psychologa. On pomoglby
      Ci znalezc zrodlo Twojego leku przed ludzmi. Piszesz, ze zawsze balas sie
      ludzi, blizkich relacji z nimi. Twoj problem prawdopodobnie siega czasow
      dziecinstwa i tam wzial swoj poczatek. Przyczyna mogla byc sytuacja w domu,
      zachowanie rodzicow, ich wlasne fobie, problemy, leki czy nalogi i
      konsekwencje, jakie zawsze w zwiazku z tym ponosi ktos najbardziej bezbronny w
      rodzinie - dziecko.
      Jesli mozesz, prosze, napisz cos wiecej na temat swojego domu, rodzicow,
      atmosfery w domu, stylu wychowywania.
      Dobrze, ze probujesz szukac pomocy - samemu trudno jest wyjsc z klopotow!
      • justyna41 Re: Fobia spoleczna 06.10.04, 16:26
        kalinkamaja napisała:
        > Twoj problem prawdopodobnie siega czasow
        > dziecinstwa i tam wzial swoj poczatek. Przyczyna mogla byc sytuacja w domu,
        > zachowanie rodzicow, ich wlasne fobie, problemy, leki czy nalogi i
        > konsekwencje, jakie zawsze w zwiazku z tym ponosi ktos najbardziej bezbronny
        > w rodzinie - dziecko.
        > Jesli mozesz, prosze, napisz cos wiecej na temat swojego domu, rodzicow,
        > atmosfery w domu, stylu wychowywania.
        > Dobrze, ze probujesz szukac pomocy - samemu trudno jest wyjsc z klopotow!
        • justyna41 Re: Fobia spoleczna 06.10.04, 16:29
          Faktycznie jestem pewna, ze te moje problemy wiaza sie z dziecinstwem, ale
          chyba nie jestem gotowa, aby o tym napisac.
    • angoisse Re: Fobia spoleczna 06.10.04, 13:54
      Ja chyba cos podobnego mam. Uswiadomilam sobie, ze niezbyt lubie ludzi,
      nieznosze tlumow, blizszych znajomych mozna policzyc na palcach, unikam nowych
      kontaktow mimo ze ich pragne, zainicjowac jakies spotkanie to mordega straszna,
      nigdy nie bylam czlonkiem jakiejs grupy zorganizowanej...Na swoj uzytek
      nazwalam to "autyzm spoleczny".:(
    • kalinkamaja Re: Fobia spoleczna 06.10.04, 14:03
      No tak, "autyzm spoleczny", moze byc..Ale dlaczego? Gdzie poczatek? Skad to sie
      wzielo?
      • angoisse Re: Fobia spoleczna 06.10.04, 14:10
        kalinkamaja napisała:

        > No tak, "autyzm spoleczny", moze byc..Ale dlaczego? Gdzie poczatek? Skad to
        sie> wzielo?


        U mnie- "kochana rodzinka" :(
        Nie lecze tego (nie wiem czy przezylabym rozwalkowanie u psychologa,mogloby sie
        skonczyc jeszcze gorsza trauma haha)
        ale powoli sama potrafie zwalczyc czesc zachowan, reszte w sobie akceptuje. -
        dzieki spotkaniu w zyciu kilku zyczliwych i kochajacych osob
    • kvinna to uleczalne, poważnie 06.10.04, 14:17

      * psychoanaliza - minus: długo trwa i może przetrzepać kieszeń
      * farmakologia - minus: to jednak chemia, też kosztuje, ale działa, prawie od
      razu

      a po drodze dużo metod terapeutycznych (odczulanie i inne).

      Odważcie się i szukajcie (mimo wszystko) pomocy na zewnątrz. Świat jest piękny,
      serio.
      • justyna41 Re: to uleczalne, poważnie 06.10.04, 16:02
        kvinna napisała:

        >
        > * psychoanaliza - minus: długo trwa i może przetrzepać kieszeń
        > * farmakologia - minus: to jednak chemia, też kosztuje, ale działa, prawie od
        > razu
        >
        > a po drodze dużo metod terapeutycznych (odczulanie i inne).
        >
        > Odważcie się i szukajcie (mimo wszystko) pomocy na zewnątrz. Świat jest
        piękny,
        >
        > serio.

        Moglabys napisac jaka terapia bylaby najodpowiedniejsza?
        • kvinna nie... 06.10.04, 16:07
          Bo nie wiem, kim jesteś.
          Powiedzmy, że subiektywnie - psychoanaliza (bo oparta na wglądzie) i
          faramakologia, bo szybko działa. Powiedzmy, że połączenie jednego i drugiego,
          ale wiem, że analitycy, którzy są przeciwni lekom. Inni z kolei nie mają nic
          przeciwko, jeśli pacjent szuka pomocy także u psychiatry.

          Nie mam zaufania do psychoterapii, ale to też b.subiektywne.
          • justyna41 Re: nie... 06.10.04, 16:17
            kvinna napisała:

            > Nie mam zaufania do psychoterapii, ale to też b.subiektywne.

            A dlaczego nie masz?

            Ja w sumie tez mam opory. Kiedys chodzilam, ale jak widac niewiele mi pomogla.
    • kalinkamaja Re: Fobia spoleczna 06.10.04, 14:55
      Farmakologia?Hmm? Jak dlugo tak mozna? To chyba tylko erzac, czasowe
      przygluszanie tego, co w nas siedzi. A po odstawieniu - znowu powrot do punktu
      wyjscia. Uwazam, ze kochajaca( zdrowo!)osoba, zyczliwe grono bliskich osob moga
      pomoc nam zyc, oslodzic te zmagania z samym soba ALE! Tylko specjalista, osoba
      doswiadczona pomoze Ci dotrzec do jadra problemu, pomoze wyluszczyc z siebie
      to, co Cie gryzie. Pomoze Ci uporzadkowac sobie to wszystko, co doprowadzilo
      Cie do checi izolowania sie od ludzi. Pomoze to nazwac, zrozumiec, zaakceptowac
      i podpowie jak sobie z tym dalej radzic. Bo piszesz, ze chcesz sie >>wydobyc z
      tego<< . Chcesz zmiany w sobie. Twoja chec wystarczy. Znajdz teraz wlasciwa
      osobe i zawalcz o siebie.
      • justyna41 Re: Fobia spoleczna 06.10.04, 16:00
        kalinkamaja napisała:

        > Farmakologia?Hmm? Jak dlugo tak mozna? To chyba tylko erzac, czasowe
        > przygluszanie tego, co w nas siedzi. A po odstawieniu - znowu powrot do
        punktu
        > wyjscia. Uwazam, ze kochajaca( zdrowo!)osoba, zyczliwe grono bliskich osob
        moga
        >
        > pomoc nam zyc, oslodzic te zmagania z samym soba ALE! Tylko specjalista,
        osoba
        > doswiadczona pomoze Ci dotrzec do jadra problemu, pomoze wyluszczyc z siebie
        > to, co Cie gryzie. Pomoze Ci uporzadkowac sobie to wszystko, co doprowadzilo
        > Cie do checi izolowania sie od ludzi. Pomoze to nazwac, zrozumiec,
        zaakceptowac
        >
        > i podpowie jak sobie z tym dalej radzic. Bo piszesz, ze chcesz sie >>wy
        > dobyc z
        > tego<< . Chcesz zmiany w sobie. Twoja chec wystarczy. Znajdz teraz wlas
        > ciwa
        > osobe i zawalcz o siebie.

        Mam watpliwosci czy ma to byc terapia grupowa czy indywidualna?
    • eutyfrona Re: Fobia spoleczna 06.10.04, 15:13
      Z tego, co pamiętam, osoby cierpiące na fobie społeczną, bardzo boją się oceny innych ludzi, do tego stopnia, że nawet jazda w autobusiewraz z innymiludźmijest dla nich zbyt przerażająca. To o czym ty piszesz, to nie musi być fobia społeczna. Rozumiem, że przeszkadza Ci to, co się dzieje w Tobie w związku z innymi ludźmi. Poszukaj pomocy u psychologa:)
      • Gość: ewa Re: Fobia spoleczna IP: *.robbo.pl 06.10.04, 16:10
        leki
        • justyna41 Re: Fobia spoleczna 06.10.04, 16:17
          Gość portalu: ewa napisał(a):

          > leki

          A jakie leki?
          • kalinkamaja Re: Fobia spoleczna 07.10.04, 09:18
            Justyna!Nie pakuj sie w leki! To jest rozwiazanie dorazne. Nie mozna przeciez
            bez konca faszerowac sie pigulkami, ktore z czasem staja sie zbyt slabe, by
            pomoc, trzeba podwoic dawke, potroic...itd. Trzeba zaczac od rozmow z dobrym
            psychologiem ~ psychoanalitykiem. To podstawa.
            • justyna41 Re: Fobia spoleczna 07.10.04, 11:09
              Tylko nie wiem czy bedzie mnie stac na terapie psychoanalityczna (zarowno
              czasowo jak i finansowo). Poza tym troche sie boje.
              • kalinkamaja Re: Fobia spoleczna 07.10.04, 12:38
                Wiem, ze latwo jest dawac dobre rady ale z wykonaniem juz nie jest tak hop siup!
                Tylko czy jest inne wyjscie? Trzeba sie przemoc i sprobowac chociaz. Nie wiem
                gdzie mieszkasz i jak w Twojej miejscowosci z cenami specjalistow ale zawsze
                mozna zasiegnac jezyka na forum - rozpoczac watek typu: "Poszukiwany dobry,
                niedrogi psycholog - zywy lub martwy":), zorientowac sie, popytac, wybadac
                sprawe. Wiadomo, takie czasy, ze kazdy liczy sie z groszem. ale na zdrowiu, na
                szansie normalnego zycia nie wolno oszczedzac, to jest warte kazdych pieniedzy.
                Juz lepiej jesc chleb z samym maslem ale miec sie dobrze na duchu. Trzymam za
                Ciebie mocno kciuki!
                • justyna41 Re: Fobia spoleczna 07.10.04, 16:27
                  kalinkamaja napisała:

                  > mozna zasiegnac jezyka na forum - rozpoczac watek typu: "Poszukiwany dobry,
                  > niedrogi psycholog - zywy lub martwy":), zorientowac sie, popytac, wybadac
                  > sprawe. Wiadomo, takie czasy, ze kazdy liczy sie z groszem. ale na zdrowiu,
                  na
                  > szansie normalnego zycia nie wolno oszczedzac, to jest warte kazdych
                  pieniedzy.
                  >
                  > Juz lepiej jesc chleb z samym maslem ale miec sie dobrze na duchu. Trzymam za
                  > Ciebie mocno kciuki!

                  Chyba masz racje.

                  Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka