Gość: i jeszcze ja!
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.10.04, 21:47
tez mam ten problem.mam faceta nie tak daleko jak ty,mieszkamy w tym samym
miescie-ale czuję jakby był setki kilometrów stąd.też nie wiem jak mu
powiedzieć,że coś do niego cuję...albo przynajmniej dac mu znac o
tym.chciałabym wiedziec na czym stoję,a tu wychodzi na to ,że czuję kompletny
paraliż gdy go widzę.jestem strasznie niesmiała,ale tylko do tych,na których
mi zależy.już w podstawówce miałam z tym problemy.moi chamscy "koledzy"dali
mi bardzo wyraźnie odczuć,że taka jak ja nie jest godna zainteresowania,że
jest nikim przy blond koleżanach,zawsze uśmiechniętych ,bez wad...dziś te
koleżanki pozakładały rodziny,są w trakcie rozwodów,mają zero z życia.a ja?
-szukam tego jedynego-własciwie juz go znalazłam tylko strach przed tym,że on
okaże się takim samym chamem jak wszyscy faceci w miom zyciu przycmiewa moją
radośc na ten związek.nie umiem tego zwalczyć.boję sie.najzwyczajniej w
świecie się boję.