Dodaj do ulubionych

Prosze Was o slowo otuchy

19.04.05, 14:30
pisalam kiedys na forum o tym ze moj maz ma bzika na punkcie wiekszych
kobiecych piersi. nie dodalam wam wowczas ze mam tez synka 0,5 roczku.
wczoraj zupelnie przypadkowo natrafilam na folder ktory byl niezle
zakamuflowany i zawieral spore kolekcje zdjec pornograficznych a takze co jest
dla mnie nowoscia filmy erotyczne zciagane z internetu. powiedzialam mu ze ja
nie znosze oklamywania mnie i czuje sie strasznie, strasznie zle z tym. on
kiedys obiecal mi (zreszta nie raz) ze nie bedzie tego robil....mowi ze mnie
kocha. a jednak to wzielo gore. ale jest mi strasznie ciezko. powiedzialam mu
ze musimy sie rozstac sie na jakis czas. ale dla mnie juz jest koniec. wiem ze
mu nie zaufam, musialby zdarzyc sie cud. moze mysli ze sobie zabaluje i wroci
do mnie. ja jestem jego pierwsza dziewczyna fizycznie i byc moze stad to
wszystko. nie wyszalam sie wczesniej....
to naprawde nie jest ok. slysze wszedzie slowa od innych ludzi ze jestem fajna
i ladna dziewczyna, dlaczego on mi to robi ? co jest takiego w piersiach ze
moze decydowac nawet o rozpadzie malzenstwa. ja mu nie ufam. mysle ze on mnie
po prostu nie kocha. tylko co dalej ? jest mi naprawde zle..
Obserwuj wątek
    • fitit Re: Prosze Was o slowo otuchy 19.04.05, 14:51
      Brzydko grzebać w cudzych rzeczach.
      Facet(każdy) ma prawo oglądać co chce,
      choć wcale nie zawsze kiedy chce.
      • bacha1979 Re: Prosze Was o slowo otuchy 19.04.05, 14:57
        Dziekuje za takie słowa otuchy. Dziewczyna szuka pociechy a Ty nakakujesz na
        Nią.
        Powiem tak- nie jestem mężatką i może nie do końca rozumiem sytaucję. Sądzę
        jednak, ze nie bardzo jest o co kruszyć kopie, tym bardzije, że macie
        dzidziusia. To że facet ogląda "takie" filmy czy zdjęcia chyba nie przekreśla
        go. Sadzę, ze większość (jak nie wszyscy) to robią, a wiadomo, że o dostęp do
        tego typu fotek czy zdjęć jest dziś nietrudno. Sadze, ze gorzej by było gdyby
        flirtował np. na gg lun cztacah lub co gorsza zdradzał Cię w realu.
        Sama np. wiem, ze mój chłopak ogląda takie zdjęcia i filmy i nie widze w tym
        nic złego. A biust??? Musialaś mu sie podobać, skoro jesteście razem. Głowa do
        góry!!!!!!!
    • viptocat Re: Prosze Was o slowo otuchy 19.04.05, 14:57
      Czyli jest tak. Twój mąż ogląda pornografię. Bardzo Ci to przeszkadza. On nie
      chce tego zmienić.
      I co dalej rozwodzicie się ???

      Może zamiast "rozstania na jakiś czas" wybralibyście się wspólnie do
      seksuologa ???

      Proponuję z tym nie zwlekać. Myślę ,że jeżeli się oboje postaracie to będzie
      dobrze.

      Pozdrawiam
      V
    • blue_as_can_be Re: Prosze Was o slowo otuchy 19.04.05, 14:57
      wybacz, ale jesli fakt, ze Twoj facet oglada fotki / filmy pornograficzne jest
      dla Ciebie powodem rozstania, to...
      albo masz 12 lat
      albo cierpisz na powazne zaburzenia psychiczne
      albo jestes szczytowo glupia
      albo... poduszczasz nas
    • hsirk tak a propos... 19.04.05, 14:59
      duze masz te cycki?
      • blue_as_can_be Re: tak a propos... 19.04.05, 15:04
        kiedys cos tu juz smarowala, ze wlasnie nie za bardzo i ze jej stary chcialby,
        zeby miala wieksze... wiesz co, mysle, ze niech ona rzuci go faktycznie, to
        chlopina bedzie mial szanse przygruchac sobie jakas o lepszych cyckach i w
        dodatku normalna
        • hsirk Re: tak a propos... 19.04.05, 15:06
          bo ja wiem... moze...

          ale hello

          cos nowego?
          • blue_as_can_be Re: tak a propos... 19.04.05, 15:09
            niebaudzo. another day, the same shit.
            • hsirk Re: tak a propos... 19.04.05, 15:13
              shit happens



              [forrest gump]
    • cossa Re: Prosze Was o slowo otuchy 19.04.05, 15:12
      chyba jestes troche niesprawiedliwa
      ogladanie na fotkach kobiecych piersi
      ogladanie filmow
      nie jest zbrodnia
      skierowana bezposrednio w Ciebie

      to, ze oglada
      ze ciagnie go do netu
      by cos obejrzec czy sciagnac

      nie oznacza, ze mu sie nie podobasz
      ze Cie nie kocha

      na Twoim miejscu zapomnialabym o wszystkim
      przymknelabym oko
      i nie wymuszalabym obietnic,
      ktore mu trudno dotrzymac

      czym jest dla Ciebie milosc?
      malzenstwo?

      pozdr.cossa
    • la_belle_au_bois_dormant Re: Prosze Was o slowo otuchy 19.04.05, 16:13
      Nie rozumiem o co ci chodzi.
      Mój facet też ogląda filmy porno, zreszta ja oglądam je razem z nim.
      Jak możesz mieć do niego o to pretensję?...
      Przecież to nie jest zdrada.
      Jeśli go to "kręci" to chyba dobrze. I tak, to TY, "zbierzesz owoc" tego
      wszystkiego. Wszak jesteś jedyną kobietą z krwi i kości pod ręką, nieprawdaż?

      A swoją drogą to takie stawianie sprawy przez kobiety uważam za świadectwo
      kołtuństwa...
      • hellaa Re: Prosze Was o slowo otuchy 19.04.05, 22:02
        Ha, ha, dobre! Dziewczyna ma się cieszyć, że jest "pod ręką", kiedy facet się
        nakręci widokiem laski z filmu... To tak, jakby król miał zapłodnić starą żonę
        dla uzyskania potomstwa, a "rozgrzewałaby" go do tego młoda i ponętna
        służąca... Nie za fajne to dla takiej żony.
        Moim zdaniem, pewne rzeczy mozna robić, ale z uwzglednieniem uczuć drugiej
        strony. Jeśli żona źle się czuje, gdy mąż nakręca się obcą kobietą, a z nią
        finalizuje swoją fantazję niejako "z braku laku" - to czy to jest takie dziwne?
        Mógłby sobie przecież w samotności obejrzeć film czy foty lasek z wielkimi
        cyckami, ale nie musi z tym się afiszować przed żoną.
        Mógłby ewentualnie spróbować przekonać żonę do pornografii pokazujac jej coś,
        co jej sprawiłoby przyjemność, np. akty męskie równie bogato obdarzone przez
        naturę... Jest to w sumie niezłe wyjście, najlepsze nawet - oboje stają się
        bardziej otwarci... Ale pokażcie mi takiego faceta, co uzna, że co wolno jemu,
        wolno i "matce jego dzieci"...
        • procesor Re: Prosze Was o slowo otuchy 19.04.05, 22:21
          hellaa napisała:
          > Mógłby sobie przecież w samotności obejrzeć film czy foty lasek z wielkimi
          > cyckami, ale nie musi z tym się afiszować przed żoną.

          Cytat z autorki wątku:
          "wczoraj zupelnie przypadkowo natrafilam na folder ktory byl niezle
          zakamuflowany i zawieral spore kolekcje zdjec pornograficznych a takze co jest
          dla mnie nowoscia filmy erotyczne zciagane z internetu. powiedzialam mu ze ja
          nie znosze oklamywania mnie"

          czyli nie afiszował się tylko ona przypadkiem (??) znalazła.. a być może nie
          przypadkiem?


          > bardziej otwarci... Ale pokażcie mi takiego faceta, co uzna, że co wolno jemu,
          > wolno i "matce jego dzieci"...

          No, nie będe zdjęć mojego meża w necie rozpowszechniać..
          Zapewniam cię że on nie jest wyjątkiem..
          • hellaa Re: Prosze Was o slowo otuchy 20.04.05, 07:30
            No dobra, procesorku, przyznaję: ja też takiego mam , choć nie jestem pewna,
            czy jego niezwykła tolerancja nie wynika z chęci, abym zajęła się czymkolwiek i
            przestała gadać. Może nawet dałby mi do zabawy odbezpieczony granat... Kto go
            wie? Czy mozna ufać tym, nawet z pozoru niewinnym, menom?
            Najwyraźniej z tego założenia wyszła autorka wątku "przekopując" pliki faceta.
            Jakoś mi to umknęło, a zasadniczo zmienia postać rzeczy! Każdy ma swoje
            sekreciki - i ma do nich prawo, jeśli mieszczą sie w sferze myśli, wyobraźni, a
            nie ostentacyjnych irytujących czynów. Powiem więcej - mieć takie sekreciki -
            to zdrowo! Natomiast faktycznie chore jest inwigilowanie męża i surowe
            rozliczanie z tego, co sie znalazło. To uzurpacja, aby podporządkować sobie
            czyjeś myśli i wyobraźnię. Mąż - zniewolony umysł - a fe!
    • mycha64 Re: Prosze Was o slowo otuchy 19.04.05, 22:27
      Rany dziewczyno, ale masz problemy.Ja obecnie sprzedaje mieszkanie bo
      zapętliliśmy się w kredytach.Po spłacie niewiele zostaje, zatem na kupno
      jakiegoś lokum trzeba bedzie wziąc znowu kredyt, działalność idzie kiepsko,
      pracy nie ma, mąż popija, w szczególności w sytuacjach kryzysowych, a własnie
      teraz jest takowa, ja powaznie od jakiegoś czasu myślę o rozwodzie i wszysko
      wskazuje na to, że się tak stanie.
      Porównaj zatem swój problem z moimi, a może zauważysz jak jest błahy.
      Pozdrowienia
    • hubkulik Re: Prosze Was o slowo otuchy 22.04.05, 14:51
      To nie w piersiach tkwi problem. Duze piersi to wspomnienie matki. Male moze
      wskazywac na siostre.
      Moja rada: zaakceptuj (chocby dla eksperymentu) jego zainteresowania erotyzmem
      i filmikami. Zobaczysz, moze cos pozytywnego sie wydarzy.
      Zauwaz, ze to nie zdrada. Czyli nie jest tak zle, a chuc chlop ma. To mozna
      nawet docenic przy okazji lozkowych rozkoszy. W koncu, z tego co piszesz wynika
      ze mimo wszystko Cie kocha, wiec lepiej nie komplikowac sobie zycia
      niepotrzebnie.

      Pozdrawiam Hubert
    • kommeta Re: fantasyczne jak na forum psychologia.hahahaha 22.04.05, 23:35
      jo mom tokie tyki
      musem cos bzytkiego muwić
      no kyrcie dopysono mi :
      Turett cy coś innygo
      ni pomientom
    • ya_bolek Sila fetyszu - patrz drugoplanowa orientacja seks 23.04.05, 00:35
      No coz, wyglada na to ze koles postapil wbrew swojej orientacji seksualnej i nie
      znalazl sobie kobiety pozastajacej w zgodzie z nia. Nie mieszaj tu z miloscia -
      to tylko maci obraz.
      Jesli facet ma obsesje na punkcie wielkich piersi a Ty ich nie masz to nie ma
      szans - albo bedzie cierpial, albo sie rozstaniecie albo wstawisz sobie implanty
      co wcale nie yest takie glupie wbrew obiegowym opiniom.


      aga033 napisała:

      > pisalam kiedys na forum o tym ze moj maz ma bzika na punkcie wiekszych
      > kobiecych piersi. nie dodalam wam wowczas ze mam tez synka 0,5 roczku.
      > wczoraj zupelnie przypadkowo natrafilam na folder ktory byl niezle
      > zakamuflowany i zawieral spore kolekcje zdjec pornograficznych a takze co jest
      > dla mnie nowoscia filmy erotyczne zciagane z internetu. powiedzialam mu ze ja
      > nie znosze oklamywania mnie i czuje sie strasznie, strasznie zle z tym. on
      > kiedys obiecal mi (zreszta nie raz) ze nie bedzie tego robil....mowi ze mnie
      > kocha. a jednak to wzielo gore. ale jest mi strasznie ciezko. powiedzialam mu
      > ze musimy sie rozstac sie na jakis czas. ale dla mnie juz jest koniec. wiem ze
      > mu nie zaufam, musialby zdarzyc sie cud. moze mysli ze sobie zabaluje i wroci
      > do mnie. ja jestem jego pierwsza dziewczyna fizycznie i byc moze stad to
      > wszystko. nie wyszalam sie wczesniej....
      > to naprawde nie jest ok. slysze wszedzie slowa od innych ludzi ze jestem fajna
      > i ladna dziewczyna, dlaczego on mi to robi ? co jest takiego w piersiach ze
      > moze decydowac nawet o rozpadzie malzenstwa. ja mu nie ufam. mysle ze on mnie
      > po prostu nie kocha. tylko co dalej ? jest mi naprawde zle..
    • aga033 Re: Prosze Was o slowo otuchy 25.04.05, 19:10
      byc moze postapil wbrew sobie i znalazl mnie zamiast idealu ale jak to jest
      wogile mozliwe zeby czlowiek zakochiwal sie a potem stwierdzal ze cos mu
      przeszkadz fizycznie ? nie rozumiem..
      kocham mojego meza i jezeli implanty mialyby to naprawic to kto wie..moze bym to
      zrobila, poza tym czuje ze jesli sie z nim rozwiade to po tych calych
      przejsciach to zrobie tak dla siebie zeby ktos mi nie zarzucil ze sa za male. co
      wy na to.
      zrobilibyscie operacje w takiej sytuacji czy czekalibyscie na to az rozwiazecie
      zwiazek. moj maz mowi ze jezeli zrobilabym sobie implanty pozniej to jestem
      przekorna...?
      • ya_bolek Re: Prosze Was o slowo otuchy 26.04.05, 00:24
        "Jak to yest mozliwe zeby czlowiek zakochiwal sie a potem stwierdzal, ze cos mu
        przeszkadza fizycznie?"

        Heyo, wakey, wakey! Przeciez tak sie dzieje non-stop! Od kiedy niby zakochanie,
        zadurzenie yest rzecza trwala? To uczucie a uczucia sa z definicji nietrwale.
        Po drugie, ludzie notorycznie tworza zwiazki wbrez sobie gdyz nie sa swiadomi
        swojej seksualnosci badz ze strachu. Ze strachu, ze ich idealny partner jest
        zbyt kontrowersyjny albo ze nie nie sa w stanie znalezc sobie lepszego partnera.

        Porozmawiaj z nim. Wiem, ze to trudne skoro yestescie oboje naladowani zalem,
        bolem i zolcia. Jesli naprawde chodzi mu tylko o wielkie piersi to implanty
        powinny pomoc. Ale kto wie, moze chodzi mu o cos wiecej?


        aga033 napisała:

        > byc moze postapil wbrew sobie i znalazl mnie zamiast idealu ale jak to jest
        > wogile mozliwe zeby czlowiek zakochiwal sie a potem stwierdzal ze cos mu
        > przeszkadz fizycznie ? nie rozumiem..
        > kocham mojego meza i jezeli implanty mialyby to naprawic to kto wie..moze bym t
        > o
        > zrobila, poza tym czuje ze jesli sie z nim rozwiade to po tych calych
        > przejsciach to zrobie tak dla siebie zeby ktos mi nie zarzucil ze sa za male. c
        > o
        > wy na to.
        > zrobilibyscie operacje w takiej sytuacji czy czekalibyscie na to az rozwiazecie
        > zwiazek. moj maz mowi ze jezeli zrobilabym sobie implanty pozniej to jestem
        > przekorna...?
        • lizavieta1 Re: Prosze Was o slowo otuchy 26.04.05, 02:37
          wieszco>? na Twoim miejscu zareagowalabym....identycznei albo bardzo podobnie.
          Bez wzgledu na rozmwiar piersi czy czegos tam. Uderzyloby w moje poczucie
          wlasnej wartosci i atrakcyjnosci jako kobiety. Moze wynika to z niepewnosci,
          niskiego pczucia wlasnej wartosci, ale poczulabym sie fatalnie i bylabym wsciekla.
    • aga033 Re: Prosze Was o slowo otuchy 26.04.05, 03:45
      dokladnie jest tak ze uderza w moja osobe, z drugiej strony obiektywnie patrzac
      moglabym miec troche wieksze piersi, bylyby z pewnoscia "ladniejsze", ale...
      ale zwiazek dwojga ludzi nie polega na tym aby sobie robic operacje.
      nie wiem co czulabym do niego nawet gdyby po operacji okazalo sie ze moje piersi
      wygladaja super.. on mysle ze powiedzial by cos w stylu "no a nie mowilem ze
      bedziesz ladniej wygladac" ....taki zwiazek uderza pustka
      • daggy Re: Prosze Was o slowo otuchy 26.04.05, 09:19
        Kochana - przesadzasz, oj, bardzo przesadzasz...
        Jak możesz grzebać mu w kompie? Rozliczać z tego, co myśli? Mój Boże, świat
        jest pełen osób od nas piękniejszych, od ciebie, ode mnie, od twojego męża...
        Popatrzeć już nie wolno?

        Problem jest w Tobie, nie w nim...
      • ya_bolek Re: Prosze Was o slowo otuchy 26.04.05, 18:23
        To najwiekszy blad jaki ludzie popelniaja: jak ktos nie chce z nimi byc, zdradza
        ich czuja sie gorsi, odrzuceni, mniej wartosciowi, niekochani. Tym bardziej, ze
        Ci, co odrzucaja tez nie rozumieja dlaczego to robia.
        Sa faceci, dla ktorych wielkie piersi to warunek niezbedny i sa tacy dla ktorych
        nie ma to najmniejszego To, ze on Tobie odpowiada to nie znaczy ze musi byc na
        odwrot. I wcale nie znaczy, ze nie moze Ciebie kochac: znaczy tylko tyle, ze nie
        powinien sie z Toba wiazac w monogamicznym zwiazku seksualnym.


        aga033 napisała:

        > dokladnie jest tak ze uderza w moja osobe, z drugiej strony obiektywnie patrzac
        > moglabym miec troche wieksze piersi, bylyby z pewnoscia "ladniejsze", ale...
        > ale zwiazek dwojga ludzi nie polega na tym aby sobie robic operacje.
        > nie wiem co czulabym do niego nawet gdyby po operacji okazalo sie ze moje piers
        > i
        > wygladaja super.. on mysle ze powiedzial by cos w stylu "no a nie mowilem ze
        > bedziesz ladniej wygladac" ....taki zwiazek uderza pustka
    • aga033 Re: Prosze Was o slowo otuchy 26.04.05, 19:25
      dziwne jest to ze poprzednio pislalam na forum to wiekszosc zgadzala sie ze mna,
      teraz jest odwrotnie. ciekawe..?
      co do komputera to tak jak pisalam ze zupelnie przypadkowo trafilam - tak bylo.
      nigdzie mu nie szperalam.
      a czy Wam rzeczywiscie wydaje sie normalne ze facet chce byc z osoba za wszelka
      cene, mowi o przyszlosci, o tym ze kocha, ze jest zazdrosny etc i wyjawia zonie
      ze jego slaboscia sa duze piersi (ktorych zona nie posiada) i to go kreci etc.
      jakbyscie sie czuli ? co to znaczy ? co zrobic ma zona ? probuje znalezc na to
      odpowiedz.
      • josarna Re: Prosze Was o slowo otuchy 26.04.05, 20:38
        Ago! Tak do końca nie wiem, co Ci odpowiedzieć. Po pierwsze: jesteś jeszcze
        bardzo młoda - zapewniam Cię, że z wiekiem piersi Ci znacznie urosną! Dbaj
        tylko stale o ich "jakość".
        Po drugie: nie mam cienia wątpliwości, że pornografia fascynuje ludzi o niskim
        libido (tak!) i tych, dla których jednak partner/ka nie jest dostatecznie
        atrakcyjny/a.
        Więcej nie wiem, choć jestem starą babą. W swoim życiu spotykam facetów (mąż,
        synowie, koledzy), którzy nie oddzielają seksu od miłości - a to chyba robi
        Twój mąż. Chyba tylko rozmowy mogą to wyjaśnić. Jednak zwyczajnie, po ludzku,
        rozumiem Cię... Może teraz, gdy jestem baardzo dojrzałą kobietą i łączy mnie z
        mężem niemal epoka, sama coś bym z nim obejrzała bez strachu o swoją pozycję
        (bo wiem, że dojrzały facet zaakceptowałby nawet obciętą pierś), ale dawniej
        załamałabym się czując się odtrąconą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka