robertcohn
28.08.05, 18:06
Czytając posty na forum łatwo mozna wywnioskowac ,że miłość to w wiekszości
przypadków cierpienie. Zaskakujące, ponieważ mi zawsze kojarzyła sie z
nastrojem przyjemności i szczęścia. Co z wami forumowicze ? Zakochujecie sie
wiecznie bez wzajemności i z goryczą to opisujecie? Nie rozumiem.