Dodaj do ulubionych

Erytrofobia

26.02.06, 12:10
Od razu zaznaczam, ze licze na profesjonalne rady,glupie docinki sa mi teraz
najmniej zbedne.Mam 22 lata i od 3 lat cierpie na erytrofobie.Nie bede
opisywac jak do tego doszlo interesuje mnie czy spotkaliscie sie kiedys z
takim problemem i czy sa szanse na wyleczenie tego.Dodam, ze nie bylam u
psychologa. Dlaczego?? moze boje sie, ze trafie na kogos kto nie bedzie umial
mi pomoc.Zdecydowalam sie na zabiegi laserowe, jak dobrze pojdzie moze zrobie
je w przyszlym miesiacu.To moja jedyna szansa i nadzieja. Jesli nie, to nie
wyobrazam sobie zycia.Blagam o pomoc, czy sa szanse na wyleczenie sie z tego,
gdzie sie udac po fachowa porade(podlaskie).Tak bardzo bym chciala normalnie
zyc, spotykac sie z ludzmi, nie chowac sie, nie czuc na kazdym kroku
leku.Najgorsze jest to, ze jestem sama ze swoim problemem.Rodzina nic o tym
nie wie, niezle sie kamufluje, ale ile tak mozna zyc.Jesli lasery nie pomoga
nie widze dla siebie dalszego zycia, codziennie prosze boga zeby skrocil moje
cierpienia.
Obserwuj wątek
    • aroden Re: Erytrofobia 26.02.06, 12:18
      wioletaaa napisała:
      .Rodzina nic o tym
      > nie wie, niezle sie kamufluje, ale ile tak mozna zyc.

      - Jesli nawet rodzina o tym nie wie, to znaczy, ze mozna z tym zyc.

      Jesli lasery nie pomoga nie widze dla siebie dalszego zycia, codziennie prosze
      boga zeby skrocil moje cierpienia.

      - Zlorzeczysz Stworcy. Wielu bardziej cierpi, a dziekuje Panu, za to ze
      obdarowal im Zyciem. Twoja choroba w Twoim wewnetrznym rozwoju nijak Ci nie
      przeszkadza.
      • spiral_architect Re: Erytrofobia 26.02.06, 12:20
        Czy probowalas:

        1. hipnozy

        2. terapii behawioralnej

        3. NLP

        ???

        Mozna je przeprowadzac w tym samym czasie.
    • maureen2 Re: Erytrofobia 26.02.06, 12:23
      co ten laser ma wyleczyć i w jaki sposób ?
    • wioletaaa Re: Erytrofobia 26.02.06, 14:24
      Erytrofobia jest odmiana fobii spolecznej, a objawia sie lekiem przed
      czerwienieniem.Wiem,ze to sie wydaje glupie i nie zrozumiale dla kogos kogo to
      nie dotyczy.Lasery maja pozamykac naczynka krwionosne na twarzy to przynajmniej
      da mi komfort psychiczny, nie bede obsesyjnie zastanawiac sie czy jestem
      czerwona.Napisalam,ze rodzina nic nie wie.Tak mi sie wydaje,nigdy nie pytali o
      nic w tej kwesti,chociaz na pewno zauwazyli pewne zmiany czy to w moim
      zachowaniu, w tym ze unikam kontaktu wzrokowego itd.Oni pewnie nawet nie zdaja
      sobie sprawy,ze cos takiego istnieje.Mysle,ze tlumacza to sobie jakas
      niesmialoscia czy cos takiego.Przez kamuflaz nalezy rozumiec tony podkladu
      kryjacego, dzieki temu wogole wychodze z domu, dzieki temu studiuje choc
      musialam zrezygnowac ze studiow dziennych(zbyt czesty i duzy kontakt z
      ludzmi).Wiec nie mowcie,ze to nic takiego."To" zrujnowalo mi zycie, bo coz to a
      zycie kiedy z domu wychodzi sie tylko gdy sa zjazdy i inne nieliczne.O hipnozie
      myslalam, musze sie zorientowac czy w moim miescie ktos je przeprowadza.Czy
      hipnoza daje efekty??
    • agnieszkakaka Re: Erytrofobia 26.02.06, 14:54
      Hej!
      Rozumiem Cie bardzo dobrze. Mam ten sam problem i wiem, jakie to uciazliwe. Na
      laser jeszcze sie nie zdecydowalam, ale biore taka opcje pod uwage. Chcialabym
      Ci polecic Dermacol. Jest to podklad, troche "tapetowaty" :D ale BARDZO
      skuteczny. Maskuje nawet krwistoczerwone plamy. Mozna go kupic przez Internet
      np. na stronie www.esentia.pl Jest bardzo tani i bardzo wydajny. Mam nadzieje,
      ze choc troche poprawi to Twoje samopoczucie, bo mi bardzo pomoglo! Nie musze
      sie martwic, ze ktos zobaczy jak sie czerwienie. Ale ja nakladam tego duzo...
      Trzeba miec wprawe w nakladaniu.

      Pozdrawiam i nie martw sie! Jest duzo takiech osób jak Ty. Zagladaj na strony o
      erytrofobii!
    • maureen2 Re: Erytrofobia 26.02.06, 15:21
      może warto pójść do internisty,może to nadciśnienie,albo predyspozycje do niego
    • iberia30 Re: Erytrofobia 26.02.06, 15:23
      www.erytrofobia.republika.pl/
      www.czerwienienie.6r.pl/
    • prawiepsycholog Re: Erytrofobia 26.02.06, 17:08
      powiem Ci szczerze, że pierwszy raz słyszę o fakiej chorobie, na studiach nikt
      nawet o tym nie wspominał. Jednak rzeczywiście profesjonalną terapią mogłabyś
      to wyleczyć. Moze zadzwoń do polskiego Towarzystwa Psychologicznego i zapytaj
      się kto się w Twojej okolicy zajmuje takim problemem. Życze powodzenia
    • hellaa Re: Erytrofobia 26.02.06, 17:49
      Czytałam, że w Anglii chirurdzy plastyczni dosć często przeprowadzają zabiegi
      polegające na zablokowaniu większych naczyń doprowadzających krew w
      czerwieniące się części twarzy.
      To podobno radykalny ale skuteczny zabieg i jedna ze zwykłych usług
      zaawansowanej chirurgii kosmetycznej. Podobno sporo osób z niej korzysta w
      kraju ludzi o jasnych karnacjach, na których rumieniec jest nie do ukrycia.
      Jeśli naprawdę tak bardzo cię to dręczy, to może zamiast destrukcyjnie mysleć o
      zastąpieniu rumieńca zsinieniem pośmiertnym, lepiej pomyśl o zdobyciu pieniędzy
      na zabieg, który podobno pomógl wielu osobom w twojej sytuacji...
      Ja też mam pewne problemy z cerą i też myślałam o "ostatecznym rozwiązaniu" a
      gdy mam gorszy humor to mi to wraca, ale tak na serio to złapałam do tego
      dystans i skupiłam się na konstruktywnym zbieraniu pieniędzy na "wyższą
      kosmetykę", która potrafiła uczynić z ciemnoskórego M. Jacksona, M Jacksona
      alabastrowego - wobec tego nasze problemy to pikuś, na który są sposoby, lecz,
      jak zwykle, kasa ma tu głos decydujący... ;)
      • mathias_w_oleju Re: Erytrofobia 26.02.06, 19:18
        hellaa napisała:

        > Ja też mam pewne problemy z cerą i też myślałam o "ostatecznym rozwiązaniu"

        hellu, erytrujesz sie na brak jakiegokolwiek widoku na kutasa?
    • wioletaaa Re: Erytrofobia 26.02.06, 19:11
      Dzieki serdeczne za komentarze, czasem i dobre slowo pomaga.O erytrofobii wiem
      juz prawie wszystko, moglabym ksiazke napisac,o zaciskaniu naczyn krwionosnych
      tez slyszalam ale wiaze sie to ze skutkami ubocznymi(miedzy innymi nadmierne
      pocenie)no i wykonuje sie je tylko za granica.Problem w tym, ze wiedza
      psychologow w tym zakresie jest niekiedy mniejsza od pacjentow,twierdza,ze to
      okres przejsciowy i zalecaja witamine c na wzmocnienie naczyn krwionosnych.W
      tym przypadku to jednak nie skutkuje.Dlatego nie zdecydowalam sie pojsc do
      psychologa.Teraz zbieram pieniazki na zabiegi laserowe, bo choc kosztowne(jeden
      zabieg to 400 zl,efekt daja ok 3 zabiegi)to chyba
      najlepsze "lekarstwo".PS.dermakol to moj przyjaciel od roku:)
      • maureen2 Re: Erytrofobia 26.02.06, 19:19
        kup sobie propranolol albo coś podobnego,będzie taniej.
    • ewcia231 Re: Erytrofobia 03.03.06, 16:47
      Dzisiaj byłam u psychiatry z problemem erytofobii. Jak wypowiedziałm to słowo,
      niestety nie wiedział o czym mówię, pierwszy raz go słyszał. Nie chcę podwarzać
      jego kompetencji, ogólnie był bardzo miły. Świadczy to jedynieo poziomie wiedzy
      na ten temat wsród lekarzy.Uważam też, ze nie powinno teraz byc tak, ze w
      związku z tym , że lekarze tego nie znają, nikt nie bedzie do nich chodził z
      tym problemem- w końcu od nas pacjentów dowiedzą się i może będą poszerzać
      swoja wiedzę.
      A czy któraś/yś z Was korzystał z pomocy psychiatry lub psychologa?
      I czy macie jakies wypróbowane leki najlepiej nie na receptę czyli coś z
      homeopatii, ziółek na erytrofobie?
      Pozdrawiam
    • alfika Re: Erytrofobia 03.03.06, 18:12
      mimo wszystko pomyślałabym o spotkaniuz psychologiem, którego jednak na
      wstępie bym wypytała, czy chce się zająć tym konkretnym problemem

      psychologowie są różni, poza tymi leczącymi witaminami zdarzają się dokładni i
      rzetelni
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka