fleuret
18.11.05, 08:13
Skąd się bierze wstręt?
Jaki jest powód jego istnienia?
Wg Rozina
naprawdę wstrętny obiekt musi spełniać trzy warunki:
musi to być coś, co można zjeść;
coś, co ma lub miało w przeszłości własne życie;
coś, co posiada moc czynienia innych rzeczy obrzydliwymi.
Dość to abstrakcyjne, conie?
Nie trudno zauważyć, że ludzie żyjący w różnych kulturach
odczuwają wstręt do zupełnie odmiennych rzeczy.
Także do rozmaitych rzeczy jadalnych.
Badacze podają, taką ciekawostkę:
odczucia zmysłowe towarzyszące smakowaniu potraw
są tylko w 10% wywołane rzeczywiście przez ich smak,
w 90% zaś - przez zapach.
I na koniec coś z literatury:
„Potrawa zwana buro, popularna szczególnie w prowincji Pangasinan,
przyrządzana jest w ten sposób, że przegłodzonego przez kilka dni psa
karmi się podduszoną w solance mieszaniną peklowanych jarzyn,
pozwala mu się przez chwilę je trawić, a następnie
specjalnym uderzeniem kantem dłoni pod żebra
(przypominającym znany "manewr Heimlicha",
który jest stosowany w wypadku zakrztuszenia się
i którego graficzny opis wisi na ścianie każdej amerykańskiej restauracji)
wywołuje się u zaskoczonego zwierzęcia torsje.
Zawartość jego żołądka zbiera się w garnek
i po dodaniu przypraw dogotowuje "do smaku" na ogniu.
Pies może być trochę zły, ale w końcu nie dzieje mu się
żadna krzywda i w nagrodę może się najeść do syta
(i strawić, tym razem do końca, swój posiłek).”
Ale wstręt to coś więcej niż awersja do pewnych potraw.
tylko co?