Dodaj do ulubionych

czy można wybaczyć coś takiego....?

09.08.05, 10:37
ponad roku temu po 5 latach małżeństwa,odszedł ode mnie mąż.Wyprowadził się pod moją niebecność,taka niespodzianka,bez słowa wyjaśnienia.Po trzech miesiącach okazało się że mieszka z jakąś dziewczyną i jej dzieckiem,poinformowałam go że składam pozew o rozwód,zaczął prosić żebym tego nie robiła bo on nadal mnie kocha i chce wrócić...chciałam dać mu szanse i uratować nasze małżeństwo,wrócił na rocznice ślubu na jeden dzień,później obiecywał że wróci na święta,na nowy rok i na wielkanoc.Złożyłam pozew,miałam już dość,na pierwszą sprawe nie przyszedł,o drugiej postanowiłam poinformować go sama,zadzwoniłam, i wielka tragedia,on mnie kocha,chce wrócić,groził że się zabije.Na sprawe przyszedł,pogrążony w bólu i rozpaczy,oczywiście nie zgodził się na rozwód bo widzi sens w naszym dalszym małżeństwie,bo bardzo mnie kocha,bardzo chce wrócić, prosi o wybaczenie i drugą szanse...
Obserwuj wątek
    • andy_b Oczy przecieram... 09.08.05, 10:45
      Jak czytam takie posty, to oczy przecieram. Nawet odczuwam lekką wątpliwość czy
      to prawda, bo w głowie mi się nie mieści, że ludzie mogą funkcjonować w taki
      sposób. Ale, niestety, skąd inąnd wiem, że mogą. Że mogą zachowywać się jak
      ciężko pijane dzieci we mgle, obite i posiniaczone od wpadania na przeszkody w
      biegu na oślep ku "szczęściu".

      Kto w tej całej historii ma najbardziej przerąbane? Występujące na marginesie
      dziecko. Pomyślcie o jego losie, z tatusiem, który nie umie budować normalnych
      związków i mamusiami, co to akceptują.
      • silvia76 Re: Oczy przecieram... 09.08.05, 11:20
        nie mamy dziecka
        pozdrawiam
        • xy2 Re: Oczy przecieram... 09.08.05, 11:22
          to sie tylko ciesz, ze poszedł w cholere w dobrym momencie:)
        • andy_b Re: Oczy przecieram... 09.08.05, 13:05
          silvia76 napisała:

          > nie mamy dziecka

          Ale Twój mąż je ma, czyż nie?
          • silvia76 Re: Oczy przecieram... 09.08.05, 13:52
            nie,też nie ma dziecka
    • xy2 Re: czy można wybaczyć coś takiego....? 09.08.05, 10:45
      poradziłas sobie kilka miesiecy bez niego to sobie nadal będziesz radzic:)

      a mężuś na drzewo
    • ma.gala1 Re: czy można wybaczyć coś takiego....? 09.08.05, 10:55
      kobieto!! sama przecież to widzisz, ze on Tobą sprawnie manipuluje! Jakie kocha
      Cię?? przecież na co dzień mieszka, żyje, sypia z inną, utrzymuje inną, zwierza
      sie innej, rozmawia z inną!! gdzie tu miłość do Ciebie?? prawda jest taka, że
      gdyby chciał wrócić dawno by to zrobił, wróciłby do Ciebie z podkulonym ogonem,
      zamieszkałby w Waszym domu a z tamą zerwał wszelkie kontakty! zrozum - faceci
      już tacy są - psy ogrodnika - sam nie weźmie, ale komuś też nie odda!!wydaje mi
      się, że on zachowuje się w taki sposób, bo ma jakieś sentymenty jeszcze do
      Ciebie, poza tym z tamą pewnie nie układa mu się tak cudownie, nie jest pewien
      czy chce z tamtą być... Ciebie zostawia sobie w odwodzie... chcesz wiecznie
      czekać, a później - nawet jeżeli wróci - być z kimś, kto w każdej chwili może
      Ci znowu taki numer wyciąć?? wiem co mówię, bo mojego chłopaka przyjmowałam z
      powrotem, trzy razy pozwoliłam mu wrócić - o trzy za dużo! w końcu - odszedł,
      bo miał czas, aby się upewnić z która z nas chce być! sama mu ten czas dałam...
      nie rób tego! nie warto... zaciśnij zęby, bądź konsekwenta i nie przyjmuj go z
      powrotem! poradziłaś sobie sama wtedy, gdy było najgorzej - pierwsze miesiace
      bez niego, uwierz, ze później też sama sobie poradzisz!! zasługujesz na
      prawdziwą miłośc, a nie takie coś!! kazdy błądzi i ma wątpliwości, ale w
      przypadku Twojego męża jest to chore - uzależniać od siebie dwie kobiety i nie
      decydować się tak naprawdę na życie z żadną z nich... on nie kocha ani Ciebie
      ani tamtej... musi sam się odnaleźć, ale niech faktycznie zrobi to sam, bez
      świadomości, ze Ty zawsze go przyjmiesz z otwartymi rękami! Nie sądzisz, ze to
      bardzo wygodne i ze każdy by tak chciał?????
    • j_ar Re: czy można wybaczyć coś takiego....? 09.08.05, 10:56
      ??? kop w dupe i niech alimenty placi porabaniec
    • witch-witch Re: A czy warto? 09.08.05, 22:16

      Przecież jemu nie chodzi o małżeństwo tylko o jakieś głupawe poczucie
      bezpieczeństwa,że nigdy nie zostanie sam. Tu nie chodzi o ciebie on się z tobą
      nie liczy jedynie w rachubę wchodzą jego własne sprawy i uczucia. Myśl o sobie,
      dla balansu spotkaj faceta dla siebie, z ktorym ty możesz żyć jsk normalny człowiek.
      __________
    • kaja221 Re: czy można wybaczyć coś takiego....? 11.08.05, 15:19
      mĘZEM NIE MOZNA SIĘ DZILIC ZE PRZYJEDZI NA ROCZNICE SLUBY CZY WILKANOC
      ZDRADZAŁ CIE I TO JEMU POWINNO ZALEZEC NA ROZWODZIE ŻEBY SOBIE MÓGŁ WZIĄĆ SLUB
      Z TĄ DZIEWCZYNA NIEWYBACZEJ MU TEGO TO JESTE STRASZNE SKORO CIĘ KOCHA TO BY
      NIE ZOSTAWIŁ CIE SAMA z POWAZANIEM kAROLINA


      p.s chcesz porozmawiać i otrzymac rade mój gg 3529265
      • amonk-a Re: czy można wybaczyć coś takiego....? 11.08.05, 15:37
        Ciezko odpowiedziec czy mozna czy nie.Ja mysle,ze czasem mozna wiele rzeczy
        naprawic ale do tego potrzebna jest chec i udzial obuzainteresowanych.
        Dla mnie zdrada fizyczna nie jest tak bolesna (mozna wybaczyc),ale zdrady
        psychicznej nigdy.Nie wiem czy rozumiesz. Zdrada psychiczna to taka kiedy on
        mowi ze nie kocha,bo zakochal sie w innej,nie chce wrocic,obwinia Cie o
        wszystko itp.
        Mysle ze z ta laseczka cos sie nie uklada jezeli lgnie do Ciebie.Ale uwazam ze
        powinnas na razie go zostawic samego z tym problemem.Samego!!!!Niech chlop
        mysli,niech kotluje mu sie w glowie,niech zostanie z myslami co zrobil itd - to
        najgorsza kara.Moze dojdzie do jakis wnioskow,a moze nie - tego nie wiem
        Zostaw go,niech nie przylazi i Ci nie gledzi ze chce, ze kocha - to moze byc
        tylko chwilowe bo boi sie odrzucenia itd. Mysle ze jak po dluzszym czasie
        przyjdzie i na spokojnie Ci powie czego pragnie i czego chce mozesz sprobowac.
        Ciezko jest tak naprawde doradzic,kazdy z nas jest inny. Jedni Ci powiedza
        zostaw drania,inni ze poczekaj,inni jeszcze wroc.Kazdy z nas jest innym
        przypadkiem,ma innych charakter i na tej podstawie doradza.
        Mysle ze sama powinnas usiasc i zrobic dobry rachunek zyskow i strat (taki
        bilans za i przeciw),to czasem pomaga,ale skup sie nad tym i popracuj (nie rob
        tego jednego wieczora),chodz z kartka i zapisuj wszystkie rzeczy jakie
        przychodza Ci do glowy o nim, o was itd a potem wpisuj na liste jako za lub
        przeciw.Taki bilans czasem otwiera oczy,wychodza rzeczy ktorych wczesniej nawet
        nie zauwazalas.
        Jak masz ochote napisz
        Pozdrawiam
        Monika
        • amonk-a Re: czy można wybaczyć coś takiego....? 11.08.05, 15:42
          A jeszcze jedno bo mi sie wlasnie nasunelo.
          Czy nie mysleliscie o tym ze pojsc na terapie razem,moze by to pomoglo.Mysle ze
          napewno sa jakies przyczyny ktore doprowadzily do tego wszystkiego co sie stalo
          miedzy Wami,ja zawsze twierdze ze wina lezy po obu stronach (przynajmniej przy
          tak dlugich zwiazkach).
          Moze terapeuta i rozmowa z nim pomoglby Wam dojsc do tego co sie stalo i
          dlaczego,a moze terapia pozwoli Wam na zrozumienie czy chcecie byc razem czy
          nie.
    • imagiro Re: czy można wybaczyć coś takiego....? 11.08.05, 15:53
      wygon go w diably ....
      • diodone Re: czy można wybaczyć coś takiego....? 13.08.05, 22:42
        Myślę,że to zwykły tchórz.Takie śpiewki o miłości do zdradzanej żony świadczą o
        tym-kto zapłaci za sprawę rozwodową,kto dorwie się do majątku.On dobrze
        kalkuluje,albo już był u adwokata.
    • alpha01 Re: czy można wybaczyć coś takiego....? 13.08.05, 22:56
      silvia76 napisała:

      > ponad roku temu po 5 latach małżeństwa,odszedł ode mnie mąż.

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      bo mailas smierdzace dupsko
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka