23.06.20, 13:10
Na czym polega sensowne stawianie granic?
I jak rozróżnić, że ktoś przekracza nasze granice?
Obserwuj wątek
        • yadaxad Re: Granice 23.06.20, 14:29
          I to wraca do "kółeczka". By stawiać granice, trzeba je widzieć. Łatwo powiedzieć jak je stawiać, jakim zachowaniem, ale to i tak na nic, jak nie uświadamiamy sobie że ta granica tam stoi.
            • afq Re: Granice 23.06.20, 15:22
              mona.blue napisała:

              > Ale właśnie jak uświadomić sobie, że tam jest granica?

              najprościej mona
              kiedy cie na przyklad wkurza czyjes zachowanie/gadanie w kontekscie ciebie i twoich spraw
              tzn ze ktos ci granice naruszył
              czasem to wkurza, czasem czujesz ze ci zle, czujesz sie malutka
              cokolwiek, masz jakis dyskomfort najogólniej
              • afq Re: Granice 23.06.20, 15:23
                ..no bo jesli masz kompletnie w nosie co jest robione wobec ciebie i twoich spraw
                no to nie szukaj na sile granic
                bo moze masz po prostu daleko idącą tolerancje, masz w nosie itp
                i nic nie powoduje ze ci zle
                  • mona.blue Re: Granice 24.06.20, 14:31
                    Nie lubię np. jak ktoś nadmienię udział rad niepozorny w realu. Tylko problem w tym stawianiu granic, że boję się, że ktoś się obrazi.
                      • mona.blue Re: Granice 24.06.20, 15:36
                        yadaxad napisał(a):

                        > Wracamy do tematu akceptacji?

                        Staram się bardziej być sobą, niezależnie co kto sobie pomyśli. Ale nie we wszystkich sytuacjach i nie wobec każdego mi się to udaje.
                        • astroblaster Re: Granice 24.06.20, 16:47
                          Monka, to proste...

                          - nie staraj się tylko rób; realizuj; bądź kurwa sobą
                          - jak zaczniesz działać zamiast się starać, to albo coś uzyskasz albo nie i będzie to jakby na to nie patrzeć zawsze Twój sukces. Nie będziesz tez miała potrzeby liczyć na cud, łut szczęścia co jest niczym innym jak synonimem 'udawania się'

                          Just Fucking Do It!
                • mona.blue Re: Granice 23.06.20, 16:06
                  afq napisał:

                  > ..no bo jesli masz kompletnie w nosie co jest robione wobec ciebie i twoich spr
                  > aw
                  > no to nie szukaj na sile granic
                  > bo moze masz po prostu daleko idącą tolerancje, masz w nosie itp
                  > i nic nie powoduje ze ci zle
                  >

                  Mam szeroka tolerancję, ale są też rzeczy, które mnie wkurzają. Najbardziej mi szkoda, że nie umiałam stawiać granic ex, gdybym je na początku mocno plstawila, to jestem pewna że sam by zwial.
                  No i trudno mi stawiać granicę rodzicom, to głupie, ale w tym wieku boje się złości ojca i manipulacji matki. Czuje się czasem wobec nich bezbronna, tak mnie mocno oduczyli stawiać im granice. Poza tym są już bardzo wiekowi i często mi ich po prostu szkoda.
                  • afq Re: Granice 23.06.20, 22:24
                    mona.blue napisała:

                    > Poza tym są już bardzo wiekowi i często mi ich po prostu szkoda.

                    ty sie nad sobą też pochylaj z troską mona

                    granice!!
                    www.youtube.com/watch?v=XrOV-eC528A
                    :-)
                  • yadaxad Re: Granice 23.06.20, 23:02
                    Nie, Mona, nie tego cię nauczyli. Nauczyli cię, że musisz być zaoopiekowana. Pytania o odpowiedzialność, zaufanie, to nie szukanie ogólnej prawdy, ale to co ty chcesz dla siebie. Tylko tak, jakby ci się podobało. Zresztą wiara też ci tę potrzebę rekompensuje .Stawianie granic to nie awantura, aby ci musiało być rodziców żal. Mogli by tego nawet nie zauważyć.
                    • astroblaster Re: Granice 24.06.20, 00:15
                      Znowu się zachwyciłem.
                      To ostatnie zdanie: „ Mogli by tego nawet nie zauważyć.” jest nie tylko kluczowe; jest piękne.
                      Nie ująłbym tego lepiej.

                      To Twoje; nie ich.
                      Te ich jak widać są skutecznie określone, strzeżone i zachowane.

                      I jeszcze więcej Yady dla Ciebie Monka i jeszcze więcej refleksji a potem może te rozmowy z Córkami. Nawet jeżeli to Ty będziesz w każdej z tych ról. Wypracujesz to. Czas zrobi swoje.
                      Przecież pewnie wyraźnie ro czujesz, że jakbyś była cały czas w podróży a nigdy u SIEBIE w domu. I wiesz co? Dobrze, że masz to forum.

                      Yada-szacun
                    • mona.blue Re: Granice 24.06.20, 15:31
                      Skąd niby wiesz, że mnie tego nie nauczyli? A co do zaufania i odpowiedzialności to myślę o tym w obie strony, nie tylko co ja bym chciała od kogoś.
                  • yadaxad Re: Granice 24.06.20, 15:20
                    Może w tym kręceniu się wokół tego samego jest po prostu nieodróżnianie marzeń od pragnień. Pragnienia się realizuje, marzenia przypisuje. Marzenia oblepiają się z czasem coraz większą warstwą błędnych wyobrażeń i niezaspokojeń, się je pcha jak Syzyf kulę. Pragnienia trwale istniejąc, ewoluują, zmienność metody i spojrzenia, rozpoznawanie celu, charakteru potrzeby prowadzi dalej. Cokolwiek się dzieje, umiejętność dążenia satysfakcjonuje. A zabarykadowanie się w jednym miejscu z przeżuwaniem wyobrażeń, bo to bezpieczne, doprowadzi tylko do śmierci z odleżyn.
                    • mona.blue Re: Granice 24.06.20, 15:29
                      Być może moje marzenia są nierealne i ich spełnienie nie zależy tylko ode mnie, więc trudno je zamienić w pragnienia i skutecznie do nich dążyć. A może sama nie do końca wiem, czego chce.
                      • yadaxad Re: Granice 24.06.20, 15:36
                        Marzenia są zawsze nierealne, co nie znaczy, że nie można im dać pobiegać. Tylko potem z powrotem do stajni. A potem siup na grzbiet, czy w bryczkę pragnienia.
                          • kalllka Re: Granice 24.06.20, 15:47
                            No, chyba z założenia / pragnienia/ są nie do spełniania.
                            Gdy wejrzymy we własny / wgłąb;) widać ze pragnienie jest instynktowne. Wtedy pijemy nawet fale. Nie pamietam, ale to Chrystus, doświadczając pragnienia/ na pustyni/ ważna zdanie o źródle, rzekł (?)
                            • mona.blue Re: Granice 24.06.20, 15:55
                              To chyba o głodzie powiedział, że nie samym chlebem żyje człowiek. A pragnienia zaspokojone to inaczej wg mnie spełnione. I dobre pragnienia są od Boga.
                                  • yadaxad Re: Granice 24.06.20, 19:20
                                    Dość prosto, potrzeby dotyczą spraw niezbędnych. Na pewno najeść się musisz, ale amebą nie jesteś, by to ci starczyło do oceny po co. A potem można określić pragnienia. Albo pomarzyć.
                                      • yadaxad Re: Granice 24.06.20, 20:10
                                        Kupisz pragnienie? Wciśniesz komuś pragnienie? Sprzedaje się zaspokojenie. I to marzeń, bo marzenie się na czymś wiesza. Jeśli ktoś chce zostać bogaty to realizuje to pragnienie, nawet jeśli jest to plan napadu na bank, jeśli marzy, to o wygranej w totka.
                                        • astroblaster Re: Granice 24.06.20, 20:28
                                          Nie, nie...

                                          Mając do wyboru sprzedawania potrzeb (jedzenie, picie itp) a pragnień (zegarki, luksusowe samochody, prestiżowe telefony, zwierzęta*) ja wybieram pragnienia.

                                          Nie wciśniesz, ale zbudujesz. Budując klimat sprzyjający, skonstruujesz (wpływ) pragnienie.

                                          *nie inaczej kupiłaś pit bulla (chyba, że w celach faktycznie obronnych w co wątpię)

                                          Kupisz coś co jest efektem pragnienia.

                                          Tak prowadzi się biznes. Każdy skuteczny.
                                          Misja, wizja to dorabiane filozofie liczy się zysk (efekt dobrej sprzedaży).

                                          Krótka definicja sprzedaży to te same motyle w brzuchu, co przy zauroczeniu/zakochaniu).
                                          To nie proces, to emocje aktywujące pragnienia.

                                          Niemcy mają ma to jeden genialny termin: Bauchgefühl.
                                          • yadaxad Re: Granice 24.06.20, 21:22
                                            Dobra, jak ci nie siedzi idea, to o słowa się spierać nie będę. A bulika? W każdym razie też go nauczę nie szczekać przed drzwiami, tylko stać cicho i czekać.
                                            • astroblaster Re: Granice 24.06.20, 21:28
                                              Wiesz, w zasadzie to mówimy o tym samym.
                                              Ja tym razem ująłem to od strony sprzedażowej (w ten sposób merytorycznie); ty merytorycznie i adekwatnie do forum. Anyway.

                                              Wizja+Misja dotyczy również bulika.
                                              Dokładnie opisałaś cały proces. Nie było innej opcji. Bullik musiał być twój. I dobrze jest.
                                              • yadaxad Re: Granice 24.06.20, 21:58
                                                Nie cały, jeden aspekt. Ale dobrze wyczułam moment, to było to okno do startu. Teraz, albo już się nie uda. I jak dobrze jest czasami coś schować, by wyciągnąć argument w odpowiedniej chwili. Trzy lata nie wspomniałam. A że pachniał prochem, to mogło mi zaciążyć, poskarżyć się ku pokrzepieniu. I by się wypaliło w próżni. A tak posłużyło z potrzebnym jak cholera efektem.
                                            • astroblaster Re: Granice 24.06.20, 21:29
                                              Wiesz, w zasadzie to mówimy o tym samym.
                                              Ja tym razem ująłem to od strony sprzedażowej (w ten sposób merytorycznie); ty merytorycznie i adekwatnie do forum. Anyway.

                                              Wizja+Misja dotyczy również bulika.
                                              Dokładnie opisałaś cały proces. Nie było innej opcji. Bullik musiał być twój. I dobrze jest.
                                          • afq Re: Granice 25.06.20, 10:11
                                            taki przykład astro

                                            czlowiekowi ktory marzy o domu
                                            firmy sprzedają projekt domu a nie dom, i to wiekszosci wystarczy
                                            domu nie ma, ale krok w jego strone byl i juz, starczy
                              • kalllka Re: Granice 24.06.20, 16:23
                                No, tak; „uczucie” głodu jest intensywniejsze bo naoczne. Teraz wizualizujemy potrzeby; przychodząc ze wspomnieniami wypieraja je na rzecz nowych obrazków, takich z telewizji...
                                Jak wiadomo, my jemy oczami- dlatego pragnienienia są pokazywane:/
                                Niewiele reklamówek wie i chce dociec źródeł pragnienia.
                                Tak, uważam, ze nałóg to brak stawianych sobie granic/ tam:/ to zamienianie winy w wodę....
                                to lenistwo umysłowe i niechęć do nauki

                              • kalllka Re: Granice 24.06.20, 16:23
                                No, tak; „uczucie” głodu jest intensywniejsze bo naoczne. Teraz wizualizujemy potrzeby; przychodząc ze wspomnieniami wypieraja je na rzecz nowych obrazków, takich z telewizji...
                                Jak wiadomo, my jemy oczami- dlatego pragnienienia są pokazywane:/
                                Niewiele reklamówek wie i chce dociec źródeł pragnienia.
                                Tak, uważam, ze nałóg to brak stawianych sobie granic/ tam:/ to zamienianie winy w wodę....
                                to lenistwo umysłowe i niechęć do nauki

                                • kalllka Re: Granice 24.06.20, 16:46
                                  Oj zdublowalo mi posty, za co przepraszam, choć niezamierzenie zdublowalo.
                                  Tak a propo, technik i porozumiewania się, dzisiaj trudno się zalogować do systemu. Pewnie z powodu pogody/ a może ducha jakiegoś ancymonka z IT, kto go tam wie../
                                • kalllka Re: Granice 24.06.20, 16:47
                                  Oj zdublowalo mi posty, za co przepraszam, choć niezamierzenie zdublowalo.
                                  Tak a propo, technik i porozumiewania się, dzisiaj trudno się zalogować do systemu. Pewnie z powodu pogody/ a może ducha jakiegoś ancymonka z IT, kto go tam wie../
                                • astroblaster Re: Granice 24.06.20, 17:29
                                  Gdzie tam pragnienia są pokazywane.

                                  Pragnienia to coś, co idealnie się sprzedaje.
                                  Nie potrzeby a pragnienia.
                                  Te wędrują do umysłu świadomego przez umysł nieświadomy; bo ten świadomy wyposażył się już w cały szereg zabezpieczeń (kup kup kup-tak mówi reklama; nie nie nie no ni chuja tak mówi umysł świadomy).

                                  Zatem należy przebić się przez barierę. I zbudować poczucie rozkoszy, błogostanu. Umysł to jedna wielka baza danych; nie potrzebuje już TV.

                                  Przykład: tylko się teraz nie denerwuj. Co robi umysł? Szuka stanu podenerwowania. Inny przykład: wyobraź sobie jak nie palisz; można to zobaczyć? Oczywiście, że nie. Co widzi umysł? Monkę z fajeczką. Celowo podałem dwa przykłady jak wywołać stan. Podświadomość nie zna zaprzeczeń. Nie wiem Kaleczko czy jeszcze nadążasz.

                                  Tym samym trzeba zbudować dobry stan a stąd modelowanie pragnienia (dla posiadających pewne umiejętności i przede wszystkim świadomych) jest już proste.

                                  Kalko, bladego pojęcia nie masz o uzależnieniach. Żródłach, mechanizmach. Najmniejszego jak wnoszę. Masz jedynie stereotypowe i prymitywne. Ale nie musisz mieć innego.

                                  A w realu (nawet teraz w Twoim podeszłym wieku) wymodelowałbym cię jak chcę.

                                  Nie masz aż tak dużej różnicy pomiędzy Tobą a Monką. Poza wiekiem.

                                  Yada, no dycha za dychą w cel, którego inni nie widzą.

                                  I lubię to czytać.
              • mona.blue Re: Granice 23.06.20, 16:02
                afq napisał:

                > mona.blue napisała:
                >
                > > Ale właśnie jak uświadomić sobie, że tam jest granica?
                >
                > najprościej mona
                > kiedy cie na przyklad wkurza czyjes zachowanie/gadanie w kontekscie ciebie i tw
                > oich spraw
                > tzn ze ktos ci granice naruszył
                > czasem to wkurza, czasem czujesz ze ci zle, czujesz sie malutka
                > cokolwiek, masz jakis dyskomfort najogólniej
                >
                No to nie takie trudne :)


                >
      • mona.blue Re: Granice 23.06.20, 16:00
        afq napisał:

        > obejrzyj mona
        >
        > www.youtube.com/watch?v=ob-pWDbV4Us
        >
        > z reszta w ogole kanal Kasi Sawickiej jest dobry
        >
        Fwktycznie. Posłucham też innych filmików, bo ciekawe tematy porusza.
    • astroblaster Re: Granice 23.06.20, 15:21
      Monka -będzie bezpośrednio i odwrotnie, ale szczerze- może zaboleć, ale rozważ taki scenariusz:

      1. Filmik AFQ jest dobry. Dobrze podany.
      2. Yada znowu wniosła do myślenia; może Jej subtelnie podpytaj
      3. Omów sprawę z Córką z Japonii
      -jak to rozumie
      -jakie granice jej rozwiłaś w perzynę
      -dlaczego uciekła (co zyskała)
      -jej wkład do tematu w kontekście Siostry Bliźniaczki

      To da Ci dużo do myślenia -przy założeniu, że merytorycznie a nie dyplomatycznie czy emocjonalnie-

      Pa
      • mona.blue Re: Granice 23.06.20, 16:10
        O, ona umie stawiać wyraźne granice, na ogół uprzejmie, ale potrafi się też zezłościć. I nie przepada za rozmowami na tematy psychologiczne, ona ma to we krwi. I moim zdaniem nie uciekła, tylko zakochała się w czymś, czym może zajmowac się i zarabiać na tym tylko w Japonii.
        • astroblaster Re: Granice 23.06.20, 16:16
          No tak, ale ja widzę, czego inni nie.

          Just think about

          *tolerancyjna Moneczko a co z innowiercami? Tymi od Koranu, egzorcyzmy wystarczą?

          Nabierz dystansu* i przyjrzyj się sprawom i ich użytkowym definicjom

          *do siebie, spraw i innych. Inaczej granice z papieru lub wyjebane w kosmos
        • yadaxad Re: Granice 23.06.20, 17:25
          Zastopowanie, to jeszcze nie granica. To tylko "niechcenie ". Być może granicy tam wcale nie ma, tylko poczucie z doświadczenia, że nie warto, bo i tak na tym terenie nie potrafisz się poruszać, choć dobrze by było ciebie tam mieć.
    • jan_stereo Re: Granice 24.06.20, 18:17
      Pierwsze pytanie ma jeszcze sens ale drugie juz nie, no chyba, ze ktos za Ciebie te granice ustalil, wowczas faktycznie mozesz nie widziec kiedy sa przekraczane, bo tez i nie uczestniczylas w procesie ich definiowania ;')

      Sensownosc moze polegac tutaj na tym, jak bardzo potrafisz sie zgiac nim sie zlamiesz, ale moze tez definiowac to, jak bardzo jestes gotowa sie ugiac aby moc w miare zdrowo funkcjonowac. W rzeczywistosci granice stawia sie podle wlasnych mozliwosci, jak te sa marne to granice rowniez, bo nie bedziesz miala ich czym obronic przed najezdzca ;")
      • jan_stereo Re: Granice 24.06.20, 21:35
        Bardzo intrygujace jest pytanie (a raczej odpowiedz) gdzie znajduja sie Mona Twoje granice w przypadku nastepujacym:
        - pobozny sasiad Cie prosi aby poswiecila swoja corke i ja zgladzila dla wiary,
        - z taka sama mysla wychodzi do Ciebie ksiadz proboszcz,
        - masz wizje boska, gdzie sam stworca mowi zebys poswiecila wlasna corke i ja unicestwila.

        Gdzie lezy Twoja granica Mona ;')
          • afq Re: Granice 25.06.20, 11:19
            yadaxad napisał(a):

            > To obraźliwe. Tylko nie wiem czy bardziej obraża Mony, czy twoją inteligencję.

            inteligencji mu nie odmówie
            ale cała reszta typowa dla tego dętego bufona
          • jan_stereo Re: Granice 25.06.20, 20:52
            Moj sasiad ma psa, jak wyprowadza go na spacer codziennie to ten za wszelka cene stara sie wysikac na kazdy napotkany krzaczek, nawet jak juz nie ma czym. Jakos to podbieganie do kazdego niemal postu i wrzucanie swoich 3 groszy troche mi to przypomina ;'))
              • jan_stereo Re: Granice 25.06.20, 21:41
                Nie przypominam sobie ani jednego przypadku kiedy wchodze ci w jakas dyskusje z inna osoba, ani tez abym komentowal pod twoim postem nie skierowanym do mnie. To chyba jest dosc zasadnicza roznica i nie ma co udawac ze sie tego nie rozumie ;')

                Masz dwoch kolegow do 'czatowania' forumowego, wiec nie wiem po co te smutne podjazdy do mnie.
                • afq Re: Granice 25.06.20, 21:47
                  jan_stereo napisał:

                  > Nie przypominam sobie ani jednego przypadku kiedy wchodze ci w jakas dyskusje z
                  > inna osoba, ani tez abym komentowal pod twoim postem nie skierowanym do mnie.

                  a co mnie obchodzi co sobie przypominasz?
                  rozumiem ze komentujesz tylko to, co jest dokładnie do ciebie???
                  a to dobre
                    • afq Re: Granice 25.06.20, 21:52
                      myślę jasiu, że będzie dobrze, nie płacz
                      rozumiem ze coś ci sie nie podoba
                      nie wiem jak pomóc
                      moze po prostu przestan być chujkiem
    • jakby Re: Granice 26.06.20, 14:23
      Mona pisałaś kiedyś ile Janek Cię wspierał tu na forum podczas zawirowań w twoim życiu: rozwód itd. Nie daj zarazić waszych kontaktów.
      • mona.blue Re: Granice 26.06.20, 15:16
        Pamiętam i nie mam zamiaru dać się zniechęcić do pisania z Janem, w sumie nawet nie do końca rozumiem, dlaczego jest tu tak atakowany na forum, poza jego niechęcią do terapii. Ale może jestem zbyt tolerancyjna.
        • yadaxad Re: Granice 26.06.20, 16:47
          Tak to w życiu nie zdobędziesz ani zaufania, ani czyjejś odpowiedzialności. Wiotka jesteś. Chwała mu za to, że kiedyś wspierał i jeśli ma za to prawo traktować cię jak kretynkę, twój wybór.
          • astroblaster Re: Granice 26.06.20, 16:54
            Tak też dałaś (Monka) przyzwolenie, żeby Ci tę granicę unicestwić. Chociaż to mało precyzyjne, bo Ty raczej jej nie zdefiniowałaś.
            I nie o Biga czy religię tu się gra toczyła.
            Wtóruję Yadzie, Twój wybór.
              • astroblaster Re: Granice 27.06.20, 09:43
                Oj tam MuszkoplujkoNaDeszczuJakby; to takie bardzo w twoim stylu.

                Mówiłem ci, że cię od ręki wyczuję i wyłapię.
                Zawsze. I wcale nie jest to trudne.

                PODPUCHA przez duże P jest nie tylko w teoim stylu, jest tobą.

                Monka, widzisz twoja przyjaciółka wróciła.
                I co zrobiła? Przejechała cię razem z jankiem.
                No nieee, to nie jest przemoc a wiotka Monka widzi i czuje*

                *ale co widzi?

                Dla Ciebie Monka
                youtu.be/awEnGXcmUXc
                  • afq Re: Granice 27.06.20, 12:34
                    no jak ty mona nie widzisz jakie sa wypowiedzi na twoj temat tego czlowieka
                    to ja cie uswiadamiac nie bede
                    wobec wlasciwie kazdej osoby ktora tu jest czy bywa, jest taki
                    ciezko trafic na jego wypowiedz bez sarkania, drwiny, umniejszania komus, lekceważenia
                    jesli to żarty to co najmniej toporne,
                    polecam definicje przemocy mona
                    domyslam sie ze z twoimi doswiadczeniami zyciowymi to masz granice w zupelnie innym miejscu i nie wnikam w to jak kogo oceniasz i co umiesz tolerować

                    ale ja swoje widze, i zdaje sie ze nie jestem w tym odosobniony
                    a ze kiedys był pomocny, wysłuchał, czy doradził nie wiem jak to było
                    było kiedyś,
                    bo dziś to cięzko w tym widzieć to samo
                    • jan_stereo Re: Granice 27.06.20, 12:52
                      'Wypowiedzi na temat tego czlowieka' pochodza glownie, od mocno dysfunkcyjnej rodziny forumowej, zwanej 'klanem yady'. Taka troche trojka z horroru amerykanskiego, gdzie nadpobudliwa mamuska siedzi na bujanym fotelu a jej 2 ociezalych umyslowo synow, nazwijmy ich Szacun 1 i Szacun 2 biegaja na jej posylki i przynosza kosci pod wskazany post ;")

                      Generalnie nie przejmowalbym sie zbytnio waszym zdaniem, mozna by wrecz stwierdzic ze to ludzie uciekaja od was, nie sledze wszystkich wystepow Szacuna 1, ale jesli zazwyczaj rozmawial w takim samych duchu z Mela i innymi, jak w swym oszolomskim watku do niej skierowanym, to nie dziwi mnie ze sie dziewczyna wyniosla z forum, to samo chyba Deszczowa ;')



        • kalllka Re: Granice 27.06.20, 16:03
          Wiesz co monka, myśle, ze ci wątek przesterowano.Sprawdzając na tobie- twoje- granice. Taki trick matematyczny- i działanie funkcji. A Jak użyto do tego janka- to, już on sam, wytłumaczy ci przy innej, sposobnej okazji.
          Trzymaj się zdrowo/ łokietki uśmiechy i pozdrowionka/
          K

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka