10.10.04, 13:21
Poznalem kiedys faceta i mialem w nim najlepszego kumpla. Czlowiek dusza! Byl
ode mnie starszy ale jak z nikim innym doskonale sie rozumielismy.
Widzielismy rzeczy tak samo. Cale noce przegadalismy o zyciu, o smierci, o
milosci...
Byl rozwodnikiem. Odszedl od zony, a pozniej wyjechal za granice. Doszly go
sluchy ze ten jej nowy ja leje. Do kraju nie mial jednak chwilowo powrotu.
Widzialem jak cierpial. Mial ogromne wyrzuty sumienia.
Pewnego dnia powydzwanial do wszystkich znajomych oznajmiajac ze wyjezdza w
dluga podroz. Do mnie oczywiscie tez zadzwonil i pozegnal sie. Powiedzial ze
predko sie chyba nie zobaczymy i .... Ostatnie jego slowa jakie pamietam, to
to, zebym pamnietal o tym, zeby dobrze opiekowac sie Marzena - moja zona.
Po tygodniu znalezli go martwego w mieszkaniu. Nie moglem zrozumiec jak mozna
z takiego powodu targnac sie na zyciu???? A jednak po czasie zrozumialem go.
Sa sytuacje ktore przekraczaja nasza bariere wytrzymalosci...

Jutro tez czeka mnie podroz. Dluga podroz...
Mam pewien problem i probuje z nim sobie poradzic. Jest ciezko. Jestem dobrej
mysli, walcze sam ze soba... Jak bedzie - nie wiem...
Obserwuj wątek
    • cossa Re: Podroz 10.10.04, 13:50
      hej, a co to za podroz w ktora sie wybierasz?? :)
      jesli mozesz to napisz z czym sie zmagasz.. :)

      moze ktos cos doradzi? :)
      moze wysluchanie wystarczy.. :)

      A jednak po czasie zrozumialem go.
      > Sa sytuacje ktore przekraczaja nasza bariere wytrzymalosci..

      co zrozumiales?

      pozdr.cossa

      "wszyscy tam zamknieci
      wyraznie dostrzegaja szalenstwo pozostalych,
      lecz zaden nie widzi swojego" E.M.
    • Gość: joy Re: Podroz IP: 62.233.169.* 10.10.04, 14:25
      Czemu sam probujesz sobie radzic z problemem? Nie masz dookola siebie nikogo
      zyczliwego, z kim moglbys szczerze porozmawiac? Moze jednak ktos moglby Ci
      pomoc?
    • Gość: gf Re: Podroz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 15:16
      > Sa sytuacje ktore przekraczaja nasza bariere wytrzymalosci...

      Nie ma.

      Sa za to sytuacje, w których ludziom tak się wydaje.

    • witch-witch Re: Podroz 10.10.04, 17:49
      Życie jest takie, krótkie po co sobie je jeszcze skracać. Ale to prawda, że
      czasem jest nie do wytrzymania. Dobrze jest mieć choć jedną osobę w życiu, z
      która wtedy kiedy jest źle, można porozmawiać.
    • Gość: justyna Re: Podroz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 18:53
      Nie można zamykać sie ze swoim problemem. Nie raz w życiu jest bardzo ciężko, a
      chwila szczerej rozmowy z kimś naprawdę bliskim powoduje, że problem sie
      kurczy. Twoj przyjaciel gdyby w odpowiednim czasie znalazł wśród przyjaciół
      uważnego, serdecznego słuchacza na pewno by żył.
      Twoje życie poplątało się, ale życ warto i trzeba. A kłopoty kiedyś się
      skończą i na pewno będziesz jeszcze szczęśliwym człowiekim
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka