Dodaj do ulubionych

Silna osobowosc?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 09:26

co to znaczy ze ktos ma silna osobowosc?
Obserwuj wątek
    • marta9991 Re: Silna osobowosc? 20.12.04, 10:08
      Silna osobowość oznacza, że osoba ma spójny wzorzec uczuć, myśli i zachowania.
      Polecam Ci książkę Perina "Osobowość". Niby podręcznik akademicki, ale świetnie
      się czyta. Tu powinnas znaleźć odpowiedź na swoje pytania.
      Pozdrawiam
      • marta9991 Re: Silna osobowosc? 20.12.04, 10:15
        Książkę napisał Pervin, zrobiłam literówkę, sorry.
    • j_ar Re: Silna osobowosc? 20.12.04, 10:37
      wg mnie trzeba byc zdecydowanym, raczej, no, tak m mi sie zdaje, pewnym siebie
      moze hmmm, i odwaznym (tylko lek przed pajakami jest dopuszczalny, ..i przed
      ciemnoscia..uff.. bym zapomnial)
    • paco_lopez Re: Silna osobowosc? 20.12.04, 11:26
      To znaczy, że nie magluje,
      nie tłumaczy się,
      nie jest upośledzona(y) sobą.
      • Gość: alfa Re: Silna osobowosc? IP: 212.191.74.* 20.12.04, 14:09
        Nie poddaje się w trudnych chwilach,
        nie ucieka przed problemami
        ale próbuje rozwiązać je.
        Nie boi sie życia.
    • Gość: witch-witch Re: Silna osobowosc? IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 20.12.04, 15:39
      To taka osoba, ktora jak widzi cukierki czekoladowe wiszace na choince to ich
      nie zerwie tylko sie lekko oblize i pojdzie dalej, albo jak komp nawala to nie
      trzasnie w silnik i nie kopnie, tylko zacisnie zeby i czeka az komp znowu
      zacznie dzialac..tak ot, to bardzo silna osobowosc;=)
      • marta9991 Re: Silna osobowosc? 20.12.04, 15:49
        i dodajmy, ze to taka osoba, która nie jest obłudna w swoim postepowaniu i
        mysleniu, co nie znaczy, że wali wszytskoprosto z mostu.
        • morelowo_brzoskwiniowa Re: Silna osobowosc? 20.12.04, 16:15
          Silna osobowość? To osobowość jak najbardziej pożądana. To taka osobowość,
          która jest wierna swoim wartościom. Nie zmienia ich w zależnosci od powiewu
          wiatru.
          • Gość: witch-witch Re: Silna osobowosc? IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 20.12.04, 16:34
            Adolf Hitler mial chorernie silna osobowosc! Tyle ludzi stracilo zycie dla jego
            glupich bajek!Z aktualnosci w Szwecji ma powstac partia kobiet i tylko dla
            kobiet! Zaklada to dziadowstwo babon, ktora ma niezwykle SILNA
            OSOBOWOSC....chce siedziec w rzadzie poniewaz zarabia ponad mln. kr
            rocznie...ot silna osobowosc do czgo wiedzie.
            • marta9991 Re: Silna osobowosc? 20.12.04, 16:39
              trzeba zacząć od swojej tożsamości, a potem stopniowo stopniowo można dojść do
              silnej osobowości.
              • Gość: witch-witch Re: Silna osobowosc? IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 20.12.04, 16:50
                A tak bezpardonowo, ze sie spytam...ty cos do mnie masz?
                • marta9991 Re: Silna osobowosc? 20.12.04, 16:52
                  bezpardonowo odpowiem, ze nic nie mam, poleciałam ciągiem, znaczy się po
                  przeczytaniu twojej odpowiedzi zrobiłam odpowiedz. Satysfakcjonuje Cię moja
                  odpowiedź?
            • back.door Re: Silna osobowosc? 20.12.04, 17:33
              Eeeee, Adolf Hitler, podobnie jak np. Lepper, trafił na dobry
              moment "osłabionych" ludzi, nie sam zresztą stworzył rzeszę, tylko przy pomocy
              znacznie bardziej inteligentnych ludzi. Chyba to Goebbels stworzył hitlerowską
              power?

              Taka refleksja, niewielka: dobrze, że ludzie potrafią się "układać", bo
              przecież kompromis jest potrzebny, w mądrych sprawach, a prawdziwie silna
              osobowość nie napawa się podporządkowując siłą innych - swoim poglądom. Silny
              jest ten, kto dla swoich wartości i poglądów nie da się ugiąć do robienia
              rzeczy małych, kierując się zyskaniem korzyści dla siebie, tyle...:) Mało jest
              takich ludzi naprawdę silnych, znaczy dużooooo mniej, o wiele za duzo.
      • zaklinacz.deszczu Re: Silna osobowosc? 20.12.04, 17:44
        albo jak komp nawala to nie
        >
        > trzasnie w silnik i nie kopnie, tylko zacisnie zeby i czeka az komp znowu
        > zacznie dzialac..tak ot, to bardzo silna osobowosc;=)



        he, he czeka ?? ;)

        bierze srubokret do reki...

        wczesniej jednak wylacza komp, tak na wszelki wypadek...
        i do dziela!
    • marta9991 Re: Silna osobowosc? 20.12.04, 16:51
      właśnie sprawdziłam, książka ma 680 stron, to jak Ci ktośma powiedzieć w trzech
      zdaniach co to jest silna osobowość? Na to składa sie mnóstwo różnych czynników
      • nezzi Re: Silna osobowosc? 20.12.04, 18:17
        Co to jest tożsamość (skoro od niej trzeba zacząć, to wyjaśnijmy)?
        • marta9991 Re: Silna osobowosc? 20.12.04, 18:46
          Tozsamość to jest nasze Ja. Na to ja składa sie Ja własne i Ja społeczne
          (normy,zasady), jest tez ja rodzinne, zawodowe itd zachodzace na Ja społeczne i
          ja własne, ale to też normy i zasady.
          Człowiek to istota racjonalna, ale też i popędliwa, irracjonalna o czym mówił
          Zygmund Freud.
          Trzeba tak to zrobic, żeby wszystko było dobrze ułożone,nasze id, ego i
          superego.
          To sa relacje między nami, a społeczeństwem. To jest dyskusja między naszym
          biologicznym popędem, a racjonalnym mysleniem.
          Człowiek w trakcie rozwoju, edukacji i nabywania doświadczeń zmienia swoją
          tożsamość. Wtedy staje sie ona bardziej elastyczna i mniej popedliwa.
          taka prawdziwa tożsamość będzie wtedy kiedy uswiadomisz sobie, że jesteś
          jednostka niepowtarzalną, ale taką ktora uznaje zasady moralne i normy własne i
          społeczne oraz rodzinne, grupowe.
          O tym mozna pół książki napisać. Chcesz dalszego wytłumaczenia, czy już
          zrozumiałeś to nezzi?
          • nezzi Re: Silna osobowosc? 20.12.04, 18:50
            Chcę dalszego tłumaczenia... i prostszego... jeśli się da, rzecz jasna.

            Bo dręczy mnie pytanie: jeśli nie jestem taka jak twierdzi/ło moje otoczenie,
            to jaka jestem? I trafiam w pustkę...
            • marta9991 Re: Silna osobowosc? 20.12.04, 18:55
              ja nie potrafię prościej. Hmmm
              To jest tak. Musisz wpier poznac siebie i swoje słabości. Kiedy już je poznasz,
              to wtedy musisz muisz spojrzec inaczej na to co ci tłumaczyli w szkole, w domu,
              w pracy. Potem to wszystko musisz zsumować i zobaczyc co jest dla Ciebie
              najlepsze. Jesli stwierdzisz, że w pracy normy zupełnie ci nie odpowiadają i
              macie zupełnie inne cele, to odejdź z tej pracy. jesli stwierdzisz, ze normy w
              domu Ci nie odpowiadają i zupełnie, ale tozupełnie nie jesteś w stanie iść na
              kompromis to odejdź z tego domu. Najgorsza sprawa jest z normami społecznymi,
              bo wiadomo, ze co człowiek to inne zdanie, ale można to jakoś również
              wypośrodkować i dopasować, isć na kompromis.
              Jesli już tego dokonasz, to wówczas poznasz swoje Ja i będziesz miał swoją
              własną niepowtarzalną tożsamość.
              • marta9991 Re: Silna osobowosc? 20.12.04, 19:01
                Zobacz co napisałam na początku: Silna osobowość oznacza, że osoba ma spójny
                wzorzec uczuć, myśli i zachowania. To jest najprostsza definicja.
                To jest właśnie to co napisąłam.
                A teraz odnośnie id, ego i superego.
                W książce Pervina jest napisane, ze wg Freuda "ludzie funkcjonuja zgodnie z
                zasadą przyjemności, poszukując "nieokiełznanej gratyfikacji", wszelkich swoich
                porządań. A przeciez tak się nie da.
                Co to jest id, ego i suprego napisze za pół godziny.
              • nezzi Re: Silna osobowosc? 20.12.04, 19:09
                Czy koniecznie trzeba zaakceptować każdą swoją słabość? Załóżmy, że potrafię ją
                określić i zdefiniować, ale tak mnie wkurza, że zrobiłabym wiele, żeby się jej
                pozbyć. Sęk w tym, że nie potrafię. Wściekam się sama na siebie, powtarzam to
                ostatni raz... i nic. Wrrr!!!
                • marta9991 Re: Silna osobowosc? 20.12.04, 20:09
                  A pamiętasz co powiedziła Sokrates? Wiem, że nic nie wiem.
                  Oczywiściem, że trzeba zaakceptowacswoja słabość, bez tego ani rusz.
                  Jesli jesteś słaba przykładowo z matematyki lub w pisaniu wypracowań, to co
                  zrobisz? Będziesz próbowac się tego nauczyć, powoli, nie nachalnie, bez
                  przymusu, ale musisz się tego nauczyć.
                  Tak samo jest ze słabościami. masz słabość do papierosów? To musisz to
                  zaakceptować, ale powoli próbowac wyjść z nałogu. raz się uda, raz nie, ale
                  trzeba próbowac. W koncu kiedyś pokonasz swoją słabość, tylko trzeba torobić
                  konsekwentnie.
                  Tu się kłania potrzeba osiągnięc, ktora zresztą jest omawiana równiezw
                  socjologii. Jednym z jej elementów jest tzw.potrzeba transgresji, czyli
                  potrzeba przekroczenia wewnętrznych barier, własnych ułomności.
                  Taka osoba homotransgresiwus toczy wewnętrzną walkę ze swoimi ułomnościami, np.
                  robi wszystko żeby nauczyć się angielskiego, lub robi wszystko,zeby wreszcie
                  zdać prawo jazdy. Ale musi sam czuć, że tego chce.
                  Ale potrzeba osiągnięć to również hubryzm, czyli motywacja do bycia najlepszym
                  (lub lepszym)w swojej grupie czy zespole w drodze zdrowej konkurencji.

                  To jest tez potrzeba kratyczna, czyli bycie przekonanym do tego co robię i
                  zarażanie tym innych, zachecanie do współpracy, zastosowanie odrobiny
                  perswacji, to taka trochęwładcza postawa.
                  To co teraz napisałam to jest socjologia połączona z psychologią.
                • marta9991 Re: Silna osobowosc? 20.12.04, 20:20
                  A wracając do id,ego i superego, to to jest tak.
                  najprościej mówiąc:
                  Id to żródło naszych popędów, to ten wewnętrzny głos, który mówi PRZYJEMNOŚĆ,
                  PRZYJEMNOŚĆ, zachowuje się jak zepsute dziecko.
                  Superego to nasza moralna strona, ta która ma zasady, ideały i kary za
                  pogwałcenie naszych zasad. Ono KONTROLUJE nas.
                  I jest ego, podczas gdy id chce przyjemności, a superego chce perfekcji to ego
                  poszukuje RZECZYWISTOŚCI. Jak pisze Pervin rgo potrafi oddzielić pragnienie od
                  fantazji, toleruje napięcie. ego musi pogodzic żądania i wymagania.

                  Boże, ale wykład Ci zrobiłam, aż sama jestem przestraszona.

                  Na koniec powiem tak: dopiero bardzo dorośli, mądrzy ludzie, którzy już
                  potrafią sami uczyć i przekazać swoją wiedzę, ale tak w 100 %, to mają dojrzałą
                  tożsamość.Kiedy czują się pewnie w swojej wiedzy, kiedy maja wypracowane
                  wszystkie zasady i są gotowi poświęcić pewne rzeczy dla tych zasad, ale bez
                  uszczerbku dla siebie i z zadowoleniem,ze tak postąpili (bez zwalania winy na
                  kogoś innego), tacy którzy potrafią oddzielić nielubianą osobę od jej fajnych
                  poglądów, to są ludzie z dojrzałą tożsamością. nad tym trzeba pracować.

                  jakchcesz dalej, to moze zacznijmy pisac do siebie, bo nie chciałabym słyszeć
                  tutaj komentarzy,że się mądrzę, to nie jest sala wykładowa.A ja rzeczywiście
                  nie jestem wykładowcą z psychologii i nawet chyba nie powinnam tego robić.
    • Gość: wiruska Re: Silna osobowosc? IP: *.chelm.gda.pl / *.futuro.pl 20.12.04, 18:23
      To szczery stosunek do otoczenia, stabilność odpowiedzialność za swoje słowa i
      czyny. Konsekwencja i wewnętrzna wiedza tego co słuszne, elastyczność. To nie
      naginanie się do innych żeby zyskać aprobatę. To poprostu pewność siebie
      wynikająca ze znajomości własnego charakteru, wewnętrzna mądrość. Prawość i
      uczciwość.

      szkoda tylko że tak mało jest takich ludzi.
    • Gość: Hubert Re: Silna osobowosc? IP: *.chello.pl 20.12.04, 21:43
      Jak sie nie trzyma zbyt mocno wyobrazen na temat tego jaka jest jego osobowosc.

      Pozdrawiam Hubert
      • nezzi Re: Silna osobowosc? 20.12.04, 23:26
        Dziękuję Marto. Muszę to przemyśleć. Jestem wdzięczna za wyjaśnienie pojęć Id,
        ego i superego. U mnie dominuje chyba to ostatnie. Czasem potrzebne jest
        człowiekowi wsparcie. Zwłaszcza jak wszystko wydaje się tkwić w jednym punkcie.
        Dzięki.
        • marta9991 Re: Silna osobowosc? 21.12.04, 08:09
          Ja bym chyba jednak wolała,żeby u Ciebie dominowało ego, a nie superego, jest
          lepsze. Bardzo mocne superego prowadzi do skrajności, ale to już temat na inną
          dłuższą rozmowę.Wtedy może wytłumacze dlaczego, to tez ciekawy problem.
          A najlepiej byłoby gdyby ktospod choinkezrobił Ci prezent w postaci książki,o
          której pisałam na samym początku. Wtedy doczytałabyś sobie resztę i na
          spokojnie fragment po fragmencie mogła przeanalizować.
          • Gość: Hubert Re: Silna osobowosc? IP: *.chello.pl 21.12.04, 11:01
            Mnie sie bardziej podoba podzial osobowosci wziety z Huny.
            Czyli Wyzsze Ja, Srednie Ja i Nizsze Ja.
            Wyzsze Ja to czesc nas, ktora zapewnia nam wszystko, co najlepsze i mozemy sie
            z nia kontaktowac poprzez intuicje albo w medytacji. Jest to jakby
            nadswiadomosc polaczona z absolutem (boskoscia, doskonaloscia, Zrodlem).
            Srednie Ja to nasza swiadomosc tu i teraz, ktora podejmuje decyzje i ktora ma
            realny wplyw na zmiany w naszym swiecie (zyciu), ktore wybieramy. Za pomoca tej
            czesci mozemy ksztaltowac siebie i swoja rzeczywistosc.
            I w koncu Nizsze Ja, ktore odpowiada podswiadomosci, jest zbiorem automatyzmow
            i zakodowanych wzorcow, ktore uaktywniaja sie w scisle zaprogramowanych
            momentach. Jest to nasze oprogramowanie, ktore rowniez mozemy zmieniac poprzez
            wprowadzanie pozytywnych (pozadanych przez nas) sugestii, czy tez wzorcow
            behawioralnych.

            3 Ja wg Freuda nie uwzglednia sfery duchowej czlowieka. Superego to tylko
            kulturowe zaprogramowanie. No coz - w koncu dla Freuda duchowe doznania byly
            tylko rodzajem zaburzen oralnych albo analnych (tego juz nie pamietam). I tu
            sie myli, bo chociaz rzeczywiscie w duchowych doznaniach pojawiaja sie elementy
            stanow, ktore sie pojawialy takze we wczesnym dziecinstwie, to jednak nie musi
            to byc zwykla regresja zaburzonego czlowieka, ale powrot do sfery ducha
            bardziej dojrzalej osobowosci. Mozna te duchowe odkrycia stopniowo integrowac
            ze zdrowa czescia osobowosci.

            Pozdrawiam Hubert
            • marta9991 Re: Silna osobowosc? 21.12.04, 12:25
              Fajne, nie znałam tego, gdzie mozna o tym poczytać?

              A o superego tym złym poszukam dzisiaj i coś fajnego zacytuję, bo aż taka
              doskonała w wiedzy nie jestem (niestety)i wszystkiego nie ucze się na pamięć.
              Wiem tylko, że te superego jest złe czasami, nawet potrafi bycbardzo złe dla
              nas samych.

              A sa obie i analna i oralna i jeszcze dodatkowe.
              • Gość: Hubert Re: Silna osobowosc? IP: *.chello.pl 21.12.04, 15:22

                > Fajne, nie znałam tego, gdzie mozna o tym poczytać?

                Wiedza nazywa sie Huna i pochodzi z Hawajow (cos w rodzaju szamanizmu).
                Ksiazki: np. "Szaman miejski" Kinga. I inne, np. z nazwa "Huna" w tytule.

                > Wiem tylko, że te superego jest złe czasami, nawet potrafi bycbardzo złe dla
                > nas samych.

                Szczegolnie jak w jakas straszna bzdure wierza "wszyscy" wokol.

                Pozdrawiam Hubert
        • marta9991 Superego 21.12.04, 18:50
          Zacznijmy od tego nezzi, że superego tworzy się w dziecinstwie.
          Zbyt silne superego u dorosłych jest związane we współczesnym swiecie z
          przerostem narcyzmu i stylem konsumpcyjnym.

          Natomiast Pervin pisze tak: "Superego moze działać na bardzo prymitywnym
          poziomie, będa względnie niezdolne do testowania rzeczywistości, czyli do
          modyfikowania swojego zachowania w zależności od okoliczności. W takich
          przypadkach osoba nie jest zdolna do rozróżniania pomiędzy myślą a działaniem,
          czując sięwinna za myślenie o czymś, nawet jeśli nie doprowadziło ono
          dodziałania. Co wiecej, osoba jest ograniczona sądami typu biały-czarny,
          wszystko-nic, a także dążeniem do perfekcji. Nadużywanie słów takich jak:
          dobry, zły, sąd i próba ujawnia surowe superego.
          Superego moze byc także elastyczne i pełne zrozumienia. naprzykład ludzie
          mogąbyć zdolni do wybaczenia sobie i innym, jesli widać wyraxnie, że coś
          zdarzyło sie przypadkowo lub zostało uczynione pod wpływem dużego napięcia. W
          procesie rozwoju dzieci uczą się rozróżniac i spostrzegać rzeczy nie tylko w
          kategoriach wszystko - lub - nic, własciwy - lub - niewłasciwy, czarny - lub -
          biały."

          Ponadto superego jest związane z zachowaniami przestepczymi i drogą do ukarania
          się za to, z wykolejeniami, ale tak jest wtedy gdy dziecko nie ma autorytetów i
          nikt sie takim dzieckiem nie interesuje, lub kiedy jest wrogość w stosunku do
          tej osoby, kiedy jednostka nie ma zasad moralnych i niepotrafi panowac nad
          impulsami.

          Przerost superego daje w wyniku ogromne poczucie winy dla osoby, bo wydaje mu
          się,że nigdy nie jest dokonały w swych działaniach, stanowi taki przymus
          samoukarania się, jawiący się m.in. w tendencjach samobjczych,sklonnościach do
          nieszczęśliwych wypadków itp.

          Natomiast superego z lukami moze powstać wtedy gdy, np. rodzice tzw.
          praworządni przejawiają pewne formy zachowań o znamionach przestępczych, i
          uważają to jako zaradność życiową. Przykłądowo rozmawiają przy dziecku o swoich
          rodzajach oszustw podatkowych, nieuczciwym rozliczaniu diet czy naciąganiu,
          np.zakłądu pracy na coś albo o lewym zwolnieniu lekarskim. Wówczas dzieci
          nabieraja takiej zaradności życiowej i zaczynają popełniacinne przestepstwa
          (pewnie początkowo drobne),a rodzice dziwią się i mowią, że przecież dziecko
          nie miało złych przykładów w rodzinie.
          Drugi sposób na luki to stawianie przez rodziców zbyt sztywnych i surowych
          zakazów i ciągłe podejrzenia,ze dziecko to robi, a dziecko wówczas chce tego
          spróbować.

          To tyle znalazłam, trudne prawda?
          • nezzi Re: Superego 21.12.04, 20:27
            Nie, nie takie trudne :)
            A co powiesz (powiecie) na sytuację, w której dziecko jest obarczane zbyt dużą
            jak na jego wiek odpowiedzialnością za kogoś lub za coś? A może skłonność do
            kontrolowania sytuacji i nadopiekuńczość mają inne podłoże?
            • marta9991 Re: Superego 21.12.04, 20:56
              Niestety, ale nie jest dobrze jesli jest taka sytuacja,najkrócej mówiąc.
              Ale za mało mowisz o tej sprawie, nie wiem jak się ustosunkować,nezzi.
              Sklonność do kontrolowania moze miec różne podłoze, nadopiekunczośc również.
              Można być nadopiekunczym, np. dlatego, ze o nas nie dbano, ale można takim być
              i tyle.
              A skłonnośc do kontrolowania? Hmmm, nie wiem. Zależy pewnie jeszcze jakiego
              kontrolowania.
              • nezzi Re: Superego 21.12.04, 21:31
                generalnie rzecz biorąc odkąd pamiętam musiałam być bardziej odpowiedzialna...
                Zajmowałam się młodszym rodzeństwem (w wieku 6 lat odbierałam ich z
                przedszkola, podgrzewałam lub przygotowywałam jedzenie, dbałam, żeby o czasie
                wziął leki (jedno z nich przewlekle chorowało), pomagałam w lekcjach,
                pilnowałam na podwórku i w domu, żeby nie narobili głupot, bo ojciec był
                agresywny itd.), musiałam być mądrzejsza od ojca i nie prowokować, ustępować,
                gdy był nie w sosie, wysłuchiwać jego żali i pocieszać. Jak się domyślasz
                czułam się winna. A mama no cóż... była gdzieś z boku... to znaczy nigdy nie
                powiedziała mu, że nie ma racji. Gdy była zła zdarzało jej się mnie bić kablem,
                kopać i wywyzać od kretynek. Ufff.... dzięki Bogu to już za mną.

                Chyba stąd ta nadopiekuńczość i skłonność do kontrolowania sytuacji ("żeby nic
                się nie stało", "żeby nie skrzywdzić").

                Jeśli nie chcesz, to nie musisz odpowiadać. Spoko. Etap żalu mam za sobą.
                • marta9991 Re: Superego 21.12.04, 21:45
                  nezzi napisz do mnie jutro rano, około 10 lub wieczorem, topogadamy
                  Moje gg 7592946
                  postaram się pomóc, ale nic nie obiecuję. To nie jest rozmowa na forum,chyba,
                  ze chcesz
                  • nezzi Re: Superego 22.12.04, 14:41
                    Marto napisałam Ci wiadomość na GG. Piszę tu o tym, bo czasem wiadomości nie
                    dochodzą.
    • mskaiq Re: Silna osobowosc? 21.12.04, 15:35
      Mysle ze silna osobowosc to umiejetnosc kontrolowania strachu. Kiedy nie ma on
      wplywu na nas albo jest bardzo maly to nie istnieje nic co mogloby manipulowac
      nasza swiadomoscia.
    • Gość: ryb Pieprzyc wszystko... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 21.12.04, 22:45
      To jest osobowosc. Troche cynizmu, czasami chamstwa bo tez dziala i to jak!!!
      (mila5555 sie ze mna zgodzi) i co najwazniejsze wzrok...ten dobitny patrzacy sie
      w oczy wzrok...i kilka dobitnych, dobrze dobranych slow. Masz niewolnika przed
      soba na 99%...bo na 100% to tylko wariat bedzie sie staral przekonywac :)
      • marta9991 Re: Pieprzyc wszystko... 22.12.04, 09:11
        powodzenia Ci życze, jesli myślisz, ze to wszystko.
        • back.door Re: Pieprzyc wszystko... 22.12.04, 09:16
          Marto, nie oburzaj się. Myślę, że ryb dokonał zapisu obserwacji - takim ludziom
          najczęściej podporządkowują się inni. Cóż - nikt nie powiedział, że silna
          osobowość równa się wartościowa osobowość:) ( W każdym razie nie zawsze)
          pozdrawiam
          • marta9991 Re: Pieprzyc wszystko... 22.12.04, 09:36
            Oczywiście, ze pewnosć siebie narcyza jest wielka, ale szkodliwa dla niego
            samego.
            Ja się nie oburzam, nie mam czym, każdy ma swoją definicję na swoją osobowość i
            jak pisałam wczesniej znaleźć recepte na nią nie jest łatwo.
            narcyz wygra, ale kto go lubi za bezczelność? Zostaje sam na koncu, bo już
            zmroził swoim wzrokiem wszystkich. Rozumiesz o co mi chodzi?
            • back.door Re: Pieprzyc wszystko... 22.12.04, 09:57
              Nieeee - przecież chamstwo nie jest tylko własnością narcyzów. Niektorzy
              własnie pod maską bezczelności i cynizmu kryją swoje kompleksy... A co do
              lubienia za bezczelność? Podporządkowani nie muszą lubić, wystarczy, że się
              boją:) Narcyz w "zdrowych" układach, wśród ludzi, którzy znają swoją wartość,
              przestaje tryskać narcyzmem, czyż nie?
              Swoją drogą ostatnio moja kolezanka z pracy wygłosiła tezę, że ludzie powinni
              nas się bać, bo tylko w ten sposób nie są w stanie nas "zranic" złym slowem lub
              czynem. Olewam taki szacunek oparty na strachu - ubolewam, że ludziom tak
              strasznie poplątały się pojęcia i w tak sztuczny sposób demonstrują
              swoją "siłę". Potem narzekają na samotność i niemożność bycia sobą, wyrażnia
              siebie...
              • marta9991 Re: Pieprzyc wszystko... 22.12.04, 10:29
                ja niestety równiez nad tym ubolewam czasami nie wiem coztakim chamem zrobić.
                A co do narcyzmu, to niestety ale czasem jest psychopatyczny i niestety taki
                czlowiek już się nie zmieni,ma to w genach i jest najbardziej biedny, bo nic mu
                nie pomoże.
                • j_ar Re: Pieprzyc wszystko... 22.12.04, 15:02
                  marta9991 napisała:

                  > A co do narcyzmu, to niestety ale czasem jest psychopatyczny i niestety taki
                  > czlowiek już się nie zmieni,ma to w genach i jest najbardziej biedny, bo nic
                  mu nie pomoże.

                  ale po co ma mu cos pomagac skoro on czuje sie dobrze w swoim swiecie?...
                  chcesz go nawrocic do swojego swiata ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka