Dodaj do ulubionych

Brak zaufania

10.03.05, 20:26
Witam!
Mam taki problem i powiedzcie co o tym sądzicie.
Jestem z dziewczyną pol roku.Pół roku to niewiele,ale wiem ze ją kocham i
zawsze staram sie robić wszystko zeby miedzy nami bylo dobrze.Niekłócimy sie
często,ewentualnie o jakies pierdoly(wiadomo ze kobieta i mezczyzna nigdy
niebedą sie zgadzac we wszystkich tematach).Problem polega na tym ze ostatnio
miedzy nami sie troche popsulo,a to dlatego ze ona uwaza ze „niemam
zaufania”do niej.Niemam doświadczenia w związkach,ale uwazam ze po 2
tygodniach „chodzenia ze sobą”, kiedy ona jedzie do pracy za granice,to
powinna powiedziec ze mieszka u swojego bylego chlopaka(sytuacja jest
wyjątkowa bo tam mieszkala 2 lata jak jeszcze znim chodzila,rodzice tego
chlopaka jej wiele pomogli)więc można powiedziec ze to nic takiego,no ale
musialem ją pytac o to,a na początku nawet niechciala powiedziec.Następne
moje objawy „braku zaufania” pojawialy sie w necie przez gg.Ja tu sobie gadu-
gadu z moją dziewczyną,już późno,a więc”dobranoc kotku,śpij dobrze”,ale widze
ze za pol godziny znowu sie pojawia,pisze do niej ale ona sie nieodzywa.Kazdy
by sie dziwil o co jej chodzi.Okazalo sie że zamiast dać
status”niewidoczny”to mnie zablokowala.Dla mnie to śmieszna i glupia rzecz z
której można sie pośmiać,no ale dla niej to jest wlaśnie ten „brak
zaufania”.Ale to nie ja sie ukrywam w necie,mogla przeciez powiedziec ze chce
porozmawiac z kumplem,przyjacielem czy kim tam jeszcze.Przez pierwsze 2
miesiące naszej znajomosci,codzienie miedzy godz. 23-24 przychodzil sms do
niej ,no ja rozumie:znajomi,przyjaciele,ale nikt tak regularnie niewysyla
wiadomości,niepytalem o szczegoly bo znowu bym wyszedl na tego
zazdrośnika.Teraz „moje kochanie”jest znowu za granicą jakieś 2 miesiące,i
jeszcze z półtora miesiąca będzie.Zostaly nam tylko sms-y.Wiem ze ona tam
niema leką prace,pracuje nieraz od rana do wieczora,ale czasami moglaby
zadzwonic,ostatnio sie dowiedzialem ze ona niema zwyczaju latac do budki
telefonicznej(tak mi powiedziala).Pare dni temu dostalem sms”za kilka dni
jade w góry na narty,bede tam tydzien,telefon bede miala wylączony bo wiem ze
tam niedziala...”,zadnych szczegolów,z kim???.No oczywiście pierwsza moja
myśl to-byly chlopak .Tak też jej odpisalem,bylem zly że o wszystko musze ją
pytać,nic sama od siebie niepowie,odpowiedziala mi ze jedzie wlasnie z nim i
jego rodziną.Dodala jeszcze ze”niemasz zaufania,ciągle jakies
oskarżenia,milego zycia i powodzenia,zegnaj”.Oskarżenia?Ja prosze ją tylko o
wyjaśnienie,bo chyba kazdy facet chcialby wiedziec z kim jedzie jego
dziewczyna na wczasy,i chyba kazdy by sie zdenerwowal gdyby musial
ją „ciągnąć za język”.Niemam zaufania?Żeby bylo zaufanie musi tez być
przecież szczerość.Czy ona jest szczera?Ok .niechciala powiedziec z kim
mieszka za granicą,niechciala powiedziec z kim jedzie na wczasy,ale staram
sie mysleć ze jest szczera i staram sie miec te zaufanie.Nieukrywam ze boli
mnie to troche ze niechce mi o tym mowic i staram sie jej to wytlumaczyc ale
ona jest wtedy glucha jak pień.Pozostale „problemy” jak: regularnie wysylane
sms-y,czy to ze niechce utrzymywac kontaktu przez gg,bo”nie poto zalozylam
sobie internet żeby teraz rozmawiac na gg”(a znajomych na gg przybywa),takie
coś uważam za problemy 18-latkow,wiec przymykam na to oko.Minelo pare
dni,przeprosiliśmy siebie nawzajem.Mam nadzieje ze bedzie między nami
dobrze.Ona jest teraz na wczasach,a ja zastanawiam sie czy napewno niemam
tego zaufania?Niewiem,ale wiem że niekazdy facet musi sie dopytywac swojej
dziewczyny tylu istotnych rzeczy,o których powinien wiedziec a niemusialby
pytac.Wiem ze niejeden facet zrobilby o takie cos awanture swojej kobiecie,ja
staram sie myslec ze to tylko byly chlopak,przeciez niejadą we dwojke tylko
grupą,ale to powinna sama od siebie powiedziec.Zawsze staram sie tolerowac w
niej rozne kaprysy,potrafilem w niej zaakceptować kilka powaznych „wad” z
ktorymi niekazdy facet potrafilby sie uporac,i w takich chwilach doszukuje
sie w niej zalet,a nie wad.Ona natomiast w trudnych chwilach tylko mnie
oceni,nieprobuje rozwiązac problemu,niewyciąga zadnych wniosków,rzadko
potrafi sie przyznac że to również jej wina ze tak sie stalo.Mam nadzieje ze
kiedys ją zmienie,bo zyc z nią i jej „obojętnością” jest ciężko ale bez niej
niewyobrazam sobie zycia.Tak pozatym co wyzej napisalem to mysle ze miedzy
nami dobrze sie uklada,potrafi byc nieraz naprawde kochaną dziewczyną i
wierze w to ze ona mnie tez kocha.Czasami tylko niepotrafie zrozumieć
dlaczego tak łatwo jej jest powiedziec”zegnam”(i to jeszcze przez sms).Wiem
że ideałów na tym świecie niema,tylko ze moje kochanie chyba jeszcze o tym
niewie.
Jak ktoś ma czas to niech pisze co o tym myśli.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • psychoguru To nie ma perspektyw 10.03.05, 20:51

      Niestety niewlasciwie ulokowales swoje uczucia i jesli tego
      zwiazku nie zakonczysz to bedzie cie czekalo wiele rozczarowan
      i niespodzianek. Zakoncz zwiazek zeby sobie tego oszczedzic.

    • ernest41 Re: Brak zaufania 10.03.05, 21:28
      Jesli wychodzisz z zalozenia, ze chcesz ja zmienic, to lepiej sobie odpusc. bo
      to wymagaloby zmiany zarowno z twojej, jak i z jej strony. w pewnym momencie
      twoja wielka tolerancja sie skonczy, kiedy zobaczysz, ze ona sie nie zmiana w
      tak jakbys tego chcial. i wtedy dupa zbita ryba...
      • imagiro Re: Brak zaufania 10.03.05, 21:30
        ernest41 napisał:

        i wtedy dupa zbita ryba...
        ****
        nie przeklinaj na forum ....
    • witch-witch Re: Brak zaufania 10.03.05, 21:32
      Wrąbałeś się w jakąś cholerną i nie zdrową sprawę. Wyjątkowo zła relacja. Jak
      to ona mieszka u swojego byłego chłopaka?!!!!! Żartujesz!!!! Facet, to on nie
      jest żaden były.W cuda wierzysz. Smarkata oczy ci mydli. Jeżeli jest ci ciężko
      zostawić tą podłą relację to szukaj dobrego psychologa, który pomoże ci
      przepracować uczucia.
      Szukaj pomocy, kobiet jest wiele na świecie jeszcze nie jedną spotkasz. Ale z
      taką babą to się rozczrujesz porządnie.
      • procesor wygląda jak..okienko.. ntxt 10.03.05, 22:15

    • katja Re: Brak zaufania 11.03.05, 13:32
      wspolczuje Ci, dziewczyna po prostu ma innego i to stad te wszsytkie dziwne rzeczy.
      Kochasz to nie mozesz tego dostrzec ale uwierz innym ktorzy moga trzezwo oceniec
      sytuacje
      Dziewczyna ktora kocha to wysyla 5 sms dziennie i jeszcze na noc wyslyla buziaka
      a zdarza sie ze w nocy zdzwoni steskoniona.
      Musisz zapomniec i niech ci sie oczy otworza choc to trudne gdy sie jest w
      stanie zakochania. Wiem cos o tym. Tez dalam sie kiedys tak zciemniec i zakolowac.
    • micca73 Re: Brak zaufania 12.03.05, 17:50
      Nie licz na to ze zmienisz ja na siłę. Owszem, jezeli drugiej stronie zależy i
      jest skłonna do poswięcenia to ma to sens, ale twoja ukochana nie wygląda na
      taką osobę. Ewidentnie gra na dwa fronty i na twoich emocjach, kompletnie ich
      nie szanując. Niestety jestes zakochany a wtedy trudno zdjąć różowe
      okulary...Szkoda twoich nerwów i wysiłków, takie jest moje zdanie.
    • eklipsa No nie! 12.03.05, 19:26
      Wiesz, współczuje Ci. Nawet nie doczytałam Twojego listu do końca, bo mi Cię
      szkoda było. Jako młoda kobietka, wydaje mi się, że wiem co tu jest grane.
      1) Nie możesz tolerowac braku od niej jakiejkolwiek informacji!
      Ty się jej nie pytałeś ile wypiła herbat w danym dniu tylko pytałeś z kim jedzie
      na te wczasy! To chyba normalne że się martwisz!
      2) A co to znaczy że ona mówi: "nie mam zwyczaju chodzić do budki telefonicznej"?
      Jak nie ma to niech zacznie mieć bo skoro Cię kocha to chyba chce mieć kontakt
      ze swoim szczęściem... wiesz co? Ja tu się nie będę rozpisywać, bo zabardzo nie
      ma sensu, nie znasz widocznie NIEKTÓRYCH dziewczyn... Ja na Twoim miejscu
      porozmawiałbym z nią tak na maxa szczerze... zaskaocz ją czymś, zapytaj
      centralnie czy Cię zdradza czy nie!? Ona sobie tam siedzi (ciężko pracuje
      jeżdżąc na narty ze swoim EX) [stara miłość nie rdzewieje]...
      Jak chcesz jakieś szczegóły to pisz na mail'a eklipsa@gazeta.pl
      Powodzenia!
    • clandestino1 Re: Brak zaufania 18.03.05, 14:40
      Stary!Z tego co piszesz to wywnioskowałem,że twoja miłość jest nie
      odwzajemniona.Na twoim miejscu znalazłbym sobie inną partnerkę życiową bo ze
      swoją obecną napewno szczęśliwy nie będziesz.Ja rozumiem,że zaufanie trzeba
      mieć ale Ona sobie robi z ciebie jaja i moim zdaniem nie jest ciebie
      warta.Skoro Cię kocha to nie powinna Ci robić wywodów tylko powiedzieć prawdę
      nawet najgorszą bo związek zbudowany na kłamstwie i nieszczerości jest
      toksyczny.Jeżeli się godzisz na taki układ to jedynie mogę pozazdrościć
      tolerancyjności i cierpliwości:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka