Dodaj do ulubionych

Wszedzie te SEX BOMBY, jak mam z tym zyc :-(((

IP: *.dip.t-dialin.net 20.11.02, 17:54
mam taki problem i chyba mnie wysmiejecie ale trudno.
Otoz czuje sie brzydka i nijaka, zwykla szara mysza, jestem moze i szczupla
ale nie mam idealnej cery, mam brazow-rudo-blond wlosy, zniszczone
rozjasnianiem, szare bylejakie oczy i okropnie jasna cere. Ale moj problem
polega na tym, ze jestem okropnie zakompleksiona, kiedy tylko wyjde z domu
albo wlacze tv czy komputer. Wszedzie, WSZEDZIE te niebotycznie piekne
kobiety o idealnej cerze, dlugich platynowo-blond wlosach, opalone z pieknymi
biustami !! Jak ja wiec moge sie odkryc przed facetem i wierzyc mu, ze bedzie
wierny ?? Skoro kazdy facet jest bombardowany taka iloscia nagiej pieknej
skory, to jak mi powie komplement "jestes piekna" to chyba wybuchne z zalu
smiechem. Ja nie mam idealnej cery, nie mam idealnie bialych zebow ani
dlugich blond wlosow :-((( Zapewne nigdy nie bede miala, i jak mam sprostac
temu, aby sie podobac mezczyzni ? Wiem, moze myslicie, ze jestem glupia, ale
ja nie wyobrazam sobie np malzenstwa, jestem chyba tak zaborcza a z moimi
kompleksami jak tylko taki maz obejrzalby odcinek baywatch, umarlabym chyba z
zalu i go nienawidzila. Dziwne, ale mnie juz rani kiedy mezczyzna zdradza
myslami, wzrokiem, i nie mowcie prosze, ze tak nie jest, bo po co w takim
razie cale wybory miss, tyle stron porno w necie, i filmow porno i w kazdym
kiosku te gazety ?

Prosze poradzcie mi jak z tym zyc, z tymi kompleksami mniejszosci i brzydoty.
W dodatku czuje sie taka nijaka, bo widze np w tv kobiety ambitne, super
piekne a jak czytam jakas gazete jak Elle czy Cosmo, to tez sie doluje, bo
jak niby mam byc piekna i wiecznie mloda niczym 16-latka i o idealnej
karnacji w dodatku byc biznes-woman i miec kase, robic kariere i sto innych
rzeczy naraz, ciagle super wygladajac. Mam wrazenie, ze nie jestem w stanie
sprostac wymaganiom jakie nasuwaja nam media. I wiem faktycznie, ze to troche
nierealny swiat, ale w takim razie dlaczego mezczyzni lubia ogladac piekne
opalone i nawet sztuczne kobiety ?
Prosze najchetniej aby poradzily mi cos kobiety, mysle, ze panowie nie sa w
stanie mnie zrozumiec. :-(((
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: Wszedzie te SEX BOMBY, jak mam z tym zyc :-(( IP: *.unl.edu 20.11.02, 18:08
      Gość portalu: malakropka napisał(a):

      > mam taki problem i chyba mnie wysmiejecie ale trudno.
      > Otoz czuje sie brzydka i nijaka, zwykla szara mysza, jestem moze i szczupla
      > ale nie mam idealnej cery, mam brazow-rudo-blond wlosy, zniszczone
      > rozjasnianiem, szare bylejakie oczy i okropnie jasna cere. Ale moj problem
      > polega na tym, ze jestem okropnie zakompleksiona, kiedy tylko wyjde z domu
      > albo wlacze tv czy komputer. Wszedzie, WSZEDZIE te niebotycznie piekne
      > kobiety o idealnej cerze, dlugich platynowo-blond wlosach, opalone z pieknymi
      > biustami !! Jak ja wiec moge sie odkryc przed facetem i wierzyc mu, ze bedzie
      > wierny ?? Skoro kazdy facet jest bombardowany taka iloscia nagiej pieknej
      > skory, to jak mi powie komplement "jestes piekna" to chyba wybuchne z zalu
      > smiechem. Ja nie mam idealnej cery, nie mam idealnie bialych zebow ani
      > dlugich blond wlosow :-((( Zapewne nigdy nie bede miala, i jak mam sprostac
      > temu, aby sie podobac mezczyzni ? Wiem, moze myslicie, ze jestem glupia, ale
      > ja nie wyobrazam sobie np malzenstwa, jestem chyba tak zaborcza a z moimi
      > kompleksami jak tylko taki maz obejrzalby odcinek baywatch, umarlabym chyba z
      > zalu i go nienawidzila. Dziwne, ale mnie juz rani kiedy mezczyzna zdradza
      > myslami, wzrokiem, i nie mowcie prosze, ze tak nie jest, bo po co w takim
      > razie cale wybory miss, tyle stron porno w necie, i filmow porno i w kazdym
      > kiosku te gazety ?
      >
      > Prosze poradzcie mi jak z tym zyc, z tymi kompleksami mniejszosci i brzydoty.
      > W dodatku czuje sie taka nijaka, bo widze np w tv kobiety ambitne, super
      > piekne a jak czytam jakas gazete jak Elle czy Cosmo, to tez sie doluje, bo
      > jak niby mam byc piekna i wiecznie mloda niczym 16-latka i o idealnej
      > karnacji w dodatku byc biznes-woman i miec kase, robic kariere i sto innych
      > rzeczy naraz, ciagle super wygladajac. Mam wrazenie, ze nie jestem w stanie
      > sprostac wymaganiom jakie nasuwaja nam media. I wiem faktycznie, ze to troche
      > nierealny swiat, ale w takim razie dlaczego mezczyzni lubia ogladac piekne
      > opalone i nawet sztuczne kobiety ?
      > Prosze najchetniej aby poradzily mi cos kobiety, mysle, ze panowie nie sa w
      > stanie mnie zrozumiec. :-(((
      Tu sie mylisz. Sa panowie, dla ktorych te rzeczy "niebotyczne" nie maja
      znaczenia. Badz soba i kochaj siebie. To najlepsza witamina.
      Pozdr, Imagine.
    • Gość: JO Re: Wszedzie te SEX BOMBY, jak mam z tym zyc :-(( IP: *.junisoftex.pl / *.solar.silesianet.pl 20.11.02, 18:17
      Czyz to jesienna depresyjka czy to zawsze Cie tak trzyma ???
      Cosmo ,Elle itp się nie czyta tylko ogląda.Oglądaja zdjęcia kobiety,żeby się
      zdołować! Zapewne też byś tak wyglądała ufryzurowana,oświetlona i z
      centymetrowa warstwą podkladu.
      Trzymaj się cieplo !!!
      • eva07 Re: Wszedzie te SEX BOMBY, jak mam z tym zyc :-(( 25.11.02, 01:00
        Taaaaak. No więc mialam okazję widziec wiele z tych pań co tak swietnie
        wyglądają - że tak powiem saute' - w naturze. Nie wiem czy cię to przekona, ale
        prawie zadna nie ma idealnej cery,włosów, nóg itd. Serio.
        Nieuczesane,nieumalowane i nieoświetlone wyglądają często wręcz kiepsko
        (przykład- Pieńkowska z "Wiadomości" auuuu) Co oczywiście nie zwalnia ciebie z
        dbalości o siebie. Co do cery - sa dzis na to sposoby - pójdź do dobrego
        dematologa - kosmetologa o ci poradzi. MNie pomógł bardzo. Włosów sobie nie pal
        kiepskimi farbami (w połaczeniu z trwalą - broń Boże) tylko pielęgnuj odobrymi
        odzywkami i czekaj az odrosną. A po pierwsze spróbuj sie poczuc dobrze w swojej
        skórze!!!! To nie slogan - naprawdę bardzo seksownekobiety,te które podobają
        sie wielu mężczyznom wcale nie sa najpiękniejsze. Prawie zawsze jednak sa
        zadbane i czują się dobrze we własnej skórze.Same lubia swoje piersi, szyję,
        usta lub nogi. Faceci zazwyczaj boja się tych "super" bo wiesz co? Sami czuja,
        że nie sa tacy super. E.
    • kora3 Re: Wszedzie te SEX BOMBY, jak mam z tym zyc :-(( 20.11.02, 18:38
      Gość portalu: malakropka napisał(a):

      Ojojoj !!!! Odpowiadam z mieszanymi uczuciami, bo sama nie wiem, czy żartujesz
      sobie, czy serio tak myślisz .... Ale co tam ....
      Na wypadek, gdybys to poważnie napisała i oczekiwała odpowiedzi , powiem tak.
      Po pierwsze: kompleksy ma każdy podobno te sexbomby też :)) Ja w każdym razie
      mam :) ale sexbombą nie jestem i...jakoś żyję ...nawet męża "ułowiłam" :)))
      A tak całkiewm poważnie....Jeśli się sobie zbyt nie podobasz to zmień to, co da
      się zmienić na lepsze. Niefajna blada cera ??? Odwiedź kosmetyczkę, idź do
      solarium... Zniszczone włosy ??? Obetnij je fajnie, kup odżywkę...Poradź się
      kogoś sensownego w kwestii makijażu, dobierz fajne modne ciuszki..Nie będziesz
      może zaraz sexbombą, ale poczujesz się lepiej i pewniej. Jasne są takie wady w
      wyglądzie, których nie możemy u siebie ścierpieć, ale nie da się tego łatwo
      usunąć. Te trzeba zaakceptować i tuszować strojem, makijażem czy jak tam sie
      da !!! I żyć trzeba z nimi, bo co innego począć ???:)
      A faceci ...??
      Nie zauważyłas czasem, ze po ulicach nie chodzą same sexbomby, a większość pań
      jednak sama nie jest ???:) Coś w tym jest...Prawda ??? Dziewczyno, przestań
      myśleć, że tylko najpiękniejsze dziewczyny są kochane !!!!!!!
      Jasne, lepiej być ładną i młodą, ale to nie recepta na szczęście ! A zdrady !!!
      Pewnie, są !!! Ale rozejrzyj się wokół, czy to z tymi modelkami faceci
      zdradzają swoje dziewczyny i żony??? Nie !!! Ze zwykłymi dziewczynami -
      koleżankami z pracy, sąsiadkami :)))
      Wygląd jest ważny, ale nie najważniejszy przecież. Czasem ujmuje nas w kimś
      takie "coś" co niewiele ma z wyglądem wspólnego i co Ty na to ???
      A co do gazet i filmów :))) Faceci lubią sobie czasem poświntuszyć i nie ma co
      robić o to dramatu (chyba,że to już chorobliwe)...Te dziewczyny naprawdę nie
      wyjdą do Niego z kartek, czy z ekranu :)
      Weź sie w garść i nie staraj się upodobnić do "gwiazdek" tylko bądź normalną,
      zadbaną kobietą. Czego serdecznie życzę !!!
      I pozdrawiam
      Korka
      PS. Dostałam kiedyś maila z fotakmi najpiękniejszych modelek świata...przed i
      po "tunningu" ..polecam
    • kwieto Re: Wszedzie te SEX BOMBY, jak mam z tym zyc :-(( 20.11.02, 18:53
      1. Widzialas kiedys taka modelke bez make-upu calego ciala, bez odpowiedniego
      oswietlenia, bez ilus godzin pracy stylisty?

      2. Jak bedziesz wybuchac smiechem na kazdy komplement, patrzec zazdrosnie gdzie
      spoglada interesujacy Cie chlopak, i przy kazdej okazji podkreslac jaka to
      jestes beznadziejna - to rzeczywiscie czeka Cie bure i szare zycie.

      Proponuje wpierw zajac sie kompleksami, seksbomby zostawic na pozniej.
      Albo przestac sie i tym i tym w ogole przejmowac
    • Gość: zatroskana Re: Wszedzie te SEX BOMBY, jak mam z tym zyc :-(( IP: *.bnet.pl / 10.10.21.* 20.11.02, 19:09
      mala kropko podejrzewam u ciebie 'okropna'sklonnosc do urojen,uzaleznilas sie
      od owej sklonnosci,mam nadzieje ze nie jest to zaleznosc wylaczna lub
      calkowita.Zmien kolezanki,a urojenia znikna.
    • Gość: kuleczka Re: Wszedzie te SEX BOMBY, jak mam z tym zyc :-(( IP: *.gabo.pl 20.11.02, 22:32
      co moge Ci powiedziec?
      chyba to ze jestem TAKA SAMA Jak Ty
      Normalnie IDENTYCZNA pod tym wzgledem.
      wszystko co napisalas pasuje do mnie z tym ze ja mam duzy tylek z rostepami
      (fujj) a moj facet lubi Małe tylki(jak kazdy chyba) no i codziennie jak gdzies
      wychodze to Ja SAMA oceniam inne kobiece pupy i mysle czy owa pupa spodobalaby
      sie mojemu chlopakowi.
      i tez uwazam ze przez to mnie zdradzi, nawet w jego zapewnienia nie wierze,no
      bo kto by sie nie oparł jakiiej slodkiej laseczce z malym tyleczkiem,
      codzinnie zatruwa mi to mysli, codziennie sie stresuje,martwie, denerwuje,
      nawet mi sie to sni po nocach,,czepiam sie o kazda na ulicy,o kolezanki z
      pracy,o wszystko i co gorsza nie umiem nad tym zapanowac
      jestem zakompleksiona dziewczyna
      wiec nie jestes sama
      aaa i co do ELLE i Cosmo, ja osobiscie Cosmo czytam ale nigdy nie będę taka
      jaką być "narzucają" te pisma
      szczegolnie Cosmo w ktorym kobitka powinna miec dobra pracę, świetnego męza,
      wspaniałe dzieci, byc ladna, zgrabna, zdrowa bla bla bla
      bez pszesady

      pozdrawiam

      • kora3 Re: Wszedzie te SEX BOMBY, jak mam z tym zyc :-(( 21.11.02, 00:02
        Kuleczko !!! Cz Ty się aby dobrze czujesz ???
        tak, tak faceci uwielbiają male tyłki....hahahaha... Sama tu założyłam wątek, w
        którym m.in. żale się na swój mały, mizerny i "żaden" tyłek :( Ale nie mam, na
        tym punkcie jakiejś obsesji, a niestety widze tę obsesję u Ciebie :(( Jak już
        pisałam Malej Kropce trzeba poprawić w miarę to co nam się w naszym wyglądzie
        nie podoba (w granicach rozsądku) i nauczyć sie żyć z tym czego nie umiemy
        zmienić. Jakoś Twój uwielbiający małe tyłeczki facet jest z Tobą, chociaż
        piszesz,że ty masz spory ...Więc co Go w Tobie zauroczyło, skoro z
        przeproszeniem pupa jest najważniejsza ???;) Jak to jest, ze jesteście z
        sobą ??? Rozumiem, że masz na tym punkcvie kompleks, ale swoim zachowaniem
        pogarszasz tylko sytuację !!! Naprawdę !!! Przestań się ciągle gapić na tyłki
        innych babek i być chorobliwie zazdrosna o faceta. Nie porównuj się (a raczej
        nie "się" tylko siezdenie" z innymi kobietami - wierz mi zawsze ktos ma coś
        lepszego niż my :)) Tylko się dołujesz i nie dostrzegasz swoich zalet. O ile
        Twój związek dopadnie kryzys (czego nie życzę !!!) to z powodu Twojego
        zachowania i napastliwej zazdrości, a nie z powodu pupy. Na 100% !!! Wierz mi.
        Pozdrawiam Korka
        • Gość: kuleczka Re: Wszedzie te SEX BOMBY, jak mam z tym zyc :-(( IP: *.gabo.pl 21.11.02, 13:58

          Dziekuje bardzo za rady.
          Jakoś Twój uwielbiający małe tyłeczki facet jest z Tobą, chociaż
          > piszesz,że ty masz spory ...Więc co Go w Tobie zauroczyło, skoro z
          > przeproszeniem pupa jest najważniejsza ???;) Jak to jest, ze jesteście z
          > sobą ???

          Po prostu się zakochał i tyle. On mówi ze mój tyłek się mu podoba tylko ze ja w
          to nie wierze, no bo jak komus moze sie podobac wielki tylek na dodatek z
          rozstepami?On sam mi każe ćwiczyc, bym sobie go troche podniosla i ujędrniła,
          tylko ze mi sie nie chce ćwiczyc:))))




          Rozumiem, że masz na tym punkcvie kompleks, ale swoim zachowaniem
          > pogarszasz tylko sytuację !!! Naprawdę !!! Przestań się ciągle gapić na tyłki
          > innych babek i być chorobliwie zazdrosna o faceta. Nie porównuj się (a raczej
          > nie "się" tylko siezdenie" z innymi kobietami - wierz mi zawsze ktos ma coś
          > lepszego niż my :)) Tylko się dołujesz i nie dostrzegasz swoich zalet. O ile
          > Twój związek dopadnie kryzys (czego nie życzę !!!) to z powodu Twojego
          > zachowania i napastliwej zazdrości, a nie z powodu pupy. Na 100% !!! Wierz
          mi.
          >
          a jakie mam zalety?bo chyba nikt we mnie nic nie widzi, nigdy nie mialam
          powodzenia a On jest ze mna bo sie zakochal (dawno zerwal ze swoja była i brak
          mu było kogoś)]
          nie moge scierpiec ze obojetnie gdzie wyjdziemy on sie patrzy na inne tylki
          aa i co ma znaczyc stwierdzenie dotyczące mojego pytania po co oglądal wybory
          Miss???
          " chcialem zobaczyć jak się prezentują"
          no i ja mam nie byc zazdrosna?
          przeciez ma mnie to dlaczego musi ogladac jak inne kobiety wyglądają?
          no bo nie ma u mnie tego co by chcial miec! tak uwazam
          i mi przykro
          serdecznie dziękuję za odp.
          • kora3 Re: Wszedzie te SEX BOMBY, jak mam z tym zyc :-(( 21.11.02, 20:44
            Oj Kuleczko droga !!!
            Po pierwsze: Co to niby ma znaczyć: jest ze mną bo sie zakochał,bo się rozstał
            z byłą i brakowalo Mu kogoś ?????
            To zakochał się, czy Mu brakowało ???;) Jasne, że się zakochał, bo na "braki"
            to przecież mógł wybrać inną z mniejszym siedzeniem , nie ??? Więc takich
            głupot nie gadaj i przestań się tak nisko cenić !!!
            Możesz poćwiczyć trochę mięśnie w wiadomym miejscu, ale nie dlatego, że facet
            Ci to sugeruje, ani nie dlatego, ze masz nadzieję, że stanie się mniejszy tylko
            tak dla sportu. Zmuś się do wysiłku, ale nie forsuj...Wystarczy 10-20 min
            dziennie, a nie "tydzień z siłownią" :)
            Powiem Ci coś zabawnego: ja jestem bardzo szczupła i prawie tego zadka nie
            mam ...już to jakoś przebolałam, ale kiedyś miałam takie zdarzenie w pracy, że
            kolega niezbyt miły zresztą skomentował mój zadek właśnie słowami: ale kości
            czy cos tam takiego...Głupio mi było jak diabli i przykro ... Cały dzień miałam
            zepsuty...:( Później poszłam sobie do kuchni zrobić kawki i przyszedł inny
            kolega... Staliśmy chwilkę rozmawiali, potem on zamikł i patrzył chwilkę na
            mnie.Stałam bokiem. Momentalnie pomyślałam, że patrzy na mój nędzny tyłek i
            wprost Go zapytałam, bo i tak miałam doła:) " Czemu się mi tak przyglądasz?"
            Czekałam na cios:) Że zaraz mi powie o mojej bezdennej chudości:) Faktycznie
            odpowiedział mi po chwili: " Patrzę na Twoje ręce po prostu ..przepraszam to
            głupie, ale ...masz takie ładne dłonie i piękne paznokcie, takie długie, nigdy
            takich nie widziałem i tak patrzę, sorry" Dodam, ze On mnie w ten sposób wcale
            nie "podrywał" ...
            Masz zatem odpowiedź na pytanie co może się komuś w nas spodobać: WSZYSTKO:)))
            Pytasz jakie masz zalety ??? A choćby to, ze jesteś fajna, inteligentna,
            otwarta! Tyle mogę stwierdzić z obserwacji "forumowych" :)) Mało ??
            A teraz Kulko wyjaśnienie wyjaśnienia :)) Twojego faceta co do oglądania przez
            Niego wyborów Miss. :))
            Otóż...faceci to takie typy, które tak mają, że lubią ogłądać kobiety inne niż
            własna: modelki, porno-aktorki, kandydatki na miss...Jest to Ich cecha
            nieodłączna bez względu na wiek, stan cywilny, uczucia itepe. Po prostu te typy
            tak mają :))Zadałaś swojemu facetowi pytanie " Czemu oglądasz?", dla Niego
            pytanie to jest całkiem głupie i niezrozumiałe, bo ...On ogląda i tyle. ale
            ponieważ wie, ze Cię to denerwuje i boi się wybuchu zazdrości. Stara się więć
            znaleźć jakąś odpowiedź sensowną w miarę i nie narażającą Go na atak z Twojej
            strony:) Powie, że ogląda, bo ładne laski - źle, bo będzie wojna z Tobą, powie,
            ze ogląda, bo lubi- jeszcze gorzej. Powiedział więc całkiem neutralne zdanie,
            ze patrzy jak się prezentują, w podtekście: jakie w ogóle są tegoroczne
            kandydatki, która ma szansę wygrać...:))) Ty jesteś przeczulona na tym punkcie
            i po prostu każdą odpowiedź jest w tym przypadku zła. Nie traktuj tego tak, ze
            On patrzy i porównuje Ciebie z nimi, albo najchętniej wyrzuciłby Cię za drzwi
            gdyby tylko miał szansę na spotkanie z taaaaaką laską. To niezbyt mądre !!!
            Serio. Założę się, ze Twój chłopak gdzieś wychodzi z domu:)_ Praca, uczelnia,
            puby..Myślisz, ze nie spotyka tam innych dziewczyn?? Jasne, ze spotyka, ale
            JEST z Tobą...Przecież nie jest do Ciebie przyspawany, ani na łańcuchu, a nie
            odchodzi.. Wiec CHCE być z Tobą !!!
            Zmiłuj się proszę i dla swego dobra przestań Go napadać o te wybory miss i inne
            słabostki męskiego rodu... I przestań się krytykować zwłaszcza do Niego !!!!
            Doprawdy faceci często NIE WIDZĄ naszych niektórych wad, dopóki same IM nie
            powiemy co mamy nie tak :)))) Oni widzą bardziej całościowo, a my
            szczegółowo :) Poważnie !!! Zwłaszcza, gdy chodzi o wygląd, strój czy
            fryzurę ...
            Pozdrawiam i liczę, ze napiszesz jak Ci idzie walka z kompleksami i z
            zazdrością :) Głowa do góry
            Korka
            PS. Zdjęcia modelek przed i po tym, jak się nimi zajęli wazażyści maiłam
            gdzieś w mailu, ale go już wyrzuciłam, jak dostanę znów dam znać :)))
            • Gość: kuleczka Re: Wszedzie te SEX BOMBY,link strony sex bomb IP: *.gabo.pl 21.11.02, 22:35
              hej
              Ja wiem ze nie powinnam taka byc bo tylko wszystko niszcze,dzisiaj powiedzialam
              Mu bysmy sie przez jakis czas nie widywali, bo musze sobie wszystko
              przemyslec,posiedziec w spokoju, przeciez u mnie nie ma takiej nocy, gdzie
              przed snem nie wyobrazlabym sobie ze mnie zdradza,np dzis w nocy:ze powiedzial
              mi ze musi zostac dluzej w pracy a jak Go przylapuje na tym jak siedzi w
              restauracji z inna.
              takie "historyjki" widze w glowie codziennie,i to juz nie za sprawą tylka tylko
              ogólnie,wszedzie sie czyta o zdradzajacych mezach,..o tym ze jak
              poznaja "kochanke" to zaczynaja o siebie dbac itd. Jak to przeczytalam to od
              razu zaczelam zwracac uwage na Niego czy przypadkiem On nie zacząl o siebie
              dbac,
              a co do tylka.pewnie masz racje,ja wiem ze powinnam cwiczyc, dzisiaj np. mialam
              isc na fitness ale jakos nie mialam ochoty,nie chcialo mi sie jak zwykle,i nie
              mialam z kim a nie lubie nigdzie chodzic sama:-D
              w ogole to wszystko mnie wkurza,wszystko,nie umiem sobie ze soba poradzic o
              tyle.a miss?wsciakam sie jak tylko slysze w tv ze kiedys tam tego dnia beda
              wybory.
              nienawidze siebie za to ze jestem zazdrosna,ale kto by nie byl:jak wyjechalam
              za granice On siedzial sobie na ircu i sie spoufalal z laskami, do jednej nawet
              napisal 2 meile by Mu napisala: kim jest,co lubi, zainteresowania itd,ze
              jak "przeczytal" ze ona idzie spac to "mial ochote zrobienia tego samego
              jednakze wspolnie"-ten cytat to Jego prawdziwe slowa
              yhh troche odbiegam od tematu,ale tresci tych meili znam na pamiec i teraz
              czapiam sie o kazda,yhh
              tak w ogole to mam siebie dosc i wsyzstkich wokolo
              chyba jestem nienormalna i sama nie wiemc czego chce
              niee,,, wiem! nie chce byc zazdrosna tak chorobliwie jak teraz



              ps ja mam jedna strone z gwiazdami bez makijazu

              www.wizaz.pl/zlosl_ooops.html
              Pozdrawiam
              kuleczka
              • Gość: Margaret Re: Wszedzie te SEX BOMBY,link strony sex bomb IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 22.11.02, 00:33
                Gość portalu: kuleczka napisał(a):

                On siedzial sobie na ircu i sie spoufalal z laskami, do jednej nawet
                >
                > napisal 2 meile by Mu napisala: kim jest,co lubi, zainteresowania itd,ze
                > jak "przeczytal" ze ona idzie spac to "mial ochote zrobienia tego samego
                > jednakze wspolnie"-ten cytat to Jego prawdziwe slowa


                > kuleczka


                Hej, nie wnikam jak to sie stało , ze poznałaś treść jego maili...
                Mniejsza o to. Niestety-o takie słowa ja tez miałabym zal..-moj luby także,
                gdybym ja coś takiego wyskrobała. Z jednej strony nic wielkiego..a z drugiej-
                nieprzyjemnie sie czyta. Przede wszystkim reaguje spokojnie. Czy on jest o
                Ciebie zazdrosny? Jezeli Ty juz jestes o niego zazdrosna, dobrze by bylo, żeby
                to nie było jednostronne i by on także wykazywał jakieś przebłyski zazdrości ze
                swojej strony. Oczywiście-mam na myśli zdrowa zazdrośc. Tylko by
                to "osiągnąc"(wiem, wiem..srednio to słowo tu pasuje) musisz byc bardziej pewna
                siebie, napomknij przypadkiem o kimś kto zwrócił na Ciebi euwage itp itd.
                OCzywiście, najlepsza bylaby szczerośc...ale to facet :))i czasami na nich
                takie sztuczki działają. A secundo-zapytaj sie nastepnym razem jak cos Cie
                zaboli, jak ON by zareagował, gdybys to Ty (powiezdiała, zrobiła itp itd)..
                zachowała sie tka jak on.
                Generalnie, mam jeszcze jedno pytanie..Czy Ty Z NIm jesteś szczęsliwa?CZy on
                stara sie sprawic bys czuła sie kochana, pożadana, atrakcyjna, wyjątkowa?
                pzd.
                • kuleczka84 Re: Wszedzie te SEX BOMBY,link strony sex bomb 22.11.02, 12:09

                  >
                  >
                  > > kuleczka
                  >
                  >
                  > Hej, nie wnikam jak to sie stało , ze poznałaś treść jego maili...
                  > Mniejsza o to. Niestety-o takie słowa ja tez miałabym zal..-moj luby także,
                  > gdybym ja coś takiego wyskrobała. Z jednej strony nic wielkiego..a z drugiej-
                  > nieprzyjemnie sie czyta. Przede wszystkim reaguje spokojnie. Czy on jest o
                  > Ciebie zazdrosny? Jezeli Ty juz jestes o niego zazdrosna, dobrze by bylo,
                  żeby
                  > to nie było jednostronne i by on także wykazywał jakieś przebłyski zazdrości
                  ze
                  >
                  > swojej strony. Oczywiście-mam na myśli zdrowa zazdrośc. Tylko by
                  > to "osiągnąc"(wiem, wiem..srednio to słowo tu pasuje) musisz byc bardziej
                  pewna
                  >
                  > siebie, napomknij przypadkiem o kimś kto zwrócił na Ciebi euwage itp itd.
                  > OCzywiście, najlepsza bylaby szczerośc...ale to facet :))i czasami na nich
                  > takie sztuczki działają.
                  no więc tak sie maja sprawy ze On tez jest strasznie zazdrosny!!i trzeba mu
                  okazywac caly czas czulosci, trzeba mu kilka razy dziennie mowic ze sie go
                  kocha itd, nie wiem, moze jakis niedowartosciowany byl w dziecinstwie czy cos?
                  o innych jest tak samo zazdrosny jak ja tyle ze nie czepia sie o kazdego faceta
                  na ulicy i potrafi czasem(!) sobie wytlumaczyc ze ja na kogos tam nie
                  zwrocilabym w ogole uwagi


                  A secundo-zapytaj sie nastepnym razem jak cos Cie
                  > zaboli, jak ON by zareagował, gdybys to Ty (powiezdiała, zrobiła itp itd)..
                  > zachowała sie tka jak on.
                  > Generalnie, mam jeszcze jedno pytanie..Czy Ty Z NIm jesteś szczęsliwa?CZy on
                  > stara sie sprawic bys czuła sie kochana, pożadana, atrakcyjna, wyjątkowa?
                  > pzd.

                  no wiele razy tak pytalam, On nawet sam mowil ze zaluje bo wie jakby sam sie
                  czuł jakbym ja takie cos "odwaliła"
                  Czy jestem szczęsliwa?
                  Trudno powiedziec, szczęsliwa jestem tylko ze ta zazdrosc(obustronna) wszystko
                  wyniszcza przez co mam juz wszystkiego dosyc, siebie,Jego i naszej milosci, To
                  wspanialy facet, naprawde potrafi okazac jak bardzo Mu zalezy, jak sie klocimy
                  on pierwszy! przychodzi sie pogodzic nawet jak widzi ze mi nie zalezy na
                  poprawie sytuacji, tylko jednym minusem jest wlasnie ta zazdrosc i to ze On
                  wiecznie jest jakis nie dowartosciowany, ciagle mu musze cos udawadniac,
                  pokazywac jak bardzo Go kocham,.
                  wiadomo ze pokazuje,ze mi zalezy, ze Go kocham itd ale zawsze jest za malo


                  A atrakcyjność?
                  przytocze pena rozmowe o jego bylej
                  "moja była wcale nie była ładna"
                  -'"no jak nie, przeciez z nia byles, ja kochales to chyba musiala Ci sie
                  podobac"?
                  -"miłośćjest slepa,to znaczy kiedys byla ladniejsza,teraz zbrzydla"
                  -"nigdy jej nie powiedzialem ze jest ładna"


                  po co to przytoczyłam?
                  bo mi tez SAM nie powiedzial ze jestem ładna. ze mu się podobam.
                  ja wiem ze nie jestem jego wymarzoną. taka jakby chcial bym wyglądala, on zas
                  mowi ze jestem ladna i ze do wygladau mozna sie przyzwyczaic i ze onteraz juz
                  nigdy nie bedzie patrztyl na wyglad tylko na charakter
                  ja juz sama nic teraz nie wiem.wiem tylko ze jak sie Go spytam to [powie ze mu
                  sie podobam ale zeby sam to ni stąd ni z owąd powiedzial??nigdy
                  pozdrawiam
              • kora3 Kuleczko !!!! 22.11.02, 00:36
                Kuleczko !!!
                Ważne jest, że zdajesz sobie sprawę, że nie jest OK i chcesz cos zmienić!!! To
                poczatek początku :)Szkoda mi, ze się tak dręczysz ! Żyjesz w ciągłym poczuciu
                zagrożenia zdradą i przez to nie budujesz niczego... Ale to mozna zmienić!!!
                Nie piszesz za wiele o sobie (poza tym, co wynika z Twoich kompleksów: jestem,
                brzydka, nieciekawa i zazdrosna - z ostatnim się zgadzam, reszta to bzurzyska:))
                więc nie wiem, jak wygląda Twoje środowisko praca (uczelnia), krąg znajomych i
                przyjaciół. Mam nadzieję, że nie ograniczasz swoich konktaktów z innymi poza
                chłopakiem znajomymi. Sorry, ze tak piszę, ale znam dziewczyny, które tak
                zapamiętały sie w miłości, ze przez pewien czas nie potrzebowały jakby kontaktu
                z innymi poza ukochanym ludźmi....
                Co0 do irca i innych czatów...Powiem Ci tak - mało kto poznaje tam kogoś, by
                się spotkać, czy serio porozmawiać. Większość z tego przeznaczona jest
                do ...flirtowania in wirtual :) Do real'a się to przenosi bardzo rzadko. Wiem,
                jest Ci przykro, ze chłopak pod Twoją nieobecność flirtował z jakąś dziewczyną
                wirtualnie. Rozumiem to. Ale popatrz na to tak ... Ty o sobie myślisz jakoś tam
                ( no nienajlepiej teraz), a byłaś kiedy na jakimś czacie ??? Jeśli nie, to
                wejdź:) Zaraz do Ciebie zagada 5 -ciu facetów z czego conajmniej 3 z
                propozycjami spotkania, seksu itepe. Oni Cię nie widzą i mozesz im napisać o
                sobie co chcesz :) Że jesteś taka, czy owaka i tak tego nie sprawdzą. Będą
                chcieli fotkę ??? A to wyslesz im jakąś mniej opatrzoną aktorkę, czy modelkę,
                niech mają :)Tyle, ze jest pewien szkopuł ..to co Oni piszą też trzeba
                traktować z dużym dystansem :)))) Wiem, ze Ci teraz mówię oczywistości, ale na
                tym magia internetu polega i czasem niektorzy lubią się tym pobawić... Nie
                pochwalam tego, co zrobił Twój chłopak, ale nie myśl o tym za dużo - to nic nie
                znaczy. Naprawdę. Znam ludzi, którzy się znają (osobiście) i flirtują z sobą
                przez maile i komunikatory, ale wcale nie obracają tego "w czyn" i nawet nie
                spotykają w realnym swiecie:) Ale to faktycznie niebezpieczna dla psychiki
                zabawa... Tak czy inaczej tym się tak nie dołuj..
                Wiesz, ja rozimiem tę Twoją zazdrość. Naprawdę ! Czasem mam coś takiego, że
                umiem wejść komuś w skórę :) i poczuć się tak, jak On....Wyobrażam sobie, jka
                te myśli Cię dręczą, jak przed oczyma masz coraz to nowe obrazy podsuwane przez
                wyobraźnie...Ale MUSISZ nad tym zapanować. Niektórzy twierdzą, zę sami sobie
                przygotowujemy przyszłość wyobrażając ją sobie. Wierzyć, nie wierzyć ?
                Nieważne, czy to prawda, ale lepiej sobie nie wyobrażać, ze Cie facet zdradza !
                A nuż to moze tak działać?
                A tak już zupełnie poważnie...Zazdrość, chorobliwa i dzika naprawdę niszczy.
                Psychicznie i fizycznie. I zazdrośnika i partnera i związek!
                Mam znajomego...Fajny gość, atrakcyjna żona, niezla praca z
                perspektywami...luzik. Niby:( Kiedyś wstydliwie przyznał, że zazdrość żony
                doprowadza Go do powolnej myśli o rozwodzie !!! To dojrzaly człowiek, nie mówił
                tego ot tak ...Po prostu już nie wydala ...Mówił, ze boi się, gdy jest np.
                korek na drodze, bo to spowoduje spoźnienie i będzie się musiał tłumaczyć,
                gdzie był, z kim ...Boi się podwieżć znajomą do sklepu, bo będzie awantura
                o "kochankę"...Boi się, gdy służbowo dzwoni do niego koleżanka z firmy... Poza
                tym zwyczajnie się wstydzi, ludzie uśmiechają sie za Jego plecami, kiedy
                trwożliwie kłania się koleżance idąc z żoną. Ostatnio stwierdził, ze mimo iż Ją
                kocha odejdzie, bo tarfi do psychiatryka. "Boję się nawet myśleć" to są jego
                słowa. Wierz mi, Jego żona jest atrakcyjna i to bardzo !!!! A On raczej
                przeciętnej urody, jest sympatyczny, ale nie widzę, zeby kobiety Go oblegaly. W
                przeszłości też "skokow na boki" nie miał...Skąd zatem taka zazdrość ??? Po
                prostu to natura Jego Zony... Kiedyś pozwoliła, by igła zazdrości Ją ukłuła i
                teraz ją drąży i dręczy, nie daje spać, nie pozwala racjonalnie myśleć...
                Nie pozwól, żeby z Tobą stało się tak samo.
                Teraz podjęłaś decyzje o chwilowym niespotykaniu się z chłopakiem . OK - Twoja
                decyzja. Wykorzystaj ten czas mądrze, a nie siedź i nie myśl, gdzie poszedł i z
                kim. Moze wymyśl sobie nową fryzurkę, inny kolor włosów, kup jakiś drobazg, weź
                kąpiel z olejkami...Zajmij się sobą !!!! I wyjdź do ludzi - umów się z
                koleżanką do kina, na kawę...
                Wiesz czego chcesz ! Chcesz być kochana taką jak jesteś ! To już masz w
                sumie...Brak Ci tylko miłości do...siebie:)
                Pozdrawiam i naoisz jeszcze
                Korcia
                • kuleczka84 Re: Kuleczko !!!! 22.11.02, 12:35
                  kora3 napisała:

                  > Kuleczko !!!
                  > Ważne jest, że zdajesz sobie sprawę, że nie jest OK i chcesz cos zmienić!!!
                  To
                  > poczatek początku :)Szkoda mi, ze się tak dręczysz ! Żyjesz w ciągłym
                  poczuciu
                  > zagrożenia zdradą i przez to nie budujesz niczego... Ale to mozna zmienić!!!
                  > Nie piszesz za wiele o sobie (poza tym, co wynika z Twoich kompleksów:
                  jestem,
                  > brzydka, nieciekawa i zazdrosna - z ostatnim się zgadzam, reszta to
                  bzurzyska:)
                  > )
                  > więc nie wiem, jak wygląda Twoje środowisko praca (uczelnia), krąg znajomych
                  i
                  > przyjaciół. Mam nadzieję, że nie ograniczasz swoich konktaktów z innymi poza
                  > chłopakiem znajomymi. Sorry, ze tak piszę, ale znam dziewczyny, które tak
                  > zapamiętały sie w miłości, ze przez pewien czas nie potrzebowały jakby
                  kontaktu
                  >
                  no własnie, jakby to powiedziec ze znajomymi widuje sie praktycznie tylko w
                  szkole, nie wiem czy nie potrrzebuje kontaktu, po prostu takie kontak ktory mi
                  odpowiada to kiobntak w szkole,to znacyz wiadomo ze czasem skocze do kolezanki
                  tylko ze ona tez siedzie ze swoim chlopem i nie ma prawie nigdy czasu,.po
                  drugie ja bym nie wytrzymala jakbysmy siedzieli w towarzystaiwe gdzie by byly
                  inne dziewczyny, przeciez caly czas bym siedziala jak na szpilkach i tylko
                  spoglądala na Niego gdzie sie patrzy,czy przypadkiem Jego wzrok sie nie
                  zatrzyma na wzroku innej,itd,


                  Niektórzy twierdzą, zę sami sobie
                  > przygotowujemy przyszłość wyobrażając ją sobie. Wierzyć, nie wierzyć ?
                  > Nieważne, czy to prawda, ale lepiej sobie nie wyobrażać, ze Cie facet
                  zdradza !
                  >
                  o kurcze...:-)

                  > A nuż to moze tak działać?
                  > A tak już zupełnie poważnie...Zazdrość, chorobliwa i dzika naprawdę niszczy.
                  > Psychicznie i fizycznie. I zazdrośnika i partnera i związek!


                  Co do znajomego to ja jestem taka sama,moj chlopak,prawie taki sam.


                  > Wiesz czego chcesz ! Chcesz być kochana taką jak jesteś ! To już masz w
                  > sumie...Brak Ci tylko miłości do...siebie:)
                  > Pozdrawiam i naoisz jeszcze
                  > Korcia

                  dziekuje, milo mi jak czytam takie ciepłe słowa,zobaczymy co sie dzisiaj
                  stanie, moze On przyjdzie dzis..juz wiem
                  w tym wszystkim rzecz ze ja nie chce wychodzic gdzies z kolezaka,(kiedys
                  jeszcze chcialam, nie wiem co teraz ze mna jest) tylko wole wyjsc gdzies z
                  nim!, moze to dlatego ze tez nie lubie jak On wychodzi gdzies do kumpla
                  na piwo ..
                  mimo wszystkio dziekuje a teraz ide na nuuuuudne korki:)) z niemca
                  buu
                  • ziereal Re: Kuleczko !!!! 22.11.02, 21:05
                    Ktoś tutaj napisał , ze jak facet jest z dziewczyną, to ta mu sie przeciez musi
                    podobac..no bo -rzecz jasna, masochista nie jest..Ale..
                    To nie do konca tak. Często jest sie z kims..no bo ten wymarzony jest"zbyt
                    odległy", poniewaz wiemy, że na ideał szans nie mamy. Częsciej dostrzegam takie
                    zjawisko wśród facetó, niż wśród kobiet..ale jednak. Mój ex-nigdy sam z siebie
                    nie powiedział mi komplementu, nie powiedział mi, ze mu sie podobam.
                    Wiedziałam, ze jego typie sa kobiety postury Ally Mcbeal, ja tak nie wyglądam
                    i cierpiałam...bo on nie potrafił poweidzieć, ze mu sie moja figura podoba.
                    Baa..nawet zdarzyło mu sie byc uszczypliwym ...ad mojego tyłka :)). Fakt, nie
                    jestem ideałem...ale- z obecnym facetem ideałem się czuje.Piękna...ponętna..itp
                    itd..:)i "to jest to".
                    pzd.
                    • kora3 Re: Kuleczko !!!! 23.11.02, 15:34
                      Witam !!! My się chyba nie rozumiemy tak do końca:) Wątek był o tym, że Mała
                      Kropka czuje się szara i nieciekawa w świecie, gdzie media atakują nas zewsząd
                      pięknymi i doskonałymi ciałami mdelek i aktorek...A teraz przeradza sie w
                      dyskusje o zazdrości i nieszczerości w zwiazkach damsko-męskich ;)
                      Piszesz, ze "facet jest z jakąś dziewczyną, bo ideał jest nieosiągalny dla
                      niego, zbyt odległy" .... Zastanów się kto kto jest ta "Ideał" ???? No bo chyba
                      już tylko bardzo młode nastolatki płci obu kochają się a Pameli Anderson, czy
                      Melu Gibsonie :)))))))) Czyli, że jeśli przyjąć, ze mówimy tu poważnie
                      to "ideał" to nie jakiś tam aktor, czy modelka, ale po prostu realna osoba.
                      Zatem inna dziewczyna (chłopak), ale taka osoba, którą się zna, choćby z
                      widzenia tyle, że nie ma się możliwości bycia z nią ... O ile dobrze rozumiem
                      tak to jest ... (Jeśli źle rozumuję - proszę o wyjaśnienie !!!).
                      W takiej sytuacji rzeczywiście moze dojść do tego, ze mężczyzna, czy kobieta
                      wybiera inną osobę niejako "zastepczo", bo obiekt uczuć (!!!!!) jest
                      nieosiągalny... Właśnie o te UCZUCIA chodzi !!!!
                      Postępowanie takie jest bardzo nieuczciwe wobec tego kto niby
                      zastępuje "ideał" . Związek taki jest w istocie raczej bez przyszłości i nie ma
                      co Go kontynuować, choćby nie wiem jak się było z partnerem ze swojej strony
                      związanym !!! Bo ten brak uczucia się czuje i już ...
                      Ale niewiele ma to wspólnego z naszą aparycją !!! Naprawdę !!! Może być po
                      prostu tak, ze obiekt "zastępczy" ma przypominać"ideał' pod jakimś względem -
                      niekoniecznie wizualnym, moze być i tak , zę ma sie całkiem różnić. Ale nie
                      wtym rzecz !!!! Jeśli chłopak, czy dziewczyna jest z kimś w "zastępstwie",
                      bo "ideał" jest nieosiągalny to rzeczywiście porównuje tę osobę do "ideału",
                      ale ....Ta (ten) "ideał" nie musi zaraz być najpiękniejsza (szy). zwyczajny
                      moze być tyle, ze się Go kocha tak naprawdę i zawsze "ideał" wygrywa
                      z "zastępcą" :)
                      Jeśli taka sytuacja nie zachodzi wówczas wybieramy partnera kierując się
                      różnymi względami na ogół uczuciowymi, a wygląd, a zwłaszcza jakiś jego
                      szczegół gra rolę drugorzędną !!!! Pupa, nos, czy zęby mogą być oprzyczyną
                      naszych kompleksów, ale nie decydują o jakości naszego związku z kimś kto nas
                      kocha ...Taka jest istota tej sprawy !!!!!!!
                      Pozdrawiam Korcia
                      • ziereal Re: Kuleczko !!!! 23.11.02, 17:57
                        kora3 napisała:

                        > Witam !!! My się chyba nie rozumiemy tak do końca:) Wątek był o tym, że Mała
                        > Kropka czuje się szara i nieciekawa w świecie, gdzie media atakują nas
                        zewsząd
                        > pięknymi i doskonałymi ciałami mdelek i aktorek...A teraz przeradza sie w
                        > dyskusje o zazdrości i nieszczerości w zwiazkach damsko-męskich ;)
                        > Piszesz, ze "facet jest z jakąś dziewczyną, bo ideał jest nieosiągalny dla
                        > niego, zbyt odległy" .... Zastanów się kto kto jest ta "Ideał" ????

                        Ten ideał..to nie my :).To nie osoba, która wybrał. Z która jest. I tak jak
                        dalej piszesz, nie chodzi jedynie o aspekt wyglądu, ale charakteru czy też
                        poszczególnych jego cech itp. Są ludzie, którym podoba się okreslony
                        typ..powiedzmy, że podobaja im się kościste brunetki..i to dla nich ów "ideał"
                        (skróciłam listę cech do minimum...ale wiemy o co chodzi.prawda?:)}.I mamy dwa
                        przypadki-taki w którym ktoś kogo ideałem jest własnie koścista brunetka jest z
                        dziewczyną, która jest pulchną blondynką..ale to własnie ona TERAZ podoba mu
                        sie najbaridzje na świeci, potrafi tysiąc razy powiedziec, że jest dla niego
                        najpiękniejsze, najcudowniejsza-i pożąda jej jak nikogo... Jest też drugi
                        przypadek, on jest z pulchną blondynka i owszem..podoba mu sieona.. itp..ale np-
                        nie przejdzie mu przez gardło samoistnie jakis komplement, nie jest
                        ona"szczytem jego marzen"..bo w "pamieci" ma ów swoj ideał- kościstą brunetkę i
                        to z taka kobietą najchetniej by był. No i owszem, on moze kochać, ale daje też
                        odczuc swojej dziewczynie, ze nie jest dla niego najpiękniejsza na świecie..że
                        gdyby schudła, przefarbowała włosy..itp
                        Rozumiesz?:).wiem, ze troche pokretnie to napisałam, ale mam nadzieję, ze sens
                        wychwycisz
                        pzd
                        :)
                        • kora3 Rozumiem, ale...... 23.11.02, 18:32
                          hej :) Rozumiem sens Twojej wypowiedzi :) Ale dalej nie rozumiem po co taki
                          facet jest z tą pulchną blondynką ???;) Powiem tak: już nie chodzi o typ urody,
                          czy jakieś tam cechy wyglądu (tak szczegółowo)...Brutalna prawda jest taka, że
                          kobiety są młodsze i starsze, ze skłonnością do tycia i bez niej, o ładnych i
                          mniej ładnych buziach, biustach, nogach ... Mówię tu o całkiem zwyczajnych
                          kobietach nie o tych sexbombach ...Faceci pozornie nie są tak przejęci swym
                          wyglądem, jak my ...Tylko pozornie, wierz mi :))))Ale do rzeczy. Załóżmy: facet
                          ma żonę w swoim wieku (powiedzmy po 30) po 2 porodach, normalna dbająca o
                          siebie kobieta, ale już nie tak młoda, nie tak świeża,parę zmarszczek już ma,
                          figurka już po tych porodach nieidealna...Takie życie :(
                          W pracy, na ulicach gdziekolwiek się ów facet ruszy widzi dziewczyny i kobiety
                          w typie swojej żony (załóżmy, ze poślubił ów "ideał") ale dużo młodsze,
                          zgrabniejsze...no po prostu ładniejsze obiektywnie rzecz biorąc od ślubnej ....
                          I co ??? Myslisz,że zaraz rzuca Żonę, dom dzieci i szuka "nowszego" modelu ???
                          Zdarza się, ale nikt mi nie powie, że to takie nagminne ...Często "model" jest
                          wymieniany na "model" w podobnej klasie i z podobnym przebiegiem (sorry tak mi
                          się skojarzyło) ...Jasne, że facet widzi, ze ten Jego "ideał" już nie taki jak
                          15 lat temu, ale mądry facet widzi też, ze i On nie ma już 20 lat:))) Po
                          prostu KOCHA Żonę i jasne, zę widzi Jej braki, ale nie to się dlań liczy
                          najbardziej !!!
                          Nie bardzo rozumiem jak to jest, że facet jest z dziewczyną z pobudek
                          uczuciowych, ale nie jest w Jego typie, wiec zero komplementów, czułości, bo
                          przecież "idealna" nie jest. Sorki, ale dla mnie takie tłumaczenie postawy
                          faceta to czysty absurd ... Jeśli tak się zachowuje to: albo ma taki charakter,
                          że nie jest zbyt wylewny (w ogóle), albo jest zbyt pewny siebie w związku, bo
                          wie , że ma przewagę (ma świadomość, że dziewczynie barrrrrdzo zależy, jest ona
                          zakompleksiona itepe), albo rzeczywiście jest z Nią z innych niż miłość
                          pobudek. Innych aspektów takiego postępowania nie widzę. Naprawdę !!! Nie ma
                          czegoś takiego "Kocham Ją, ale nie jest w moim typie" Chociaż słyszałam nieraz
                          zdanie " Jak Ją poznałem nie przyszło mi do głowy, ze moglibyśmy być razem.
                          Podobały mi się dziewczyny w całkiem innym typie urody, ale moja Kasia (Asia,
                          Marysia) zafascynowała mnie swoją pasją (inteligencją, talentem, osobowością)
                          tak bardzo, ze wkrótce nie miałem wątpliwości: Ta albo zadna "
                          Jeśli facet jest z obojętnie jaką kobietą TYLKO ze względu na jej urodę (typ,
                          czy cokolwiek innego:)) to należy Jej tylko współczuć !!! Nawet jeśli to miss
                          świata. Uroda z czasem mówiąc ładnie ewwoluuje w kierunku barzdiej dojrzałej :)
                          i ZAWSZE facet znajdzie ładniejszą od Niej !!! Normalny związek opiera się na
                          miłości, zaufaniu i (!!!!!) wzajemnej fascynacji, podobaniu się sobie itepe.
                          Ale nie może opierać sie włącznie na doborze partnerow wg typu urody. Nie wiem
                          w jakim wieku jest Kuleczka, a ni TY, ale o ile tak myślicie to chyba jesteście
                          bardzo młodymi nastolatkami. Nie obrażam Was teraz tylko wiem, ze w pewnym
                          wieku to jak On tańczy, albo jaki Ona ma biust decyduje o "miłości". To nie są
                          prawdziwe miłości tylko zauroczenia. Taka jest prawda.
                          Pozdrawiam
                          Korcia
                          • ziereal Re: Rozumiem, ale...... 23.11.02, 20:31
                            kora3 napisała:


                            >
                            > w jakim wieku jest Kuleczka, a ni TY, ale o ile tak myślicie to chyba
                            jesteście
                            >
                            > bardzo młodymi nastolatkami. Nie obrażam Was teraz tylko wiem, ze w pewnym
                            > wieku to jak On tańczy, albo jaki Ona ma biust decyduje o "miłości". To nie

                            > prawdziwe miłości tylko zauroczenia. Taka jest prawda.
                            > Pozdrawiam
                            > Korcia


                            NIe jestem ani nastolatką, ani tym bardziej bardzo młodą nastolatką. Nie
                            uważam, tez by uroda determinowała uczucia...napisałam tak? :) Napisałam
                            jedynie, że są faceci, którzy z racji tego , ze ich kobieta nie jest w ich
                            typie.anie tez nie podoba im się tak jakby ..hmm...mogła, nie są w stanie
                            wykrztusić komplementu..ani też zapewnić partnerkę o jej atrakcyjności. Nie
                            potrafię tego wytłumaczyć, miałam partnera-tak jak napisałam w którymś z postów
                            powyzej, który z racji tego , że nie byłam w jego typie-dawał mi to odczuć.
                            Kochał mnie-zapewniał o tym..itp..ale generalnie - czułam, ze nie jestem jego
                            ideałem. I to chyba meritum mojej wypowiedzi..sa faceci-którzy potrafią sprawić
                            ze kobieta czuje sie ideałem (niezaleznie od stażu zwiazku ) i tacy, którzy
                            uwazając, ze ich kobieta nie jest w ich typie, nie staraja sie by myslała o
                            sobie w kategoriach "bóstwa". A facet moze byc z pulchną blondynka, bo go
                            zafascynowało w niej-tak jak napisałać, intelekt..poczucie humoru..SA tacy,
                            którzy pokochają swoja partnerki bezgranicznie,bez znaczenia-czy sa czy nie sa
                            w ich typie..i tacy-którzy jednak to, ze ich dziewczyna w ich typie nie
                            jest "zauważą".. Tzn-kochanie moze bys schudła, moze byc powiększyła
                            biust ;)))..
                            • kora3 Re: Rozumiem, ale...... 23.11.02, 20:58
                              Zierealeczko !!!
                              Nie chciałabym być z facetem, który by mi kazał poprawiać biust !!! Zmieniać
                              kolor włosów, kształt ust itepe :))) Nie mówię, ze nie przyjmuję krytyki, a tym
                              bardziej rad co do mego wyglądu, ale jakby mi facet zasugerował, że nie jestem
                              w Jego typie...to znaczy mój facet to good bye darling :) Poważnie !!! Facet
                              przy którym kobieta nie czuje się KOBIETĄ to nie facet !!!!!!
                              I nie warto z takim być, bo tylko się dołujesz !!!!
                              Ot co ...
                              Pozdrawiam
                              Korcia
                              • Gość: Margaret Re: Rozumiem, ale...... IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 23.11.02, 22:32
                                kora3 napisała:

                                > Zierealeczko !!!
                                > Nie chciałabym być z facetem, który by mi kazał poprawiać biust !!! Zmieniać
                                > kolor włosów, kształt ust itepe :))) Nie mówię, ze nie przyjmuję krytyki, a
                                tym
                                >
                                > bardziej rad co do mego wyglądu, ale jakby mi facet zasugerował, że nie
                                jestem
                                > w Jego typie...to znaczy mój facet to good bye darling :) Poważnie !!! Facet
                                > przy którym kobieta nie czuje się KOBIETĄ to nie facet !!!!!!
                                > I nie warto z takim być, bo tylko się dołujesz !!!!
                                > Ot co ...
                                > Pozdrawiam
                                > Korcia


                                ale tacy faceci istnieją :))...
                                jak najbardziej są.
                                nie wszyscy mówią "popraw to tamto"..nie muszą, to się wyczuwa. Bo milczą, gdy
                                mogliby powiedziec komplement, bo generalnie-mało miłych rzeczy..np -ad naszego
                                wyglądu mówią (chociaz OCZYWISCIE-to nie jest najwazniejsze). BO przez usta im
                                nie przejdzie"kochanie jesteś dla mnie najpiękniejsza". Chociaż mozliwe, ze
                                akurat w przypadku -kropki..jest to spowodowane Tym, że ON sie czuje niepewnie
                                (zazdrość) w zwiazku z tym byc moze nawet nieświadomie sprawia, ze i ona czuje
                                sie niepewnie.

                                pzd.
                                Margaret (ziereal)
                            • Gość: kuleczka Re: Rozumiem, ale...... IP: *.gabo.pl 23.11.02, 23:14


                              ..i tacy-którzy jednak to, ze ich dziewczyna w ich typie nie
                              > jest "zauważą".. Tzn-kochanie moze bys schudła, moze byc powiększyła
                              > biust ;)))..

                              no nie wiem czy sie z tym zgodzic,On mowi ze teraz nawazniejsze jest
                              charakter,itp a wyglad na drugim miejscu a jak mowi mi zebym ćwiczyla,chodzila
                              na aerobik na co ja mu wyzyguje ze On mi kaze cwiczyc bo ma dosc mojego
                              wielkiego tylka mowi ze przede wszystkim mam cwiczyc dla siebie, ze moze w
                              koncu przestane byc taka zakompleksiona itp
                              >
                              >
                              >
                        • Gość: kuleczka Re: Kuleczko !!!! IP: *.gabo.pl 23.11.02, 23:03
                          > -
                          > nie przejdzie mu przez gardło samoistnie jakis komplement, nie jest
                          > ona"szczytem jego marzen"..bo w "pamieci" ma ów swoj ideał- kościstą brunetkę
                          i
                          >
                          > to z taka kobietą najchetniej by był. No i owszem, on moze kochać, ale daje
                          też
                          >
                          > odczuc swojej dziewczynie, ze nie jest dla niego najpiękniejsza na
                          świecie..że
                          > gdyby schudła, przefarbowała włosy..itp



                          No własnie,tylko ze moj facet powiedzial ze nie mowi mi ze sie mu podobam gdyz
                          to dla Niego normalne ze Mu sie podobam wiec po co ma mi to mowic,
                          a co do najpiekniejszej dziewczyny,:
                          to chyba normalne ze zaden! facet nie ma najpiekniejszej, ze gdzies tam beda
                          ladniejsze, nawet gdyby byl z mis swiata.(no bo kto powiedzial ze mis swiata
                          jest najpiekniejsza.ot chocby mis polski /ta ruda lokowana/jak ona jest
                          najladniejsza to ja jestem ksiadz
                          :)
                      • Gość: kuleczka Re: Kuleczko !!!! IP: *.gabo.pl 23.11.02, 22:56
                        kora3 napisała:

                        > Witam !!! My się chyba nie rozumiemy tak do końca:) Wątek był o tym, że Mała
                        > Kropka czuje się szara i nieciekawa w świecie, gdzie media atakują nas
                        zewsząd
                        > pięknymi i doskonałymi ciałami mdelek i aktorek...A teraz przeradza sie w
                        > dyskusje o zazdrości i nieszczerości w zwiazkach damsko-męskich ;)
                        > Piszesz, ze "facet jest z jakąś dziewczyną, bo ideał jest nieosiągalny dla
                        > niego, zbyt odległy" .... Zastanów się kto kto jest ta "Ideał" ???? No bo
                        chyba
                        >
                        > już tylko bardzo młode nastolatki płci obu kochają się a Pameli Anderson, czy
                        > Melu Gibsonie :)))))))) Czyli, że jeśli przyjąć, ze mówimy tu poważnie
                        > to "ideał" to nie jakiś tam aktor, czy modelka, ale po prostu realna osoba.
                        > Zatem inna dziewczyna (chłopak), ale taka osoba, którą się zna, choćby z
                        > widzenia tyle, że nie ma się możliwości bycia z nią ... O ile dobrze rozumiem
                        > tak to jest ... (Jeśli źle rozumuję - proszę o wyjaśnienie !!!).

                        hmm ale to nie ja mowila tylko Kropka io ile dobrze pamietam



                        > Jeśli taka sytuacja nie zachodzi wówczas wybieramy partnera kierując się
                        > różnymi względami na ogół uczuciowymi, a wygląd, a zwłaszcza jakiś jego
                        > szczegół gra rolę drugorzędną !!!! Pupa, nos, czy zęby mogą być oprzyczyną
                        > naszych kompleksów, ale nie decydują o jakości naszego związku z kimś kto nas
                        > kocha ...Taka jest istota tej sprawy !!!!!!!
                        > Pozdrawiam Korcia
                        • kora3 Male wyjaśnienie :) 23.11.02, 23:21
                          Kuleczko !!! Ani Ty nie mówiłaś , ani Kropka, tylko Zierealka :) Toczyłam z Nią
                          małą dysputkę "w temacie" :)
                          A post do Ciebie jest poniżej i nosi tytuł "Kuleczka..."
                          A przy okazji przeczytałam Twoje świeże posty i jeszcze raz przypominam : NIE
                          KRYTYKUJ SAMA SIEBIE DO CHŁOPAKA !!!!!!!!
                          Pozdrawiam serdecznie
                          Korcia
                  • kora3 Kuleczka .... 23.11.02, 19:23
                    Droga Kulko !!!
                    Na wstępie chciałam o coś zapytać, jeśli nie chesz odpowiadać nie musisz, ale
                    fajnie by było jakbyś mi jednak powiedziała :) W jakim wieku jesteś i jak długo
                    trwa Twj związek z tym chłopakiem??? Pytam o to dlatego, ze czytałam inne Twoje
                    posty (sorry :)) i wywnioskowałam, że On też jest diabelnie zazdrosny o Ciebie.
                    Tak często jest u ludzi barzdo młodych i w związkach z krótkim stażem:) To w
                    miarę normalne, przez krótki czas. Jest tak, gdy para się poznaje, rodzi się
                    uczucie i oboje chcą cały czas spędzać razem, są zazdrośni o znajomych (nawet
                    nie przeciwnej płci:)) i w ogóle tylko sobą zajęci ... To z czasem mija (nie
                    mi/łosć tylko taka zaborczość) i "normalnieją".
                    O ile związek Twój trwa dłużej to rzeczywiście jest coś nie tak z tą zazdrościa
                    obustronną. Ale nie tak, to jest przede wszystkim z Tobą !!!! Niestety !!!
                    Zamknęłaś się w świecie: Ja i On ..reszta świata to potencjalne rywalki i szara
                    masa. Odradzam Ci takie postępowanie. Nie żyjemy na "bezludnych wyspach" (na
                    szczęście), a Ty odizolowałas się od znajomych, koleżanek i kolegów... Przez
                    to, ze boisz sie chorobliwie towarzystwa innych kobiet w otoczeniu Twojego
                    faceta sama siebie skazujesz tylko na przebywanie z Nim i kiedy Go nie ma
                    myślenie samotne, co też moze robić.... Interesujące co się dzieje, gdy
                    idziecie razem np. na wesele, albo inną większą imprezę. Rezygnujesz z
                    pójścia ?? Bo przecież tam bedą dziewczyny i na pewno każda będzie chciała
                    super wyglądąć...
                    Za bardzo się zamykasz na świat Kulko. Aż boję się pomyśleć, co by się stało,
                    gdyby ten facet naprawdę Cię zostawił (nie zyczę !!! Odpukać !!!). Chociaż
                    sądzę, ze tak naprawdę nic by nie było tragicznego, przebolałabyś i znalazła
                    innego. Ale ciężko by Ci było, bo jesteś sama...tylko z Nim.
                    On Ci zastępuje cały świat. Opamiętaj się dziewczyno !!!! Mówię tak, bo
                    przypominasz mi moją siostrę. Była z chłopakiem dłuższy czas i kiedy sie
                    rozstali spojrzała wokół i ....była sama. I to nie znajomi Ją opuścili, to ona
                    Ich opuściła, odizolowała się ... Nie dlatego nawet, ze w grę wchodziła jakaś
                    chorobliwa zazdrośc...tak po prostu. Wszędzie chodziłą z Nim, podzielała Jego
                    zaintertesowania, Jego znajomi stanowili jedynych Jej znajomych. Przyszło
                    rozstanie i kompletna pustka. Wraz z brakiem Jego Ona przestawała "istnieć" .
                    Nie mozna żyć życiem kogoś, trzeba mieć własne !!! Teraz moja siostrzyczka
                    (młodsza zresztą) kończy studia:) Ma fajnego chłopaka (chyba ten
                    już "docelowy") jest zareczona, szczęsliwa...Ale ma też sporą grupę znajomych,
                    jakies koleżanki, przyjaciółkę od serca, wielu kumpli do pogadania....Żyje
                    własnym zyciem. Czasem mówi narzeczonemu: "Sorry nie idę z Tobą, bo umówiłam
                    sie z dziewczynami, kolegą, moją grupą". on też ma swoje grono znajomych,
                    koleżanki, kumpli. I tak jest OK. Jest NORMALNIE !!!!!
                    Pomyśl Kulko ...Kto ma Ci doradzić w czym fajnie wyglądasz skoro stronisz od
                    koleżanek ?:) Z kim pójdziesz na zakupy ??? Faceci w wiekszości tego nie
                    znoszą :) Kto Ci pwie choćby komplement skoro stronisz od kolegów? Z kim
                    spedzisz wieczór, jeśli Twój chłopak idzie na piwko z kumplem lub dłużej
                    pracuje.
                    Przemyśl to ...
                    Pozdrawiam
                    Korcia
                    • Gość: kuleczka Re: Kuleczka .... IP: *.gabo.pl 23.11.02, 23:37
                      kora3 napisała:

                      > Droga Kulko !!!
                      > Na wstępie chciałam o coś zapytać, jeśli nie chesz odpowiadać nie musisz, ale
                      > fajnie by było jakbyś mi jednak powiedziała :) W jakim wieku jesteś i jak
                      długo
                      >
                      > trwa Twj związek z tym chłopakiem??? Pytam o to dlatego, ze czytałam inne
                      Twoje
                      >
                      > posty (sorry :)) i wywnioskowałam, że On też jest diabelnie zazdrosny o
                      Ciebie.
                      >
                      > Tak często jest u ludzi barzdo młodych i w związkach z krótkim stażem:) To w
                      > miarę normalne, przez krótki czas. Jest tak, gdy para się poznaje, rodzi się
                      > uczucie i oboje chcą cały czas spędzać razem, są zazdrośni o znajomych (nawet
                      > nie przeciwnej płci:)) i w ogóle tylko sobą zajęci ... To z czasem mija (nie
                      > mi/łosć tylko taka zaborczość) i "normalnieją".
                      > O ile związek Twój trwa dłużej to rzeczywiście jest coś nie tak z tą
                      zazdrościa
                      >
                      > obustronną. Ale nie tak, to jest przede wszystkim z Tobą !!!! Niestety !!!
                      > Zamknęłaś się w świecie: Ja i On ..reszta świata to potencjalne rywalki i
                      szara
                      >
                      > masa. Odradzam Ci takie postępowanie. Nie żyjemy na "bezludnych wyspach" (na
                      > szczęście), a Ty odizolowałas się od znajomych, koleżanek i kolegów... Przez
                      > to, ze boisz sie chorobliwie towarzystwa innych kobiet w otoczeniu Twojego
                      > faceta sama siebie skazujesz tylko na przebywanie z Nim i kiedy Go nie ma
                      > myślenie samotne, co też moze robić.... Interesujące co się dzieje, gdy
                      > idziecie razem np. na wesele, albo inną większą imprezę. Rezygnujesz z
                      > pójścia ?? Bo przecież tam bedą dziewczyny i na pewno każda będzie chciała
                      > super wyglądąć...
                      > Za bardzo się zamykasz na świat Kulko. Aż boję się pomyśleć, co by się stało,
                      > gdyby ten facet naprawdę Cię zostawił (nie zyczę !!! Odpukać !!!). Chociaż
                      > sądzę, ze tak naprawdę nic by nie było tragicznego, przebolałabyś i znalazła
                      > innego. Ale ciężko by Ci było, bo jesteś sama...tylko z Nim.
                      > On Ci zastępuje cały świat. Opamiętaj się dziewczyno !!!! Mówię tak, bo
                      > przypominasz mi moją siostrę. Była z chłopakiem dłuższy czas i kiedy sie
                      > rozstali spojrzała wokół i ....była sama. I to nie znajomi Ją opuścili, to
                      ona
                      > Ich opuściła, odizolowała się ... Nie dlatego nawet, ze w grę wchodziła jakaś
                      > chorobliwa zazdrośc...tak po prostu. Wszędzie chodziłą z Nim, podzielała Jego
                      > zaintertesowania, Jego znajomi stanowili jedynych Jej znajomych. Przyszło
                      > rozstanie i kompletna pustka. Wraz z brakiem Jego Ona przestawała "istnieć" .
                      > Nie mozna żyć życiem kogoś, trzeba mieć własne !!! Teraz moja siostrzyczka
                      > (młodsza zresztą) kończy studia:) Ma fajnego chłopaka (chyba ten
                      > już "docelowy") jest zareczona, szczęsliwa...Ale ma też sporą grupę
                      znajomych,
                      > jakies koleżanki, przyjaciółkę od serca, wielu kumpli do pogadania....Żyje
                      > własnym zyciem. Czasem mówi narzeczonemu: "Sorry nie idę z Tobą, bo umówiłam
                      > sie z dziewczynami, kolegą, moją grupą". on też ma swoje grono znajomych,
                      > koleżanki, kumpli. I tak jest OK. Jest NORMALNIE !!!!!
                      > Pomyśl Kulko ...Kto ma Ci doradzić w czym fajnie wyglądasz skoro stronisz od
                      > koleżanek ?:) Z kim pójdziesz na zakupy ??? Faceci w wiekszości tego nie
                      > znoszą :) Kto Ci pwie choćby komplement skoro stronisz od kolegów? Z kim
                      > spedzisz wieczór, jeśli Twój chłopak idzie na piwko z kumplem lub dłużej
                      > pracuje.
                      > Przemyśl to ...
                      > Pozdrawiam
                      > Korcia


                      heh:))))
                      Masz racje, odizolowalamsie od świata i jestem dokładnie taka jak
                      napisałaś.DOKŁADNIE. Ja niedawno skonczylam 18 lat a moj facet ma 22,jestesmy
                      ze soba hmm, 13.grudnia minie 1.5 roku.
                      Dzisiaj chcialam Go zostawiac bo juz mam dosyc wszystkiego,
                      siebie ,jego,wszystkich wokolo.
                      Najgorsze jest to ze ja wiem ze jestem zła ale nie potrafie tego
                      zmienić.Dzisiaj jak sie dowiedziałam ze idzie na spotkanie o pracę wpadłam w
                      szał, zdenerwowanie..pokłocilismy się. Poszlismy do hipermarketu no a tam byly
                      jakies pokazy makijażu,fryzur itp, no i oczywiscie bylo pełno lasek z malutkimi
                      słodziutkimi tyłeczkami, no i we mnie zawrzałao i zaczęłam rzucac texty typu:
                      ' o patrz jaka slodziutka dupeczka, moze isc Cie z nia umówic?'
                      ' nie denerwuj sie zaraz pojdziemy to tych laseczek i sobie na nie pospoglądasz'
                      ' no patrz jaka dupa,i sie podniecaj'
                      itp
                      On nie mogl juz wytzrymac(przeciez to tylko czlowiek) i powiedzial mi ze jestem
                      chamska podła i bezczelna.do tego głupia i nienormalna
                      Ma racje,ale ja sie nie umiem pochamowac jak widze inne lachy
                      On mi tlumaczy to samo co wszyscy tutaj, ze momi iz są ładniejsze to on chce
                      tylko mnie ale jak ja moge w to wierzyc jezeli jestem
                      (tu:chamska,podła,bezczelna) i tutaj koło się zamyka!

                      jestem podla chamska i bezczelna bo boje sie ze on sie podnieca innymi,przez co
                      on mnie za taka uwaza i jestem znowu zazdrosna bo jestem podla......i tak
                      wkólko!
                      ja naprawdę jestem nienormalna,i juz nie moge ze soba wytrzymac
                      A co do kolezanek:jedna ktora znam ma faceta i tez z nim siedzi caly dzien a
                      druga.... druga podobno kiedys mu wpadła w oko!!!wiec nie ma mowy o
                      jakichkolwiek spotkaniach(chociaz kontakt sie urwal jakies 3 lata temu a jestem
                      z Nim dopiwero 1.5 roku)
                      teraz oczywiscie juz mowi ze wcale mu sie ta moja koleznka nie podoba, ze
                      wyglada dziecinniej niz ja itp.
                      a koledzy?? nawet sobie nie chce wyoobrazac,przeciez On by byl zazdrosny,tak
                      jak i ja bylabym zazdrosna o Jego kolezanki.

                      a wesele.... kompletna klapa, bylismy na jednym no i oczywiscie..koniec swiata,
                      pewna kobieta(ktora tam byla z mezem) zaczela sie podwalac chiala zatańcvzyc z
                      moim chlopakiem, mowila do Niego SKARBIE
                      ja sie poplakalakm ,odwalilam scene,(ktorą widziala tylko jego siostra) no i
                      oczywiscie ta kobieta,(co sie podwalala)ktorej powiedzialam ze moj facet bedzie
                      tanczyl tylko ze mna i jej chrzestna ktorej to powiedziala
                      w ogóle szok!!
                      szkoda czasu na opowiadanie o tym,
                      ah
                      ja juz nie wytrzymuje
                      Dziekuje bardzo
                      pozdrawiam
                      kulka
                      • Gość: kulka Re: Kuleczka .... IP: *.gabo.pl 23.11.02, 23:48
                        aaa zapomnialam, przez to ze jestem pusta ,podla chamska,glupia i plytka, czuje
                        ze we mnie w ogole nie ma zadnych wartości!!!ze jestem bezwartosciową glupią
                        pustą dziewczyną
                        i wiem ze to ja zabojam naszą miłość
              • eva07 oj, dość już tych żartów i prowokacji... 25.11.02, 01:11
                No tak.Posty Kuleczki są niezle niemniej jednak sa podróbką i
                prowokacją.Ciekawe czy to facet się bawi czy kobieta. Problem tyłka i
                zazdrości przed snem... Chyba facet. Cóz? Dobrej zabawy, ale czemu czyiś
                kosztem? Zwłaszcza tych, które takie akurat problemy mają. Jakkolwiek by sie to
                nie wydawało dziecinne i śmieszne. Hej.E.
                • Gość: kuleczka Re: oj, dość już tych żartów i prowokacji... IP: *.gabo.pl 25.11.02, 12:11
                  eva07 napisała:

                  > No tak.Posty Kuleczki są niezle niemniej jednak sa podróbką i
                  > prowokacją.Ciekawe czy to facet się bawi czy kobieta. Problem tyłka i
                  > zazdrości przed snem... Chyba facet. Cóz? Dobrej zabawy, ale czemu czyiś
                  > kosztem? Zwłaszcza tych, które takie akurat problemy mają. Jakkolwiek by sie
                  to
                  >
                  > nie wydawało dziecinne i śmieszne. Hej.E.

                  moze i są dziecinne i śmiesze, nie wnikam,bawią Cię?To smiej sie ile
                  wlezie,Powodzenia. sama bawisz sie kosztem innych bo ten problem dotyczy mnie i
                  jest prawdziwy.Nie chcesz nie wierz.Twoja sprawa
                  Moje posty są niezłe?to Miło
                  Jedna
    • Gość: Wenus Re: Wszedzie te SEX BOMBY, jak mam z tym zyc :-(( IP: *.lodz.dialog.net.pl 21.11.02, 00:31
      Małakropko, kompleksy ma każdy, a co do modelek......kiedyś zobaczylam na
      zdjeciu jedna z czolowych modelek swiata Linde Evangeliste BEZ MAKIJAZU -
      wygladala gorzej niz przecietnie - doznalam takiego szoku, ze az spadlam z
      krzesla i dlugo lezalam na podlodze nie mogac dojsc do siebie po takiej
      traumie!!!! :-)))))

      Pamietaj: "kobiet brzydkich nie ma - sa tylko mniej lub bardziej zadbane"

      Glowa do gory wiec i przepedz smutki precz! :-)
      • Gość: Renka Re: Wszedzie te SEX BOMBY, jak mam z tym zyc :-(( IP: *.home.cgocable.net 21.11.02, 01:19
        Modelki, gwiazdki itp zarabiaja pieniadze na swoim wygladzie.
        Poniewaz kochaja pieniazki, staraja sie, zeby sie sprzedac jak najlepiej.
        Lubisz pieniazki? To zadbaj o siebie. Zaraz wszyscy cie zauwaza, zaczna sie
        usmiechac, no i w pracy bedzie lepiej.. :)
        Jak nie chcesz, zeby cie adorowano i w ogole, zeby bylo milo, badz taka jak
        jestes, szara, zaniedbana mysza..
        Cos w tym jest.
        • Gość: kropka pisalam na urodzie, a wiec i tutaj zamieszcze :-(( IP: *.dip.t-dialin.net 21.11.02, 12:47
          Dobra dziewczyny, wielkie dzieki, naprawde, jakos troche sie lepiej poczulam.
          Ja zdaje sobie sprawe, ze troche dramatyzuje, ale czy nie myslalyscie nigdy, ze
          Wasz facet jest z Wami, bo np lepiej nie trafilby ? Chodzi mi o to, czy gdyby
          faceci na codzien mieli do wyboru chodzace wesole i madre Pamele i jednoczesnie
          byle jakie i tez madre szare myszki - i oba typy kobiet bylyby w zasiegu reki,
          to co myslicie, ze co by oni wybrali ? Jasne, nie maja wyboru, wiedza, ze taka
          Pamela i inne modelki sa dla nich nieosiagalne, wiec pozostaje im wzdychac a sa
          z nami, co prawda szczesliwi, ale moze myslami czasem ida do tych pieknych
          dlugonogich bogin. To mnie wlasnie przeraza, ze jestem taka byle jaka i ze moj
          przyszly facet bedzie sobie czasem "odplywal" do hawajskich plaz i tam
          baraszkowal z opalonymi sex bombami. Niedawno moj kumpel, ktory sie zareczyl z
          dziewczyna, oboje sie bardzo kochaja, wyjawil mi, ze bardzo pragnalby kochac
          sie choc raz z czarnoskora dziewczyna, ze to go szalenie podnieca. W mailach
          przysylal mi zdiecia nagich mulatek i pisal wiersze o ich urodzie, opiewal ich
          piekno. Tak mi sie przykro zrobilo, ze jak to, wzial sobie dziewczyne, bo
          wiedzial, ze to o czym marzy i tak jest nieosiagalne ? Tak mysle, ze jeej, skad
          ja bede wiedziala na ile moj mezczyzna mnie rzeczywiscie chce, a nie jest ze
          mna, bo rozsadek mu powiedzial, ze ja jestem dobra partia z mozliwych. Tak jak
          z kupnem samochodu - kupuje na co mnie stac, choc marze, jak by bylo fajnie
          czasem pojezdzic porschem. Wiem, to brzmi glupio ale tak mi ciezko z tym zyc,
          moze za duzo filozofuje. A dlaczegi najczesciej aktorzy i milionerzy wiaza sie
          z chudymi modelkami i sexownymi aktorkami ?? Skad wiecie, ze Wasz facet nie
          spogladalby z pogarda na Was, gdyby sam mial w zasiegu reki najpiekniejsze
          kobiety swiata. Bo co, taki to tylko przypadek niby ? A w czym te kobiety sa od
          nas lepsze poza uroda ? Znam pare fajnych studentek, inteligentne i wrazliwe,
          tylko wyglad nie taki, i nie widzialam jeszcze aby taka szara myszka znalazla
          np przystojnego modela, bo ci modele jakby od razu segreguja i maja niebotyczne
          wymagania. Czyli jaki wniosek ? Ze faceci mierza nas miara swojego JA; kiedy
          sami osiagneli sukces, maja pelne portfele i super wyglad, nie beda nawet
          spogladac na zwykle przecietne dziewczyny, bo i po co skoro moga byc z panna XX
          z rozkladowki. Analogicznie : niezabogaty przecietny Polak wie na jakim gruncie
          stoi i nie bedzie utopijnie szukal wymarzonego idealu, a co mu zostaje ??
          Wizyta w burdelu, ogladanie stron porno i gazetki typu playboy. Takie mam
          wlasnie obawy i wiem, ze mnie za to potraktujecie jak idiotke. Sama sie tak
          dzis zreszta czuje :-((((
          • Gość: Skadi Re: pisalam na urodzie, a wiec i tutaj zamieszcze IP: *.kgr.pl 22.11.02, 00:42
            Gość portalu: kropka napisał(a):

            > Dobra dziewczyny, wielkie dzieki, naprawde,
            jakos troche sie lepiej poczulam.
            > Ja zdaje sobie sprawe, ze troche dramatyzuje,
            ale czy nie myslalyscie nigdy, ze
            >
            > Wasz facet jest z Wami, bo np lepiej nie
            trafilby ? Chodzi mi o to, czy gdyby
            > faceci na codzien mieli do wyboru chodzace
            wesole i madre Pamele i jednoczesnie
            >
            > byle jakie i tez madre szare myszki - i oba
            typy kobiet bylyby w zasiegu reki,
            > to co myslicie, ze co by oni wybrali ? Jasne,
            nie maja wyboru, wiedza, ze taka
            > Pamela i inne modelki sa dla nich
            nieosiagalne, wiec pozostaje im wzdychac a sa
            >
            > z nami, co prawda szczesliwi, ale moze
            myslami czasem ida do tych pieknych
            > dlugonogich bogin. To mnie wlasnie przeraza,
            ze jestem taka byle jaka i ze moj
            > przyszly facet bedzie sobie czasem "odplywal"
            do hawajskich plaz i tam
            > baraszkowal z opalonymi sex bombami. Niedawno
            moj kumpel, ktory sie zareczyl z
            > dziewczyna, oboje sie bardzo kochaja, wyjawil
            mi, ze bardzo pragnalby kochac
            > sie choc raz z czarnoskora dziewczyna, ze to
            go szalenie podnieca. W mailach
            > przysylal mi zdiecia nagich mulatek i pisal
            wiersze o ich urodzie, opiewal ich
            > piekno. Tak mi sie przykro zrobilo, ze jak
            to, wzial sobie dziewczyne, bo
            > wiedzial, ze to o czym marzy i tak jest
            nieosiagalne ? Tak mysle, ze jeej, skad
            >
            > ja bede wiedziala na ile moj mezczyzna mnie
            rzeczywiscie chce, a nie jest ze
            > mna, bo rozsadek mu powiedzial, ze ja jestem
            dobra partia z mozliwych. Tak jak
            > z kupnem samochodu - kupuje na co mnie stac,
            choc marze, jak by bylo fajnie
            > czasem pojezdzic porschem. Wiem, to brzmi
            glupio ale tak mi ciezko z tym zyc,
            > moze za duzo filozofuje. A dlaczegi
            najczesciej aktorzy i milionerzy wiaza sie
            > z chudymi modelkami i sexownymi aktorkami ??
            Skad wiecie, ze Wasz facet nie
            > spogladalby z pogarda na Was, gdyby sam mial
            w zasiegu reki najpiekniejsze
            > kobiety swiata. Bo co, taki to tylko
            przypadek niby ? A w czym te kobiety sa od
            >
            > nas lepsze poza uroda ? Znam pare fajnych
            studentek, inteligentne i wrazliwe,
            > tylko wyglad nie taki, i nie widzialam
            jeszcze aby taka szara myszka znalazla
            > np przystojnego modela, bo ci modele jakby od
            razu segreguja i maja niebotyczne
            >
            > wymagania. Czyli jaki wniosek ? Ze faceci
            mierza nas miara swojego JA; kiedy
            > sami osiagneli sukces, maja pelne portfele i
            super wyglad, nie beda nawet
            > spogladac na zwykle przecietne dziewczyny, bo
            i po co skoro moga byc z panna XX
            >
            > z rozkladowki. Analogicznie : niezabogaty
            przecietny Polak wie na jakim gruncie
            >
            > stoi i nie bedzie utopijnie szukal
            wymarzonego idealu, a co mu zostaje ??
            > Wizyta w burdelu, ogladanie stron porno i
            gazetki typu playboy. Takie mam
            > wlasnie obawy i wiem, ze mnie za to
            potraktujecie jak idiotke. Sama sie tak
            > dzis zreszta czuje :-((((


            Nie jestes idiotka a kazde twoje slowo jest
            prawdziwe i trafne. To wszystko co napisalas to
            prawda, wydaje mi sie ze oklamuje sie ten kto
            tego nie widzi. Tez sie tym dreczylam.
            Jednak sama wybierasz rzeczywistosc w ktorej
            chcesz zyc, Twoj umysl nawet moze twozyc te
            rzeczywistosc. Nie mysl wiec o swiecie tych
            seksbomb i nadzianych facetow ktorych na nie
            stac. Sa tez inni ludzie, mezczyzni i kobiety,
            nawet jesli naleza do mniejszosci. To ich
            szukaj. Innymi slowy: to fakt ze istnieje swiat
            o tak plytkich wartosciach jak kasa i cialo,
            ale czy napewno chcialabys do niego nalezec
            gdybys miala wybor?
            Oczywiscie istnieje mozliwosc ze twoj facet
            bedzie taki jak ten kumpel, ale to nie twoj
            problem! To on cierpi z powodu niespelnionych
            marzen. To on jest plytkim czlowiekiem ktory
            moze traci cos waznego. Ty zajmij sie swoimi
            marzeniami i swoim wlasnym swiatem, pomysl jak
            wiele istnieje mozliwosci aby go wzbogacac. Z
            tej perspektywy problem ktory opisalas wyda ci
            sie moze malo istotny.
            Tak w kazdym razie bylo i jest ze mna.
            Inna sprawa ze kazda kobieta chce czuc sie
            atrakcyjna. Dlatego wazne jest aby zadbac o
            wyglad, ale to jest sprawa rangi zdrowe
            odzywianie. Nie zyjesz po to aby sie zdrowo
            odzywiac lub ladnie wygladac. Jedno i drugie ma
            sluzyc podniesieniu jakosci zycia.
            Mam nadzieje ze cokolwiek z tego bedzie
            zrozumiale:)
            pozdrawiam serdecznie:)))
    • ewaa76 Re: Wszedzie te SEX BOMBY, jak mam z tym zyc :-(( 21.11.02, 12:52
      Hej !
      Nie wiem od czego zacząć. Może od tego, że też BYŁAM szarą myszką w moim
      pojęciu. Mam męża "złowionego" jeszcze jako szara myszka. W pewnym momencie w
      moim życiu nastąpiła metamorfoza. Nie było to powodowane jakimś szczególnym
      wydarzeniem, jakoś tak się stało. Mój obecny mąż to jeszcze kolega z liceum.
      Zainteresował się mną bo byłam najlepszą uczennicą w klasie (on sam tak
      twierdzi). Śmiać mi się chce jak to piszę, ale to prawda. Były w mojej klasie
      tzw. laski w modnych ciuchach. A ja byłam zwykła. Byliśmy parą długo długo i w
      końcu sie pobraliśmy. Mamy po 26 lat. W tzw. międzyczasie kończyliśmy studia
      (inne) każdy z nas miał kolegów i koleżanki i nic. Mój mąż nie leciał na żadne
      sex bomby. Ja tymczasem zaczęłam zmiany. Zgodnie z naturą z dziewczyny stałam
      się kobietą, trochę moje kształty się wyklarowały. Obciełam włosy z długich do
      pasa na naprawdę króciutkie, zaczęłam odważnie się malować i nosić ciekawsze
      ciuchy, krótsze spódnice i głębsze dekolty (oczywiście bez przesady i
      stopniowo). Całą moją metamorfozę przypieczętowała zmiana pracy, gdzie nikt
      mnie nie zna z poprzedniego wcielenia. Oczywiście nadal nie uważam się za
      bóstwo, mam ciągłe problemy z figurą (może wyimaginowane ale są), co możesz
      poczytać w innych wątkach typu dieta ;)) I najważniejsze. Może głupie ale mi to
      bardzo pomaga. Na widok faceta kiedyś wolałam przemknąć niezauważona ze
      wzrokiem wpatrzonym w podłogę teraz GŁOWA DO GÓRY, PLECY PROSTE, BIUST DO
      PRZODU, UŚMIECH NA USTA i ... każdy sią za mną ogląda. Prawie ;) Czasem mnie
      to męczy. Ale takie gesty ze strony płci przeciwnej podbudowują mmnie. A dobre
      samopoczucie jest najważniejsze. Nie czuje się już szarą myszką. Może to jest
      trochę zarozumiałe. Ale łatwiej mi żyć. Mogę powiedzieć że jestem postrzegana
      jako atrakcyjna kobieta. Mój mąż robi się zazdrosny. Czasem mi się wydaje że
      wolał mnie "tamtą". A mogę zapewnić że nie wyglądam wcale jak te babki z reklam
      czy filmów. Mężczyźni wiedzą że to są sztuczki charakteryzacji. Mój mąż
      twierdzi, że nawet jakby podczas filmu z ekstra modelkami staneła przed nim
      żywa, naga kobieta nawet bardzo przeciętna to i tak jest dla niego bardziej
      ekscytująca. Pozdrawiam.
    • kkk30 Re: Wszedzie te SEX BOMBY, jak mam z tym zyc :-(( 21.11.02, 13:06

      Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu..tam mądrze ktoś napisał mi tutaj kilka
      dni temu.

      I nieprawda, że faceci tego nie rozumieją. A cosmo nie warto chyba czytać

      Pozdrawiam
      • Gość: kuleczka gdzie to znależć? IP: *.gabo.pl 21.11.02, 14:09
        a gdzie mozna znalezc takie rozkladowki na ktorych sa porownane sex bomby z
        makijażem i bez makijazu?
        • kkk30 Re: gdzie to znależć? 23.11.02, 15:46

          Pamiętaj, że jeżeli facet powie Ci, że ładnie wyglądasz, masz super nogi, usta,
          itd., to napewno jest miłe, ale jest to najtańszy komlement, jaki mógł Ci
          sprawić. Uroda jest czymś, z czym się rodzimy i nie mamy na nią większego
          wpływu. Co innego uroda wewnętrzna - piękno duszy.

          Moja ukochana miała obsesje na punkcie odchudzania - nie raz płakała z powodu
          nadmiaru (Jej zdaniem) dwóch, czy trzech kilogramów. Ćwiczyła, zjadała jakiej
          zupki, czytała stosy książek i artykułów o dietach. Dla mnie jednak nie miało
          żadnego znaczenia, czy była gruba, czy chuda. Mogła chodzić w płóciennym worze -
          i tak byłaby najpiękniejszą kobietą na świecie. Mówiłem Jej to często.
          Ważniejsze było nie to, jak ma pomalowane oczy, ale ten błysk, który kiedyś
          widziałem u Niej tak często.

    • saana Re: Wszedzie te SEX BOMBYdo pracy. 21.11.02, 15:52
      sama mam problem..ale zasadniczo ze zmarszczkami..wiec to jakby co innego.
      Przygladam sie Szwedkom- tutaj mnie los zucil i podziwiam jak One potrafia
      zatuszowac wady urody. Po pierwsz co jest przy tym ciekawe wcale sie ostro nie
      maluja. Natomiast uzywaja sporo pudru, maja dlugie wlosy - rzeczywiscie w
      dobrym stanie, i czy grube czy chude ubieraja sie w taki sposob ze zwraca sie
      na nie uwage. Te z klopotami z cera _(a jest ich sporo bo bardzo duzo osob ma
      alergie )sa po solariach lub samoopalaczach- taka skora zawsze wyglada lepiej.
      Nie sadze ze sa ladniejsze od Polek ale jakos czystsze i zadbane. Jezeli masz
      zniszczone wlosy zacznij od kuracji: rycyna, jajko cytryna podgrzej poloz na
      wlosy przykryj recznikiem i potrzymaj min 30 minut- zmyj dokladnie a na cere
      polecam ci mycie twarzy z woda z dodatkiem nsoku z cytryny - tylko nie za ostry
      roztwor bo pieka oczy. Woda koniecznie przegotowana. ta mieszanka fantastycznie
      wygladza skore. i pobiegaj wieczorami to tez Ci dobrze zrobi na skore i
      samopoczucie.
      • naturella Kropko opanuj sie!!! 22.11.02, 12:55
        Kropko droga, jeśli Twój chłopak Cię rzuci to nie przez Twoje brak w wyglądzie,
        ale przez Twoją chorobliwą zazdrość! Nieświadomie robisz mu piekło na ziemi, on
        na pewno widzi te Twoje spojrzenia, ten strach, tę kontrolę, ten Twój brak
        pewności siebie, który się na nim odbija. Znałam kiedyś taką parę - ona mu
        kontrolowała telefon, dzwoniła do pracy, czy rzeczywiście tam jest - zostawił
        ją, powiedział, że nie umie być z kimś, kto w ten sposób chce rządzić jego
        życiem. Kropko, Twojemu wyglądowi na pewno nic nie brakuje - on jest z Toba,
        więc akcpetuje Cię taką, jaką jesteś. Ale Twój brak wiary w siebie, brak pasji,
        brak znajomych, ograniczanie całego zycia tylko do niego może sprawić, że
        staniesz się po prostu nudna! Znudzą go twoje narzekania, Twoje uwagi, Twoje
        milczenie i słanianie się po kątach, to, że mówisz tylko o szkole, to, że nic
        nie robisz poza byciem z nim. dziewczyno, uwierz mi. Mam 26 lat i kiedyś miałam
        podobne zapędy do Ciebie. Też ograniczyłam swój świat tylko do faceta, ale na
        szczęście w porę się otrząsnęłam - jakie to było nudne życie, polegające tylko
        na czekaniu, wypatrywaniu, słuchaniu, czy telefon nie dzowni - rany! Teraz
        mieszkam z moim ukochanym, każdy z nas ma swoich znajomych, swoje sprawy,
        spotykam się co najmniej raz w tygodniu z koleżankami, wychodzę czasem sama
        połazić po mieście - trzeba przecież dać sobie i jemu trochę oddechu!
        Kropko, pomyśl nad sobą. To nie włosy czy oczy są ważne. Ważna jest cała osoba,
        pasja w niej dzremiąca, jakaś ukryta siła, podświadome dawanie partnerowi do
        zrozumienia: Jesteś dla mnie ważny, ale nie najwazniejszy... najwazniejsza
        jestem ja sama, moj rozwoj, moje zainteresowania.
        Kropko, przestan oddychac za siebie i za faceta! Daj mu trochę luzu, a sobie
        trchę szansy na normalne życie!
        Pozdrawiam Cię ciepło, choć miałabym ochotę wziąć Cię za ramionka i potrząsnąć
        mocno.
    • Gość: Mika Re: Wszedzie te SEX BOMBY, jak mam z tym zyc :-(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.02, 14:15
      Cześć, mała kropeczko,
      Wydaje mi się, że tak się przejmujesz, bo nie widzisz ludzi na ulicach. Popatrz
      na chłopaków, którzy po naszych polskich ulicach chodzą, oni też nie wyglądają
      jak męskie gwiazdy i też są raz bardziej raz mniej zadbani. Takie chłopak z
      ulicy też się przejmuje, że może się nie spodobać, a jak mu się jakaś
      dziewczyna spodoba, to się boi, że ona go nie będzie chciała. A jest tak, że
      czasem się podobasz, a czasem nie, i nie zależy to tylko od ubrania, makijażu i
      fryzury, chociaż może ma to swój udział. Zależy to też od wyrazu twarzy, od
      tego, czy jesteś sympatyczna, czy się uśmiechasz. Chłopak z ulicy nie podejdzie
      do superubranej sexbomby z niedostępną miną, taką sexbombę będzie może
      komentował z kumplami, ale nie podejdzie do niej. Chłopak z ulicy podejdzie do
      dziewczyny, która będzie miała uśmiech na twarzy i ogólnie będzie miła. To z
      taką dziewczyną się ożeni i będzie miał dzieci. Sexbomby są do oglądania, a nie
      do kochania. No chyba, że trafi się jakiś maniam seksualny, ale z takim to
      chyba nie chciałabyś być.
      A z tymi wymaganiami, że masz robić karierę, rozwijać się (co oznacza naukę 10
      języków obcych), być rewelacyjną żoną i matką (co oznacza porządek w domu,
      codziennie pyszny obiad, czas i chęć na zabawę z dziećmi, czas i chęć na
      rozmowę i sex z mężem) a jeszcze na co dzień rewelacyjnie wyglądać - żadna
      kobieta nie jest w stanie, chyba, że 2/3 z powyższych rzeczy robi za nią ktoś
      inny. Trzeba coś wybrać - to, co ważniejsze. Ważniejsza jest chyba zabawa z
      dziećmi niż błyszczące mieszkanie i ważniejszy jest chyba sex z mężem niż
      dwugodzinna kuracja pielęgnacyjna twarzy.
      A facetom też stawia się zbyt duże wymagania, co uświadomił mi mój mąż: bo
      facet musi mieć super ciekawą pracę i jeszcze z jakimś wyższym celem (żeby miał
      co opowiadać żonie), musi być w pracy dyspozycyjny, musi zarabiać mnóstwo
      pieniędzy, musi być rewelacyjnym mężem i ojcem (co oznacza czas i chęć na
      zabawę z dziećmi, czas i chęć na rozmowę i sex z żoną, czas i chęć na pomaganie
      żonie w pracach domowych) a jeszcze na co dzień rewelacyjnie wyglądać - czyli
      też niewykonalne. I facet też się martwi, czy go żona nie zdradza z przystojnym
      kolegą z pracy.
      Nie jesteśmy więc my kobietki wcale biedniejsze od naszych mężczyzn - trzeba
      tylko trochę powalczyć o swoje i cieszyć się z tego, co się ma.

      Uszy do góry
      Mika
    • Gość: midm Re: Wszedzie te SEX BOMBY, jak mam z tym zyc :-(( IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.11.02, 13:22
      Nie chce mi sie czytac tego wszystkiego, co napisali inni, ale nie przejmuj sie
      tym tak, sa rozne gusty, w zakochaniu widzi sie inaczej, a poza tym wyglad nie
      ma takiego znaczenia na dluzsza mete.
    • Gość: Magdalenka Re: Wszedzie te SEX BOMBY, jak mam z tym zyc :-(( IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 24.11.02, 14:05
      Gość portalu: malakropka napisał:


      > razie cale wybory miss, tyle stron porno w necie, i filmow porno i w kazdym
      > kiosku te gazety ?
      >
      > Prosze poradzcie mi jak z tym zyc, z tymi kompleksami mniejszosci i brzydoty.
      . I wiem faktycznie, ze to troche
      > nierealny swiat, ale w takim razie dlaczego mezczyzni lubia ogladac piekne
      > opalone i nawet sztuczne kobiety ?
      > Prosze najchetniej aby poradzily mi cos kobiety, mysle, ze panowie nie sa w
      > stanie mnie zrozumiec. :-(((


      ========================

      Czesc !

      Tak troszeczke zal...cie!
      bo pomysl logicznie nad tym co sama napisalas te tzw. sztuczne piekno to bardzo
      malo realny swiat! Poczytaj o dosc tragicznych milosciach tych pieknych kobiet.
      o tym jak sa traktowane i porzucane dla innych pieknych kobiet. ogolnie piekne
      kobiety sa traktowane - jako tzw. objekt. Sex to jest to pierwsze co taka
      kobieta w nadmiarze moze dostac a czy jest kochana tak naprawde to rzadko!
      Wiesz mi, uroda to nie wszystko, trzeba miec tez bardzo silny charakter
      wiedziec czego sie chce itd. Sa kobiety ktorym los poskapil pieknego ciala ale
      za to maja co innego. Tzw magnetyzm, umieja przyciagac ludzi. Z tym mozna sie
      urodzic a tez mozna teg sie nauczyc. Musisz zrozumiec ze tak jak piekne tak
      samo brzydkie kobiety powinny umiec kochac siebie takmi jakimi sa i dac sobie
      ta milosc same!
      Nikt inny mie kocha nas tak mocno jak my same! Szukaj zrodel swojej milosci -
      moze jest to sztuka , muzyka a moze jakas inna duchowa dzialalnosc -
      medytacja.
      Cokolwiek by to nie bylo nie zwracaj uwagi ani na porrno ani na inne piekne
      ciala.
      Cialo jak kazda materia przemija - natomiast dusza czlowieka nigdy.
      Pozrawiam
      M

    • clariette Re: Wszedzie te SEX BOMBY, jak mam z tym zyc :-(( 24.11.02, 14:09
      hej!!! nie wszedzie sa sexbomby!!!!
      sa dziewczyny ladniejsze i brzydsze (??) moze raczej mniej lub bardziej
      atrakcyjne !!
      Ja tez przez dlugi czas mialam kompleksy, bo bylam za gruba, mialam za wielki
      biust, nie takie wlosy itd!!
      mnie np udalo mi sie zgubic 3 kg i poczulam sie ok , ale czasami dopada mnie
      dol i tak (bo ciagle sa chudsze i niesty beda)
      Popatrz w kolo, czy ty tyle dostrzegasz te piekne, szczuple, zdrowe itd ???
      Przeciez tak nie jest!!
      nie wiem jak jest u ciebie z pieniazkami, ae sprobuj soebie zafundowac chociaz
      z 3 wizyty w solarium, moze fryzjera i jakis nowy kosmetyk.
      Ubierz sie w kolory, popatrz w lustro - juz nie jestes blada i nijaka. I z tym
      przeswiadczeniem, ze jestes OK wyjdz na ulice . kazdy kto na ciebie spojrzy
      pomysli, ze jestes OK
      Powodzenia!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka