wioletaaa
26.02.06, 12:10
Od razu zaznaczam, ze licze na profesjonalne rady,glupie docinki sa mi teraz
najmniej zbedne.Mam 22 lata i od 3 lat cierpie na erytrofobie.Nie bede
opisywac jak do tego doszlo interesuje mnie czy spotkaliscie sie kiedys z
takim problemem i czy sa szanse na wyleczenie tego.Dodam, ze nie bylam u
psychologa. Dlaczego?? moze boje sie, ze trafie na kogos kto nie bedzie umial
mi pomoc.Zdecydowalam sie na zabiegi laserowe, jak dobrze pojdzie moze zrobie
je w przyszlym miesiacu.To moja jedyna szansa i nadzieja. Jesli nie, to nie
wyobrazam sobie zycia.Blagam o pomoc, czy sa szanse na wyleczenie sie z tego,
gdzie sie udac po fachowa porade(podlaskie).Tak bardzo bym chciala normalnie
zyc, spotykac sie z ludzmi, nie chowac sie, nie czuc na kazdym kroku
leku.Najgorsze jest to, ze jestem sama ze swoim problemem.Rodzina nic o tym
nie wie, niezle sie kamufluje, ale ile tak mozna zyc.Jesli lasery nie pomoga
nie widze dla siebie dalszego zycia, codziennie prosze boga zeby skrocil moje
cierpienia.