Dodaj do ulubionych

pomózcie,chce odejść!!!

07.02.06, 22:45
Jestem 5 lat po ślubie i mam 4-letniego synka.Od jakiegoś czasu nie układa
się nam w małżenstwie. On jest o tyle beznadziejny,że nie wini siebie w
najmniejszym stopniu. Uważa ze nie ma o czy rozmawiać, przeklina wyzwa mnie
przy dziecku.Kłamie, chyba tylko dlatego zeby nie mówić prawdy. Nigdy nie
wiem kiedy wróci do domu, bo może akurat bedzie miał ochotę wypić z kolegami,
nie informując mnie o tym.Od 4 lat nie pracuje i jestem na jego
utrzymaniu.Chce od niego odejść, ale powstrzymuje mnie sytuacj finansowa.
Może proszę o zbyt wiele, szukam pokoju do wynajęcia dla mnie i dla mojego
dziecka za symboliczną cene, Na początek.Niedługo podejmę prace. Może inni
mają gorzej. Ja chę ustrzeć moje dziecko przed patologią którą moze wyniećś
wychowując się z TYM CHaAMEM i siebie przed chorobą psychiczna. To tylko
namiastka tego co przeżywam.Konkretne sytuacje są jak z dramatu.
Obserwuj wątek
    • solaris_38 Re: pomózcie,chce odejść!!! 07.02.06, 22:50
      sama wybrałas chama
      sama zyłasz nim tyle lat
      dopieroostanio go zobaczyłas ?

      sama zdecydowałs sie NIE PRACOWAĆ i zdać sie totlanie na niego

      jesli jest taki jak mówisz to im szybciej tym lepiej sie usamodzielnij
      mozęsz to robic jednak strategicznie i pzrygotowac sie do tego

      pamietaj że on jest chamem ale to ty jesteś ta któa go sobie wybrała
      musisz to sobei uśwaodmomoić bo ianczej znów znajdziesz następnego i rzucisz
      mu sie w ramiona dasz mu dziecko i bez pracy będziesz pograżać sie w
      zaleznosci i pzrerazneniu że nie ejst taki jaki ci sie jawił

      bądz dobrej mysli ale nie zakładaj różowych okularów
      • 1zeus1 Re: pomózcie,chce odejść!!! 07.02.06, 22:57
        A co na to sam Bert Hellinger?
        • d.aga87 Re: pomózcie,chce odejść!!! 07.02.06, 23:01
          Moj ojciec jest taki sam... z mama wogole sie nie liczy... mysle ze przed
          rozwodem powstrzymujemy ja tylko my - ja i siostra oraz sytuacja finansowa...
          nie poradzilaby sobie z nami i bez nigo tzn jego pieniedzy...
          • wesolabuzia1 Re: pomózcie,chce odejść!!! 07.02.06, 23:05
            do d.aga, a ile macie lat? Może tera moze się od niego jakoś uwolnić. Ja tak
            sobie myśle, ze nie chće za 30 lat powiedzieć "zmarnowałam całe życie". A
            przecież wy też cierpicie. Bedziecie póżniej miały jakąś odraze do facetów.A
            czy do was tez ma taki stosunek. Okazuje wam miłość?
            • d.aga87 Re: pomózcie,chce odejść!!! 07.02.06, 23:16
              rodzice sa 18lat po slubie. ja 18, siostra 16, cierpimy... rodzice praktycznie
              ze soba nie rozmawiaja... troche to utrudnia zycie w domu... ojciec nie okazuje
              milosci. wogole. moze tylko tym ze zarabia "na nas" - kurs ang, korepetycje,
              itd. (moj watek "ojciec tyran") nie ma z nim nigdy dyskusji, na zaden temat.
              nie ma rozmow. nie potrafie powiedziec o nim "tata" tylko ojciec... Czasem
              bije... moze to drastyczny przyklad... w pracy ojciec tez jest chamski i
              despotycznu wobec podwladnych (sa to znajomi obojga rodzicow), na porzadku
              dziennym jest wyzywanie mnie, siostry, mamy... mnie laczy z nim juz tylko
              dom... i czasem uczucie, ze "to przeciez moj ojciec...". Przez jego zachowanie
              mam nerwice (tak, w wieku 18 lat).Aha, nasza rodzina jest na pozor zwykla,
              oboje rodzice sa wyksztalceni, my jednym z najlepszych liceow...A w srodku syf.
              Czasem nie daje rady. Co do uprzedzenia do facetow, nie mam takeigo, jestem
              szczesliwa ze swoim chlopakiem. Nie probuje Cie przekonac do odejscia, moze
              porozmawiaj z mezem, albo napisz list...moze jakos zrozumie...
              • wesolabuzia1 Re: do d.aga.87 07.02.06, 23:31
                czytałam "ojciec tyran". masz już (dopiera) 18 lat. Zrób tak zebyś nie załowała
                w życiu, tak jak ja. Idz na studia które cie interesują i bedą ci sprawiały
                przyjemność. Niedługo będziesz samodzielna. Wytrzymaj jeszcze troczę.Dobrze ze
                masz kogoś bliskiego. Twój chłopak wie o twojej sytuacji?
                Może popiszemy na e-mail. Jaki masz adres?
        • wesolabuzia1 Re: pomózcie,chce odejść!!! 07.02.06, 23:01
          jak mówię ze odejdę, to się smieje i mówi to odchodz.Bo chyba nie wierzy że
          jestem już w takim stanie ze mogę to zrobić.
          • 1zeus1 Re: pomózcie,chce odejść!!! 07.02.06, 23:03
            Po co bylo szantazowac tyle razy:)
            • wesolabuzia1 Re: pomózcie,chce odejść!!! 07.02.06, 23:11
              Masz racje. Myślałam chyba,że słowa wystarczą, ze zobaczy,ze cierpię i sie
              zmnieni. Teraz nic nie mówie, po prostu chce odejśc ,bez słów-dosłownie.
              Tylko, znając go , nie będzie wiedział o co w ogóle chodzi i będzie to moja
              wina bo to ja odchodzę-cięzki przypadek.
              • 1zeus1 Re: pomózcie,chce odejść!!! 07.02.06, 23:15
                Trudno, na mnie tez by to nie zrobilo wrazenia. Odetchnalbym z ulga:)
                • wesolabuzia1 Re: pomózcie,chce odejść!!! 07.02.06, 23:20
                  Nie,życzę ci ZEUSIE zeby cie to spotkało.Jeśli nie pomagasz to przynajmiej nie
                  przeszkadzaj.
                  • 1zeus1 Re: pomózcie,chce odejść!!! 07.02.06, 23:22
                    Przeciez to moje zdanie, nie musisz sie z nim liczyc:)
                    • wesolabuzia1 Re: pomózcie,chce odejść!!! 07.02.06, 23:34
                      liczę się ze zdaniem kazedgo. Może te najbardziej dla mnie nieprzyjemnie pomogą
                      mi szybciej skończyć ten koszmar bo widzę, że moj mąż nie jest jedynym DUPKIEM
                      na tym swiecie. Bez urazy.
                      • 1zeus1 Re: pomózcie,chce odejść!!! 07.02.06, 23:36
                        Ja bym sie cieszyl, jakbym byl dupkiem w oczach takiej osoby. Szybciej mialbym
                        spokoj:)
                        • wesolabuzia1 Re: pomózcie,chce odejść!!! 07.02.06, 23:39
                          nie ma sprawy , daj swoje namiary ja to załatwię.
                          • 1zeus1 Re: pomózcie,chce odejść!!! 07.02.06, 23:41
                            Takie sprawy zalatwiam sam:)
                            • wesolabuzia1 Re: pomózcie,chce odejść!!! 07.02.06, 23:43
                              Myśłałam, że tu ludzie sobie pomagają. Ja ci chce pomóc:-)
                              • 1zeus1 Re: pomózcie,chce odejść!!! 07.02.06, 23:45
                                Alu-u ja bez twojego posrednictwa zalatwie to szybciej:)
                            • wesolabuzia1 Re: pomózcie,chce odejść!!! 07.02.06, 23:44
                              • wesolabuzia1 Re: d.aga87-ODEZWIJ SIĘ!!! 07.02.06, 23:45
                                • d.aga87 Re: d.aga87-ODEZWIJ SIĘ!!! 08.02.06, 08:13
                                  napisałam już chyba wszystko, teraz moglabyn wymieniac tylko konkretne sytuacje
                                  swiadczace o tym, jaki jest ojciec...
                                  • drak02 Re: d.aga87-ODEZWIJ SIĘ!!! 08.02.06, 09:57
                                    d.aga87 napisała:

                                    > napisałam już chyba wszystko, teraz moglabyn wymieniac tylko konkretne
                                    sytuacje
                                    >
                                    > swiadczace o tym, jaki jest ojciec...

                                    Ojciec twój (niezależnie od stanu prawnego małzęństwa) jest zobowiązany łożyć
                                    na utrzymanie rodziny - twojej mamy i dzieci. Jeżeli tego nie robi , twoja mama
                                    ma prawo złożyć w sądzie pozew o alimenty. Być może warto uzyskac sądowny nakaz
                                    łożenia na wasze wychowanie i utrzymanie i wynieść się od patologicznego
                                    jca/męża jak najdalej.
    • drak02 Re: pomózcie,chce odejść!!! 08.02.06, 09:43
      wesolabuzia1 napisała:

      > Jestem 5 lat po ślubie i mam 4-letniego synka.Od jakiegoś czasu nie układa
      > się nam w małżenstwie. On jest o tyle beznadziejny,że nie wini siebie w
      > najmniejszym stopniu. Uważa ze nie ma o czy rozmawiać, przeklina wyzwa mnie
      > przy dziecku.Kłamie, chyba tylko dlatego zeby nie mówić prawdy. Nigdy nie
      > wiem kiedy wróci do domu, bo może akurat bedzie miał ochotę wypić z kolegami,
      > nie informując mnie o tym.Od 4 lat nie pracuje i jestem na jego
      > utrzymaniu.Chce od niego odejść, ale powstrzymuje mnie sytuacj finansowa.
      > Może proszę o zbyt wiele, szukam pokoju do wynajęcia dla mnie i dla mojego
      > dziecka za symboliczną cene, Na początek.Niedługo podejmę prace. Może inni
      > mają gorzej. Ja chę ustrzeć moje dziecko przed patologią którą moze wyniećś
      > wychowując się z TYM CHaAMEM i siebie przed chorobą psychiczna. To tylko
      > namiastka tego co przeżywam.Konkretne sytuacje są jak z dramatu.

      Jeżeli chodzi o sytuację finansową, masz prawo do tego aby złożyć w sądzie
      pozew o alimenty (jeżeli mąż przestanie łozyc na utrzymanie ciebie i dziecka).
      O alimenty można się starać niezależnie od stanu prwanego waszego małżeństwa
      (nie musisz mieć rozwodu anu separacji). Pisze o tym abys miała świadomośc
      tego, że mąż nie może pozostawić ciebie i dziecka bez wsoarcia finasowego.
      Jeżeli podejmiesz pracę i twoje wynagrodzenie nie bedzie wystarczające aby
      pokryć koszty utrzymania siebie i dziecka wówczas też mozesz wystąpić o
      alimenty. Pozew o alimenty możesz złożyć w najbliższym sądzie rejonowym.
      jeżeli jesteś zdeterminowana aby zaczać układać sobie życie samodzielnie,
      powinnas przede wszystkim zatroszczyć się właśnie o zabezpieczenie materialne.
      Zastanawiam sie czy możesz liczyć na pomoc swojej rodziny (rodzice, rodzeństwo)
      bądź przyjaciół- chodzi przede wszystkim o możliwość zmiany mieszkania.
    • d.aga87 Re: pomózcie,chce odejść!!! 08.02.06, 18:33
      Wiesz, moze najpierw rozejrzyj sie za jakas praca, zebys nie wladowala bez
      srodkow do zycia... albo popros o pomoc swoich lub jego rodzicow... opowiedz
      tesciom co dzieje sie w Twoim domu... Porozmawiaj z mezem, moze niech nie
      zachowuje sie tak przynajmniej przy synu.. Jezeli nie poskutkuje to zabieraj
      sie stamtad... Moja siostra w wieku chyba 6 lat zapytala mame czemu tata jej
      nie kocha... nie zapomne tego nigdy.
    • mastermixer6 Re: pomózcie,chce odejść!!! 09.02.06, 11:07
      Może moja historia jakoś Ci pomoże.Mam pięcioro dzieci iżyłam z mężem alkocholikiem ,nie pracowałam bo dzieci były za małe i niemiałby kto się nimi zająć, więc gdy dzieci podrosły zdecydowałam się na rozwód,ponieważ mieszkanie było na mnie mój były decyzją sądu musiał się wyprowadzić.Mój były narobił długów ,znęcał się nad nami ,doszło do tego że wpadłam wdepresje nawet moja r
      odzina mi nie pomogła bo uwżała że to mąż i tak musi być,wziełam sprawe w swoje ręce ,zaczęłam chodzić na terapię dla żon alkocholika i moje dzieci też oczywiście moja rodzina się odemnie odwróciła ,poszłam do pracy , spłaciłam długi,nie przjmowałam się rodziną bo spokuj i szczęście moich dzieci bylo ważniejsze to one trzymały mnie przy życiu w ciężkich chwilach to dla nich żyje .Chcę ci powiedzieć nie bój się wszystko zacząć od początku, zycie jest krótkie żeby je marnować, napeno sobie poradzisz. Powodzenia
    • cari7 Re: pomózcie,chce odejść!!! 09.02.06, 18:41
      Napewno jest ci ciezko i nie bedzie latwo odejsc ze wzgledu na twoja sytuacje
      finansowa.Masz chyba rodzicow , kogokolwiek kto moze ci pomoc na poczatku?
      Uwazam ze zawsze jest wyjscie z sytuacji , nie zawsze latwe ale jest.Na twoim
      miejscu nie znioslabym tego.Porozmawiaj z nim , postaw sprawe jasno- jak nie
      pomoze pakuj sie.
      • wesolabuzia1 Re: pomózcie,chce odejść!!! 09.02.06, 22:32
        Dziękuję wszystkim za słowa otuchy. Znalazłam pracę i zaczynam od 20 lutego.
        Jest to niestety praca zmianowa. Jesli chodzi o pomoc bliskich to jak
        najbardziej, chociaż jest ona ograniczona. Siostra pracuje tez na zmiany, druga
        studiuje. Mama natomiast mieszka 100 km ode mnie.Najbardziej boję się o moje
        kochane dzieciątko.Będę miała tak mało czasu dla niego. Boje sie ze coś
        przegapię, coś mi umknie.
        Jestem prawie pewna że chcę odejść. Czy myślicie ze jeśli na początku zoatawię
        synka mamie bede go odwiedzać 1 na tydzień to zrobie mu wielką krzywde? Sobie
        napewno. Moja mama bardzo go kocha i chętnie sie nim zajmie, ale się boję.
        • niuta179 Re: pomózcie,chce odejść!!! 10.02.06, 12:57
          oby ci się udało, zycze Ci tego z całego serca. a jezeli chodzi o pozostawienie
          synka u mamy to naprawdę zastanów się nad tym, poszukaj lepiej innego
          rozwiązania. za duzo zmian jak na jeden raz, możesz tego nie wytrzymać
          psychicznie. łatwiej i raźniej będzie Ci zyć jezeli będziesz miała dziecko przy
          sobie. przemyśl to jeszcze raz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka