kaami8
28.10.06, 15:54
Jestem z chlopakiem od ponad roku. Bardzo go kocham, i nie wiem czy bym
potrafila wytrzymac bez niego, a raczej z mysla ze go nie mam tydzien, choc
przedwczoraj zerwalismy. Mieszkamy w niewielkim miescie, dlatego postanowil
ze wyjedzie, juz nie wroci. Mam mu powiedziec jutro ostatecznie. Jego wyjazd
wiaze sie z tym ze juz prawdopodobnie nigdy nie bedziemy razem.. Czesto sie
ostatnio klocimy, nie potrafimy sie dogadac, ja oczekuje czegos innego, on
czegos innego. Mamy odemienne zdania. Sa chwile kiedy jest cudownie, a czasem
poprostu juz mi sie nie chce, nie mam sily. Nie lubie jego placzu, atakow
zlosci, nie wytrzymuje tego, zaczynam sie denerwowac, nie jest mi przykro
tylko nie potrafie tego znieść. Jest naprawde wyjatkowy i daje mi duzo
milosci, ale jednak cos jest nie tak... Czym sie kierowac? Prosze o rady...
Dodam ze mam nieskonczone 17 lat, moze i wiek jest istotny...