cocoheart
13.10.05, 17:04
Właśnie zrobiłem sobie pisemny test na introwertyzm. W 29-cio stopniowej
skali, gdzie 0 oznacza całkowity ekstrawertyzm, a 29 całkowity introwertyzm,
uzyskałem 25 punktów. W analizie wyników odczytałem: diabelnie
introwertyczny. Czytam dalej książkę, z której test pochodzi i zaczynam
rozumieć, że wiele rzeczy, jakich wymagało ode mnie otoczenie i z czasem
zacząłem wymagać ja sam są po prostu... niewykonalne. Nie będę duszą
towarzystwa, nie będę dynamiczny, nie będę przebojowy. Nigdy nie polubię
bankietów, nawiązywania kontaktów na targach ani rozmów w grupie
nieznajomych. Gier zespołowych również nie. Ale, co pozytywne, wiem, że nie
muszę (a nawet nie mogę) tego od siebie wymagać. Nie muszę zastanawiać się
czy to normalne, że czasem chcę spędzić kilka godzin (albo i cały dzień)
samemu, że czasem nie mogę ścierpieć, jak ktoś mnie dotyka (nawet moja
dziewczyna), że nie umiem się odgryzać, bo potrzebuję czasu na zebranie myśli.
Czy wiecie, że introwertykami jest tylko 25% ludzi? Kto na tym forum do nich
należy? Kto jest w tej oryginalnej mniejszości? :)