arek_cz
30.09.02, 17:09
Czy mieliscie kiedys takie odczucie?
U mnie to jest tak:
poznalem wspaniala Kobiete z ktora rozumiemy sie
wlasciwie bez slow, czezst wiemy nawzajem ze np ktores
z nas jest w zlym nastroju czy jest jakas inna nie mila
lub bardzo mila sytuacja. Czy np. jednoczesnie dzwonimy
do siebie itp.
Nie znamy sie bardzo dlugo ale jednoczesnie czujemy tak
jakby dopiero teraz jestesmy spelnieni, wreszcie
powstala calosc ktora wczesniej byla rozdarta. Gdy jej
nie ma blisko czuje pustke bo czesc mojej duszy zostala
w jej sercu ale jednoczesnie czuje szczescie bo wiem ze
czastka jej jest we mnie.
Czesto jest tak ze rozpoczynamy rozmowe na dany temat
po raz pierwszy i nagle przebiega ona jak kontynuacja
czegos co zostalo tylko na moment przewane wczesniej i
teraz toczy sie nadal.
Oj troszke sie rozpisalem i rozmazylem ale poprostu tak
czuje :)