Prawdziwy facet..........

29.11.05, 10:43
to taki , który , sam płaci swoje rachunki. Co Wy na to? Według mnie to jest
podstawowe kryterium oceny faceta. A nie uroda, inteligencja itd. Mało tego,
uważam , że nie zaszkodzi jak od czasu do czasu zainwestuje w swoją kobietę.
    • babara7 Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 11:01
      Potrzeby masz mini-mini. Wlasciwie dla ciebie tylko bezrobotny nie jest dobry.
      • kryzolia Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 11:04
        nie rozumiem Twojej odpowiedzi
        • babara7 Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 13:53
          Oj, zrozumiez jak pozyjesz z takim, ktory nic ci poza forsa dac nie bedzie
          chcial lub potrafil.

          • kryzolia Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 14:20
            Żyję z takim , który opócz forsy daje mi wszystko.Krótko mówiąć zaspakaja
            wszytskie moje potrzeby. I nie wiem dlaczego wszycy sadzą, że koniecznie chcę
            mieć głupiego, brzydkiego , ale koniecznie forsiastego i oczywiście odrzucam
            wszytsko poza pieniędzmi - to chyba nie takie trudne do zrozumienia. Lecz,
            jeśli mój facet, (ten sam od wielu lat) byłby leniem, nie wykorzystywał by
            swoich zyciowych szans, a jego jedynymi atutami byłyby piekny wygląd i
            samouwielbienie......... Tak się składa, że właśnie taką osobę miałam okazje
            poznać i stąd mój post.
            • j_ar Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 14:23
              ale moze byc naukowcem, ktorego nie doceniaja, albo artysta, ktorego tez nie
              doceniaja... to wtedy przeciez juz odpada... czy nie?
              • kryzolia Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 14:29
                ale masz nosa, mój właśnie jest naukowcem , ale płaci rachunki, tzn,. daje
                forsę na nie

              • kryzolia Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 14:32
                myslisz o dużej forsie, to raczej rejony mafii.
                Ja nie mam tak wygórowanych ambicji. Ale zawsze potepię lenia, który się tylko
                chwali, a stale mu w życiu coś nie wychodzi, bo właśnie znów nie zdążył
                • j_ar Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 14:35
                  eee tam mafia zaraz :)
                  ale chwila, to tobie o jaka kase chodzi, bo sie pogubilem, jak bedzie zarabial
                  1200 ale starczy mu na oplacenie mieszkania to juz ok?... no wiesz,taki uroczy
                  czlowiek, ktory nigdy nie zarobi wiecej, ale jednak pracuje?
                  • kryzolia Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 14:38
                    kompleksy wychodzą, braku forsy. Słowo to wywołują od razu podwyższenie
                    andrealiny. Myślę o normalności.
                    • j_ar Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 14:39
                      hihihi... coz za przenikliwosc;)
                      a czemu ty sama na siebie nie chcesz zarabiac?
                      • kryzolia Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 14:50
                        dlaczego uważasz, ze nie zarabiam na siebie, przeciez nic takiego nie
                        powiedziałam. Lecz wszyscyn uzali, że wg mnie : po pierwsze w facecie
                        najważniejsza jest forsa a jak jej nie ma to po gościu, po drugie:i nic poza
                        tym sie nie liczy, po trzecie: mowa o forsie olbrzymiej i po czwatre : ja leżę
                        i mam ja koniecznie otrzymywać. A tak na marginesie, forsa nie ma dla mnie
                        takiego znaczenia i nie o to chodziło, lecz o odpowiedzialnosać.
                        • j_ar Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 14:54
                          sama przeciez napisalas "to taki , który , sam płaci swoje rachunki. (...)
                          Według mnie to jest podstawowe kryterium oceny faceta." ... ale, moze co innego
                          mialas na mysli?
                          a z ta praca, ech...
                          • kryzolia Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 14:57
                            tak, się składa, ze znam gościa, który nie płaci za siebie i stąd ten
                            post.Płacą wszyscy, tylko nie on. On natomiast jest kochany, rozrywany, pełen
                            uczuć, mało tego super przystojny, wykształcony........
                            • j_ar Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 15:04
                              skoro inni chca placic za niego rachunki, to co w tym zlego?
                              jakby nie placili to by sam musial placic, ot.. taki przypadek
            • j_ar Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 14:27
              kryzolia napisała:

              > Żyję z takim , który opócz forsy daje mi wszystko.

              swietne to jest hahahahaha ;)
              ale...ale po co on ci ta forse daje? sama nie umiesz zarobic czy jak?
    • ala-a Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 11:21
      zgadzam sie ...z tym..

      ale z tym nie..

      "Mało tego,
      > uważam , że nie zaszkodzi jak od czasu do czasu zainwestuje w swoją kobietę."


      dlaczego facet ma w kobiete od czasu do czasu inwestowac?


      no chyba ze kobieta uczyni tak samo...
    • b-beagle Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 11:28
      Wobec tego jak to jest z prawdziwymi kobietami?
      • ala-a Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 11:31
        b-beagle napisała:

        > Wobec tego jak to jest z prawdziwymi kobietami?

        moze tak;


        to taka , która , sama płaci swoje rachunki. Co Wy na to? Według mnie to jest
        podstawowe kryterium oceny kobiety. A nie uroda, inteligencja itd. Mało tego,
        uważam , że nie zaszkodzi jak od czasu do czasu zainwestuje w swego mezczyzne
        .
        • kryzolia Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 11:54
          Pewnego dnia pani Agata Passent wypowiedziała się mniej wiecej w ten sposób: że
          prawdziwy facet płaci sam swoje rachunki. Czyli rozumiem , że nie mamusia,
          zona, i jakieś inne kombinacje, tylko on sam. I ja się z tym całkowiecie
          zgadzam. Facet, który inaczej postępuje to poprostu zyciowy fajtłapa. A dopiero
          potem może być przystojny, inteligentny itd.
          • babara7 Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 14:07
            Wydaje mi sie, ze zgubilas kontekst tej wypowiedzi A.Passent. To na pewno byl
            felietonik dotyczacy problemu dziwnych meskich zachowan a nie mezczyzn ogolnie.
    • vvitch Re:Na swiecie nie ma nic prawdziwego 29.11.05, 11:56
      Dla mnie najwazniejsze jest jego uczcucia i osobowośc....
      • kryzolia Re:Na swiecie nie ma nic prawdziwego 29.11.05, 12:00
        dla mnie też, ale jesli jest leniem i fajtłapą to długo nie pociagniesz na
        uczuciu
        • carillon Re:Na swiecie nie ma nic prawdziwego 29.11.05, 12:54

          To z takim cię nic nie kręci.
        • j_ar Re:Na swiecie nie ma nic prawdziwego 29.11.05, 14:02
          ciagle o tych pieniadzach i pieniadzach... no, wazne sa, naprawde, dla
          niektorych najwazniejsze
        • moc_ca Re:Na swiecie nie ma nic prawdziwego 29.11.05, 14:40
          Naprawdę sądzisz że Agata Passent miała na myśli rachunki w restauracji i inne
          za gaz, wodę i energię ...?!
          Kobieto, puchu marny! To czy facet płaci swoje i Twoje rachunki, czy w ogóle ma
          kasę czy nie .. ma się NIJAK do uczucia jakiego normalna kobieta oczekuje od
          mężczyzny. Dobrze jeśli kocha, jest inteligentny, dobry, uczciwy i w dodatku ma
          pięniądze ale na pewno nie powinny pieniądze byc jedynym kryterium
          dyskwalifikującym lub nobilitujacym, rozumiesz co mówimy do Ciebie w tym wątku
          od pierwszego wpisu począwszy? uf ...! :-)
          • kryzolia Re:Na swiecie nie ma nic prawdziwego 29.11.05, 14:51
            nie powiedziałam , że jedynym i tak nie sądzę. Chodzi o odpowiedzialność.
        • vvitch Re:kryzolia............ 29.11.05, 16:31
          kryzolia napisała:

          > dla mnie też, ale jesli jest leniem i fajtłapą to długo nie pociagniesz na
          > uczuciu

          ...............
          ja zarabiam sporo, wystarczająco aby moznabyło sobie poleniuchować to takie
          przyjemne:))))))))))))
      • pilot.nawigator Re:Na swiecie nie ma nic prawdziwego 29.11.05, 12:56
        Zapomnialas dodac zasobnosc portfela i pozycja spoleczna kotku
    • j_ar Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 14:00
      hihihi kryzolia, z tymi rachunkami to nie o pieniadze chodzi
    • malluszek Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 14:18
      kryzolia napisała:

      > to taki , który , sam płaci swoje rachunki.
      Nie zgadzam sie. Znam facetow którzy placa wszystkie rachunki na czas,
      natomiast w zyciu z kobieta nawalaja na maxa.
      To kryterium u mnie odpada:)
      • j_ar Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 14:23
        nie moge uwierzyc!.. placa rachunki na czas a nawalaja w zyciu? to niemozliwe!
        • malluszek Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 14:26
          To może to gdzieś zapiszemy, np w księdze Guinessa!:)

          Niemożliwe, ale prawdziwe...
          • j_ar Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 14:28
            jestem w szoku, facet spelnia najwazniejsza czynnosc w zyciu, po prostu
            idelanie, ... a to za malo sie okazuje.....zadziwiajace
            • malluszek Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 14:33
              Kiedyś też myślałam, że jak ktoś płaci regularnie rachunki to jest takze
              odpowiedzialny w innych dziedzinach życia...a tu taki jeden przypadek otworzył
              mi oczy:)
              • j_ar Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 14:36
                ja podejrzewam, ze on jednak musial jakiegos rachunku nie zaplacic, tylko tam
                mowil, ze oplaca wszystkie...hmmm
                • malluszek Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 14:43
                  :)Ech,mogłam przejrzeć wszystkie płatności z jaką datą...:)
      • babara7 Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 14:24
        Wlasnie, wlasnie.
    • cossa Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 15:12
      po prostu odpowiedzialny i samodzielny facet ;)
      a co masz na mysli mowiac "inwestycja w swoja kobiete"?

      bo jesli chodzi o kase to kobieta
      tez dobrze by bylo gdyby byla samodzielna :)

      pozdr.cossa
    • mskaiq Re: Prawdziwy facet.......... 29.11.05, 16:16
      Mysle ze prawdziwy facet to ten ktory potrafi kochac. Wtedy nie musisz
      zastanawiac sie kto zaplaci rachunek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja