Dodaj do ulubionych

Dobry początek :)

22.03.05, 14:07
Opowiedziałam mężowi o swoim problemie z jedzeniem.
Efekt kupił mi zapas jogurtów danon activia regulujących pracę jelit ;)
I powiedział że kiedyś mu obiecałam że nie przytyję a tu niestet....
ale powiedział że mi jak będzie tylko mógł pomoże.
Cieszę się bo nasze relacje ostatnio nie były zbyt dobre można powiedzieć na
ścieżce wojennej a tu taki pozytyw.
Jakoś mi lepiej.
Mam nadzieję że to nie obiecanki cacanki z mojej strony ale po świętach
zaczynam rewolucję w moim sposobie odżywiania nie żeby głodówka - nie - tylko
zmiana jedzenia i ogólnie trybu życia.
Trzymajcie za mnie kciuki.
Pozdrawiam i Wesołych Świąt wam życzę!!
Metamo

Obserwuj wątek
    • theniebiesky Re: Dobry początek :) 22.03.05, 15:06
      ha - miły gest choć nieadkwatny z tymi danonami.
      Mojemu męzowi rok temu powiedziałam ze mam problem z jedzeniem ale jakos
      oglednie-chyba nie załapał.
      Czesto żartuje: Madzia cookie monster, choć raczej przy nim nie opycham sie
      ciastkami.
      Lubi szczupłe kobiety, więc często zabiera mi słonecznik (patrzy, ile sobie
      nasypię i zabiera mi z reguły z połowę, albo dla żartu łaskawie wydziela kilka
      ziarenek. Inna sprawa, że sama go kiedyś prosiłam by nie pozwalał mi jeść
      słonecznika.
      Kiedyś przyłapał mnie jak wymiotowalam. Uch. Chyba się przestraszył. A ja go
      okłamałam oczywiście. Wyjaśniłam ze niedobrze mi po słodyczach (a wtedy mialam
      atak i to przy nim)ON zapytał czy częściej tak robię- ja że nie, skąd.
      Później po letnim odchudzaniu, gdzie zrzucilam 3 kg zwierzylam mu sie ze nie
      wiem co mam jeść, kiedy i ile, dzieki diecie wiedzialam a teraz jestem
      zagubiona. Chyba nie potraktowal tego poważnie. Powiedział, żebym sie nie
      przejmowała, ćwiczyła jadła normalnie-ale bez słodyczy i innych takich
      Też tak sobie postanowilam- ze po swietach zmieniam nawyki zywieniowe i w
      ogole. Teraz, przed swietami stosuje lekką dietę - no bo na Wielkanoc pojadę do
      mamy a tam, wiadomo...
      Trzymam kciuki za wesołe święta bez poczucia winy!
      • gosza26 Re: Dobry początek :) 23.03.05, 11:11
        cześć dziewczyny!!!
        Mój niemąż bardzo dzielnie znosi te moje pomysły, ale skoro sam nigdy nie
        przeszedł przez to to jedyne co może to wysłuchać mnie i nie robic żadnych uwag.
        jeździł ze mna do lekarza po zioła, kupował mieszanki i butelki brzozy itd., no
        i twierdzi,że dla niego jestem najpiekniejsza :-))))
        No ale sam jest smakoszem jedzenia, uwielbia próbować samki różnych kuchni,
        chciał żebym sama ta przyjemność poznała. No i moja waga skoczyła:-(((
        Teraz stara się nie jeść przy mnie,nie spaceruje ze słodyczami, z Młodym kupuja
        ciacha i jedzą u niego w pokoju:-))
        Z zakupionych rzeczy :grahami z otębami i ziołami, oraz szynka liht..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka