Dodaj do ulubionych

Kłopotliwy trzylatek .... :(

28.09.06, 15:06
Pierszwy raz popjawiam się na tym forum. Sama już sobie nie mogę poradzić.
Jestem mamą dwójki dzieci, 3,5 letniego Kuby i 4,5 miesięcznej Oli. Nasz syn
okropnie się zminieł i tio nawet nie od czasu jak się mała pojawiła w domu
tylko już wczesniej, teraz to może się po prostu nasiliło....
Codziennie dochodzi do awantur, bo ten mały chce za wszelką cenę zawsze
postawić na swoim. Przykłady sa takie:wczoraj powiedziałam mu, ż e ma się
wykąpać w wannie, a nie pod prysznicem. Cały dzień biega po podwórku, wszystko
się kurzy i dziecko umorusane jak nie wiem. On mi na to, że nie, że on się
wogóle nie umyje, a już głowy na pewno nie umyje. Bił, kopał, gryzł, krzyczał.
Mam tego szczerze dosyć, on wpada w taki dziki szał, jakby to było dzikie
zwierzątko, a nie dziecko. To nie jest normalne jak dziecko bije swoich
rodziców. A rodzic co robi, reaguje agresją na agresję dziecka - zlałam go
wczoraj w tyłek.... :(
Z obcinaniem włosów też heca - mówi, że boli go to. Obcinamy mu włosy mszynką
do włosów - nie jest ona stara, więc na pewno nie ciągnie za włosy. Trzy osoby
muszą go trzymać, zajmować czymś innym, żeby dał sobie obciąć włosy.
Abstrahując od przykładów, nie można z nim spokojnie porozmawiać, niczego
spokojnie wytłumaczyć, bo od razu rzuca się z rękami i bije lub gryzie. Tak
naprawdę nie wiadomo, czego można się po nim spodziewać...Wstyd przyznać, ale
czasami się go BOJĘ.
Musze poszukać pomocy u psychologa, może jakośm i powie jak mam nie dawać się
ponieść emocjom i nerwom...
Najgorzej jak budzi mi małą Olę. Drze się wniebogłosy, wali złośliwie w
podłogę, nic do niego nie dociera, że małe dziecko śpi i trzeba byc hcociaż
trochę ciszej
Przepraszam musiałam się wygadać...
Iza
Obserwuj wątek
    • spojler21 Re: Kłopotliwy trzylatek .... :( 28.09.06, 16:13
      Nie mam pojęcia jaka może być przyczyna, ale kiedyś czytałem na chyba ten
      temat(już nie pamiętam). Z tego co sobie przypominam, chodziło o to, że on może
      rozrabiać dlatego, że w ten sposób zwraca na siebie uwagę rodziców(nawet jeśli
      ta uwaga przejawia się laniem). Gdy nie rozrabia, wolny czas rodzice poświęcają
      przede wszystkim niemowlakowi, a on jest zazdrosny.
      I z góry zaznaczam, że nie ma sensu pisać:
      "ale staram się poświęcać mu tyle czasu ile to możliwe!"
      Bo to nie forumowiczów masz o tym przekonać tylko jego.
      A on ma porównanie:wcześniej- cały czas dla niego| teraz- tylko część.

      Najlepiej gdyby wypowiedział się o tym psycholog, ale wydaje mi się, że sposobem
      może być ignorancja jak tylko zaczyna się buntować przeciw czemuś. A gdy jest
      spokojny, okazywać mu zainteresowanie nawet w sytuacji, gdy w tym czasie trzeba
      zająć się niemowlakiem. To może być cokolwiek, byle tylko wiedział, że gdy jest
      spokojny rodzice o nim pamiętają, a gdy się buntuje, zainteresowanie rodziców
      przechodzi na malucha. I koniecznie chwalić go i doceniać jak jest spokojny,
      żeby wiedział, że na takim zachowaniu więcej zyska.
    • ola100 Re: Kłopotliwy trzylatek .... :( 28.09.06, 19:59
      Jest teraz taki program - chyba w TVN - super niania. Może zglosisz swoją
      rodzinę do tego programu. Ogladalam wiele odcinków z seri angielskiej i bylam
      nimi zachwycona! Może warto spróbować!
    • paco_lopez Re: Kłopotliwy trzylatek .... :( 28.09.06, 20:19
      moim zdaniem w poczatkach zachowań agresywnych dzieciaka powinien pojawiać sie
      ojciec. nie radź sobie sama tylko patrz jak dzieciak radzi sobie z olewką
      rodziców. on nie ma zegarka w głowie - nie przypuszczam, ale tyle że więcej
      huhasz na młodsze niz na niego do tej pory, to mówie ci on zauważył. masz być
      obrońcą przed awanturą. kazda awantura to twoja wina, twoja wielka pdolona wina
      im ich wiecej tym gorzej. więc od dziś niech od ciebie zależy czy bedzie
      awantura czy nie. wiem co mówię. ćwiczyłem sie na rodzicach, a i tak
      skuteczność miałem słabą. a to tylko twój dzieciak.
    • wielki_czarownik Wpierdzielić gnojkowi 28.09.06, 21:10
      Pasem w dupsko, żeby 3 dni nie mógł usiąść. Po kilku razach się nauczy gdzie jego miejsce. Niestety są ludzie do których nie dotrze się słowem i dopiero przemoc ich jest w stanie utemperować. przykre to ale prawdziwe.
    • simone-kkk [...] 28.09.06, 21:12
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • gszesznica Re: Kłopotliwy trzylatek .... :( 28.09.06, 21:16
      zatrudnic "super nianie".
      • mojanoga Re: Kłopotliwy trzylatek .... :( 28.09.06, 21:26
        Myślę,że o super nianię nie będzie tak latwo,ale psycholog to niegłupi pomysł.Z
        tego co wiem to nie powinno się reagować agresją,ale wiem,ze to czsem trudne
        (mam dwuletnią córeczkę:).Lepiej porozmawiać ze specjalistą,żeby nie popełnić
        jakiegoś większego błędu wychowawczego i nie skrzywdzic dziecka.Życzę
        wytrwalości.
    • pendragon_pl Re: Kłopotliwy trzylatek .... :( 06.10.06, 20:45
      Albo po prostu rozbuchany ( inaczej nazywaja to bezstresowe wychowanie) albo
      poczatki ADHD
    • witch-witch Re:Przecież trzylatek to maleństwo... 06.10.06, 20:51
      A ty bys chciała aby on rozumiał ze drugie dziecko śpi?
      I mali chłopcy tacy są, to nie dziewczynki, tylko bardziej zawadiaki....
      Spokoju jak chcesz go nauczyć,,to tylko swoim pzrykładem. Sama bąź zawsze
      spokojna, a zobaczysz jak sam się zacznie zmieniać....
    • blue_as_can_be Re: Kłopotliwy trzylatek .... :( 06.10.06, 20:58
      to dziecko ma wyraźny deficyt miłości rodziców. MIŁOŚCI, czyli zainteresowania,
      uwagi, szacunku i zachwytu. a nie obowiązku.
      • decat niedosyt? 07.10.06, 17:20
        blue_as_can_be napisała:

        > to dziecko ma wyraźny deficyt miłości rodziców. MIŁOŚCI, czyli zainteresowania,
        >
        > uwagi, szacunku i zachwytu. a nie obowiązku.

        --------

        Wcześniej miał ich tylko dla siebie. Kiedy pojawia się późno drugie dziecko, to
        powstaje podobny problem. Tylko tutaj może już wcześniej miał za dużo miłości i
        wszystko było mu wolno. A, teraz kiedy już mama nie może całej uwagi poświęcać
        mu, to próbuje on w ten sposób wyegzekwować to.
        On musi zaakceptować, że nie jest już jedyny, tylko ma siostrę, która potrzebuje
        ciszy, kiedy śpi.
        Nie można go karać, ale okazywać uwagę i miłość.
        Nie można mu ustępować, kiedy szaleje. Najlepiej nie reagować i nie wzmacniać
        jego złego zachowania, a chwalić za dobre.




    • wiarusik Wiesz co to jest... 07.10.06, 22:34
      pas?
      Daj mu kiedy porządny łomot,jak coś naprawdę przeskrobie.
      I nie patrz na te brednie-"kocham nie biję";)
      Pamiętaj-lej aż doopa spuchnie(tylko doopa).Musi czuć respekt.
    • mskaiq Re: Kłopotliwy trzylatek .... :( 08.10.06, 06:12
      Nie mozna bic, nie mozna krzyczec, kiedy bijesz pokazujesz Mu ze tylko sila sie
      liczy i wtedy bedzie ja stosowal. Kiedy krzyczysz bedzie krzyczal bo wierzy ze
      tak nalezy.
      On potrzebuje wiele milosci, jest w nim wiele strachu. Zobacz czego sie boi,
      przytul Go, porozmawiaj, musisz znac jego leki, jego problemy.
      Znajdz czas, wytlumacz Mu dlaczego wazna jest kapiel i doprowadz do tego aby
      podjal sam decyzje ktora powinna byc ta ktora Ty chcesz aby podjal. Podaj Mu
      argumenty a nie zmuszaj. Jesli chodzi o obcinanie wlosow wez Go do fryzjera ale
      wytlumacz dlaczego wazne jest aby obcinal wlosy. Powiedz Mu rowniez ze fryzjer
      robi to bezbolesnie.
      serdeczne pozdrowienia.
      • mojanoga Re: Kłopotliwy trzylatek .... :( 08.10.06, 09:12
        A może ktoś mógby Ci pomóc?Skoro masz dwojkę dzieci to mogę osbie wyobrazić,że
        czasami masz tego po prostu dosyć i jesteś zmęczona.
        Może babcia,albo jakaś koleżanka znalazlaby silę na to by Ci trochę pomóc?
    • iwpal Re: Kłopotliwy trzylatek .... :( 08.10.06, 10:16
      Zobacz na to forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40028
      i na linki w nim podane dot. integracji sensorycznej
    • attta Re: Kłopotliwy trzylatek .... :( 08.10.06, 13:39
      Jestem mamą...24 latka. Tez duzo wymagała, nigdy nie było kopotów z dzieckiem
      (awantury czasami były) ale z perspektywy czasu wiem,ze za duzo wymagała lub
      raczej jak był mały musiało byc tak jak mama chciała (ni echcenie dla chcenia
      ale było to właściwe i dla jego dobra np takie mycie) terza oboje wiemy ,że
      czasem warto odpuścic(rozsądnie) i DUZO rozmawiać, tłumaczyc. Spróbuj poprosic
      syna o "pomoc" przy małeji powiedz,że bez niego bys sobie nie poradziła. On
      potrzebuje zainteresowania, ma tylko 3 lata. Mała moze poleżec sama, obiad moze
      poczekac ale zabawa z nim nie.poz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka