le.waldon
14.06.05, 14:58
Ludzie gdzie wasze rozumy się pochowały? No gdzie do uciekły do D....
Jak wytłumaczyć paniusiom i paniczom,że zdradzanie męża czy żony to nie jest
żadna wartość, to brak wartości. To nie jest inny lepszy styl zycia, a
prymitywne i obłudne wykorzystywanie drugiej osoby!
Chcecie się BZDDZIĆ po kątach z innymi to się nie żencie! Bo małżeństwo
oznacza min. WIERNOŚĆ.
To mówie ja, zamieszkała od lat zagranicą, nie jestem żaden katolik i płacę
ogromne podatki...