Gość: kamfora
IP: 195.216.121.*
23.05.02, 12:34
Wiadomo, jest wtedy, gdy sa rozne zdania.
Trudno dyskutowac, gdy jedyne, co mozna powiedziec,to:
masz racje,
mysle tak samo,
z ust mi to wyjales...
Czasami specjalnie wystepujemy jako tzw advocatus diaboli,
zeby tylko podtrzymac te dyskusje...
Ale ja nie o tym...
Czy wolicie dyskutowac na temat sformulowany np:
"a co sadzicie o ufoludkach"?
czy moze bardziej : "nienawidze tesciowej, bo usiluje wmowic moim dzieciom, ze
ufoludkow nie ma"
(a autor watku nie ma dzieci, tylko chce podyskutowac o ufoludkach)
No...tak mniej wiecej chyba wyrazilam, o co mi chodzi...Jezeli bez sensu,
to znaczy, ze sens ulotnil sie jak kamfora, (ale na pewno byl!)
:-)))