Gość: ewa
IP: *.bredband.skanova.com
08.10.02, 14:39
Pisalam juz o swoim problemie na forum cosmo,ale dziewczyny polecily to forum
jako bardziej trafne dla mojego problemu.A jest on taki,ze bardzo chcialabym
mniec dziecko.Mam 30 lat,dobrze platna prace i nic mi nie brak do szczescia
wlasnie oprocz potomka.Doszlo do tego,ze nic mnie juz nie cieszy.Wiem.ze
teraz jest dobry moment,ale nie moge do tego przekonac swojego meza.On wie,ze
jem hormony,wiec na razie o ciazy nie ma mowy.Ale kiedy mam zostac matka?
Wiem,ze nie jest dobrze czekac zbyt dlugo na urodzenie pierwszego
dziecka.Prosze meza,zeby zmienil zdanie,ale on jest wtej sprawie
nieugiety.Twierdzi,ze to jest duza odpowiedzialnosc.Ma juz 35 lat,wiec moze
juz jest i czas na odpowiedzialnosc.Nie wyobrazam sobie zycia bez dziecka.Ale
nie chce nic robic wbrew mezowi.Myslalam,zeby przestac jesc hormony,ale to
jest oszustwo.Trudno oszukiwac kogos kogo sie kocha.Ale juz jestem
zdesperowana.Patrze jak inni biedniejsi i mlodsi ludzie ciesza sie wlasnymi
dziecmi i nie rozumiem,dlaczego ja mam z tego rezygnowac.Maz zawsze mi
powtarza ,ze jeszcze nie terz.A jak pytam kiedy,nie jest w stanie mi
odpowiedziec.Jestesmy zgodnym malzenstwem,ale ostatnio jednak klucimy sie o
to.Niby on chce mniec dziecko,ale nie wiadomo kiedy.A ja nie robie sie
niestety coraz mloddsza.Rozmawiam z nim o tyn i tlumacze ,podsumam ciekawe
artykuly,ale nic z mojego wysilku.Slysze,ze jeszcze przeciez musimy zmienic
mieszkanie na wieksze,pojechac na wciaz nowe egzotyczne podroze.A,gdy
mowie,ze to jest przeciez mniej wazne,jest po prostu zdziwiony.Twierdzi,ze on
o to eszystko zabiega przeciez nie tylko z mysla o sobie,ale dla nas.Nie
wiem,czy moge zadecydowac za niego.I wiem,ze to swinstwo.Ale czuje,ze jak
sie na to jednak nie zdecyduje ,to bede bardzo zalowac.