Dodaj do ulubionych

jasna strona duszy

04.03.03, 22:40
Juz miałam odświeżyc stary watek o mrocznej stronie duszy - gdy reka mi
drgneła.
Czas rozpraszac mroki. Dzień coraz dłuższy, wiosna coraz bliżej, słońce coraz
wyżej na niebie sie podnosi, mój kochany Orion odejdzie sobie z nieboskłonu
na czas jakiś.. :))

Czas na porządki wiosenne przed nami.

Czujecie już potrzebe by cos sprzątnąć? (zaznaczam - COŚ - a nie KOGOŚ!!!!)

W domu, przed domem, w pracy, w związku, w duszy..

Mnie juz korci. I w domu - i w duszy.
Bo jak mam wokół siebie bałagan (a mam w tej chwili.. :) ) - to źle mi na
duszy. Rozprasza mnie ten bałągan i niepokoi.
A zarazem czyniąc porządek wokół siebie - czuje jak i we mnie spokój i
porządek się pojawia.

Ale najtrudniej zacząć.. :))

To co - robimy porządki??
Obserwuj wątek
    • kwieto Re: jasna strona duszy 04.03.03, 23:33
      Ech, porzadki... ostatnio wzielo mnie na cytaty, wiec odpisze kolejnym:

      "...Co sklanialo tych osobnikow do ich zalosnej dzialalnosci? Zlosc? Zapewne, ale rowniez tesknota do porzadku. Bowiem tesknota do porzadku chce przeksztalcic swiat ludzi w nienaturalne imperium, w ktorym wszystko idzie jak z platka, funkcjonuje podporzadkowane ponadosobowemu regulaminowi. Tesknota do porzadku jest zarazem tesknota do smierci, gdyz zycie to nieustanne naruszanie porzadku. Albo mowiac inaczej: tesknota do porzadku jest szlachetnym pretekstem, ktorym usprawiedliwia swe poczynania nienawisc do czlowieka"

      Milan Kundera
      "Walc pozegnalny"
      • procesor Re: jasna strona duszy 05.03.03, 10:20
        kwieto napisał:
        > Ech, porzadki... ostatnio wzielo mnie na cytaty, wiec odpisze kolejnym:>
        > "...Co sklanialo tych osobnikow do ich zalosnej dzialalnosci? Zlosc? Zapewne,
        > ale rowniez tesknota do porzadku. Bowiem tesknota do porzadku chce
        > przeksztalcic swiat ludzi w nienaturalne imperium, w ktorym wszystko idzie
        > jak z platka, funkcjonuje podporzadkowane ponadosobowemu regulaminowi.
        > Tesknota do porzadku jest zarazem tesknota do smierci, gdyz zycie to
        > nieustanne naruszanie porzadku. Albo mowiac inaczej: tesknota do porzadku
        > jest szlachetnym pretekstem, ktorym usprawiedliwia swe poczynania nienawisc
        > do czlowieka"
        > Milan Kundera
        > "Walc pozegnalny"

        Kwieto mam rozumiec że to równiez TWÓJ stosunek do porządków??
        Jak zwykle w rozmowie z Toba trzeba by zdefiniowac pojecia. :))

        Bo ni eczyatłam Kundery ale czuje pzrez skóre że nie o takie porządki mu
        chodziło jak mnie. Wyrażenie "zrobie z TOBĄ porządek" bynajmniej nie musi
        oznaczać wspólnego sprzątania mieszkania :))
        Pewnie że sa ludzie którzy robienie porządku tak rozumieją ale chyba nie ty
        Kwieto?? :) W twoim mieszkaniu porządek jakis utrzymujesz prawda? Moz ekomus
        wyda sie niewystraczajacy - ale wg ciebie OK. Czasem zrobi się większy bałagan -
        i wtedy trzeba "poporządkowac". W duszy tez tak moż ebyć nie? :)

        Kwieto nie działaj destrukcyjnie! Pozytywy prosze w związku ze zbliżająca się
        wiosna!! Optymizm i usmiech nalezy sie nie tylko Ano_Maliom! :))
        • kwieto Re: jasna strona duszy 05.03.03, 18:55
          procesor napisała:

          > Kwieto mam rozumiec że to równiez TWÓJ stosunek do porządków??
          > Jak zwykle w rozmowie z Toba trzeba by zdefiniowac pojecia. :))
          >

          Hmmmm, niech to, czy to rowniez moj stosunek do porzadkow, pozostanie moja slodka tajemnica :")


          > Bo ni eczyatłam Kundery ale czuje pzrez skóre że nie o takie porządki mu
          > chodziło jak mnie.

          I tak i nie. On sie wypowiada o zamilowaniu porzadku jako takiego - zaprowadzanie ladu, spokoju, trawka wystrzyzona pod linijke, dzieci uczesane ida rowno w dwuszeregu, dorosli do biur zmierzaja rownym krokiem, herbata zawsze o 17-stej, kapcie zawsze rowno ulozone, itd., itp. :")

          > Kwieto?? :) W twoim mieszkaniu porządek jakis utrzymujesz prawda?

          Jakis... bardzo dobre slowo :"))

          > i wtedy trzeba "poporządkowac". W duszy tez tak moż ebyć nie? :)
          >
          > Kwieto nie działaj destrukcyjnie! Pozytywy prosze w związku ze zbliżająca się
          > wiosna!! Optymizm i usmiech nalezy sie nie tylko Ano_Maliom! :))


          Dlaczego destrukcyjnie?
          Napisanie tego tekstu to sama konstruktywa i pozytyw!
          Wpierw trzeba bylo skojarzyc odpowiedni ustep odpowiedniej ksiazki (tworcze myslenie), znalezc odpowiednia ksiazke (trening wyobrazni przestrzennej), wyciagnac reke na polke (gimnastyka), potem znalezc odpowiedni ustep (cwiczenie szybkiego czytania), zalogowac sie (trening pamieci - haslo!), napisac powyzszego posta (pisanie bezwzrokowe), wyslac (koordynacja ruchowa reki i myszy).

          No i widzisz, wysylajac tego posta zalatwilem cala poranna gimnastyke (bylo jeszcze ziewanie - streching), tak fizyczna jak i umyslowa :"))

          A Ty mi tu o destrukcji...
          • procesor Re: jasna strona duszy 05.03.03, 23:16
            kwieto napisał:
            > No i widzisz, wysylajac tego posta zalatwilem cala poranna gimnastyke (bylo
            jeszcze ziewanie - streching), tak fizyczna jak i umyslowa :"))
            > A Ty mi tu o destrukcji...

            Kwieto! Mi chodziło o nie działąnie destrukcyjnie na innych!

            Może oni biedni mieli się juz wziąć za porządki by zrobic sobie ściezkę od
            łóżka do drzwi :)) - a Ty im zamaciłes w głowach i teraz nei wiedza:
            - sprzątac czy nie?? :))
            • kwieto Re: jasna strona duszy 05.03.03, 23:24
              procesor napisała:

              > Może oni biedni mieli się juz wziąć za porządki by zrobic sobie ściezkę od
              > łóżka do drzwi :)) - a Ty im zamaciłes w głowach i teraz nei wiedza:
              > - sprzątac czy nie?? :))

              NIE, poki jeszcze jest sciezka od lozka do lodowki i komputera, hihihi
    • carduus Re: Mycie okien 05.03.03, 08:17
      Ja nawet chetnie bym co nieco sprzątnęła. Cóż, kiedy zima nie daje za wygraną i
      dziś znów śniegiem sypnęła. W taki czas sama myśl o myciu okien jest udręką.
      Teraz mieszkam w miejscu, gdzie mycie okien nie należy do przyjemności, ale
      pamiętam takie mycie okien, kiedy pieśń sama sie rodziła na ustach. Było ciepło
      i słonecznie. A pod oknem pachniała ziemia, trawa i żonkile, szumiały topole i
      w ogóle bosko było. Generalnie mycia okien nie znoszę, ale jak tylko zrobi się
      cieplej pojadę do Mamy i siłą jej te okna umyję. Bo to tam te topole szumią...
      • procesor Carduus? 05.03.03, 10:13
        Wiesz o czym pomyslałam jak przeczytałam tytuł twojego posta??
        O przecieraniu oczu!!
        Oczy jako okna..

        Jakoś nie lubię mycia okien - tzn. szyby prosze bardzo - tylko te ramy! I
        dlatego nawet obraz mam w antyramach. :))

        A zgadzasz się z kwieto? Bo ja nie. Idę mu odpisac.
        • carduus Re: Carduus? 05.03.03, 10:20
          No co Ty. Jasne, że się nie zgadzam. To znaczy trochę prawdy w tym, że życie
          zqawsze zaburza porządek to jest. Ale czy to jest powód, dla którego mielibysmy
          zarosnąć brudem? Ciekawam, czy Kwieto rzeczywiście nie pierze, nie sprząta, nie
          odkurza i czy w filiżankach u niego na fusach z herbaty pieknie sobie pleśń
          pleśnieje:-))) Jakos wątpię. A Kieto zawsze cos na przekór musi, znasz go.
          Rogaty jak diabli:-)))

          A co do przeceirania oczu, jasne, cos w tym jest. No bo na wiosnę warto oczęta
          przetrzeć, wszystko wtedy pięknieje. A przez świeżo umyte iokna, jak przez
          przetarte oczy, wiosna do domu się pcha. Ja tam jej wyganiac nie zmaierzam:-)))

          carduus
          • Gość: J.S. Re: kwieto IP: *.hemocleanse.com 05.03.03, 16:26
            Kiedys w Tatrach poznalem milego czlowieka. On sie wspinal ja w swoim
            towarzystwie tylko lazilem po gorach. Wieczorami gralismy w bridza. Ta
            znajomosc postanowilismy kontymuowac "w miescie" organizujac cotygodniowe
            wieczory karciane. W koncu padlo na niego. Jeszcze dzisiaj po wielu latach
            pamietam szok ktorego doznalem w czasie pierwszych odwiedzin w jego mieszkaniu.
            W jednym kacie zwoje lin, chelm, buty i czekan, w drugim maszynka do gotowania
            wody na herbate, w trzecim materac do spania a na srodku pokoju my grajacy
            w "kucki" bridza na podlodze.
            Jestem raczej balaganiarzem, ale wejscie bez wstepnych uprzedzen do jego
            mieszkania to bylo mocne i ciekawe przezycie.
            NALEZY PAMIETAC O TYM ZE KWIETO TO TEZ CZLOWIEK GOR.
            Pozd.
            J.S.

            • procesor Re: kwieto 05.03.03, 23:13
              Gość portalu: J.S. napisał(a):
              > NALEZY PAMIETAC O TYM ZE KWIETO TO TEZ CZLOWIEK GOR.
              > Pozd.

              Jestem PEWNA że jego mieszkanie tak ne wygląda! :))

              Kwieto a jak tam rower?? Ma wyrok w ZAWIESZENIU?? :))))
              • kwieto Re: kwieto 05.03.03, 23:25
                Rowerowi wisi....
                to znaczy, chcialem powiedziec, rower wisi.
                Czeka na lepsze czasy, miejmy nadzieje, ze niedlugo :")))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka