Molestowanie w pracy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 22:23
mam problem i nie wiem co zrobić zmiana pracy nie wchodzi w gre bo musaiłabym
zwiac chyba do wwy a mieszkam na śląsku , mam tu męza i dziecko
mój nowy szef sobie mnie ewidentnie upatrzył,pierwsza rozmowa biznesowa miała
byc przy piwku(wiem ze w wielu nowoczesnych firmach tak własnie to bywa -
profesjonalna ocena pracownika w potencjalnie luźnej atmoswerze ) a tu
okazało sie że zaplanował perfekcyjną randkę z której taktycznie w
odpowiednim momencie zwiałam... Potem wielokrotne zaproszenia do jego domu
(piwko w domowych pieleszach hehe)z których zawsze się
wymigiwałam,ostentacyjne publiczne komplementy, jednoznaczne propozycje i
wiielkie obietnice kariery i podwyzek. Gdy wreszcie zorientował sie ze
moje 'nie " oznacza "nie" a nie że "okrążam kurnik" to zaczął mnie tępic i
kasowac pod wzgledem zawodowym- typu ze nie przesłałam mu jakiegoś pliku
mailem a był u niego przegrany pen drivem od miesiaca, że nie właczyłam sie
do telekonf na któą mnie perfidnie nie zaprosił, nie przesyłał aktualnych
materiałow do zrobienia jakiejś prezentacji kazał ślęczec przez noc nad
materiałami do jakiegoś ważnego spotkania, po czym okazywało sie ze jest ono
na inny temat:((( a przede wszystkim obrabia mi teraz d.... nawetn prze
przyjacólmi , którzy o tym mi mówia, a ja zawsze byłam oceniana jako b.dobry
pracownik.
i co zrobic ?? W polsce nie mam szans z nim wygrać przed sądem
Manager kopniety w jaja , myslę ze zwykły chłopak dostajac kosza od mezatki
przeciez zakląłby k... mac i tyle a ten ?! boję się że będzie się mścił w
mysl zasady "męczyć kota az zdechnie"
pozdrawiam serdecznie i proszę poradźcie coś, chce mi sie płakać
    • procesor Re: Molestowanie w pracy 06.10.04, 22:33
      Czy nad tym szefem jest jeszcze jakiś szef??
      • owsiwujek Re: Molestowanie w pracy 06.10.04, 22:36
        procesor napisała:

        > Czy nad tym szefem jest jeszcze jakiś szef??

        Ja
    • evamari Re: Molestowanie w pracy 06.10.04, 22:36
      ciezko mi tu cos Tobie doradzic....:(
      rzeczywiscie najlepiej by bylo zmienic prace, szukaj, nie zwalniaj sie, ale
      jednoczesnie wysylaj CV. Pytaj. Moze wsrod waszych kontrahentow....ktos ma u
      siebie wakacik..itp.
      Jesli definitywnie chcesz zostac na starej posadzie to mozna ludzic sie, ze
      kierownikowi nagle sie znudzi i zapomni o nadszarpnietej dumie...ale to wariant
      extra optymistyczny....z nim jako z przelozonym nie bedziesz miala
      slodko...moze on awansuje i gdzies go przeniosa.
      A jestes pierwsza w firmie, ktora to spotyka? Zadna kolezanka nigdy nie
      narzekala. Moze to typowy kogucik....wiec tu by byla nadzieja, ze jak pojawi
      sie nowa pracownica to sie zajmie inna...
    • evamari Re: Molestowanie w pracy 06.10.04, 22:38
      no ale czy ten facio to szef szefow....czy nie ma on jakiegos swojego
      przelozonego, do ktorego moglabys sie zwrocic?
      • Gość: diane Re: Molestowanie w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 23:04
        ma szefa głownego nad sobą ale to jego przyjaciel prywatnie:(((
        próbowałam mu podsunąć jakąś lale, też nie wyszło, obrzydzic mu siebie -
        paskudnym ubiorem i brakiem makijażu -nic
        staram się zapieprzać w pracy na 300 % ale obawiam sie że i tak mnie skasuje
        bo ciągle szuka haków
        • evamari Re: Molestowanie w pracy 06.10.04, 23:19
          Gość portalu: diane napisał(a):

          >> staram się zapieprzać w pracy na 300 % ale obawiam sie że i tak mnie skasuje
          > bo ciągle szuka haków


          to nie sposob, bo bardzo chcac znajdzie haka tak czy siak, a Ty tez w takiej
          stresowie latwiej mozesz o czym zapomniec, przeoczyc..:((
    • ziemiomorze Re: Molestowanie w pracy 06.10.04, 22:48
      To, co opisalas to ewidentny mobbing i molestowanie.
      Fachowej pomocy szukaj tu:
      www.oska.org.pl/infopage.php?id=73&PHPSESSID=6b5f882316aa210353a1862e50d62721
      i gromadz dowody i swiadkow. Niech sie posika w majtki.
      • Gość: Js Re: Molestowanie w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 23:33
        Niedostępna baza danych :(.
        • ziemiomorze Re: Molestowanie w pracy 07.10.04, 23:53
          Wejdz na stronę OSKi i szukaj w 'pomocy',

          PS Zreszta cala strona jest ciekawa
    • Gość: Peli Re: Molestowanie w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 22:51
      Hm, trudna a nawet bardzo taka sprawa. Każde działanie nie otwarte będzie złe.
      Narazie zacznij grać w otwarte karty. Bądź SPOKOJNA ale STANOWCZA. Idź do niego
      i poproś o szczerą rozmowę. Nie krzycz na niego, nuie mów "a bo ty jesteś taki"
      tylko zapytaj go szczezre: czemu tak robi. Powiedz mu prawdę, co podkreś "cenię
      cię jako szefa i szanuję. Lubię Cię jako osobę, ale nie rozumiem naszych
      relacji.

      Jeśli zacznie się wymigiwać powiedz mu, że po prostu chcesz wiedzieć. Szczera
      rozmowa, na spokojnie, bez pretensji. Powiedz mu ze zalezy Ci na dobre
      atmosferze w pracy i na dobrych kontaktach z przelozonym. Ale czujesz sie zle i
      smutno Ci i przkro (tak, uzyj tego slowa), że jestes tak traktowana. Popros go,
      byście podali sobie rece na zgode i tak nie robili. Spytaj, co on - majac
      kochana zone i dzieci, zyjac w szczesliwej rodzinie ZROBIBY NA TWOIM MIEJSCU.
      Pieknych mlodych i chetnych wolnych kobiet jest duzo, a on jest atrakcyjny, ale
      ty maz juz swoje miejsce na ziemi

      Facet powinien zdebiec najpierw. W takie podchody i dziwne akcje to oni dobrze
      graa, ale jesli bedziesz chciala z nim proozmawiac jak czlowiek z czlowiekiem
      pewnie spali glupa.
      • ziemiomorze Re: Molestowanie w pracy 06.10.04, 22:55
        Tak, Peli - a potem beda zyli dlugo i szczesliwie.

        To znaczy - Twoj plan bylby dobry, jesli facet bylby dojrzalym, odpowiedzialnym
        czlowiekiem, ktory sie na chwile zapomnial.
        Ale z tego, co tu opisano wynika, ze jest jest wyjadaczem i rutyniarzem, czyli
        na jego dojrzalosc nie ma co liczyc.

        Zdebieje a potem umrze ze smiechu,
        • evamari Re: Molestowanie w pracy 06.10.04, 23:17
          racja, ze wielkeigo efektu z takiej rozmowy moze nie byc, ale chyba warto
          sprobowac....coz szkodzi?
          a moze wlasnie taka rozsadna rozmowa, spokojna i rzeczowa z tym jego
          przelozonym (on jako jego przyjaciel moze mu po przyjacielsku przekaze)....??
          • vielonick Re: Molestowanie w pracy 06.10.04, 23:28
            evamari napisała:

            > racja, ze wielkeigo efektu z takiej rozmowy moze nie byc, ale chyba warto
            > sprobowac....coz szkodzi?
            > a moze wlasnie taka rozsadna rozmowa, spokojna i rzeczowa z tym jego
            > przelozonym (on jako jego przyjaciel moze mu po przyjacielsku przekaze)....??


            moze tak byc
            ale rownie dobrze, dziewczyna po takiej rozmowie,
            moze sie dowiedziec z plotek
            ze daje d... na prawo i lewo za lepsze warunki pracy/awans itepe

            wiem, ze to skrajnie pesymistyczna wersja
            ale po takim szefie nie spodziewalabym sie normalnego zachowania

            zbierac dowody i szukac innej pracy
            ew. jak sie da, przeniesc sie do innego dzialu tej samej firmy
            by miec innego szefa
        • Gość: diane Re: Molestowanie w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 23:25
          tak to jest wyjadacz-koneser sztuki ,manager,japiszon , sam po 30stce
          to ze mam meza nic nie znaczy bo myslał ze jestem ambitna więc polece na kase i
          stanowisko i własne awanse ...przez łózko i oleje rodzine bo on taki genialny!
          a tu nic i teraz zaczał sie perfidny mobbing i zamiast na pracy skupiam sie na
          dupochronie typu " wysłałam maila takiej tresci do tego i tego .. tej daty"
          ale i tak moze mnie załatwić i podesrać , ze jestem nieprofesjonalna itp
          czy znacie kogos kto poszedł z czyms takim do sadu i wygrał?
          • ziemiomorze Re: Molestowanie w pracy 06.10.04, 23:27
            Zadzwon do tych kobiet ze strony OSKi - co Ci szkodzi.
            One wiedza najlepiej, jakie sa statystyki i szanse.
            Ja myslalam raczej o postraszeniu gnojka, a nie procesie; one beda mialy
            pojecie, co najlepiej zrobic, bo takich spraw jest mnostwo.

            Trzymaj sie,
            • Gość: diane Re: Molestowanie w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 23:30
              dzięki spróbuje jutro z rana
              bo jak zaczne wojne to nie bedzie powrotu, więc muszę to rozegrac naprawde
              dobrze
              pozdrawiam
              • Gość: zdzicho Re: Molestowanie w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 00:27
                Powodzenia, przyjeb chujowi az zapiszczy hehe
                • Gość: diane Re: Molestowanie w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 01:36
                  Chętnie bym mu dokopała ale szanse oglednie mówiac mam marne
                  świadków mam, ale beda sie bali o swoje stołki
                  Propozycje z innych działów tak, ale w WWIe
                  Najgorsze jest to że obrabia mi D... przed wszystkimi równiez tymi ,którzy
                  zawsze mnie doceniali, bo jestem w firmie od 4 lat a on przyszedł pare mcy temu
                  i w ogóle nie mam wpływu na to co o mnie gada gł. w sensie zawodowym ani sie z
                  tego wybronić i sprostować , bo jak próbowałam szczerej rozmowy i odwrócił
                  kota ogonem ze nagle źle pracuję, nie wnosze wartości dodanej , itp, a
                  wszystkie moje pomysły mi zabiera i rozdaje innym
                  No chyba że szef i inni sami sie zorientują że cos tu nie gra, bo najpierw( jak
                  na cos liczył) to za kimś lobbował i wychwalał a teraz nagle beeee:(((( o co tu
                  naprawdę chodzi
    • Gość: gf odejdź z pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 21:16
      a jeśli masz do tego temperament - pozwij go (nie jest prawdą, ze nie wygrasz w
      Polsce) tylko najpierw zgromadź dowody

      ale odejdź z roboty - masz tylko jedno życie
    • seksuolog Wykorzystuje twoja slabosc: Upublicznij 08.10.04, 09:04

      Szef wykorzystuje twoja slabosc: Trzymasz z nim zmowe milczenia.
      Tymczasem powinnas upublicznic jego zachowanie. Najlepiej w rownie
      perfidny i podstepny sposob jak on czyli rozpuscic informacje w
      zaufanym gronie. Wtedy wszyscy sie dowiedza. Jesli ma zone, to
      spowodowac by sie dowiedziala. Innymi slowy musisz sprawe szeroko
      upublicznic tak by huczalo za nim od poglosek. Dobrze by tez bylo
      zeby zobaczyl cie w otoczeniu meza i dziecka, np. maz wpadnie
      odebrac cie z pracy.

      Jezeli to nie pomoze to kupic nagrywarke i cos nagrac z jego zachowania
      i to upublicznic. A jako dowod moze byc przydatne w razie czego.
      • Gość: diane Re: Wykorzystuje twoja slabosc: Upublicznij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 20:37
        dzięki wszystkim za radę żeby to upublicznic , strasznie mnie to zacheca, ale
        boje sie że to on znowu odwróci kota ogonem mówiąc ze go prowokowałam a ja tym
        czasem ubieram się od zawsze biznesowo czyli nie wyzywająco
        nie wiem ,czy umówić sie na rozmowe z głównym szefem i powiedzieć mu o co
        chodzi wprost? czy mnie ztego powodu nie zwolnią , bo wiecie osoba molestowana
        i mobbingowana staje sie dla wszystkich out :(
        Ostatnio posunął sie do tego stopnia ,że próbuje mi nawet zaszkodzić przed
        przyjaciółmi w pracy - typu że kolega Z. mi w czymś pomógł to powiedział temu
        koledze - wiesz ona sobie przypisuje twoje osiągniecia.... ludzie nie moge się
        powstrzymać zeby go zbluzgać....
      • Gość: viki 69 Re:Do sksuologa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 22:05
        Przepraszam, ale wg mnie Twoje rady są dość zabawne i mało profesjonalne (czy
        naprawdę jesteś specjalistą?). Chcesz, żeby dziewczyna wywołala piekło
        i później w nim pracowała?. Ma zamienić sie plotkarę i zachwywać
        jak "maglarka" (przepraszam wszystkich właścicieli magla, ale to tylko
        przemośnia). Do czego takie posępowanie ma doprowadzić? Przeciez szef i tak nie
        odejdzie a ona tylko ośmieszy się takim prostackim zachowaniem.
        Jesli, nie życzysz sobie bliższych kontaktów z szefem , powiedz mu o tym
        a jeśli to nie poskutkuje, poszukaj innego stanowiska nawet o obrębie firmy.
        Kilka lat temu też byłam w podonej sytuacj i tak włąśnie rozwiązałam swój
        problem.
        Powodzenia.
    • witch-witch Re: Molestowanie w pracy 10.10.04, 18:35
      A to wpadłaś! Mieć doczynienia z taką świnią to nie łatwa sprawa. Ale myslę,że
      seksuolog dobrze ci radzi takiego bydlaka trzeba ujawniać, może się czegoś
      nauczy. I dlaczego to ty masz zmieniać miejsce pracy przecież to co on robi
      jest karalne. Zbieraj świadków, nagrywaj, rób tajne zdjęcia zbieraj dowody i
      świadków. Myślę, że jeżeli podasz sprawę do sądu mając dowody w rękach to
      wygrasz. A przy tym rekompesata pieniężna poprawi ci humor, a jemu da po dupie,
      JUZ MU TAK CHOOJ NIE BĘDZIE STAŁ. Takich skurwieli to tylko trzepać po
      portfelu. Ja w takiej sytuacji bym nie popuściła za nic w świecie! Doskonała
      okazja na zarobienie większych pieniędzy. Poproś zaufaną osobę o pomoc,
      jakiegoś zaufanego człowieka, póżniej będziecie się dzielić zarobioną kwota na
      odszkodowaniu.Pamiętaj, baw się nim i zrób mu DUŻE świństwo tak jak on ci to
      robi...i nie miej nad nim litości!!!!
    • Gość: znam to Re: Molestowanie w pracy IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 10.10.04, 19:04
      ja mialam kiedys podobna sytuacje tylko, ze na uczelni.....wykladowca najpierw
      mnie molestowal, a kiedy zrozumial, ze nic z tego nie bedzie to zaczal mnie
      niszczyc....wlasciwie nikomu nic nie mowilam, bo niestety czesto jest tak, ze
      obwinia sie kobiete, ze prowokuje itd....wiec co zrobilam...odczekalam,
      zaciskalam zeby, nadszedl koniec semestru i okazalo sie, ze zaczal nam
      wszystkim wystawiac oceny z powietrza...i tu nadarzyla sie okazja dla
      mnie....mi oczywiscie zagrozil, ze mnie obleje jako pierwsza, a w przyszlym
      roku mnie zniszczy, wiec wtedy mu powiedzialam, ze moge sie z nim zalozyc o
      wszystko, ze w przyszlym roku juz nie bedzie tu pracowal..:) (bo juz wtedy
      wiedzialam, ze zrobie wszystko, by go wywalili) no i......dla niego nie bylo
      juz nastepnego roku :) nikomu nie powiedzialam o molestowaniu, ale zebralam
      podpisy od wszystkich na roku, poszlam do dziekana i udowodnilam brak
      kompetencji tego czlowieka...i go wyrzucili...Jesli nie mozesz udowodnic mu
      molestowania, to byc jest cos innego co moze pomoc Ci go usunac....? zycze
      powodzenia i wytrwalosci :))
    • Gość: Babcia Re: Molestowanie w pracy IP: *.crowley.pl 10.10.04, 22:10
      Przeczekaj, skończysz 30, zestarzejesz się i problem sam zniknie. Nie ma innej
      rady.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja