Gość: Martyna
IP: *.proxy.aol.com
29.06.02, 19:16
Kochani
Musze Wam napisac o czyms co moze jest banalne ale zszokowalo mnie troche.
Wczoraj zadzwonilam do pewnego faceta, z ktorym od miesiaca pracuje przy
pewnym projekcie aby omowic z nim pewne szczegoly .
On zaproponowal, ze moze przyjde na pewien pokaz filmowy w galerii, ktory on
wspolorganizuje . Ja nie bylam pewna bo nie znalam tam nikogo i nie wiedzialam
czy ktorys z moich znajomych bedzie chcial isc i bedzie mial czas bo pokaz mial
odbyc sie w tym samym dniu.
Znajomy powiedzial nie przejmuj sie ja przeciez tam bede, bede siedzial z Toba
i odwioze Cie do domu itp itd przekonywal mnie do pojscia wiec ja sie
ucieszylam pomyslalm ok i poszlam , mielismy spotkac sie o okreslonej godzinie
w galerii.
Robilam sobie troche nadziei z ta znajomoscia na plaszczyznie przyjazni
oczywiscie bo pracowalo nam sie razem swietnie, rozmawialismy o zyciu,
podrozach i o wielu wspolnych zainteresowaniach, ktore mamy .
Niestety w galerii gosciu spedzil ze mna moze pol godziny, pozniej usiadl przy
projektorze, ktory co prawda byl jego ale on niekoniecznie musial sie tym
zajmowac bo byli inni ludzie, pozniej z kims rozmawial i nawet mnie nie
przedstawil.
Ja bylam wpieniona totalnie co to za zachowanie czulam sie jakby on wogole mnie
nie znal poza tym spowdziewalam sie po nim czegos bardziej na poziomie bo on
jest dyrektorem artystycznym pewnej instytucji, doktorem filozoii itp i w
naszych kontaktach wczesniej zachowywal sie zupelnie inaczej.
Mialam ochote przemowic mu do rozsadku i to w zlosliwy sposob juz bylam gotowa
to zrobic na szczecie zaczelam rozmowe z muzykami z kapeli i kilkoma ich
przyjaciolmi wiec dobrze sie bawilam i oni poprawili mi wulkanowo-wybuchowy
nastroj.
Dzisiaj tak sobie mysle czy ten facet jest nienormalny a moze ja jestem
przewrazliwona .
A Wy co o nim myslicie?
P.s Dodam jeszcze , ze oczywiscie odwiozl mnie do domu tak jak obiecal chociaz
kosztowalo mnie to nie malo aby grzecznie podziekowac i wrocic taksowka.
Jakbyscie zakonczyly ta sprawe ja mam zamiar oczywiscie o tym z nim porozmawiac
a moze nie warto?