IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 21:47
tez mam ten problem.mam faceta nie tak daleko jak ty,mieszkamy w tym samym
miescie-ale czuję jakby był setki kilometrów stąd.też nie wiem jak mu
powiedzieć,że coś do niego cuję...albo przynajmniej dac mu znac o
tym.chciałabym wiedziec na czym stoję,a tu wychodzi na to ,że czuję kompletny
paraliż gdy go widzę.jestem strasznie niesmiała,ale tylko do tych,na których
mi zależy.już w podstawówce miałam z tym problemy.moi chamscy "koledzy"dali
mi bardzo wyraźnie odczuć,że taka jak ja nie jest godna zainteresowania,że
jest nikim przy blond koleżanach,zawsze uśmiechniętych ,bez wad...dziś te
koleżanki pozakładały rodziny,są w trakcie rozwodów,mają zero z życia.a ja?
-szukam tego jedynego-własciwie juz go znalazłam tylko strach przed tym,że on
okaże się takim samym chamem jak wszyscy faceci w miom zyciu przycmiewa moją
radośc na ten związek.nie umiem tego zwalczyć.boję sie.najzwyczajniej w
świecie się boję.
Obserwuj wątek
    • odett Re: em 23.10.04, 21:54
      a jak on sie zachowuje w stosunku do Ciebie? na dystans, czy daje Ci poczucie,
      ze mu na Tobie zalezy?
      w sumie ja tez poczekalabym, az on powie, ze mu zalezy. ale nie trzeba od razu
      wyznawac milosci. mozna to powiedziec w inny sposob, dac do zrozumienia, ze nie
      jest obojetny.
      nie powinnas sie przejmowac wrednymi kolegami z podstawowki. mialam podobnie,
      ale powoli wyszlam z niesmialosci i niewazne jest co bylo w przeszlosci. a to,
      ze facet spotyka sie z Toba to juz chyba cos oznacza?
      • Gość: ja Re: em IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 22:13
        spotykamy się sporadycznie...w jego pracy.znamy się od ponad roku.mimo
        to ,starsznie fajnie się czuję przy nim,iwem ,ze nic mi nie grozi,że wszystko
        bedzie ok.nie chcę tak po prostu wracać do domu.mój dom jest przy nim.jestem
        tego pewna,jak nieczego w moim prawie 25 letnim życiu.czuję,że jesteśmy sobie
        przeznaczeni.nie wiem jak zacząć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka