Dodaj do ulubionych

dystans do siebie i poczucie humoru:-)

IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 11.03.03, 21:08
ej ale nuda, normalnie nic się nie dzieje... spojrzysz w lewo żrą ciastka:-)
uwielbiam szarlotkę, spojrzysz w prawo gadają, bez przerwy, mielą, nuda:-)),
normalnie jak na polskim filmie...:-) a może troszkę abstrakcji drodzy
państwo, przez chwilę precz zdrady, zawody, smutki, dperesje... wiem forum
psycho... jasne.. uwielbiam to ale może by tak ugryźć problem z innej
strony.. z jakiegoś dystansu i z poczuciem humoru... przeczytałam kiedyś,
że "uczciwość i poczucie humoru są lepsze niż jakaś zacięta duchowa walka o
coś lub przeciw czemuś" a czasmi wystarczy spojrzeć z innej strony na
problem, "z ziemi" niczyjej i już wszystko wygląda inaczej a poza tym
wszytsko mija emocje, nastroje, wspomnienia pozostaje... kto ma dystans do
siebie? i jak mu to w życiu się sprawdza?, kiedy można taki dystans
posiadać? macie sami a może kogoś znacie, co potrafi zartować sobie z
siebie?? co
Obserwuj wątek
    • procesor Re: dystans do siebie i poczucie humoru:-) 11.03.03, 21:30
      Gość portalu: ami napisał(a):
      a może troszkę abstrakcji drodzy
      > państwo, przez chwilę precz zdrady, zawody, smutki, dperesje... wiem forum
      > psycho...

      Eeeee, nuda , to juz wszystko tu było, jak to w życiu lub polskim filmie.... :))

      > kto ma dystans do
      > siebie? i jak mu to w życiu się sprawdza?, kiedy można taki dystans
      > posiadać? macie sami a może kogoś znacie, co potrafi zartować sobie z
      > siebie??

      Chyba mam. Ten dystans. czasami nawet bardzo duży. Normalnie patzre a tu jakaś
      obca baba mi komputer podkrada i pisze. I to pod moim nickiem!! Bezczelna!!
      Ale ja ja skądś znam.. Te okulary! Kłaki długie, zadarty nos.. O kurcze! To
      jednak JA!!
      Za duży dystans złapałam. :))
      Wracam.
      Ale cjak sydstans jest jeszcze inny to ona się innym nikiem podpisuje!! No to
      juz w ogóle.. I ja z taka musze wytzrymywac 24 godziny na dobę.. :))
      • Gość: ami Re: do procesor;-) IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 11.03.03, 21:45
        hehehe procesorko sie człowiek z Tobą usmieje...
        ale w sytuacji, gdy ktos na Ciebie naskoczy, nagle, niespodzianie, ciach i
        dotknie do zywego, jakis czuły punkt lub powiec coś, co bez okularów widać, że
        szyte grubymi nićmi co robisz? potrafisz wtedy zachować zimną krew i swoje
        poczucie humoruu, jak to jest?
        • procesor Re: do procesor;-) 11.03.03, 22:38
          Aj róznie z tym bywa.

          Ogólnie jest tak - jak jestem w dobrej formie psychofizycznej - to nic mnie nie
          rusza. Gorzej jak wszystko mi sie na łeb wali i do tego ktos na odcisk
          nadepnie. Moge ugryźć. :))

          Ja nie jestem taka wesoła Mania zawsze ludziom zyczliwa jak mozna by sadzić po
          tym co robie na forum. :))
          Forum ma to do siebie że jak człowiek ma zły dzień to moze się tu nie
          pojawic. :) Albo napisac cos zjadliwego - i zanim naciśnie enter - przyjdzie
          opamietanie.
          Aniołem nie jestem. Ale staram się być dobrym człowiekiem.

          Taki duzy taki mały może świetym byc
          Taki gruby taki chudy może świetym byc.. lalalalalala!

          To moze i ja jednak moge?? :))

          PS Jak jestem w dobrej formie to mozna zobaczyć jak nie daje się
          sprowokowac :)) - był tu taki wąte na forum gdzie trenowałam własna cierpliwość
          i poczucie humoru. :)) Ale nie pamietam tematu. Autorka to chyba Witch była??
          no ni epamietam już dokładnie. Ale az sama siebie podziwiałam. :))Żartuje. :)
    • kwieto Re: dystans do siebie i poczucie humoru:-) 11.03.03, 21:40
      Gość portalu: ami napisał(a):

      > kiedy można taki dystans posiadać?

      Posiadam, kupilem hurtem, wiec moge troszke odstapic, niedrogo

      Na marginesie - zawsze sie usmiecham, gdy ktos pyta np. "czy posiadasz troche czasu?" z posiadaniem dystansu podobnie :"))

      zajrzyj tu:
      __AnoMalie__
      • Gość: ami Re: do kwieta:-) IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 11.03.03, 21:50
        dzięki za zwierzaki, anomaliaki:-)
        a i owszem poczucie humoru występuje u Pana, jasne...
        a gdy ktoś "da Ci policzek" lub po prostu nie pasuje CI jego gatka Twój
        humorek nie pryska jako ta mydlana banieczka? no jak to z Tobą jest bo ja
        czasami się nastroszam a za chwile, gdy wyjdę z siebie i popatrzę to dopiero
        mam ubaw:-)
        • kwieto Re: do kwieta:-) 11.03.03, 23:00
          Ciesze sie, ze zwierzaczki przypadly do gustu :")

          A co do humorku, to roznie bywa.
          Np. zaczepki na forum nie ruszaja mnie wcale.

          Innymi "policzkami" przejmuje sie w zaleznosci jak bardzo sa prawdziwe (czyli jak dobrze trafiaja w moja rzeczywista wade) a takze od tego w jakim stopniu szanuje/lubie osobe ktora mi wymierzyla policzek.
          • Gość: ami Re: do kwieta:-) IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 11.03.03, 23:28
            kwieto napisał:

            > Ciesze sie, ze zwierzaczki przypadly do gustu :")
            >
            > A co do humorku, to roznie bywa.
            > Np. zaczepki na forum nie ruszaja mnie wcale.
            >
            > Innymi "policzkami" przejmuje sie w zaleznosci jak bardzo sa prawdziwe
            (czyli j
            > ak dobrze trafiaja w moja rzeczywista wade) a takze od tego w jakim stopniu
            sza
            > nuje/lubie osobe ktora mi wymierzyla policzek.
            >
            > "uderz kogoś kijem a przekonaz się jaki jest naprawdę" - to porzekadło
            buddyjskie i coś w tym jest... spójrzcie, gdy jestesmy dla siebie mili,
            zgadzamy się, przytakujemy słodycz nas zalewa ale czsami wystarczy wyrazić
            odmienne zdanie cz cokoliwek, co będzie tym przysłowiowym "uderzeniem kijem" i
            wtedy złość, jad i płynie gorycz, trucizna tak, że czasami nie wytrzymujemy
            widoku tej twarzy, ba myśłimy sobie po co?? trzeba było przytakiwać...
            gratuluje tężyzny na forum, mnie byłoby chyba przykro na te zaczepki ale to
            sie trzeba sie uodparniać i wspólczuć tym, co męczą się sącząc z siebie taki
            przykry jad...:-)pozdrawiam ich wszytskich i liczę, że się nawrócą ale zaraz
            penie i ja dostanę wiąchę;-)
            • kwieto Re: do kwieta:-) 12.03.03, 00:16
              A dlaczego ma mi byc przykro, gdy ktos mnie zaczepia na forum?
              Jesli zaczepia mnie "sensownie" - to znaczy zwraca mi uwage na cos czego nie dostrzegam, to chyba powinienem sie cieszyc, ze mam okazje cos zmienic na lepsze?

              A jesli zaczepki sa tylko bezinteresownie saczonym jadem, to moze mi byc jedynie smutno, ze sa az tak zakompleksieni ludzie, ze staraja sie wszystko i wszystkich dookola zniszczyc czy upodlic.
              Ale dlaczego mam brac do siebie to, ze ktos mnie np. zbluzgal?
              Jesli nie potrafi inaczej "rozmawiac" to znaczy ze nie jest osoba ktorej opinia warto by sobie zawracac glowe.
              Mam wiecej wazniejszych spraw na glowie :"))
    • Gość: rybkaa Re: dystans do siebie i poczucie humoru:-) IP: *.acn.waw.pl 11.03.03, 23:40
      Znam takiego faceta z dystansem do siebie , nazywa się Woody Allen :)
      • Gość: ami Re: dystans do siebie i poczucie humoru:-) IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 11.03.03, 23:43
        Gość portalu: rybkaa napisał(a):

        > Znam takiego faceta z dystansem do siebie , nazywa się Woody Allen :)

        uwielbiam go;-) juz za sam wygląd:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka