fibin 03.01.05, 08:08 Zaczynam dziś głodówkę leczniczą. Trzymajcie kciuki:) A może ktoś się przyłączy? Razem podobno jest łatwiej:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
morelowo_brzoskwiniowa Re: Głodówka 03.01.05, 08:38 Czy to Twoja pierwsza głodówka? Jaki masz plan? Przyznam, że kilka razy zafundowałam sobie takie głodówki, i czułam się znakomicie. Wszystko zależy od tego jaki chcesz osiągnąć efekt. Na pewno nie jest to dobry sposób na schudnięcie, bo efekt jo-jo pojawia się błyskawicznie. Po prostu chciałam zobaczyć jak to jest. I było ok. W ogóle prowadzę zdrowy tryb życia, więc nie jest mi potrzebny jakiś maksymalny detoks. Wtedy miałam mnóstwo pomysłów, miałam ochotę przenosić góry (ale i bez głodówki, nie brakuje mi optymizmu). Już dosyć dawno nie robiałam sobie takich "chudych dzionków". I coś mi się wydaje, że mam ochotę. Trzymam kciuki za Ciebie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fantazja Re: Głodówka IP: *.chello.pl 03.01.05, 15:25 No to towarzysze, zapraszam na kręciołą, najpierw skaczcie do góry jak kangury, a potem pokręcie biodrami w takt rumby czy innego kankana, zawartość lodówki przez okno fru. No to fru Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gocha Re: Głodówka IP: *.chello.pl 04.01.05, 12:18 Ja chce zrzuci 10 kilo, ile mam głodować? Miesiąc starczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga K. Re: Głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 12:30 Tylko nie przesadź, ja się bawiłam w głodówki i różne zdrowotne diety, a teraz mam wrzody żoładka i zj ... jelita. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krish Re: Głodówka IP: *.chello.pl 04.01.05, 12:32 kingo k. znowu chyle czola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga K. Re: Głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 12:47 No cóż, kiedyś byłam orędowniczką diet i głodówek, ale się zdezinformowałam i tylko sobie zaszkodziłam. Ostatnio leżalam na gastroskopii, a lekarz krzyczał : weganka, cholera, sama pani sobie winna, że ma pani nadżerki teraz i wrzody! jakieś pseudonaukowe książki pani czytała! A ja rzęziłam, biedula, i przyznawałam mu rację. A ponieważ publicznie orędowałam za dietami, teraz się publicznie wycofuję i ostrzegam, żeby ktoś nie miał potem takich problemów jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gocha Re: Głodówka IP: *.chello.pl 04.01.05, 12:55 Kingo, a jak teraz odżywiasz się? Moja koleżanka jest weganką i czuje sie rewelacyjnie. Co jest nie tak w głodówkach? A w wegetarianizmie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga K. Re: Głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 13:04 Hey :-) Weganizm jest świetną dietą, ale NA JAKIŚ CZAS. Ja czułam się rewelacyjnie przez 5 lat, potem zaczęło się dziać coś niedobrego. Zaczęłam chorować powoli na wszystko. Kompletnie nie łączyłam tego z dietą, bo uważałam, że odżywiam się super zdrowo. Zwłaszcza, że na początku mi się nawet poprawiło. Wątroba prawie nie pracowała, jajniki tragedia, wszystko mnie bolało, nie miałą siły podnisć ręki, kręgosłup ruina. Lekarze mówili mi, że powinna zmienić dietę, ale ja uważałam, że wiem lepiej. No ale w końcu musiałam. Odporność miałam taką, że na świnkę chorowałam 6 miesięcy. Teraz powoli jem wszystko, ale w małych ilościach, jak dziecko zaczynałam od łyżeczki rosołku i po kilku miesiącach już mogę jeść prawie wszystko, tylko że mam zrąbany żołądek, dwunastnicę i jelita. Lekarz powiedział, że to się zagoi, ale musze pilnowac higieny jedzenia i broń boże żadnych głodówek i diet. Oczywiście, wszystkie choroby mi zaraz przeszły, teraz mam silny organizm, zdrową buźkę, włosy nabrały koloru (bo zrobiły się jakieś mysie) i generalnie wracam do zdrowia. Każda przesada jest niedobra. Dobrze, że w porę się zorientowałam, bo potem w ogóle trudno byłoby coś zjeść. No i doszłam do siebie, jak jakaś anorektyczka, kurcze, a to skojarzenie mnie martwi, bo jestem zaprzeczeniem autodestrukcyjnych impulsów. Byłam pewna, że odżywiam się zdrowo i polecałam to innym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gocha Re: Głodówka IP: *.chello.pl 04.01.05, 13:14 Kongo, to co Ty jadłaś???? Tylko owoce i warzywa??? Mam koleżankę laktowegetariankę i jej sposób odżywiania chwali lekarz. Je warzywa, owoce, zółte sery, pleśniowe, chleb pełnoziarnisty, razowy, pije dużo wody. Nigdy nie paliła papierosów i jest abstynentką. A Ty może paliłaś albo brałaś jakieś pigułki??? Zastanawiam sie, co Ci tak zepsuło zdrowie, co najbardziej???? Dobrze, że już czujesz się ok, życzę Ci zdrowia jak najwięcej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga K. Re: Głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 13:20 Nigdy w życiu nie paliłam i przez wiele lat nie brałam żadnych leków, nawet aspiryny. W ogóle żadnej chemii. Alkoholu nie tykałam. Jeśli Twoja kolezanka je sery, nabiał, to już lepiej, ja jadłam tylko owoce, warzywa, orzechy i kasze. Co mnie wykończyło, to brak białka, miałam nawet w moczu ciała ketonowe, a to już wskazuje na wyniszczenie. A jadłam dużo! Znam ludzi, którzy są wegetarianami od 30 lat i żyją. Mnie taka dieta szkodzi. Zaraz mi się wszystko psuje. Aha, no i nie wiedziałam o tym, ale dopiero teraz zaczęłam mieć owulacyjne cykkle. Nie zdawałam sobie sprawy, że jajniki powoli przestawały pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krish Re: Głodówka IP: *.chello.pl 04.01.05, 12:56 wejdz na forum wegetarianizm. tam Ci dopiero powiedza, ze nie wiesz, o czym mowisz... :) ale masz racje. choc glodowki sa chyba ok. choc nie dla kazdego, nie w kazdym wymiarze i czestotliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga K. Re: Głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 13:05 :-)))) Może są tacy, dla których jest to dobre. Znam takich, którym to służy. Mnie zaszkodziło. Każda przesada jest niezdrowa :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krish Re: Głodówka IP: *.chello.pl 04.01.05, 13:09 jasne. a ludzi nie produkuje sie w fabryce i sa rozni. dlatego wege jest ok dla niektorych (chyba niewielki procent w naszych warynkach klimatycznych) dla niektorych nie ale nie wolno zazhwalac tego jako antidotum na wszystko jedynym akceptowalnym argumentem za wlasnym wegetarianizmem jest: "bo taka jest moja wola" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga K. Re: Głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 13:23 No właśnie, ja się na tym przejechałam, że niektórym to służy. Chciałam, żeby mnie też. A okazało się, że niestety, na krótką metę jak najbardziej, to nawet zdrowe, ale na 10 lat to już nie. A tereaz już prawie zdrowiutka i jem sobie ładnie, ale na wypadek mówię zawsze, że trzeba uważać. I nie czytać tych wszystuch new age'owskich bredni o wege, bo nie każdemu organizmowi to pasuje. Mnie np., jak zaczęłam jeść mięso, zaczęła pracować wątroba i zaczęłam na buźce normalnie wygladać. Wcześniej byłam żóltawa. Odpowiedz Link Zgłoś