intryg
27.09.02, 11:56
Cześć !! To ja, INTRYG.
Założyłem 2 wątki (dlaczego żony zdradzają). Byłem wtedy w głębokiej
depresji, użalałem się nad sobą, obwiniałem wszystkich tylko nie siebie.
Bardzo pomogło mi to forum. Już zaczynałem przyzwyczajać się do myśli, że nie
mogę być z moją Żoną, zaczynałem żyć. Wierzyłem w moją wielką miłość do niej
i nadal wierzę. I nagle stało się. Około miesiąca temu coś zaiskrzyło między
nami. Żona zachowywała się jak na początku naszej pięknej znajomości a nawet
bardziej okazywała swoje uczucia. Było nam naprawdę dobrze. Znowu zaczeliśmy
planowac naszą wspólną przyszłość. Powiedziała swojemu kochankowi, że chce
naprawić swoje małżeństwo. Chciała to zrobić. Uwierzcie mi ja to naprawdę
widziałem. Trwało to 2 tygodnie !!! Zadzwonił kochanek, błagał o spotkanie,
spotkała się z nim i zmieniła się o 150 stopni. Zaczeła mówić, że potrzebuje
czasu, że mówiła mi już o tym wcześniej. A ja naprawdę widziałem jej uczucie
do mnie, jej wesołe oczy, usta, duszę.
Znowu wpadłem w depresję.
Chciałem dać jej trochę czasu ale bardzo ciężko było to zrobić.
Zeszliśmy się w poniedziałek. Powiedziała : "nie chce zostać dzisiaj sama,
mówiłam ....(temu)..... że chce skończyć z nim i najlepiej będzie jak nie
będziemy się widzieć ani słyszec "
Człowiek był załamany i nie dziwię sie, on niestety też bardzo kocha moją
Żonę.
Niewiem czy Żona naprawdę już mnie nie kocha a kocha tamtego, czy jest to
uleganie chwilowym emocjom.
JA wierzę, że kocha mnie i będziemy kiedyś szczęśliwi.
Wiem, że kocham bardzo Żonę i ciężko mi bezniej żyć.
Jestem pewien, że Ona to ta druga połówka pomarańczy.
Że z Nią chciałbym doczekać spokojnej starości.
Ciągle pamiętam jej zapach, twarz, oczy, usta, jedwabną skórę, piękne nogi....
Nawet teraz nie czuję żadnej pustki nienawiści czy złości tylko te piękne
motyle w brzuchu (nie chodzi o głód).
Dam jej ten czas o który prosiła i wierzę, że obudzi to w Niej uczucie zwane
miłością. Wierzę, że miłością do mnie.
Nie proszę Was o rady czy wypowiedzi na ten wątek.
Musiałem to komuś jeszcze powiedzieć.
Żonie już mówiłem.
Kocham ŻONĘ i SYNKA.
Pozdrawiam
(już nie Intryg)