hatroha
22.04.06, 00:08
Narzekamy na psychologów, na niedojrzałych mężów, na zwały tłuszczu, na którkie penisy, na beznadziejnych rodziców, szefa który niudolnie molestuje...
Może tak dla odmiany - ponarzekajmy na...niech pomyslę
na nauczycieli?
- co WY na to?