28.05.06, 03:23
Szlam z psem, za soba slyszalam zgrzyt malych kolek jadacych po chodniku. Nie
ogladalam sie, oczami wyobrazni widzialam matke z wozkiem.Kiedy jednak
podeszlam do lawki i usiadlam zeby sie pohustac jak zwykle, ujrzalam
kustykajaca staruszke, ktora poruszala sie przy pomocy wozeczka.Zmierzala ku
drugiej hustawce.Z pewna uwaga odstawila wozeczek i powoli usiadla na lawce.
Zauwazylam usmiech na jej twarzy, kiedy zaczela sie bujac.Miala wlosy biale
jak mleko, byla umalowana w sposob bardzo dyskretny i ubrana byla bardzo
elegancko, w takie jasne, bezowe kolory. Byla taka "wyprasowana" i do tego
usmiechnieta. Przyjemnie bylo na nia popatrzec.Wymienilysmy spojrzenia.
Pomyslalam sobie, ze ona ma cos takiego mlodego, filuternego w oczach i
usmiechu. Miala naprawde piekna twarz. Nawet zmarszczek nie widzialam, ale
to byla kobieta w pelni swojej zimy. Prawdziwa Pani Zima. Wokol na klombach
krzewy rozane z napecznialymi pakami, upal taki, ze golebie nawet nie fruwaly
tylko spacerowaly i podskakiwaly, a ona, taka spokojna, piekna Pani Zima
bujala sie na swojej hustawce.
Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: Spotkanie 28.05.06, 11:35
      Marzy mi sie taka pogodna starość,
      ale nie z wózeczkiem tylko na łyżworolkach:-)
    • coco-flanel Re: Spotkanie 28.05.06, 12:49
      Ponoć na starość na twarzy maluje się charakter człowieka, czym lepszy i
      łagodniejszy tym piękniejsza twarz. Zastanawiałam się dlaczego tak jest i
      znalazłam kilka lat temu w jednej z książek medycznych,że ciało migdałowe w
      mózgu, tworzy wyraz twarzy. U ludzi agresywnych twarz robi się brzydka, u
      gwałtwonych i mordercow jest szczegolnie brzydka....
      • renkaforever Re: Spotkanie II 02.06.06, 06:39
        Piesi przechodzili przez jezdnie. Wszyscy
        zdazyli przejsc z wyjatkiem hudej i wielkiej staruszki, ktora czerwone swiatlo
        zatrzymalo na wysepce na srodku jezdni. Wtedy ja ruszylam,w koncu dla mnie bylo
        zielone, na co babcia machnela energicznie laska w powietrzu i wykrzyknela
        wsciekle: DZIEKUJE !
        Ja przejechalam, ale inni "pozwolili" jej przejsc na czerwonym.W koncu to ona
        ryzykowala rozjechanie na placek.Taak.., kierowcy potrafia byc uprzejmi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka