IP: *.duna.pl / 83.151.32.* 23.11.04, 10:07
Poradżcie jak żyć z egoistą ,który widzi tylko swoje potrzeby.Mój mąż taki
własnie jest.Wydziela mi pieniądze ,własciwie grosze na życie, ale sobie
niczego nie odmawia. Bardzo mało zarabiam, a mamy dwoje dzieci. Tymczasem
jego stać dla siebie na nowe rzeczy, a dzieciom nic nie kupi.Chodzi sam
wystrojony,a ja z dziećmi jak żebraki. Poza tym on wszystko najlepiej
wie ,jest najmądrzejszy,najładniejszy i wszystko jemu wolno.Mam tego dosyć.
Obserwuj wątek
    • Gość: krish Re: egoista IP: *.chello.pl 23.11.04, 10:22
      coz, przykre...

      zauwaz tylko

      ze sama wyszlas za egoiste - nie sadze, ze jestes krolowa i jakis przymus
      wchodzil w gre

      sama dalas sie egoiscie zaplodnic - niejednokrotnie

      wtedy nie byl egoista?
      • myga Re: egoista 23.11.04, 11:20
        Krisz, mogl wtedy ukrywac swoje skapstwo. Poza tym kochala go. Dziewczyna
        zwraca sie z problemem, a wy tu ze dala sie zaplodnic. Ona o tym wie. Gdyby nie
        dzieci, nie pisala by o tym. Kiedys przeczytalam, ze kobieta wybaczy wszystko
        oprocz nedzy (czyt, skapstwa). Wg mnie jest to swojego rodzaju przemoc
        psychiczna, ponizanie, zmuszanie o proszenie sie o pieniadze na najbardziej
        potrzebne rzeczy i to dla dzieci.
        Moja
        rada moze tez tryskac zolcia, ale radze podsumowac wydatki i, jak kiedys
        radzila girl ustalic podatek liniowy od pensji. Oprocz tego musisz ocenic swoja
        prace w domu (niech to bedzie nawet 5 zl. dziennie), i o te kwote placisz na
        dom mniej, a on wiecej.Jezeli nie pojdzie na taki uklad, coz pozostaja
        alimenty. Bo dzieci rosna, a ich potrzeby tez.
        Pozdrawiam.
    • Gość: gumka Re: egoista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 10:24
      wychodzac za niego za maz dokonalas takiego wyboru wiec teraz chyba za pozno na
      reklamacje
      • myga Re: egoista 23.11.04, 11:40
        Nigdy nie jest zapozno na zmiane swojego zycia, dopoki zyjemy. Nie warto sie
        godzic na pomiatanie i brak szacunku, przemoc i wykorzystywanie.
        • Gość: gumka pieprzenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 11:58
          takie gadanie usprawiedliwia wszystkie głupoty jakie w zyciu robimy
          bo przeciez zawsze z danego ukladu mozna sie wypisac. a moze lepiej zastanowic
          sie "przed"?
          • myga Re: pieprzenie 23.11.04, 11:59
            Kto nie byl mlody ten nie byl glupi.
            • Gość: gumka Re: pieprzenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 12:15
              ja nie twierdze ze czlowiek ma cale zycie placic za swoje bledy ale sprzeciwiam
              sie hasłu: ech, jakos to bedzie...
              a chyba to mowila do lustra bohaterka watku przed wyjsciem do kosciola w bialej
              sukni
              • j_ar Re: pieprzenie 23.11.04, 15:24
                a moze wezmiesz pod uwage, ze ludzie sa rozni i niektotrzy roznie sobie
                wyobrazaja jak cos moze byc, i czasem im sie nie udaje, i nie czuja potrzeby
                aby ktos im jeszcze dokladal w zyciu za to jacy sa, trudno pojac?
    • tumoi Re: egoista 23.11.04, 11:07
      Jeżeli uważasz, że mąż w sposób niewystarczający przyczynia się do zaspakajania
      potrzeb dzieci masz prawo, (pomimo, że jesteś mężatką i
      prowadzicie "wspólne"(sic!) gospodarstwo) wystąpić do sądu o zasądzenie
      alimentów na dzieci. A swoją drogą to niezłego dupka wybrałaś na swojego męża i
      ojca swoich dzieci. Napisałabym Twoje życie i Twój wybór, tylko niestety to
      jest również życie Twoich dzieci i nie ich wybór. Czy zastanawiałaś się jak
      bedą się czuły za parę lat, gdy ich ojciec będzie opływał w dostatki a oni będą
      mieć zaspokojone jedynie bardzo podstawowe potrzeby materialne. Mam nadzieję,
      że kiedyś odpłacą mu takim samym egoizmem chyba, że Ty wcześniej podejmiesz
      jakąś decyzję życiową...
      • Gość: krish Re: egoista IP: *.chello.pl 23.11.04, 11:10
        pani Mądra sie znalazla

        nie doradzaj innym jak maja zyc

        skoro żółć tryska z ciebie na kilometr
        • scylla Re: egoista 23.11.04, 11:15
          Cholera, to Wy niedaleko siebie siedzicie, bo do mnie nie doleciała.:)
        • Gość: furia Re: egoista IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 23.11.04, 11:16
          kobita ma chama w domu a wy zróbcie z niej jeszcze kozła ofiarnego.oczywiście
          wszystko jej wina!co za naród zółcią spowity!A że faceci potrafią się maskowac
          przed ślubem to juz inna bajka.ciekawe ,że rózne cukiereczki wychodza dopiero
          jak facet gps-a wsadzi na palec.
          • alfika Re: egoista 23.11.04, 11:27
            kobiety się nie maskują, to takie aniołki przebrane za kobiety, niewinne takie,
            a wszelkie zło w małżenstwach od kobiet... nie, od mężczyzn... a moze jednak od
            mężczyzn pochodzi

            bo w koncu tylko facet odpowiada za stan małżeństwa, prawda?
            :)))))))))))))))))))
            • scylla Re: egoista 23.11.04, 11:32
              od mężczyzn, od kobiet od mężczyzn, od kobiet, od mężczyzn,od kobiet , od
              mężczyzn,od kobiet, od mężczyzn.
              Mi wyszło od mężczyzn:)
            • myga Re: egoista 23.11.04, 11:32
              Powiem ci, ze madry facet robi tak, aby jego zona czula sie szczesliwa. Robi to
              dla siebie, bo kiedy kobieta jest szczesliwa, to jego uszczesliwi. I odwrotnie.
              Poza tym skonczmy z tym obarczaniem odpowiedzialnosci za malzenstwo li tylko
              kobiete. Malzenstwo to dwie dorosle odpowiedzialne osoby. I na nic zda sie
              praca i wysilek jednej tylko strony. Najwyzej sie wypali i zgorzknieje.
              • alfika Re: egoista 23.11.04, 11:47
                to w kontekście tego, co napisałaś - pomyśl nad tym, co napisałaś wcześniej ;
                meżczyzna przed ślubem się maskuje

                bo za cholerę nie rozumiem takich mądrych wypowiedzi:
                - źle mi z nim...
                - bo to skonczony drań! rozwód wisi w powietrzu! zastanów się! nie daj sobą
                pomiatać! facet ma uszczęśliwiać kobietę, a kobieta faceta!

                co to ma wnosić, do licha?...
      • alfika Re: tumoi 23.11.04, 11:25
        twoim następnym postem będzie normalnie wzór pozwu rozwodowego :)))))
        • myga Re: tumoi 23.11.04, 11:27
          Alfiko, moze byc tak, ze bedzie tego kiedys potzrebowala. Nie wroze temu
          zwiazkowi dobrze.
          • alfika Re: tumoi 23.11.04, 11:28
            Mygo, to forum nie jest od wróżenia
            • myga Re: tumoi 23.11.04, 11:33
              Dlaczego nie?
              • alfika Re: tumoi 23.11.04, 11:50
                bo to zwykłe świństwo do kogoś, kto ma kłopoty małżeńskie wróżyć rozwód

                bo to dla kogoś w duuuużej kropce oznacza, że taką możliwość taka myga, kto
                wie, może doświadczona kobieta, może mądrze patrzy i może obiektywnie, bierze
                już pod uwagę rozwód (po jednym poście zresztą, he he) i może inni też by tak
                myśleli, i skoro mi źle, a to jest wyjście, to może to jest rozwiązanie
                problemów

                bo to nie jest forum astrologia albo wróżby z byle czego
                • myga Re: tumoi 23.11.04, 12:03
                  Alfiko, rozwod oczywiscie jest ostatecznoscia. Zauwaz, ze ja napisalam:
                  "Nie wroze temu
                  zwiazkowi dobrze."
                  I nadal to podtrzymuje.


                  • alfika Re: mhmmm... 23.11.04, 12:10
                    "wątpiącym dodaj wiary"

                    kurczę, z czego to było?

                    ps. na podstawie jednego postu???????
                    dobra jesteś

                    następne zawody będą trudniejsze - zgadnąć rozwiązanie przed założeniem wątku
          • scylla Re: tumoi 23.11.04, 11:29
            mi mi.... mi powróż, w końcu znalazłem wróżkę która wróży z postów.
            • myga Re: tumoi 23.11.04, 11:42
              Tobie wroze dobrze, bos jest dobrym czlowiekiem.
              • scylla Re: tumoi 23.11.04, 11:46
                Dziękuje Ci bardzo, za dobre słowo:)
                Chodzi jednak o to że mamy za mało danych, co do sytuacji
                jaka panuje w domu, a rozwód jest naprawdę ostatecznością!
                • myga Re: tumoi 23.11.04, 11:58
                  Coz, moze mam zmysl tekstu, bo widze bol i rozpacz w tym poscie. Widze
                  ponizenie i upokorzenie. a moze tak, jak pisze alfika, kobieta jestem
                  doswiadczona. Ale wiem, ze jest nieszczesliwa i zrozpaczona. Zauwaz, ze pisze,
                  ze facet ma na wszystko dla siebie, ale nie dla dzieci i jej. Czy to wrozy
                  dobrze dla zwiazku? Czy bedzie chcial sie zmienic?
                  • alfika Re: myga 23.11.04, 12:04
                    małe sprostowanie - nie napisałam, że jesteś doświadczona
                    doświadczona osoba dostrzega innych, dostrzega inne sytuacje i nie sądzi swoją
                    miarką wszystkiego

                    pisałam, co moze pomyśleć ktoś, kto ma kłopoty i nie patrzy realnie na takie
                    super rady
                    • myga Re: myga 23.11.04, 12:06
                      Coz, powiedz wobec tego, ktora moja rada wg ciebie jest zla?
                      • alfika Re: myga 23.11.04, 12:13
                        już napisałam wcześniej
                        nie doradza się rozwodu ot tak, jak kupna kremu orzechowego zamiast
                        czekoladowego
                  • scylla Re: tumoi 23.11.04, 12:06
                    To oznacza że mają kłopoty i powinni je rozwiązać, nic więcej nic mniej.
                    Nie wiemy czy już z nim rozmawiała czy nie, nie wiemy czy coś
                    zmieniała czy nie. Nic nie wiemy oprócz tego, że facet kupuje wszystko sobie
                    ale nie rodzinie, nawet nie wiemy jak długo to trwa.
                    Na tej podstawi nie mogę powiedzieć kobiecie weź rozwód i że facet się nie
                    zmieni.
                    • myga Re: tumoi 23.11.04, 12:11
                      Scylio, nikt nie napisal o rozwodzie. Anitumoi ani ja. To o wniosku rozwodowym
                      napisala sarkastycznie alfika. Rady takowej kobiecie nikt nie udzielil.
                      Ja tego tylko nie wykluczam.
                      • scylla Re: tumoi 23.11.04, 12:19
                        Dobra: co miałaś na myśli piszac, nie wróże nic dobrego temu związkowi?
                        oraz, że może się przydać pozew rozwodowy??
                        Dziewucha jest wkurzona, może nawet czuje się tak jak napisałaś
                        może nawet myśli o rozwodzie, a może nie i nagle czyta takie słowa,
                        co Ty byś pomyślała będąc w takim stanie.
                        Następne: walczysz o małżeństwo i zakładasz że przegrasz?
                        Bo moim zdaniem, jeśli założysz że zawsze jest możliwość rozwodu,
                        to nawet nie podejmuj walki.
                        • myga Re: tumoi 23.11.04, 12:25
                          Scylio, poradz jej, jak ONA ma walczyc o malzenstwo? czy on nie wie, ze dzieci
                          musza jesc i sie ubrac? Co ona ma robic/ Jak narazie, to kobieta prosi o rade,
                          a rady dostala tylko od tumoi i ode mnie. reszta to jalowa dyskusia typu walcz
                          o malzenstwo. I krytyka mnie oraz tumoi.
                          Moze jednak merytorycznie i na temat?
                          A ona juz sobie przeanalizuje i wybierze, co bardziej jej odpowiada.
                          • Gość: myga Re: tumoi IP: *.zar.vectranet.pl / 213.77.5.* 23.11.04, 12:27
                            Oczywiscie i procesor. Te pytania moga doprowadzic do przeanalizowanie zwiazku
                            i zrozumienia problemu.
                          • Gość: gumka Re: tumoi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 12:28
                            ale w jaki sposob chcesz rzeczowo wypowiadac sie w sprawie o ktorej nic nie
                            wiesz, albo prawie nic? a juz na pewno znasz ja tylko z jednej strony. a
                            wnioski ktore wysuwasz sa troche za daleko posuniete.
                            • myga Re: tumoi 23.11.04, 12:32
                              Wypowiadam sie tak jak na forum. Tyle ile kobieta zechciala napisac. Mam prawo
                              do wypowiedzi swoich, a ty swoich. Czy twoje byly bardziej rzeczowe?
                              Mi dal wiele do myslenia rowniez jej nick. Nie jest wqrzona. Jest nieszczesliwa
                              i zrozpaczona. Tak sadze. twoje prawo sadzic inaczej. To ONA bedzie wiedziala
                              najlepiej, jaka rade przyjmie.
                            • Gość: baba zona Re: tumoi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 12:33
                              Prawde powiedziawszy nie widze tutaj specjalnie daleko idacych wnioskow. Po
                              prostu myga widzi zagrozenie dla tego zwiazku - zreszta trudno, zeby nie. A zyc
                              z egoista jest bardzo trudno i rownie trudno jest radzic. Rzeczywiscie analiza
                              proponowana przez procesorke jest dobrze pomyslanym pierwszym krokiem - to tak
                              moim zdaniem.
                              ps. witam serdecznie wszystkich :)
                              • myga Re: tumoi 23.11.04, 12:34
                                Witaj, kochana babo.
                                • Gość: baba zona Re: tumoi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 12:38
                                  Nie moge sie doczekac wiesci od Ciebie... :))))
                                  • myga Re: tumoi 23.11.04, 12:40
                                    Juz niedlugo:)
                                  • myga Sprawdz poczte NT 23.11.04, 12:45
                          • alfika Re: myga 23.11.04, 12:49
                            znasz sprawę tylko z jednej strony
                            nie wiesz, czy taki jest stan rzeczy, nie wiesz, czy aby sponiewierana jest
                            kochającą, oddaną żoną, nie wiesz, czy starała się - i w jaki sposób - dogadać
                            z mężem - no nic nie wiesz po prostu
                            poza tekstami, że mężczyźni przed slubem się maskują
                            to są te "rzeczowe" rady

                            a może nad tym, co sie doradzi, trzeba przez moment pomyśleć i zadać parę
                            pytań, by lepiej poznać sytuację?
                            ale można łatwiej i szybciej - wy i wasze koleżanki zaproponują rozwód i już
                            - rzeczowo...

                            no i to przecież tylko forum, a nie czyjeś być lub nie w małżeństwie
                            wiesz, to tylko taka fikcja, co nie?
                          • scylla Re: tumoi 23.11.04, 12:53
                            napewno nie załatwi tego tutaj.
                            ja Nie podejmuje się rad, dopoki autorka nie wypowie się na zadane pytania.
                            Nie musze ich powtarzać, zadała je Procesorka.
                            Ja nie atakuje autorki, czekam na więcej wiadomości, bo wiem że moja rada
                            dana z niewiedzy może być przez nią wzięta pod uwagę.
                            Tylko o to chodzi.

                            • myga Re: tumoi 23.11.04, 14:04
                              Nadal nie wiem, co w mojej radzie bylo wg ciebie zle?
                              • scylla Re: tumoi 23.11.04, 14:25
                                to że radzisz a nie znasz sytuacji.

                                • myga A konkretnie? 23.11.04, 15:19
                                  "Poradżcie jak żyć z egoistą ,który widzi tylko swoje potrzeby"
                                  To byly slowa autorki. Napisala tyle, ile chciala (lub mogla).
                                  to byly moje slowa:
                                  "Moja
                                  rada moze tez tryskac zolcia, ale radze podsumowac wydatki i, jak kiedys
                                  radzila girl ustalic podatek liniowy od pensji. Oprocz tego musisz ocenic swoja
                                  prace w domu (niech to bedzie nawet 5 zl. dziennie), i o te kwote placisz na
                                  dom mniej, a on wiecej.Jezeli nie pojdzie na taki uklad, coz pozostaja
                                  alimenty. Bo dzieci rosna, a ich potrzeby tez."
                                  Rozumiem, ze masz mi za zle nie moja rade, lecz tylko to, ze sie wogole smialam
                                  cokolwiek doradzic?
                                  Czy masz jednak jakies merytoryczne uwagi?
                                  • scylla konkretnie było wyżej 23.11.04, 19:10
                                    #dobra mniejsza z tym, jeżeli uważasz że możesz doradzać bez większej
                                    #ilości danych, to tak rób, może Ciebie posłucha i wprowadzi Twoje
                                    #rady, tylko mam nadzieje że poźniej napisze jakie miały skutek.
                                    > Rozumiem, ze masz mi za zle nie moja rade, lecz tylko to, ze sie wogole
                                    smialam
                                    >
                                    > cokolwiek doradzic?
                                    #Już Cię lubię, ale niestety strasznie się rąbnełaś w swoim rozumieniu:)
                                    #Pozdrawiam sredecznie
    • procesor Re: egoista 23.11.04, 11:39
      Rozmowy nie skutkuja?
      Jak z nim rozmawialas o pieniadzach? i jak do tej pory sobie dawałas rade?

      Czy tak jest od poczatku malzenstwa czy od jakiegos czasu?
      Opłaty stałe - z których zarobków opłacasz jego czy swoich?
      • Gość: zniewolona Re: egoista IP: *.duna.pl / 83.151.32.* 23.11.04, 16:56
        Rozmowy nic nie dają.On wie swoje.Kiedy prosze ,aby dzieciom coś kupił,mówi
        tak:zarob sobie to będziesz miała.Nie będę was ciągle utrzymywał.Moja pensja
        idzie na czynsz ,zostaje mi raptem 250 zł.ON mi daje 100 zł na tydzień.Wiadomo
        że nie starczy .Dlatego reszta pieniedzy idzie na życie.I zczego mam kupic
        dziecku kurtke czy cos innego.Tak sie dzieje od paru lat.Mało tego nie da
        dziecku nawet na kino jak idą z całą klasą.Taka jest prawda.
        • vielonick Re: egoista 23.11.04, 17:33
          > Tak sie dzieje od paru lat.

          od kiedy konkretnie?
          to znaczy jak Ci sie wydaje co spowodowalo takie zachowanie meza?

          bo rozumiem, ze na poczatku malzenstwa bylo inaczej...?

          moze rzeczywiscie rozdzielnosc majatkowa
          chociaz...
          Tobie w efekcie bedzie gorzej, bo bedziesz miala tylko swoja pensje
          chyba, ze bedzie placil alimenty
        • Gość: Teresa Re: egoista IP: *.net-serwis.pl 23.11.04, 20:14
          dlaczego nie wystapilas dotad do sadu o alimmenty???? no dlaczego?
        • procesor Re: egoista 23.11.04, 21:12
          "Nie będę WAS ciagle utrzymywał"??

          Jak rozumiem to sa wasze WSPÓLNE dzieci? Ciekawe ma podejście.. Znam takiego,
          na szczęście jego żona zarabie więcej od niego..

          Cóż, jak Vielonick zapytam - od którego momentu tak zaczął wydzielac? Czy jest
          ktos kto jest dla niego na tyle ważną osobą by mógł wesprzeć cię w
          uświadomieniu mu że jestescie RODZINA i jego obowiązkiem jest łozyć na
          utrzymanie dzieci??
          Najlepiej by było by przerzucić na niego ciężar opłat. Twoja pensja może wtedy
          by wystarczała na życie? Ile lat maja dzieci? Jakie masz wsparcie w rodzinie
          jego i swojej?

          Faktycznie nieładnie to wygląda.
        • scylla Re: egoista 24.11.04, 08:39
          Czy wiesz ile zarabia?
          jak jest z jedzeniem, dajecie wspolną kasę?
          czyje jest mieszkanie?
          Jakiej narodowości jest mąż?
          Czy dzieci są Wasze wspólne, czy z masz je z innego małżeństwa?
          Czy oprócz problemu z kasą, są jeszcze jakieś problemy między Wami?
    • Gość: Hubert Re: egoista IP: *.chello.pl 23.11.04, 14:51
      To zrob rozdzielnosc majatkowa.

      Pozdrawiam Hubert.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka