Dodaj do ulubionych

nieporozumienie

IP: 212.160.144.* 11.06.02, 10:52
Co zrobić kiedy mężczyzna niewłaściwie odebrał moje spotkanie z kolegą. Nie
chce ze mną rozmawiać, rzuca słuchawką, odwrócił się ode mnie, stal się
złośliwy i najgorsze, że tak naprawdę nie chce powiedzieć co go tak zabolało. A
może znalazł sobie pretekst do odejścia i mam dać sobie spokój... Poradźcie
proszę...
Obserwuj wątek
    • Gość: inka_s nic nie rób IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 11.06.02, 11:06
      Gość portalu: Anna napisał(a):
      > Co zrobić kiedy mężczyzna niewłaściwie odebrał moje spotkanie z kolegą. Nie
      > chce ze mną rozmawiać, rzuca słuchawką, odwrócił się ode mnie, stal się
      > złośliwy i najgorsze, że tak naprawdę nie chce powiedzieć co go tak zabolało. A
      > może znalazł sobie pretekst do odejścia i mam dać sobie spokój... Poradźcie
      > proszę...

      Nic nie rób, zajmij się soba.
      Bo :
      albo znalazł pretekst - więc nie ma co w to dalej się pchać bo to juz i tak koniec
      albo będzie zazdrosny chorobliwie o wszystko więc lepiej zwiac od niego gdzie
      pieprz rosnie zanim sie zwiążesz na całe życie
      albo ma po prostu problemy , trzeba mu dać odetchnać i poczekać na unormowanie
      sytuacji, niech skruszeje

      A ty w tym czasie zajmij się swoimi ulubionymi czynnościami. Wykorzystaj czas
      który zyskasz dzięki nie spotykaniu sie z nim.
    • kwieto Wlasnie, nic nie rob. 11.06.02, 11:20
      Jesli on tak reaguje, nie pozwalajac sobie wytlumaczyc - to bedzie sie
      zachowywal tak ciagle. Chcesz spedzic reszte swojego zycia zastanawiajac sie
      ciagle czy dana wypowiedzia, spotkaniem, gestem - go jakos nie urazisz? bo
      "zostanie zle odczytane?"

      Swoja droga - dalas mu jakis powod, zeby odczytal to spotkanie w ten sposob?
      • Gość: Anna Re: Wlasnie, nic nie rob. IP: 212.160.144.* 11.06.02, 12:49
        Dzięki... właściwie to szukałam potwierdzenia, że nie warto zaprzątać sobie
        głowy dla człowieka chorobliwie zazdrosnego - rzeczywiście to nie pierwsza
        podobna i nieuzasadniona reakcja. Macie rację - dam sobie spokój :) Już mi
        lepiej...ufff
    • Gość: syya Re: nieporozumienie IP: *.wprost.pl / 192.168.0.* 11.06.02, 17:38
      Gość portalu: Anna napisał(a):

      > Co zrobić kiedy mężczyzna niewłaściwie odebrał moje spotkanie z kolegą. Nie
      > chce ze mną rozmawiać, rzuca słuchawką, odwrócił się ode mnie, stal się
      > złośliwy i najgorsze, że tak naprawdę nie chce powiedzieć co go tak zabolało. A
      >
      > może znalazł sobie pretekst do odejścia i mam dać sobie spokój... Poradźcie
      > proszę...


      A jak dlugo go znasz? Czy byl wczesniej zazdrosny o tego twojego kolege? Jaki
      jest stopien zalylosci miedzy wami (w sensie jakies zaufanie) - byliscie para,
      czy jeszcze nie? Napisz cos wiecej bo tak to trudno zrozumiec dlaczego on tak sie
      zachowuje a nie inaczej.
      pozdrawiam
      • Gość: Anna Re: nieporozumienie IP: 212.160.144.* 12.06.02, 07:39
        Gość portalu: syya napisał(a):

        > A jak dlugo go znasz?
        Znam go kilka miesięcy choć pracujamy w jednej firmie kilka lat

        Czy byl wczesniej zazdrosny o tego twojego kolege?
        Chyba trochę był bo to nasz wspólny kolega - trener z siłowni

        Jaki jest stopien zalylosci miedzy wami (w sensie jakies zaufanie) - byliscie
        para, czy jeszcze nie? Napisz cos wiecej bo tak to trudno zrozumiec dlaczego on
        tak sie zachowuje a nie inaczej.

        Sytuacja jest o tyle trudna, że niby jesteśmy parą ale ja nie jestem tak do końca
        wolna - jestem w separacji z mężem. Póki co nikt nie wie, że się spotykamy choć
        to raczej jego wybór - ma obiekcje przed ujawnianiem naszego związku światu. O
        dziwo - o męża jakoś nigdy nie był zazdrosny - uwieżył moim słowom, że nie ma juz
        zadnej zażyłości w moim małżeńśtwie. A w przypadku kolegi nawet nie chciał
        rozmawiać. Coś mi tu nie pasuje.
        Jak teraz to wszystko piszę to dociera do mnie, że chyba naprawde powinnam dać
        sobie z nim spokój przynajmniej dopóki nie upożądkuję calkiem swojej relacji z
        mężem.

        > pozdrawiam

        • Gość: syya Re: nieporozumienie IP: *.wprost.pl / 192.168.0.* 12.06.02, 17:15
          Dziwne bardzo jest to jego zachowanie. Moze ktos mu czegos naopowiadal, a moze
          ten kolega cos mu powiedzial. Poza tym facetowi albo rzeczywiscie nie zalezy,
          albo boi sie ze tak jak meza zostawisz i jego. Jednym slowem ci nie ufa. Jezeli
          ci na nim zalezy, to musisz go zmusic do rozmowy. Jezeli telefonów nie odbiera
          to go w pracy dorwij face to face i zapytaj sie o co mu chodzi bo kompletnie
          nie rozumiesz jego zachowania. Ja na twoim miejscu bym tak zrobila. Jezeli
          nawet juz ci przestaly sie podobac relacje z nim (nie dziwne gdy sie tak
          kretynsko zachowuje) to chyba warto sie dowiedziec o co chodzi i z czego
          wyniknela ta cala afera.
          A moze on ma jakies kiepskie doswiadczenia z poprzednimi sympatiami. Moze jakas
          poprzednia go zdradzila i sie teraz boi zwiazac sie na powaznie i wystawic
          hipotetycznie na zranienie.
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka