Dodaj do ulubionych

świat jest coraz pięknieszy ?

26.11.06, 21:11
własnie doszłam do tego

najpierw myślałam ze on jest tak samo piękny tylko ja nauczyłam sie go
widzieć ;) ;) ale teraz przyszło mi do głowy ze on ... pięknieje


JEST CORAZ PIĘKNIEJSZY

patrząc na ewolucje to tworzy coraz bardziej niesamowite cuda

przecież gdyby nas przenieść w czasie jeszcze z 2 milardy lat to .. dość
pusty był i .. może nie nudny ale nie TAKI jak teraz

to sie wszystko dzieje na naszych oczach

i przyspiesza

jak wzrost bambusa

jakie to wszystko jest niesamowite

i jaka ma głębię
Obserwuj wątek
    • adonis1970 Re: świat jest coraz pięknieszy ? 26.11.06, 21:15
      Znam jedna taka, ktora pieprzyla podobne frazesy jak ty. Duchowosc, jakas
      tam "szczesliwosc" i inne bzdury. Dzis jest pod opieka psychiatrow z ciezko
      posunieta schizofrenia. Nie dalo sie z baba normalnie porozmawiac, wszedzie
      widziala jakichs tam prorokow hinduskich ds. jogi i nie tylko, w glowie sie jej
      zupelnie poprzewracalo. Chodzila na roznego rodzaju pranie mozgu (cos w stylu
      dzisiejszego nlp), miala sklonnosci sekciarskie, podatna byla na wszelkie tego
      typu wplywy.

      Wyglada dzis tragicznie
      • solaris_38 jakas tam szczesliwość hłe hłe 26.11.06, 21:24

        ale to prawda schizofrenicy mają niesamowite jazdy
        ludzie z psychoza maniakalno depresyjną ( w fazie manialkalnej) też

        któż wie co z nami będzie ? ;)

        • adonis1970 Re: jakas tam szczesliwość hłe hłe 26.11.06, 21:27
          solaris_38 napisała:

          >
          > ale to prawda schizofrenicy mają niesamowite jazdy
          > ludzie z psychoza maniakalno depresyjną ( w fazie manialkalnej) też

          ja mam tylko jak wezme za duzo

          > któż wie co z nami będzie ? ;)

          CHRW
          • flowe Re: jakas tam szczesliwość hłe hłe 26.11.06, 21:38
            solaris musisz ponarzekać trochę i "porzucać mięsem" na świat wtedy będzie
            super ;)
            • solaris_38 Re: jakas tam szczesliwość hłe hłe 26.11.06, 21:41
              • solaris_38 :) rytuały 26.11.06, 21:48
                ponarzekać też mogę ;) ;) ;)

                ja namiętnie lubię narzekać
                narzekam z wielką radością
                jak nie mam do kogo narzekac to .. nie mam przyjemności w narzekaniu :)
                narzekanie łaczy

                jest cudownym rytuałem
                na początku mnie cudze narzekanie męczyło ale kiedy sie przyjrzałam ludziom
                jacy wtedy ożywieni poruszeni .. to zrozumiałam ze to sa pozytywne wbrew
                pozorom rytuały
                sama tez stosuję jej z większą przyjemnością

                ale tu .. jakoś mi tego rytuału nie potrzeba
                na to tzrba osobiście załużyć :) ;) :)

                dzięki za pozytywnego mailika ;) :) :)
                • hieroglif1 Re: :) rytuały 30.11.06, 14:43
                  solaris, bardzo łany login, można rzec mimochodem.
                  Błędy w myśleniu widać, ale pytanie, od czego się wzięły?
                  --
                  rodzina mi taka niespodziankę zgotowała.
                • ollaboga77 Apel.. 08.03.07, 21:15
                  Polska niestety to nie ejst kraj szczęśliwychy ludzi. Ja narzekac wprost nie
                  cierpie. A szczęśliwych ludzi szukać ze świecą :-(

                  GDZIE JESTESCIE WESELI I FAJNIE LUDZIE??? NO GDZIEEEEEEEE?
                  • ja_adam Re: Apel.. 09.03.07, 12:17
                    tutaj...
                    ja jestem cholernie szczęśliwy:)
                    • m.malone Ja też 09.03.07, 12:25
                      choć czasem sie wydaje, że nie ma powodu:)
                      • ja_adam Re: Ja też 09.03.07, 12:31
                        brak powodu to dobry powód, życie to wyzwanie a nie bezwolna sraczka
                        • m.malone Re: Ja też 09.03.07, 12:36
                          Racja. Dlatego żyję. I nawet mi sie to podoba:)
                    • ollaboga77 Re: Apel.. 09.03.07, 14:16
                      O jak miło... :)

                      Pewnie dlatego, że bmasz fajna babkę :-)

                      Ale czemu jestes szczesliwy?
      • hieroglif1 Re: świat jest coraz pięknieszy ? 30.11.06, 14:40
        Ado, mówisz o mnie? Sprawdź swoją płeć mózgu zanim w ten sposób się nazwiesz.
    • aroden Nie dla wszystkich ... 26.11.06, 21:34
      Dla tych milionow umierajacych na AIDS w Afryce bez nadziei ratunku
      i milionow ich osieroconych dzieci, to raczej nie.
      • solaris_38 Ar 26.11.06, 22:08
        wiele jest cierpienia
        nie neguję cierpienia

        raczej uważam ze łatwiej jest go znieść kiedy widzi sie też piękno
        może czasem sie nie da

        moja znajoma zawsze narzekała
        w końcu dostała nowotwora
        zmarła zresztą085611 klika lat potem
        bardzo cierpiała

        ale muszę ci powiedzieć ze to były pomimo wielkiego bólu najpiękniejsze lata
        jej życia

        ona .. od-żyła !

        zaczęła mówić to co myśli
        przestała sie bać
        przestała sie martwić tym co ludzie pomyślą
        była przepiekna silna i niesamowita

        ona juz nie miałą nic do stracenia
        wiec przestała marnować czas
        i okazało ż sie ze pomimo choroby zyskała tyle energii zę .. była szczęśliwa

        wczesnej nie była

        mam wielki szacunek dla cierpienia
        ale sadze że szczęście jest raczej naszym sojusznikiem niż wrogiem
    • taisy Re: świat jest coraz pięknieszy ? 26.11.06, 21:43
      8=)))
      • solaris_38 Tais :) :) :) nt 26.11.06, 22:13
    • hubkulik Re: świat jest coraz pięknieszy ? 26.11.06, 21:44
      Istnieja takze galezie doswiadczenia, ktore inorujac piekno obumieraja.
      Zycie stara sie szukac takich sciezek, ktore odnajda wiecej i wiecej piekna,
      wiecej i wiecej swiatla.
      Znam niewielu takich ludzi, co byliby w stanie to zaakceptowac, a i sam mam z
      tym problem.
      To zanurzenie sie w Zyciu ta ekstaza powoduje bowiem, ze zanikamy.
      Tylko zamiast smierci pojawia sie ten ogrom, ta pulsujaca Calosc, ktora zaczyna
      zyc poprzez nas.
      Niewiele znam ludzi, ktorzy chocby slyszeli o takiej mozliwosci.
      A tymczasem zaprzeczanie Zyciu, tamowanie Zycie, choroby, strachy, walka i
      smierc... wszedzie tego pelna.
      Eh, ludzkosc mlodym gatunkiem jeszcze jest.
      Jak my malo jeszcze wiemy.
      Jestesmy zaledwie ziarnem, jeszcze nawet nie pakiem.
      Nawet jeszcze nie marzymy o kwiecie w pelnym sloncu.

      No przepraszam, nie wszyscy. Solaris jest na pewno kwiatem.

      Pozdrawiam Hubert
      • hubkulik Re: świat jest coraz pięknieszy ? 26.11.06, 21:55
        Dziekuje Solaris.
        Ja takich tekstow potrzebuje jak pozywienia, zeby moja dusza nie obumarla. A w
        moim obecnym otoczeniu niewiele osob jest zainteresowanych pieknem Zycia i musze
        szukac gdzie indziej. Czuje sie troche samotny.

        Pozdrawiam Hubert
        • solaris_38 ja tez lubie 26.11.06, 21:59
          i bardzo mi dobrze robia cudze pełne zachwytu spojrzenia na świat
          szczególnie kiedy jest ciężko

          podobno bowiem "każdy dzień jest świetnym dniem"

          staram sie z tym zmierzyć
          jestem początkująca
          • hubkulik Re: ja tez lubie 26.11.06, 22:05
            Mistrzowie zen mowia, ze umysl poczatkujacego to jest wlasnie TO.
            • solaris_38 zawsze zielony 26.11.06, 22:09
              mówią tez że na każdym etapie jestes początkującym ;) ;)
              • hubkulik Re: zawsze zielony 26.11.06, 22:12
                no wlasnie.
                trudno zaakceptowac, ze sie jest ciagle w zerowce, kiedy by sie chcialo byc juz
                doktorem, profesorem...
                Co za wstyd, ciagle w zerowce.
                • solaris_38 :) 26.11.06, 22:22
                  dla facetów to trudniejsze

                  mnie zerówka sprawia przyjemność
                  tam dzieci (ja) kochają swoją Panią;)

                  faceci sa bardziej dumni i niezależni
                  i ... sa wspaniali

                  to nie znaczy ze nie mam odpałow w kierunku ze czuję się magalomańsko
                  ale jak mam
                  to patrzę na drzewo iw wyobrażam sobie kłótnie jednej gałęzi z inną że która
                  to wyższa i ważniejsza
                  a ktora grubsza
                  starsza bliżej nieba

                  a kiedy juz rozumiem ze wyżej czy niżej, pomarszczone czy chore tak samo
                  piękne i potrzebne od razu mi kamień spada z serca
                  bo wiem że nawet kiedy będę słaba głupia marna
                  nie bedę mniej godna miłości
                  mniej ważna

                  ta niesamowita równość daje wielką wolność


                  • hubkulik Re: :) 26.11.06, 22:30
                    Ja pamietam, ze bardzo nie chcialem isc do zerowki i plakalem przez 3 dni, ze mi
                    karza tam chodzic. Byc z dala od mamy, bez zabawek i to dzien po dniu...
                    koszmar. Na swoje nieszczescie udalo mi sie z grubsza przystosowac, bo umialem
                    dobrze czytac, co bylo poczatkiem dobrych ocen w szkole podstawowej.
                    Ale na szczescie udalo mi sie juz pokonczyc wszystkie mozliwe szkoly i znowu
                    jestem w tym samym punkcie, moge sie znowu bawic.
                    • solaris_38 Re: :) 26.11.06, 22:35
                      też sie bałam

                      wszystko było takie za duże anonimowe
                      a dzieci jak małe zwierzęta które gryza a ja nie wiem PO CO ?
                      ale je lubiłam wiec jakoś było nieźle
                      • adonis1970 Re: :) 26.11.06, 22:37
                        solaris_38 napisała:

                        > też sie bałam
                        >
                        > wszystko było takie za duże anonimowe
                        > a dzieci jak małe zwierzęta które gryza a ja nie wiem PO CO ?

                        zabrali ci dzieci?

                        > ale je lubiłam wiec jakoś było nieźle

                        z taka postawa nie dziwi mnie, ze tak sie stalo (jezeli moje przypuszczenia sa
                        sluszne)
                        • solaris_38 wiele sposobów 26.11.06, 22:45
                          nie byłam specjalnie radosnym dzieckiem a mzoe byłam ale generalnie to byłam
                          wkurzona na świat
                          że jest nie taki jak ma być

                          potem aktywnie pogardzałam światem z tego samego powodu

                          dopiero kilka lat temu odkryłam ze mogę i chce być szczęśliwa i zaczęłam
                          odkrywac ten smak na wiele sposobów
                      • hubkulik Re: :) 26.11.06, 22:42
                        Ja postrzegam teraz pojscie do szkoly jako krytyczny moment, po ktorym wladze
                        nade mna przejely sily zewnetrzne, wcale nie takie przyjazne. Jako utrate
                        wolnosci, pamietam potrzebe dostosowania sie, by przetrwac. Robic co nauczyciele
                        karza, to jakos bedzie, bede mial jakas ochrone.
                        Zreszta nie widzialem innej opcji.
                        Stracilem sily ktore mnie wspieraly, zaczalem poszukiwac obecnosci Boga.
                        • adonis1970 Re: :) 26.11.06, 22:44
                          hubkulik napisał:

                          > Ja postrzegam teraz pojscie do szkoly jako krytyczny moment, po ktorym wladze
                          > nade mna przejely sily zewnetrzne, wcale nie takie przyjazne. Jako utrate
                          > wolnosci, pamietam potrzebe dostosowania sie, by przetrwac. Robic co
                          nauczyciel
                          > e
                          > karza, to jakos bedzie, bede mial jakas ochrone.
                          > Zreszta nie widzialem innej opcji.
                          > Stracilem sily ktore mnie wspieraly, zaczalem poszukiwac obecnosci Boga.

                          A ja zaczalem znow grac w karty i sprobowalem narkotykow.. na jedno wychodzi
                          • solaris_38 Ad 26.11.06, 22:52
                            miewam ciagoty do nałogów
                            paliłam kiedyś papierosy

                            jak ciężko wyjść z jakiegokolwiek nałogu
                            to jakbyś z mazi co ciągnie wychodził
                            a guma ciągnie w tył
                            im dalej tym mocniej

                            współczuję ci

                            mam nadzieje zę wyjdziesz z tego bo.. od tego sie cierpi
                            bardzo
                            • adonis1970 Re: Ad 26.11.06, 22:54
                              solaris_38 napisała:

                              > miewam ciagoty do nałogów
                              > paliłam kiedyś papierosy
                              >
                              > jak ciężko wyjść z jakiegokolwiek nałogu
                              > to jakbyś z mazi co ciągnie wychodził
                              > a guma ciągnie w tył
                              > im dalej tym mocniej
                              >
                              > współczuję ci
                              >
                              > mam nadzieje zę wyjdziesz z tego bo.. od tego sie cierpi
                              > bardzo



                              Ja od tego nie cierpie, ale lubie robic nie tylko to. Wieczorem, z duza dawka
                              umiaru i niewielka dawka alkoholu to jak najbardziej
                        • solaris_38 Re: :) 26.11.06, 22:50
                          nigdy bym sie nie domyśliła co dzieje sie w sercach innych

                          sadziłam ze to samo co w moim ale wtedy ich (innych) zachowanie było irracjonalne

                          dzięki za twoją opowieść
                          dodatkowy kawałek świata mi się otworzył

                          zastanawiam sie jakbyśmy sie postrzegali jako dzieci ;'):)
                          • hubkulik Re: :) 26.11.06, 22:55
                            Bysmy sie w ogole nie postrzegali, bo bysmy nie umieli czytac i pisac, a tu sie
                            czyta i pisze.
                            Trzeba wiec zwrocic nalezyty honor i podziekowania szkole.
                            Mimo wszystko.
                            • solaris_38 Hub :) :) ;) 26.11.06, 22:59
                              dzięki za fajna rozmowę

                              idę spać i zielonych snów życzę
                              • hubkulik Re: Hub :) :) ;) 26.11.06, 23:01
                                Ja tez zmykam. Pomedytowac dzisiaj chce jeszcze.
                                I tez dziekuje.

                                Pozdrawiam Hubert
      • solaris_38 kwitnienie 26.11.06, 21:56
        kurde tez mi sie zdaje z kwitnę
        choć marny ze mnie kwiatek ale i najmarniejszy jest przępiekny wiec wcale mnie
        to nie martwi ;) ;) :)

        czasem kiedy ide ulica lubię poczuć ze mnie nie ma
        poczuć ze to wszystko piękne jest
        piękne nawet kiedy mnie nie ma
        nawet kiedy jestem chora
        często choruję
        kiedy będę umierać świat będzie jeszcze piękniejszy

        cieszę się ze widzisz kwitnienie :) ;) ;)
        ciesze sie ze widze
        ja nawet nie wiem czy to kwiaty czy tylko mała zielona łodyżka ale czuję jak rośnie
        • adonis1970 Re: kwitnienie 26.11.06, 21:56
          dlaczego lapiesz ludzi na litosc?
          • flowe Re: kwitnienie 26.11.06, 22:04
            Solaris rozumiem Cię, myślę ze z tymi uczuciami sie rodzimy jednak póżniej one
            zanikają, przychodzi jednak czas że odradzają się na nowo, trzeba nad nimi
            pracować a przede wszystkim otworzyć się na nie, to jest trochę jak rodzenie
            się na nowo, ja dopiero mam chyba przebłyski tego wszystkiego

            życzę wszystkim takiego podejścia jak Ty masz ;)
          • solaris_38 AD - : kwitnienie 26.11.06, 22:12
            kwiaty też wabią
            masz racje ze na litość
            to moja ulubiona metoda
            musze sie hamować
            • adonis1970 no przeciez 26.11.06, 22:14
              wystarczy popatrzec jaka rosiczka jest piekna, kiedy np. mysz wpie..
              • solaris_38 rosiczjka jest piękna nie mniej niż mysz 26.11.06, 22:25
                mysz jest chyba za duża dla rosiczki ?
                ale nie jestem pewna
                wszyscy jesteśmy głodni
                do tego drapieżniki
                nie jesteś mniej drapieżna niż reszta heterotrofów ;)

                czy przeraża cie drapieżnictwo ?
                mnie czasem tak

                i kiedy jem i kiedy boję sie być zjedzona



                • adonis1970 Re: rosiczjka jest piękna nie mniej niż mysz 26.11.06, 22:27
                  solaris_38 napisała:


                  > czy przeraża cie drapieżnictwo ?
                  > mnie czasem tak
                  >
                  > i kiedy jem i kiedy boję sie być zjedzona

                  lek pierwotny?

                  • solaris_38 Re: rosiczjka jest piękna nie mniej niż mysz 26.11.06, 22:38
                    a kto go tam wie czy pierwotny czy nie :) ;) ?

                    ale zawesze to polowanie na energię jest przerażające
                    jestem kobietą wolałabym karmić podlewać tulić

                    moze i pierwotny

                    to przecież od pradawna ta walka
                    • adonis1970 Re: rosiczjka jest piękna nie mniej niż mysz 26.11.06, 22:40
                      solaris_38 napisała:

                      > a kto go tam wie czy pierwotny czy nie :) ;) ?
                      >
                      > ale zawesze to polowanie na energię jest przerażające
                      > jestem kobietą wolałabym karmić podlewać tulić
                      >
                      > moze i pierwotny
                      >
                      > to przecież od pradawna ta walka

                      Cywilizowani ludzie akceptuja roznice plci, nie ma wsrod nich walki... to tak
                      od zarania dziejow
                      • solaris_38 no no no :) 26.11.06, 22:42


                        nie zgadzam się
                        że "Cywilizowani ludzie akceptuja roznice plci, nie ma wsrod nich walki... to tak
                        > od zarania dziejow"
                        • adonis1970 Re: no no no :) 26.11.06, 22:43
                          solaris_38 napisała:

                          >
                          >
                          > nie zgadzam się
                          > że "Cywilizowani ludzie akceptuja roznice plci, nie ma wsrod nich walki... to
                          t
                          > ak
                          > > od zarania dziejow"


                          Podaj argument
                          • solaris_38 nie ma tak łatwo Ad 26.11.06, 22:53
                            ty podaj bo to twoja teza ;) a na stawiającym tezę spoczywa obowiązek jej
                            udowodnienia :)
                            • adonis1970 Re: nie ma tak łatwo Ad 26.11.06, 22:55
                              solaris_38 napisała:

                              > ty podaj bo to twoja teza ;) a na stawiającym tezę spoczywa obowiązek jej
                              > udowodnienia :)

                              z dusza Halika moglbym zatrudniac, ale sam bym sie tego nie podjal:)
                              • solaris_38 Ad 26.11.06, 23:00
                                ide spac - dobranoc Ad

                                :)
        • adonis1970 Re: kwitnienie 26.11.06, 21:59
          solaris_38 napisała:

          > kurde tez mi sie zdaje z kwitnę

          a ja mam wrazenie, ze wzrok mi sie wyostrza
        • hubkulik Re: kwitnienie 26.11.06, 22:04
          A ja mysle ze juz jestes kwiatem. Juz rozsiewasz aromat. Dzielisz sie tym
          naturalnym pieknem, ktorym jestes, ktorego doswiadczasz w sobie. Kto bedzie
          chcial sie nacieszyc tym kwiatem, to skorzysta, a kto nie, to nie. Wielu ludzi
          zabieganych, malo wrazliwych. Ale sa.
          Ja np. juz wiem, ze potrzebuje tego (piekna) jak pozywienia. Bez tego boje sie,
          ze obumre. Moze wlasnie dlatego, ze rosne, potrzebuje wody zycia do mojej lodygi.
          • adonis1970 Re: kwitnienie 26.11.06, 22:05
            ten z kolei jest pasjonatem dosrywania w bialych rekawiczkach
            • hubkulik Re: kwitnienie 26.11.06, 22:15
              nie obraz sie Adonis, ale chyba nie rozumiesz jezyka, ktorym my tu rozmawiamy.
              Przeszlismy na jezyk serca.
              • adonis1970 Re: kwitnienie 26.11.06, 22:15
                hubkulik napisał:

                > nie obraz sie Adonis, ale chyba nie rozumiesz jezyka, ktorym my tu rozmawiamy.
                > Przeszlismy na jezyk serca.

                masz na mysli nasz szczery dialog?
                • hubkulik Re: kwitnienie 26.11.06, 22:18
                  Nie wiem. Moze sie myle, moze rozumiesz, tylko cos mi sie wydawalo.
                  • adonis1970 Re: kwitnienie 26.11.06, 22:19
                    ja sie ucze myslec po angielsku, wychodzic potrafie od zawsze:)
              • solaris_38 Adon i Hub 26.11.06, 22:32
                Adonis/a tez mówi w języku serca ale jest obrażony i zraniony przez świat wiec
                gadania o jego pięknie go drażni i on w to nie wierzy

                Ad zostaw wszystkie swoje żale i bóle

                porzuć je wszystkie jak za ciężki bagaż w którym nie ma wody ani jedzenia

                możesz być szczęśliwy

                ja kiedys nie wiedziałam co to znaczy
                • adonis1970 Re: Adon i Hub 26.11.06, 22:33
                  Piekno swiata nie drazni mnie bynajmniej, lecz pojmuje jej inaczej niz ty
                  • solaris_38 to cieszę się 26.11.06, 22:39
                    bo ciężko wyjść z takiego zamknięcia na świat kiedy piękno drażni
                    • adonis1970 Re: to cieszę się 26.11.06, 22:41
                      solaris_38 napisała:

                      > bo ciężko wyjść z takiego zamknięcia na świat kiedy piękno drażni

                      Kto powiedzial, ze piekno mnie drazni. Ja tylko naleze do tych, ktorych
                      brzydota nie fascynuje i nie doszukuje sie w brzydocie piekna, bo tak latwiej
                      (podobno)
                • hubkulik Re: Adon i Hub 26.11.06, 22:35
                  No wlasnie. Przypomnialem sobie co mowil bodajze Hellinger, ze nie mozna nie kochac.
                  Kto inny dodal, ze kazdy czlowiek kocha
                  taka miloscia na jaka go stac.
                  Bez milosci to bysmy pewnie zmarnieli.
                  • solaris_38 włąśnei też 26.11.06, 22:46
                    czytuję z radoscią Helingera choć .. kontrowersyjny jest dla mnie

                    ale Bardzo inspirujący

                    • adonis1970 Re: włąśnei też 26.11.06, 22:48
                      solaris_38 napisała:

                      > czytuję z radoscią Helingera choć .. kontrowersyjny jest dla mnie
                      >
                      > ale Bardzo inspirujący

                      a mnie nikt nie zachecal do jego przeczytania, moze na cale szczescie nie
                      doszedlem do tego etapu
          • solaris_38 woda 26.11.06, 22:28
            przez chwile poczułam twoje pragnienie wody

            to sa siły przyrody

            niesamowite
            • solaris_38 to do Hub ;) nt 26.11.06, 22:40
      • hieroglif1 Re: świat jest coraz pięknieszy ? 30.11.06, 14:46
        ahehehe, próba stworzenia czegoś podobnego co było na forun kata temu przeradza
        się w cos takiego.
    • jan_stereo Re: świat jest coraz pięknieszy ? 27.11.06, 11:59
      solaris_38 napisała:

      > patrząc na ewolucje to tworzy coraz bardziej niesamowite cuda

      Dlaczego uwazasz ze ewolucja ( czy tez raczej ludzie?) tworzy coraz bardziej
      niesamowite cuda,a nie po prostu kolejne ?

      > to sie wszystko dzieje na naszych oczach

      Chodzi Ci zatem o techniczna ewolucje ?

      Osobiscie uwazam ze pod wzgledem technicznym jest coraz ciekawszy ale ze
      wzgledu na wyglad srodowiska naturalnego staje sie coraz brzydszy.

      ps. dociekam ;)
      • solaris_38 ja też staram sie d-c----ć :) 27.11.06, 18:01
        w tym wypadku moje myślenie jest czysto ewolucyjne

        patrzę na rowzwój wszechświata
        jego kolejne fazy
        ewolucję fizyczną, chemiczna biologiczną i psychiczną

        te poziomy powstają
        nie były od początku

        kiedyś były tylko jakieś tam promieniowania i kwarki dopiero potem gaiwazdy
        kolejnych pokoleń planety i ich układy
        jeszcze później powstają zwiazki chemiczne
        dopiero potem p[pojawia sie życie
        najpierw w prostych formach
        dopiero potem powstają złożone układy komórek
        zwierzęta rośliny i ich ewolucja

        pierwotne stany najczęściej tez pozostają
        jak pozostały baterie pierwotniaki robaki ryby płazy itd

        od pewnego czasu już można mówic o ewolucji kulturowej

        a potem duchowej

        jakbyś zobaczył w przyspieszonym filmie kolejne etapy

        to zobaczyłbyś jak cienka otoczak życia na ziemi rośnie jak kożuch
        'komplikuje sie zarasta i tworzy twory coraz bardziej rozbudowane koronki tworów

        co do piękna to podobnie czuję
        dewastacja środowiska przyrodniczego zubaża nasz świwat
        i jesli przekroczy pewne granice to będzie (może już jest? ) katastrofa

        ale chodzi mi o to że takie katastrofy juz bywały i zawsze ziemia jakoś daje
        sobie radę a ewolucja posuwa sie naprzód

        to nie jakiś proces który zaszedł i teraz JEST

        to się wciąż dzieje
        cały czas
        na naszych oczach

        gdyby cie cos przeniosło do syluru chodziłbys po ladach PUSTYCH
        rosliny cos tam ledwie i w morzu jakieś ryby sylurskie
        a na lądzie tylko robaki .. wije i inen bezkręgowce

        samotnie by ci było :)

        a kto wie co byśmy zobaczyli za powiedzmy milion lat

        były takie symulacje robione
        bardzo inspirujące

        jeśli nie zrobimy katastrofy ani coś z zewnątrz nam siee przyniesie jej to
        za milion lat będą tu formy bardziej zaawansowane niż my od od małp

        nie mam pojęcia czy cie to interesuje ale inne zwierzęta i rośliny będą
        ewoluować nieznacznie

        zwykle jest tak ze ewolucja jednego gatunku BLOKUJE rozwój pozostałych
        gdybyśmy chcieli aby .. ruszyły z miejsca to trzeba by im dac własną a planetę
        na wiele mionów lat ;)
        • ja_adam Re: ja też staram sie d-c----ć :) 27.11.06, 18:56
          ...to kto wymienia wode w akwarium?
          • solaris_38 wybuch 27.11.06, 19:23
            to tak jakbyś spytał kto bogu dostarcza nowego materiału
            albo kto go myje

            to JEST WYBUCH

            istnienie jest wybuchem a ja nie znam jego przyczyny
            • ja_adam Re: wybuch 27.11.06, 21:09
              Sęk w tym, ze nie jest to żadna odpowiedź, to tak jakby dziecku na pytanie ,
              dlaczego tatus odszedł od mamusi powiedzieć...BO TAK!

              ale na pytanie czy jest piekiejszy.hm...
              niech kazdy mówi za siebie

              tak! mój swiat jest coraz piekniejszy i nie mówie o tym co mam w cv, co mam
              metryce lecz o świecie który jest we mnie. Jest coraz lepszy bez wzgledu na to
              co sie dzieje ze światem mnie otaczającym, zasysam go do siebie podług poich
              upodoban, moze niedługo wybuchnę?;)
              • solaris_38 a zewnętrzny ? 27.11.06, 23:28
                to była bardzo enigmatyczna odpowiedz do bardzo enigmatycznego pytania

                kto zmienia wodę w akwarium i dlaczego tatus odszedł

                przyznam ze podoba mi sie teoria synchroniczności Junga

                pamietam ostatni wykład prof. Szarskiego
                wszyscy przyszli wiedząć ze że na osoatni wykłąd za jego zycia sie wysili
                a on gadał o tym ze być może związek przyczynowo skutkowy jest złuda
                wyszli zawiedzeni

                ja nie
                mnie cos takiego czasem też chodzi po głowie
                ale w tym temacie dyskusji tu nie podejmę bo to wymaga dużej koncentracji a ja
                tu dla relaksu no i dlatego żem córka marnotrawna


                cieszę sie ze twój "wewnętrzny" świat jest piękniejszy

                ale co czujesz o świecie "zewnętrznym" ?
                cudzysłowy sa bo jak wiesz to sie miesza zbyt łatwo
        • jan_stereo Re: ja też staram sie d-c----ć :) 28.11.06, 23:39
          solaris_38 napisała:

          > od pewnego czasu już można mówic o ewolucji kulturowej
          > a potem duchowej

          myslisz ze jestesmy teraz bardziej uduchowieni niz tacy Egipcjanie za czasow faraonow ?
          • solaris_38 tak 01.12.06, 00:06
            zdecydowanie tak

            ale wyjaśnię ci moje myślenie
            w kontekście ewolucji

            otóż ewolucję ocenisz po jej szczytach

            to ze obecnie wiekszość gatunków żyjących jest dość prymitywna np najwięcej
            jest... bakterii ,, pierwotniaków ... itd nie świadczy o poziomie ewolucji
            o tym świadczy człowiek

            także wśród ludzi większość jest na niskim poziomie duchowości

            ale równocześnie jest coraz więcej ludzi o doskonałej duchowości

            niektórych znam osobiście co jest .... niesamowite
            wiekszosć tylko czytam
            wraz z tymi do odeszli stanowią wielka rodzinę ducha

            • jan_stereo Duchowa Solaris 03.12.06, 20:52
              No dobrze ale nasza wiedza o duchowosci konkretnych Egipcjan jest raczej mala, a i mimo to wiemy ze
              wsrod nich wielu bylo na bardzo uduchowionym poziomie,ze tak powiem,ale wciaz nie widze jakiejs
              przewagi w chwili obecnej,moze przyklady ?
              • solaris_38 nazwiska i adresy 04.12.06, 23:18
                chcesz nawisk hłe hłe

                żyjemy w tym samym świecie

                poluj
                ja cie nie nakarmię bo nie jesteś głodny a jedynie ciekawy
                • jan_stereo Re: nazwiska i adresy 04.12.06, 23:39
                  ja zwyczajnie chcialem jakiegos tresciwszego uzasadnienia.
                  Nie sadzisz ze rozwoj duchowy nie ma nic do rzeczy z czasami(rowojem technicznym,nie widze co by
                  mialo nam teraz dawac przewage na tym polu w porownaniu z daleka przeszloscia) w jakich sie zyje, stad
                  uwazam ze 2 tys. lat temu stopien uduchowienia ludzi byl taki sam(a przynajmniej nie da sie temu
                  zaprzeczyc przekonujaco) jak obecnie.

                  • solaris_38 mitologia 04.12.06, 23:54
                    ja .. mniej sądze a więcej czuję

                    czasem wiec trudno mi rozmawiać

                    jednak te sprawy podlegają ocenie
                    porównaj świętych
                    porównaj bogów
                    • jan_stereo Re: mitologia 05.12.06, 00:51
                      solaris_38 napisała:

                      > jednak te sprawy podlegają ocenie
                      > porównaj świętych
                      > porównaj bogów

                      Swieci to osoby realnie zyjace i zakwalifikowane(od kiedy zaczeto bawic sie w rankingi) do takich przez
                      pewna grupe ludzi,przy czym ich swietosc duchowa nie wzrastala jakkolwiek wraz z postepem
                      technologicznym swiata czy tez kolejnymi jego stuleciami. Natomiast bogowie to takie wyobrazenie o
                      boskosci dawnych poetow.., ciezko tu cos porownywac w kontekcie duchowosci.
                      • solaris_38 jeśli jednak jestes ciekaw 05.12.06, 23:38
                        nie mówie ze lekko jednak przynajmniej spróbuj

                        • jan_stereo Re: jeśli jednak jestes ciekaw 07.12.06, 01:34
                          mamy zbyt odmienne rozumienie tych samych pojec stad sie tak dopytuje,probowanie nic mi nie da bo
                          bedzie wylacznie moje a zupelnie inne niz to co zapewne myslisz, a z czym ja sie nie zgadzam wedle
                          mojego pojmowania tematu.
                          • solaris_38 fundamentalizm 07.12.06, 14:28
                            odmienne rozumienie pojęc nei wyklucza dyskusji a jedynei pzrenosi ją w sferę
                            pojęć podstawowych

                            to jest praca na fundamentach

                            nie boję tego lub boję ale .. robię to

                            ale rozumiem ze twoje fundamenty chcesz aby pozostawały .. nie zmienne bo sa
                            na pewno skończone

                            i teraz już tylko żonglowanie niezmiennie słusznymi aksjomatami ci zostaje?

                            jaki masz fundamenty?
                            co jest twoim fundamentem ...
                            • jan_stereo Re: fundamentalizm 08.12.06, 00:07
                              > ale rozumiem ze twoje fundamenty chcesz aby pozostawały .. nie zmienne bo sa
                              > na pewno skończone

                              Kiedy zostana mi zaproponowane lepsze,pozbede sie dotychczasowych bez wahania.

                              > jaki masz fundamenty?
                              > co jest twoim fundamentem ...

                              Rozumiem ze odnosnie rozstrzasanego zagadnienia pytasz.

                              Za stan duchowy uwazam stan emocjonalny jaki sie u nas pojawia w zetknieciu z dana rzeczywistoscia.
                              Generalny (mozna sie i specjalizowac)rozwoj duchowy, widze jako poszerzanie(i polepszanie) liczby
                              stanow emocjonalnych,przy czym owe stany, wraz z rozwojem duchowym powinny byc coraz
                              dojrzalsze(panowanie nad emocjami) i obejmowac coraz to wieksze obszary swiata w ktorym zyjemy.

                              Tak bardzo dosadnie, mozna powiedziec, ze im wyzszy stan ducha, tym wiekszy udzial w wyciaganiu
                              wnioskow/decyzji w zyciu bedzie pelnil rozum,a emocje zostana minimalizowane w tym procesie.
                              Stad wlasnie, nie uwazam zeby mozna bylo sie bardziej rozwinac duchowo niz 2-3 tysiace lat temu,nie
                              dlatego,ze wiedzy nie przybylo,ale dlatego,ze ow rozwoj odnosimy do srodowiska w ktorym zyjemy.
                              Nasze obecne doswiadczenie duchowe moze zatem odnoscic sie do innych okolicznosci/obszarow
                              zycia ale nie stanie sie bardziej zaawansowane ze wzgledu na ogolna jego istote(ktora jest niezmiennie
                              ta sama).
                              • solaris_38 czy jest ewolucja 08.12.06, 13:01
                                rozgraniczam zakres fizyczny (nawet kamień też go ma), fizjologiczny (nawet
                                bakteria go ma). emocjonalny (nawet zwierzęta go mają), intelektualny (głównie
                                ludzki) , uczuciowy (głównie ludzki) i duchowy (uniwersalny dotyczy uczestnictwa
                                w całościach różnego rzędu)

                                w twoich pojęciach emocjonalność jakos miesza sie z duchowością
                                jakiś inaczej nazywasz rzeczy

                                ale .. chciałam sie spytać .. czy ty w ogóle wierzysz w ewolucję
                                ze dzieje sie proces który prowadzi od organizmów niższych i mnjie złożonych
                                do wyższych i tworzących bardziej złożone formy współistnienia ?

                                a jesli wierzysz to czy jakoś głębiej nad tym myślałeś czy tylko tak
                                przyjałes ze est
                                a może ewolucja była ale już .. ustała ?

                                • jan_stereo Re: czy jest ewolucja 08.12.06, 22:23
                                  solaris_38 napisała:

                                  > ale .. chciałam sie spytać .. czy ty w ogóle wierzysz w ewolucję

                                  tak, na zasadzie kiedys nie umialem chodzi a teraz biegam.

                                  > ze dzieje sie proces który prowadzi od organizmów niższych i mnjie złożonych
                                  > do wyższych i tworzących bardziej złożone formy współistnienia ?

                                  Nie

                                  Nie wierze w ewolucje przejsciowa z jednej formy w zycia w inna, a co najwyzej w ewolucje ograniczona
                                  do tej samej formy..,czlowiek ewoluuje tylko jako czlowiek, nie robi sie z niego super aura czy
                                  cokolwiek innego.
                                  • solaris_38 ewolucja czy kreacjonizm 09.12.06, 21:03
                                    teraz rozumiem w którym momencie przestajesz się rozwijać
                                    ale ty możesz o mnie to samo sądzić i
                                    mam nadzieje ze tak podstawowe różnice w rozumieniu świata nie przeszkodzą nam
                                    lubić sie jak współ uczestników niepowtarzalnej teraźniejszości

                                    ciebie jak mnie nie było miliard lat wcześnbiej i nie będzie cie za
                                    kilkadziesiąt lat jak mnie

                                    TERAZ jednak jesteśmy razem
                                    dzielimy nawet to samo forum

                                    pozdrawiam cię zatem :) ;) ;_)

                                    ale ma nadzieję zę wygra opcja ktra w szkole naucza EWOLUCJI a nie kreacjonizmu
                                    • jan_stereo Re: ewolucja czy kreacjonizm 09.12.06, 21:18
                                      pozdrawiam i ja ;)
                              • hedonista.oswiecony prymat rozumu nad emocjami? 01.01.07, 18:12
                                czy tak rozumiesz duchowe doskonalenie się? A jeśli rozum gwałci emocje?
                                ukłony
                                edward
                                • solaris_38 Hedonie :) 03.01.07, 00:22
                                  rozum ZAWSZE gwałci emocje
                                  kora mózgowa bowiem - hamuje niższe piętra

                                  i to jest jedno z jej ważniejszych działań

                                  duchowe doskonalenie się zaś wydaje mi się ze polega na przekraczaniu tego
                                  kim jesteśmy i tworzenia wyższych pieter organizacji

                                  tak jak komórka pozostając sobą tworzy wyższe piętro czyli organizm tak i my
                                  zaczynamy tworzyć wyższe piętro .... ekosystemu ?

                                  jak tworzyć wyższe pietra i czym one są ... to jednak tajemnica .. ja
                                  tylko snuje fantazje na ten temat

                                  w każdym razie każdy kto wykracza poza siebie siebie w tworzenie czegoś więcej
                                  niż on sam wkracza na ścieżkę duchowego rozwoju bez względu na to czy nazwie to
                                  ateizmem buddyzmem ekologią czy religią katolicką czy inną
                                  • bumbak Re: Hedonie :) 03.06.07, 11:51
                                    Duchowo rzecz ujmując, nie ma czego ujmować. Gdy patrzysz na horyzont, w miejscu
                                    w którym kończy się ziemia a zaczyna niebo jest taka mała przestrzeń...
                          • hedonista.oswiecony pozwólcie, że się włączę 01.01.07, 18:03
                            chyba podobnie jak Solaris wbrew wielu faktom uważam, że świat jest nie tylko
                            coraz piękniejszy, ale w ogóle coraz lepszy, choć w tym miejscu nie poświęcę
                            się tej tezy uzasadnianiu tylko przychylę się do poglądu Solaris o postępie
                            duchowym. Tak, to prawda. Spójrzmy na Judaizm, gdzie Bóg często jest karzący,
                            jak w Starym Testamencie. Potem w nowym więcej jest mowy o miłości. Spójrz na
                            rytuały, które w kulturach tzw. pierwotnych często są krwawe, a rytuał/święto
                            zmartwychwstania odtwarzane na każdej mszy jest tylko symboliczne. Ciało
                            Chrystusa to tylko biały opłatek z mąki i wody. Krew to czerwone wino. Takich
                            przykładów w każdej kulturze jest pełno, wystarczy popatrzeć.

                            ukłony
                            edward
                            p.s. Solaris, dzięki za taki fajny wątek
                            • solaris_38 ja sie ciesze ;) 01.01.07, 23:47
                              choć to stary wątek i pewnie ze starych rozmówców już nikt nie zagląda
                              ale jak widać pojawiają sie Nowi
                              witam :)

                              kiedyś napisałam wiersz że tylko kiedy dwóch widzi słońce słońce istneije
                              oczywiście myśl przewrotna ale tak włąsnei czuję kiedy ktoś czuje podobnie jak
                              ja to jest tak jakby bardziej ;) ;)

                              • hubkulik moje oczy widza 02.01.07, 00:07

                                > choć to stary wątek i pewnie ze starych rozmówców już nikt nie zagląda

                                Ja zagladam.
                                • hubkulik a watek... 02.01.07, 00:44
                                  a watek wcale nie jest stary, ale mlody
                                  wiecznie mlody
                                  i piekny
                                  coraz piekniejszy


                                  • hubkulik Re: a watek... 02.01.07, 00:49
                                    Sie rozzloscilem kurde!
                                    Jak mozna taki piekny, mlody watek nazywac starym?
                                    ;)
                                    • solaris_38 widzisz w nim młodosć :) 03.01.07, 00:02
                                      moje stare oczy wymagają widać okularów

                                      bądz wiec moim oczami w tej sprawie ;)
                                      • hubkulik Re: widzisz w nim młodosć :) 03.01.07, 01:38
                                        Mam swoje oczy i Ty masz swoje.

                                        Pozdrawiam:)
                                        • solaris_38 :) nt 25.01.07, 23:03
                                        • bachulda Re: widzisz w nim młodosć :) 04.06.09, 22:27
                                          <koniec starego <początek nowego"starego"
                                          ale jakiego pięknego;)
                                • solaris_38 :) 03.01.07, 00:00
                                  Ty zaglądasz bo to właściwie nasz wspólny wątek ;)
                            • hubkulik Re: pozwólcie, że się włączę 02.01.07, 00:17
                              Ciekawe spostrzezenie. Ta zmiana nastapila jednak prawie 2000 lat temu. Ciekawy
                              jestem w jakim kierunku teraz religia bedzie zmierzac.
                              Jezeli jest w niej naprawde ewolucja, to zdaje mi sie ze powinna stopniowo
                              kierowac sie ku wewnetrznemu doswiadczeniu.

                              Pozdrawiam Hubert
                              • solaris_38 Re: pozwólcie, że się włączę 03.01.07, 00:04
                                powiem więcej jesli ewolucja w tym kierunku nie pójdzie zrobi się zbyt wielka
                                dysproporcja miedzy rozwojem naukowo-technicznym a duchowym

                                i to będzie załamanie sie cywilizacji
    • imagiro Re: świat jest coraz pięknieszy ? 27.11.06, 20:02
      jak ktos do mnie przychodzi z takimi wizjami, to zazwyczaj doradzam rzucenie
      picia ... buahahahahahahahah
      • solaris_38 szczęsliw alkoholicy 27.11.06, 23:35
        czy ci co za dużo pija sądzą ze świat jest piękny



    • renebenay Re: świat jest coraz pięknieszy ? 27.11.06, 20:16
      swiat zawsze byl piekny,problem w tym ze,nie zawsze to widzimy.
      • solaris_38 jest Coraz pięknieszy ? 27.11.06, 23:37
        to było moje zwyczajowe "wytłumaczenie"

        ale teraz sądzę ze być może nie tylko JEST piękny
        ale jest coraz pi9ekniejszy

        być może będzie jeszcze pięknieszy dłuuugo po tym jak ludzkość zaginie w
        pamięci dziejów ;) ;)
    • mmax20 Re: świat jest coraz pięknieszy ? 28.11.06, 19:10

      co nie znaczy że lepszy;)

      osobiście wolę dobro od piękna, które było, jest i będzie dla mnie zimne
      a ewolucja powinna być ewolucją DOBRA

      no ale to takie starej daty nie te czasy już a szkoda:)
      • solaris_38 piekno 29.11.06, 22:54
        tu dotykasz bardzo subtelnych głębi

        dziś nie mam siły ale
        to dobry temat na watek

        zależności dobra piękna

        samo pojęcie piękna mnie zwykle mnie inspiruje

        :) :)

        i ewoluuje we mnie



        pogadajmy kiedyś na ten temat ;) :)
        • mmax20 Re: piekno 30.11.06, 07:17

          rozmowy, wątki, eh, to takie klatki :))

          lubię się wtrącać ;)

          ale czemu nie, może się nadarzy:)

          a tak na temat:

          piękno to litery, papier, okładka,
          dobro to poezja
          z czego wynika, że jedno może istnieć bez drugiego
          a razem staje się jedynie obiektem marketingu

          no, czasami klasą
          ale rzadko
          ponadto trzeba mieć na to i oko i przestrzeń



          • solaris_38 pytania 01.12.06, 00:15

            1. nie rozumiem twojego postu .. proszę o wytłumaczenie

            2. wiele sie z zastanawiałam czym jest piękno
            pisałam o tym zresztą
            ale to wciąż otwarty temat

            zastanawiałam sie czym jest piękno
            i dochodze do wniosku ze piekno to kategoria kóra jest czymś w rodzxaju
            filtru w oku
            nalezy zatem do patzrącego

            jest piekny mglisty dzień
            idę i patze i zapiera mi dech TAKI pieknby
            idzie obok gosc i mówi co za brzydki dzień

            idzie dwóch ludzi łaką
            jeden mówi jakie pieknie
            drugi mówi tak tak chodźimy szybciej

            czy mglisty dzień jest piekny?
            czy łąka jest piękna ?

            czy zachód słońca jest piekny ?
            czy męskie ciało jest piekne ?

            jesli każdy mówi coś inengo patrząc na pzredmiot to kto ma rację?
            czy piekne jest tylko to co wieleu ludzi subiektywnie uważą za piekno ?
            piękno jako średnia??

            cdn








            • solaris_38 zwierzęca msza 01.12.06, 18:12
              i dochodzę do wniosku ze wrażliwość na piękno
              jest rodzajem widzenia

              można nie widzieć oczami

              można nie widzieć sercem

              bo to serce widzi piękno

              bardzo mnie wzruszył film o pingwinach kiedy one o zachodzie słońca tłumnie
              idą sobie .. popatrzeć


              coś jak pingwinia msza


              święte
            • mmax20 Re: pytania 02.12.06, 16:34
              Odpowiadasz na :
              solaris_38 napisała:

              1. przeczytałem go ponownie, przyznam, że też nie rozumiem
              przypominam sobie, że pisząc go wydawało mi się, że wiem o co chodzi:)
              niektóre moje reakcje były są i będą dla mnie tajemnicą,

              zapytam może, jak nazwać coś, co jest połączeniem piękna i dobra?

              2. > nalezy zatem do patzrącego
              tak też uważam, ale w praktyce patrzymy oczami innych, mówimy, myślimy i w
              końcu również twierdzimy, że coś jest piękne,

              ...czy aby i dla nas ?

              może stressy rodzą się w nas właśnie z niedoboru własnego i przesytu cudzego
              piękna?

              tylko jak patrzeć, aby widzieć?
              • ja_adam Mim zdaniem 02.12.06, 17:00
                Świat nie ma innej mozliwosci jak tylko stawać sie coraz piekniejszym.
                • mmax20 Re: Mim zdaniem 02.12.06, 17:16

                  ja_adam napisał:

                  > Świat nie ma innej mozliwosci jak tylko stawać sie coraz piekniejszym.

                  'piękno' to pojęcie względne, każdy ma inne

                  więc trudno się z Tobą zgodzić i nie zgodzić;)
                  • ja_adam Re: Mim zdaniem 02.12.06, 17:21
                    mam inne zdanie piekno to piekno i tylko w zależnosci od poziomu wrazliwości
                    osoby ma to piekno wywiera ona mniejszy albo większy wpływ.

                    człowiek pełen nienawisci nawet jej nie zauwazy (piekna) ona sama w sobie jest
                    bezwzględna

                    nawiasem mówisz jak kobieta, podaj konkret przykład swoich słów
                    • mmax20 Re: Mim zdaniem 02.12.06, 17:43
                      ja_adam napisał:

                      _adam napisał:

                      > nawiasem mówisz jak kobieta, podaj konkret przykład swoich słów

                      co chcesz wiedzieć?





                  • solaris_38 ale mi sie spodobałao ;) max 04.12.06, 23:38
                    " więc trudno się z Tobą zgodzić i nie zgodzić;)"

                • solaris_38 najczęściej tak myslę 04.12.06, 23:37
                  ale czasem tego nie czuję ;)

                  czasem boli mnie ząb i piękno świata zdaje mi sie nieistotnym dodatkiem ;0 :) :0

                  • solaris_38 to do adama było nt 04.12.06, 23:37
                • hsirk Re: Mim zdaniem 05.01.07, 21:02
                  sranie w banie
              • solaris_38 teraz to rozumiem o czym ty do mnie ...:) 04.12.06, 23:34
                z pierwszego punktu sie uśmiałam ;) tez mi sie zdarza

                co do połączenei dobra i piękna to

                nie wiem ale może piękno to jakąś forma dostrzegania dobra

                kiedyś myśłam ze że dobro piękno mądrością i miłość to tożsamość

                teraz dopiero odczuwam niuanse ale istota jest jakoś ta sama
                to dzaj konstruktywnej harmonii dążącej to tworzenia harmonii wyższego rzędu :)

                teraz sprzeczności ulubione moje

                pustynia nei może być piękna jesli nikt jej nie zobaczy

                może dlatego świat wytwarza sobie OCZY żeby sie zobaczyć :) ;) ;)

                z drugiej strony to czasem myślę ze świat mozę być piękny bez ludzi czy żywych
                istot (niby sprzeczne)
                ale czasem myślę ze może
                ?

                ad 2 :) patrzymy oczami innych ;) jasne

                i co z tego
                jesteśmy naczynia połączone od prawieków a jednak zachowujemy pewną odrębność

                jak komórki w ciele

                niby te same i z tym samym zestawem genów klona - a jednak zupełnie inne
                tylko niektóre widzą
                tylko niektóre czuja
                tylko niektóre słyszą
                inne nieme

                cudze piękno ma moc i trzeba je uszanować

                lecz cóz zastąpi twoje "własne" piękno które świeżo w olśnieniu
                SAM zobaczyłeś
                CHOć NIKT CI GO NIE POKAZAł

                jak patrzeć ?

                tak jakbyś jeszcze niczego nei widziała

                chodę czasem po świecie i staram sie nie widzieć tego co widze
                bo wiem ze to mnie oślepia

                skupiam sie wiec na tym ze świat jest tajemnica i prawie wszystkiego nie widze

                ide wiec i staram sie wyczuć na granicy postrzegania coś czego jeszcze dotąd
                .. nie doznałam


                staram sie także nie eliminować automatycznie tego co nie pasuje do moich
                wyobrażeń
                • solaris_38 to było do maxa nt 04.12.06, 23:34
                • mmax20 Re: teraz to rozumiem o czym ty do mnie ...:) 05.12.06, 15:05

                  piękno to burza hormonów, wiatry, błyskawice, takie tam
                  trzeba nerwów
                  • ja_adam Re: teraz to rozumiem o czym ty do mnie ...:) 05.12.06, 23:02
                    piekno to równowaga i harmonia
                    dzieki temu nie lekam się strachu który za mna staje,
                    mam siłę podczas gdy inni sa pijani od emcoji
                  • solaris_38 to TEŻ 05.12.06, 23:41
                    ale możesz wymeiniac dalej i dojść do tego co adam (harmonia ... )

                    co ciekawe że intuicyjnie sądziłbym ze każdy z was podał to czego samemu mu w
                    sercu brak
                    • mmax20 Re: to TEŻ 06.12.06, 08:13
                      solaris_38 napisała:

                      > ale możesz wymeiniac dalej i dojść do tego co adam (harmonia ... )
                      >

                      ... a wymieniając dalej do burz , wiatrów i błyskawic;))



                      • mmax20 Re: to TEŻ 06.12.06, 08:18

                        ale przyznaję, wolę adomowe piękno i twoją intuicję:)
                        • solaris_38 występ świata 07.12.06, 14:35
                          ja to sama nie wiem jak ze mną jest
                          czasem zdaje mi sie że głęboka harmonia a czasem to same błyskawice

                          lubię iść ulicą

                          jest to dla mnie źródłem szczęścia

                          samo to ze idę
                          jest mgła albo wiatr albo słońce
                          nei ejstem nikim szczególnym
                          nie potrzebuję byc piękna ani mądra ani silna

                          ide sobie i jestem

                          świat wokół przenika mnie
                          czasem zanikam
                          nie ma mnie tak jak kiedyś nie bedę

                          jest mi dobrze

                          czuje sie wybranką
                          oblubienicą której pozwolono BYĆ

                          to tak jakbym dostała darmowy bilet na występ ŚWIATA

                          wielka interaktywny występ całości
                          niepowtarzalny jedyny
                          bardzo niebezpieczny i bardzo piękny
                          z utkanymi elementami .. ciszy
                          • mmax20 Re: występ świata 07.12.06, 15:29

                            to było o solaris_harmonia

                            teraz o solaris_błyskawica

                            :))
                            • solaris_38 ok 07.12.06, 22:48


                              kocham ten zamęt
                              te chmury
                              wiatr
                              wybuchy wulkanów
                              piorunów
                              pychy
                              namiętności

                              kocham porażkę którą się kończą

                              wieczne zmaganie
                              żeby jednak
                              jeszcze kiedyś
                              gdzieś
                              choć na chwilę ...
                              wybuchnąć


                              w nieprzewidywalnym świecie
                              są pewne
                              jak kropka nad amen
                              • ja_adam Re: ok 07.12.06, 22:52
                                Tama
                                A wody przybywa...
                                Albo sie przeleje
                                albo mnie zniszczy
                                • solaris_38 tama 08.12.06, 13:05
                                  adam ludzie starają sie regulować prace żywiołów dla własnego życia i
                                  bezpieczeństwa

                                  woda za tama posłuży jakiejś elektrowni atomowej albo uchronić ma pzred
                                  powodzią albo cokolwiek innego użytecznego

                                  celem tamy nie jest ani sie przelać a ni niszczyć

                                  trzymaj sie i nie dawaj żadnej wodzie
                              • mmax20 a w tym jest wszystko:) 08.12.06, 07:18

                                w zagłębieniu TEJ chwili
                                odnajduję spełnienie

                                przemijanie
                                nieustanny strumień przemiany

                                rozumiem
                                jego niecierpliwość
                                jego niegasnące pragnienie teraźniejszości
                                której miliard twarzy

                                wciąż czeka

                                ----
                                dziękuję z odpowiedź i życzę dobrego dnia



                                • solaris_38 :) nt 08.12.06, 13:02
      • hieroglif1 Re: świat jest coraz pięknieszy ? 30.11.06, 14:49
        nie ma to jak natrząsać z tego co pojawia się we wniosku. Takie czasy, że
        szkoda!
    • hieroglif1 Re: świat jest coraz pięknieszy ? 30.11.06, 14:23
      hehe, w którymś wątku próbowana wyśledzić, czy ktoś przypadkiem nie robi ze
      mnie swojego duplikatu. W porównaniu z napisanym przeze mnie postem jakiś czas
      temu, mozna w prostej linie dojść do wniosku i zapytać, kto wie.
    • hieroglif1 Re: świat jest coraz pięknieszy ? 30.11.06, 14:38
      solaris_38 napisała:

      > własnie doszłam do tego
      >
      > najpierw myślałam ze on jest tak samo piękny tylko ja nauczyłam sie go
      > widzieć ;) ;)
      Pieknie. Pewnie nie skończyłas żadnej podstawówki.


      ale teraz przyszło mi do głowy ze on ... pięknieje
      A wiec jednak coś zaczęło klarować sie w temacie szkoły podstawowej?


      > JEST CORAZ PIĘKNIEJSZY
      Nie wątpię. Co widać to słychać.


      > patrząc na ewolucje to tworzy coraz bardziej niesamowite cuda
      Wybacz, nie ja rozzrywam post na strzepy, robi to za mnie portal gazety :). Że
      ja niby taki wyszkoń jestem portalu gazeta wyborcza. Codziennik to znaczy. A z
      tym wiażą się pewne błędy w pisaniu zwiazane z używaniem znaków,
      diakrytycznych.


      >
      > przecież gdyby nas przenieść w czasie jeszcze z 2 milardy lat to .. dość
      > pusty był i .. może nie nudny ale nie TAKI jak teraz
      Forum psychologia to moje ulubione forum. Zdecydowanie nie byłby taki jaki jest.

      A dalej to już wiersz biały, ciekawe za jaką kasę.

      >
      > to sie wszystko dzieje na naszych oczach
      >
      > i przyspiesza
      >
      > jak wzrost bambusa
      >
      > jakie to wszystko jest niesamowite
      >
      > i jaka ma głębię
    • solaris_38 setny post sie zbliza wiec tak urodzinowo ;) 05.12.06, 00:00
      widziałam kiedyś mała dziewczynkę
      uciekała z domu do parku 9od obsługi sie dowiedziałam)

      biegała i goniła wszędzie

      na twarzy miała rumieńce i blask

      była czujną
      chyba sie troszkę bała

      czasem podchodziła do obsługujących rózne takie tam kolejki i to .. takie
      do skakania
      i oni czasem sie zgadzali choć nie płaciła

      ale nawet jak nie skakała na tych balonach to patrzyła
      ach jak ona patrzyła ;)

      inne dzieci grzeczne znudzone przy nodze

      ona była jak jakaś kapłanka przygody

      jakże była piękna

      nie do zapomnienia
      • hubkulik zycie jak zwierciadelko 05.12.06, 00:44
        Wyglada bardzo podobnie do Ciebie. Moze to Ty?
        • solaris_38 zobaczyć usmiech 05.12.06, 23:46
          dużo ciepłych uczuć czuję kiedy piszesz bo bardzo ciepło piszesz i z wielką sympatią

          zastanawiam sie ...
          ;) ;) :)

          myślę ze dla wielu ludzi jestem kapłanka przygody

          jednak dla innych jestem stateczną panią niezdolna do wyruszenia samotnie za
          granicę, która sie ... zgubi na lotnisku (a przymajniej sie tego obawia)

          ale sparwiło mi przyjemność to porównanie mnie do Niej

          mam w sobie jej ziarno ;) ;) :)

          i dlatego śmieję sie do ciebie i do świata
          • hubkulik Re: zobaczyć usmiech 06.12.06, 19:47
            :)
            • solaris_38 ;) 06.12.06, 23:34
              japońskie ogródki sa bardzo piękne choć cicho w nich i oszczędnie

              :):):)

              (hmm czy bardzo to hermetyczne co powedziałm hmmm )
              • ja_adam Re: ;) 06.12.06, 23:36
                w tym ogródku jest pełno przodków...
                • solaris_38 adam 07.12.06, 14:47
                  czuję tych przodków
                  czuję jak walczyli o prawo do zycia

                  czuję ile znieśli
                  ile kompromisów uczynili

                  ile dali swoim dzieciom

                  ile nadziei w nich było
                  ile nieświadomej wiedzy z jesli przetrwają z ich jedynej pojedynczej nici
                  całe rody powstaną
                  całe przemieszane z innymi miasta genów
              • hubkulik Re: ;) 06.12.06, 23:42
                Bardzo cicho w nich i oszczednie,
                bo nie zawsze trzeba zeby tysiace kwiatow smialo sie do slonca.
                Czasem wystarczy jeden kwiat
                milczacy z ksiezycem.

                • solaris_38 Re: ;) 07.12.06, 14:44
                  lubię patrzeć pod mikroskop
                  oto
                  Aspergillus

                  lekko pulsuje w ruchu soli fizjologicznej
                  pojedynczy
                  samotny


                  nie oczekuje od nikogo zrozumienia
                  nie szuka światła
                  cicho rozmnaża swoje ciało
                  dodaje wciąż nowe i nowe komórki

                  promienista głowa z szalonymi włosami
                  te włosy zamieniają sie w dzieci
                  małe okrągłe dzieci
                  dzieci nie zliczone
                  ciało z ciała
                  odpadają

                  ida na wędrówkę

                  sa wszędzie

                  w twoich włosach

                  na podłodze

                  • hubkulik mikroskop 09.12.06, 16:36
                    to co widze na codzien
                    to tylko urywek istnienia
                    tylko fragment tego
                    co oferuje bezmiar

                    a ja zamykam sie
                    w mym pokoju alchemika
                    i uruchamiam moj mikroskop duszy
                    by poddac sie mej pasji
                    badania bezkresnej glebi
                    tego czym jestem
                    • solaris_38 przepiękne 09.12.06, 21:07
                      ja też ... lubie kontemplować ten urywek

                      lubię patrzeć nawet na wąskość pasma promieniowania widzialnego

                      patrzeć wiedząc ze NIC nie widze
                      że prawie wszystkiego nie widzę

                      i chce to poczuć

                      a jesli nie mogę (tak jak komórki mojej skryty nie mogą zobaczyć niczyjej twarzy)
                      to chociaż chce wiedzieć
                      ze nie wiem nie widze

                      chcę czuć ze jestem zanurzona po czubek kosmosu w nieznanym
                      • hubkulik Re: przepiękne 09.12.06, 21:12
                        Solaris, Ty jestes naukowcem?

                        Pozdrawiam Hubert
                        • solaris_38 publiczne forum 09.12.06, 21:23
                          miałam i taki epizod w życiu i on mnie wiele nauczył
                          odtąd zawsze pozostała we mnie pewna otwarta ciekawość
                          podziw i szacunek dla nauki

                          ale na forum nie lubię pisać o życiu prywatnym - chcesz wiedzieć więcej pisz na
                          priva
                          • hubkulik Re: publiczne forum 09.12.06, 21:44
                            Ok, bede mial to na uwadze.
                            • solaris_38 :) nt 10.12.06, 17:01
    • hubkulik Re: świat jest coraz pięknieszy ? 07.12.06, 15:19
      Za kazdym razem, gdy widze watek "Swiat jest coraz piekniejszy" gdzies z przodu
      listy tematow forum, to swiat wydaje mi sie coraz piekniejszy.

      :)

      Przy okazji wklejam link do niesamowicie sympatycznej akcji, ktora znalazlem
      niedawno w sieci i chce sie podzielic.
      www.darmoweprzytulanie.pl/
      Pozdrawiam Hubert
      • solaris_38 to jest zasada dodatniego sprzężenia zwrotnego 08.12.06, 13:06
        • solaris_38 sory jeszccze raz 08.12.06, 13:10
          to jest zasada dodatniego sprzężenia zwrotnego
          jesli coś jest jakieś jutro będzie takie jeszcze bardziej
          jesteś bogaty jutro łatweij ci być bogatszym
          jesteś szczęśliwy jutro ... będziesz jeszcze szczęśliwszy

          nie mówię ze tej zasady nie da sie złamać i zniszczyć

          złamać i zniszczyć można wszystko .. tylko PO CO ?

          (ujemne sprzeżenia zwrotne sa jeszcze ważnejeze bo zachowują cięzko zdobyty
          status jak termostat)
          • hubkulik Re: sory jeszccze raz 09.12.06, 16:19

            > to jest zasada dodatniego sprzężenia zwrotnego
            > jesli coś jest jakieś jutro będzie takie jeszcze bardziej
            > jesteś bogaty jutro łatweij ci być bogatszym
            > jesteś szczęśliwy jutro ... będziesz jeszcze szczęśliwszy
            >
            > nie mówię ze tej zasady nie da sie złamać i zniszczyć
            >
            > złamać i zniszczyć można wszystko .. tylko PO CO ?

            Mozna zniszczyc. Np. po to, by byc blisko z innymi cierpiacymi, by ich nie
            opuszczac w cierpieniu.
            A jesli wchodzisz miedzy kruki musisz krakac tak jak one.
            Podobno...
            • solaris_38 Re: sory jeszccze raz 09.12.06, 21:10
              byc z cierpoiącymi..
              myslałam keidyś o pracy w hospicjum

              myślę ze ten kto chce pracowac z cierpiącymi nei mzoę wszak cierpieć z nimi
              no może tak ale nei całym sercem bo kto wtedy ofuaruje cierpiacemu radość i wiare

              chory organizm mzoę mieć zaburzona nadzieję ze słąbosci
              jego nadzieja może chorować wraz z nim

              zdrowemu nie powinna

              nadzieja na sens wszystkiego

              nawet kiedy patrze jak wilk zjada cielę
              sama nei wiem co czuć bo .. oboje chcą żyć

              • hubkulik Re: sory jeszccze raz 09.12.06, 21:22
                > sama nei wiem co czuć

                Mysle, ze nie trzeba wiedziec co czuc.
                Lubie czuc. To, co czuje jest zawsze prawdziwe. To, co mysle nie zawsze.
                To, co czuje jest zawsze moje. To, co mysle, nie zawsze.
                • solaris_38 czuć czy myślec 09.12.06, 21:27
                  tak lecz
                  co ci da czuć jedzenie jeśli w oparciu o to czujesz nie zbudujesz drogi do
                  jedzenia

                  czucie jest bardziej nieomylne ale jest też ślepe a aby przetrwać
                  musisz swoja widzę wykorzystywac
                  potykając sie i błądząc bo .. myślenie jest pełne błędów które
                  rzeczywistość dopiero pokaże

                  czucie to jedna noga istnienia
                  a myślenie inna

                  fajnie mieć choc dwie
                  ;)
                  :)
                  • hubkulik Re: czuć czy myślec 09.12.06, 21:44
                    Myslami chyba tez latwiej sie wymienic z innymi. Natomiast trudno zebym wymagal
                    od kogos, by poczul to, co ja. Czujac jestesmy bardziej samotni, bardziej w
                    milczeniu.
                    • solaris_38 synchronizacja 10.12.06, 17:01
                      a ja myslę że dzielenie sie myślami nie daje tego co dzielenie sie czuciem

                      keidy dwóch ludzi sie dotyka
                      choć czują osobno
                      będą mniej samotni niż kiedy pogadają


                      ale ogólnie to nie wiem czy to sie da porównać

                      wydaje się że próbujemy się zsynchronizować na wielu płaszczyznach

                      uprawiając czy patrząc na sport , walcząc lub obserwując walkę
                      synchronizujemy sie emocjonalnie

                      słuchając muzyki czy przeżywając sztukę synchronizujemy sie uczuciowo

                      idąc na msze lub wspólnie medytując synchronizujemy się duchowo

                      niektóre rzecz zdają sie synchronizować nas na wielu poziomach np transowe
                      tańce derwiszy
                      • hubkulik Re: synchronizacja 10.12.06, 17:25
                        Ja sie nie ze wszystkim chce synchronizowac, nie do wszystkiego chce sie
                        dostrajac. Czasami moje cialo mowi "nie, tego nie chce, to nie dla mnie".
                        Interesuje mnie to co piekne, to co pozytywne, duchowo inspirujace, co mnie
                        spelnia, co ma w sobie glebie madrosci.
                        Reszta jest mi obca.
                        Jest obca mojej duszy.

                        A jesli chodzi o dotyk, ja czasami tak po prostu potrzebuje sie do kogos
                        przytulic. Do kobiety, tak zebym mogl czuc jej miekkosc, jej bijace serce, jej
                        piersi. Tego mi ostatnio bardzo brakuje.

                        Pozdrawiam Hubert
                        • ja_adam Re: synchronizacja 10.12.06, 19:49
                          trafiony, zatopiony...
                          • solaris_38 adam 10.12.06, 20:16
                            adam nie sądz po sobie
                        • solaris_38 hub 10.12.06, 20:08
                          kobiety sa cudowne

                          ale i faceci potrafią dotykać o dawać miękkość

                          ja czasem pragnę się zintegrować nawet z bardzo odmiennymi niż moje energiami
                          choć to .. boli

                          pamiętam jako mała dziewczyna poszłam ze starszymi dziewczynkami do cyrku
                          wszystko długo trwało
                          byłam zmęczona i chciało mi się spać
                          siedząca obok dziewczynka powiedziała
                          przytul się do mnie i zaśnij
                          i przytuliła mnie
                          moja głowa oparła sie o jej piersi i ogarnęła mnie fala czułości i słodyczy

                          chciałam tak trwać i żeby to sie nigdy nie kończyło

                          • hubkulik Re: hub 10.12.06, 20:30
                            Nie wiem, moze i faceci potrafia.
                            Mnie sie to kojarzy jednak ewidentnie z moja mama, gdy bylem malym chlopcem.
                            Wiem, ze dlugo tesknilem za nia i jej przytuleniem, pragnalem byc zawsze jak
                            najblizej niej. Nadal tesknie, tylko teraz szukam tego u innych kobiet oraz w
                            sobie, poniewaz potrafie dac troche ciepla sam sobie.
                            Jesli chodzi o ojca, to tez przytulal, ale wobec niego mam jakis dystans, nie
                            mial w sobie tej czulosci, ktora miala mama. Dzieki temu nie uzaleznilem sie od
                            niego. Jego przekaz jakby brzmial "badz niezalezny", choc sam ma jak to teraz
                            widze podobne potrzeby.
                            Gdy wyobrazam sobie teraz siebie wtulonego w kobiete, to widze siebie calkowicie
                            rozbrojonego, w calkowitym relaksie, czuje sie jak niemowle. To zdaje sie byc
                            niebezpieczne, poniewaz podobno nie jest dobrze okazywac slabosc. A ta mala
                            istota, ktora sie wtula jest taka jakby mala i calkowicie bezbronna. Wyglada na
                            to, ze o to chodzi, by poczuc cala te rozkosz.
                            Czuje sie jakby na glodzie, gdy jestem pozbawiony narkotyku wtulenia sie w
                            kobieca piers. Caly czas chodze i szukam na glodzie mego narkotyku, wiecznie
                            niezaspokojony.

                            Kobiety byc moze maja to samo, poniewaz one tez mialy matke.
                            Matka to pierwsza brama.
                            Pierwszy dom, ktory musielismy opuscic, by poznac swiat.
                            Pierwsze cieplo. Pierwsza miekkosc. Piersza relacja prawdziwej bliskosci.
                            Cud istnienia w blogiej symbiozie ze wszystkim.
                            Na tym poziomie jeszcze nie mowimy. Na tym poziomie jeszcze nie potrafimy mowic.

                            Pozdrawiam Hubert
                            • ja_adam dotyk miedzy mężczyznami 10.12.06, 20:54
                              Tak jak bardzo unikałem dotyku z innymi chłopcami, mężczyznami tak, gdy do tego
                              dochodziło czułem jak rozpala sie we mnie namiętność. Pamiętam jak zawsze
                              wracając ze szkoły Robert chwytał mą dłoń i wkładał mi na siłe kanapki z serem
                              i jajkami.
                              Uwielbiałem wszystko co full kontakt, stad pewnie moje zamiłowanie do sportów
                              typu judo.
                              Dla mnie dotyk miedzy mężczyznami zawsze znaczył wiecej niz kobiety, choć nie
                              mógł wykraczać poza niego samego. Fizyczny dotyk, wstrząs, emocja, to wszystko
                              na chwilkę.

                              Mój dotyk kobiety to jak miłość do węża. Dotykam ją każdym zmysłem, otacza mnie
                              a gdy tylko wkradnie sie we mnie strach, ona to czuje i atakuje kąsając
                              dotkliwie i zdecydowanie dłużej niż dotyk mężczyzny.

                              Moi rodzice byli tylko rodzicami, nawet gdybym ich nie miał, dotyk miałbym
                              czuły jak teraz...

                              • ja_adam to było do adama 10.12.06, 23:25
                                By ożywić - wystarczy dotyk boga
                                By namaścić - wystarczy dotyk apostoła
                                By pokochac - wystarczy dotyk słowa
                            • solaris_38 przytulenie 10.12.06, 23:16
                              przytulenie to coś niezwykłego
                              i w zasadzie to nie wiadomo dlaczego

                              pamiętam miałam taką babcię kochaną
                              jako dzieci łaziłyśmy po niej
                              wchodziłyśmy jej na głowę

                              jej ciepłe ręce na naszych głowach
                              jej ciepły uśmiech nad naszymi roześmianymi twarzami

                              :)

                              to się pamięta na całe życie

                              potem można być dobrym człowiekiem


                              :)
                              • solaris_38 to do hub nt 10.12.06, 23:17
    • solaris_38 na zakończenie ;) tego wątku 11.12.06, 21:17
      to miała być piosenka ale jeszcze nie jest.. może kiedyś

      nie wiem dlaczego na wątku o pięknie ale piękno i szczęście to bardzo pokrewne
      rzeczy






      Dobre drzewo złych owoców nie rodzi
      Więc nie mów mi niech inni będą szczęśliwi

      TY bądź szczęśliwy

      To wielka rzecz być szczęśliwym
      Na pewno nie mniej niż mosty budować i ratować bliźnich
      Jest wiele mostów dla nieszczęśliwych
      Ich samych tez jest dość

      TY bądź szczęśliwy

      Uczyń szczęśliwym jedynego człowieka
      Który nigdy cię nie opuścił
      Który był przy twoim urodzeniu i będzie przy twojej śmierci
      Uczyć szczęśliwym siebie
      To wielka rzecz
      Na pewno nie mniej niż mosty budować i pomagać bliźnim

      Ty bądź szczęśliwy

      Dopiero potem zobaczysz
      Co znaczy dobre drzewo
      Ile owoców powstanie
      lekko jak pocałunek
      bez ani jednej łzy smutku poświecenia

      Ty bądź szczęśliwy
      To
      • hubkulik Solaris! 11.12.06, 21:35
        Jestes niesamowita!
        :)

        Duzo wdziecznosci ode mnie do Ciebie plynie.

        Powiedz mi tylko, dlaczego na zakonczenie?
        Bardzo ten watek polubilem i zycze mu 100 lat!
        :)

        Pozdrawiam Hubert
        • solaris_38 Hubert 11.12.06, 22:00
          no jak chcesz to może nie być koniec ale wtedy musimy ten wątek sami pociągnąć

          wiem ze podobnie czujesz

          piękno to dobry temat

          to twoja kolej :) ;) :)
          • hubkulik Re: Hubert 11.12.06, 22:12
            100 lat, 100 lat, niech zyje watek nam.
            100 lat, 100 lat, niech zyje watek nam.
            Nieeech zyyyyje naaaaam!

            a kto z nami nie wypije

            ...dla tego
            niech swiat tez bedzie coraz piekniejszy
            :)

            Moze byc?
            • solaris_38 albo 11.12.06, 22:24
              to będzie niesymetryczne bo ja nie wypiję

              alkohol nadaje się do badania punktu przesuniecia w pozycje bestii (to też
              warto badac ) albo dziecka (tym bardziej warto) ale z reguły jak juz dochodzę
              do poziomu badania to nie chce mi sie badac ;) ;) wiec może odmówię
              wypij za dwoje

              albo napisz cos o istocie piekna
              • ja_adam Re: albo 11.12.06, 22:29
                alkohol...piekno radości
                pamietam jak na imprezie szkolenj najpiekniejsi chłopcy byli wściekli gdyz
                obstawa nauczycielska była tak szczelna, że alkoholu nie dało sie przemcić...
                a był on niezbedny do tego by dobrze się bawić.
                No cóż udało mi sie w końcu byłem gospodarzem...niestety, gdy juz w morde jeża
                wszyscy byli kuci, zabawy jak nie było tak nie było...

                Zblizaja sie święta...byłem w hipersupergiga markecie...na półkach same
                słodycze i alkohol...cóz od 20 lat nic sie nie zmieniło...może poza mną
                Bo alkohol pije jak muszę....
                Swiat bez alkoholu wydaje sie piekniejszy..
                • solaris_38 a o istocie piekna to nie łaska :) 11.12.06, 22:33
                  ?
                  • ja_adam Re: a o istocie piekna to nie łaska :) 11.12.06, 22:48
                    O wiele łatwiej mówic czym nie jest piekno niz czym jest, więcej - dla
                    człowieka "reakcyjnego" jak ja piekno bywa bardzo subtelne.

                    Jesli chodzi o samo piekno, najpiękniejsze piękno jest wtedy, gdy na nie, nie
                    ma wpływu przemijający czas.

                    Piekne ciało, przemija...
                    tężyzna, mija...
                    Jedynie na ciele usmiech pozostaje do końca, pewnie dlatego nam tak badzo go
                    brakuje...

                    Dla mnie najwiekszym darem jest prócz miłosci, wszystko to co pozbawia mnie
                    lęku...

                    • ja_adam Re: a o istocie piekna to nie łaska :) 11.12.06, 22:54
                      sorry wcinam się..
                      • solaris_38 czemu tak czujesz 11.12.06, 23:00
                        raczej zamiast czuć ze sie wcinasz zapodaj coś piękengo :) :) wszak potrafisz
                        i oby ci sie jeleń nie odwrócił w trakcie :) ;)
                        (podac link do wątku o jeleniu co sie pupa odwracał:) ?)
                        • ja_adam Re: czemu tak czujesz ..niepowiem 11.12.06, 23:54
                          Swego czasu lubiłem dreptać po rezerwatach ścisłych, rozbiliśmy niby namiot.
                          Był jednak taki drań, który jak cień skradał nam sie do spiżarki i zawsze cos
                          wyjadał, po śladach widać było iz ma niezłe ząbki, zwierz cichy.

                          Miał pecha bo dobrał sie do serka topionego, przegryzane sreberko zbudziło nas.
                          Na 3,4 ry wypadlismy z namiotu i z latarkami, kordelasami wpadliśmy do
                          spiszarki gotowi na walke ze zwierzem....

                          Zwierz był szybszy, uciekł i gdy już mieliśmy wracać do namiotu, cos pod nogami
                          potuptało, zatrzymało się i zwineło w klebek. To był jeż.

                          Z opowieści wiedzielismy, że lis ma sposób na jeza, oblewa go własnym moczem i
                          wtedy na chwilke pokazuje brzuszek, niejako chcac zaczerpnąć powietrza. I na
                          ten moment czeka lis!

                          Chcielismy zweryfikować to info, pierwszy zaczął Piotr. Faktycznie! Pokazał
                          szybko brzuszek i znowu sie zwinął. Nastepny byłem JA! Nie wiem co ja jadłem,
                          niepamietam co piłem ale po mnie jeż rozłozył cztery łapki i czekał na śmierć,
                          wolałbyc pożarty niz olany!

                          Darowaliśmy mu życie, rozbawił nas! Czy to nie piekne?
                          • ja_adam Deszcz pada do góry 11.12.06, 23:59
                            cirka2000 metrów, swobodne opadanie, deszcz, spadasz szybciej jak krople,
                            deszcz pada do góry.
                            Jeśli masz lek wysokosci, ten sam efekt napotkasz przy barierce przy Śnieznych
                            Kotłach idąc szlakiem z Szlkarskiej na Śniezkę...
                            Układ ścian sprawia iz tworzy tam sie prąd wstępujący, ( przy dużej
                            wilgotnosci) sprawia że mozna sobie obejrzec deszcz padający do góry...
                            • solaris_38 wstępujący deszcz 12.12.06, 21:56
                              chciałabym zobaczyć TAKI DESZCZ

                              deszcz co myje niebo
                              • ja_adam Własne DNA 12.12.06, 22:07
                                Płuczemu gardło woda z solą przez piec minut.

                                Wypluwamy ja do szklanki z płynem do mycia naczyń rozcieńczonym wodą.

                                powolutku po ściankach szklank wlewamy schłodzony GIN.

                                Jasne małe "paproszki", które utworza sie na szklance to własnie TY!!
                                • solaris_38 \DNA 12.12.06, 22:38
                                  nabłonek pąłski w jamie ustnej faktycznei łatwo sie łuszczy i łatwo rozwala (bo
                                  jest płąski)
                                  detergeent otwiera błony komórkową i jadrową

                                  ale .. alkohol wytrąca struktury 3 i 4 rzędowe takze DNA ale to co widzisz
                                  to chyba wytracone białka? ale nie wiem . jak masz ze źródła wiarygodnego to
                                  pewnei tak jest (ja tylko spekuluję)

                                  tak czy ibnaczej wiem o co ci chodzi

                                  ja mam to samo uczucia jak widze krew na ulicy
                                  po jakiejśc bójce
                                  wszyscy omijają jak cois wstrętnego

                                  a ja widze źródło zycia i właśnie .. źródło DNA ( z białych krwinek bo
                                  czerwone nie mają DNA, nawet mitochondrialnego)

                          • solaris_38 stado 12.12.06, 21:54

                            oto polana
                            cudna słoneczna leśna

                            nagle z dali cichy hałas
                            hałas rośnie
                            zbliża sie

                            robi sie niesamowity
                            coraz większy i wiekszy

                            ukazują sie wielkie kłęby kurzu

                            hałas ustaje na polanie

                            kłęby kurzu opadają


                            na polanie widać garstkę roześmianych jeży
                            jeden mówi do drugiego:

                            !! JAK STADO KONI, KU.. NO NIE ?!



                            jeże sa bardzo sympatyczne

                            jakoś śmiać mi sie chce
                            jak sobie wyobrażam
                            jak chłopy wielkie nad biednym jeżem z nożami
                            darowujecie im życie

                            :) ;) :):) :) ;) ;) ;)

                    • solaris_38 wspomnie znów o pingwinach 11.12.06, 22:57
                      ja jednak chce sie zastanowić czym JEST piękno

                      rzecz o której zawsze mówię jest o pingwinach
                      pingwinach które groamdnie wychodzą na brzeg o zachodzie słońca aby go ogladać
                      ich główki zwrócone nieruchowo w kierunku zachodzącego ..
                      przypomina mi sie film miasto aniołów
                      one tez o wschodzie (czy zachodzie nie pamiętam) wychodziły przeżyć razem
                      piękno tej chwili


                      wydaje mi sie ze człowiek czuje piękno (bo piękno to kategoria odczuwania)
                      kiedy dzięki czemuś czuje sie .. połączony lub odczuwa pragnienie połączenia


                      w ten sposób świat przemawia ze jest całoscią
                      ale wracając do piękna
              • hubkulik Re: albo 11.12.06, 22:41
                Ja tez oczywiscie nie wypije.
                Wiem, ze na trzezwo i przytomnie swiat jest jeszcze piekniejszy.

                Mialem oczywiscie na mysli herbate.
                Albo sok.

                A skoro chcesz, zebym napisal jeszcze cos innego o istocie piekna, to postaram
                sie cos naskrobac.

                Istota piekna to oczywiscie taka istota, ktora ma otwarte serce i potrafi
                kochac. To taka istota, ktora dostrzega piekno w otaczajacym swiecie. Swiat jest
                dla niej bardziej swietlisty niz ciemny. I tak sie sklada, ze skoro piekno
                dostrzega, to takze wymalowuje sie ono z wdziecznoscia takze na jej twarzy i w
                jej oczach. Istota piekna to nie musi byc tylko aniol, dziecko, czy kobieta,
                moze to byc (wierzcie lub nie) nawet mezczyzna!
                Istota piekna jest tak piekna, ze i swiat wokol niej jasnieje.
                Ludzie, z ktorymi istota piekna mieszka i ktorymi sie otacza tez sa troszeczke
                szczesliwsi.
                Wszystko, co mowi istota piekna i sposob w jaki sie porusza ma glebokie
                znaczenie i ten, ktory ma zaszczyt zaobserwowac to niesamowite zjawisko, zapada
                sie wglab siebie, jego wrazliwosc sie podnosi, mysli wyciszaja, serce zaczyna w
                ciszy spiewac.
                Piekno emanuje. Kto chce moze podejsc i nakarmic swa spragniona dusze pieknem,
                takze od istoty pieknej.
                Niektorzy zakochuja sie w istocie pieknej, ale to nieprawda, ze ich piesni na
                mandolinie pod balkonem istoty pieknej, to wyraz manipulacji. Tak naprawde oni
                tylko pragna z calego serca obcowac z pieknem. Ich serce, ktore bylo uspione,
                przebudzilo sie. Teraz sami staja sie istota piekna.
                I w ten sposob swiat staje sie coraz piekniejszy.
                • solaris_38 hymn miłosny 11.12.06, 22:47
                  pamiętam kiedy pierwszy raz usłyszałam festiwal piosenki w opolu to był dzień
                  tak zwanych debiutów

                  słuchałam jak urzeczona

                  to nie były gwiazdy większość tych ludzi to byli zakochani w pięknei amatorzy
                  twórcy własnych piosenek o urzeczeniu

                  czułam ze coś we mnie wzbiera
                  ale nie wiedziałam co (jak kiedys przed orgazmem)
                  i nagle poczułam ze ja muszę napisać własną piosenkę
                  ze ja moje serce tez wibruje
                  chce przyłączyć sie do HYMNU

                  to było jak hymn miłosny o wrażliwości pięknie pragnieniu połączenia sie w
                  uniesieniu z innymi ;)

    • hubkulik Re: świat jest coraz pięknieszy ? 14.12.06, 23:47
      Skupiam uwage na tym, co robie.
      Gdy pojawiaja sie mysli, nie zajmuje nimi dluzej, powracam do zajmowania sie
      tym, co robie tu i teraz. Gdy pracuje, jem, gdy biore prysznic, skupiam sie na
      tym, co robie. Daje temu co robie w tym momencie moja swiadomosc. Jest to moja
      metoda na odautomatyzowanie zycia, na przywrocenie jej swiadomosci w prostych
      codziennych czynnosciach. Poprzez praktykowanie skupiania mej uwagi na tym, co
      robie tu i teraz odzyskuje moja wewnetrzna moc, zaczynam po jakims czasie czuc,
      ze zaczynam miec kontakt z tym co we mnie zdrowe, staje sie bardziej wyciszony.
      Zauwazam po jakims czasie, ze jestem w miejscu, gdzie nie ma gonitwy mysli, jest
      tu wiecej przestrzeni, wiecej Ciszy, tak po prostu. Docieram do mojego
      wewnetrznego Domu, do glebokiego centrum mojego istnienia, tylko po prostu dajac
      zyciu, tej obecnej chwili moja uwage, moja swiadomosc.
      Jest to moment, w ktorym "ja jestem".
      W ten sposob wlasnie powracam do Siebie i swiat wokol staje sie piekniejszy.

      Pozdrawiam Hubert
      • lsilanow Re: świat jest coraz pięknieszy ? 21.12.06, 20:02
        Naprawdę mądra wypowiedź. Byc tu i teraz, podstawowa zasada psychoterapii. I buddyzmu Zen.
        Przeżywac każda chwile, rozkoszowac się nią - cudo. Świat jest przecież taki piękny. :))) Przypatrywac się gołebiom, zwierzaczkom, kwiatomkroplom rosy. Albo chmurom, albo połaciom zielonej trawy. Czy wiecie, że nawet w pochmurny dzień niebo może byc różnokolorowe - ta chmura wydaje się bardziej pomarańczowa, ta niebieskawa, tamta bardziej zielona.
        A teraz do Solaris - w odróżnieniu od bohaterki postu przedstawionej przez Adonisa1970 Ty znalazłaś szczęscie, tamta osoba szukała i błądziła, Tobie nie są potrzebni mnichowie buddyjscy. Ty masz to już bez nich.
        I jeszcze uwaga: bądź dobra dla ludzi, wtedy oni będą dobrzy dla ciebie, wtedy ty dla nich, i tak w nieskończonośc. Zobaczysz, co się stanie z Twoim szczęsciem.
        (z dużej litery, bo wprost)
        • hubkulik Re: świat jest coraz pięknieszy ? 23.12.06, 20:31
          Glebokie przezywanie tego, co tu i teraz przypomina mi narodziny Boga w swiecie.
          Bylo ciemno i brzydko, a teraz wszystko staje sie jasne i piekne.
          Ta jasnosc i piekno sa tu zawsze, czekaja tylko na odkrycie.
          To Swiatlo chce przejawiac sie w swiecie. Czeka cierpliwie na nasza decyzje, na
          nasza otwartosc. Gdy je odkrywamy w sobie stajemy sie w naturalny sposob
          radosni, jak nowonarodzeni, chcemy swietowac, poniewaz nasze serce spiewa, a w
          naszych oczach jest blask. To nie jest nasze, to nie my to robimy. To zawsze tu
          bylo, takze przed wiekami i zawsze tu jest.
          To jest prawdziwy powod, dla ktorego swietujemy.

          Pozdrawiam Hubert
          • hsirk Re: świat jest coraz pięknieszy ? 05.01.07, 21:06
            huberciku, znowu pieprzysz. nauczcie sie wreszcie pisac o sobie to jakimi
            jestescie, a nie jakimi chcielibyscie byc lub tego co zgadza sie z wasza
            doktryna. no, jezeli juz musicie pisac o sobie...
        • solaris_38 to do Is 31.12.06, 20:05
          wielu ludzi którzy otarli sie o śmierc ma łatwiej ze szczęściem

          staram sie byc dobra dla ludzi bo mnie to nagradza ale:

          1. nie zawsze wiem co jest dobre
          2. nie zawsze mam napęd
          3. czasami nie chcę o tym pamiętać

          :)

          jednak nie oczekuje od siebei doskonałości innej niż do niej dążenie :)
      • solaris_38 medytacja 31.12.06, 19:59
        nie wiem czy to zawsze pracuje

        sama zaczynam ledwie medytować ale znam ludzi którzy wiele juz osiągnęli na tej
        ścieżce
        i od nich wiem ze kiedy przyszedł kryzys .. ta strategia zdaje sie nie czynić
        świata piękniejszym
        i oni czasem cieripą i nie widza piękna tylko bezkształtną bezsensowna maź
        ale może medytują oni niedoskonale

        a przecież sa przepięknymi ludźmi których obecność i czyny bezsprzecznie czynią
        świat piękniejszym :)

        mnie medytacja kręci szczególnie taka właśnie w trakcie życia
        choć udają mi sie jedynie jakieś sekundy
        to właśnei one sa ważne i coś zmieniają
        dają poczucie sensu


        :)


        • solaris_38 to do Hub było 31.12.06, 20:00
        • hubkulik Re: medytacja 31.12.06, 20:13
          Medytacja to badawcza podroz wglab. Mozna nawet dotrzec do samych korzeni
          Istnienia, tu gdzie bije Zrodlo. Ale niekiedy jest to podroz przez piekla.
          Ja rozrozniam co jest moim "pieklem", a co medytacja. To dwie zupelnie inne
          jakosci. Jedna pochodzi z umyslu i jego zawartosci (ktory jest tak naprawde
          czyms zewnetrznym wobec "ja"), z utozsamiania sie z nim, a druga z tej
          bezkresnej przestrzeni, gdzie umyslu nie ma, sama swiadomosc, obserwator,
          badacz. Jak mowia mistycy: "ja" to nie ten umysl. JA tylko to ogladam.

          • solaris_38 kawałek światła dla oczu 31.12.06, 20:26
            chciałabym umieć oglądać się :)

            na razie szczególnie w silnych emocjach cała staję tym co sie dzieje
            i dla moich oczu, nie zostaje ani kawałka

            mam jednak metodę

            mogę wrócić w przeszłość
            przenieść sie tam i oglądać ją (bez myśli) w wyobraźni

            i to jest niesamowite
            potrafię wtedy coć zobaczyć
            • ja_adam Re: kawałek światła dla oczu 31.12.06, 20:31
              ..w środę odbieram nowe okulary...moje oczy będą sie lepiej usmiechać...
              • solaris_38 uśmiechanie 31.12.06, 20:37
                właśnie

                kto/co ? tak naprawdę sie uśmiecha?
                • ja_adam Re: uśmiechanie 31.12.06, 20:58
                  te panie co pracują w optyku...:)
                  • solaris_38 uśmiechanie 01.01.07, 03:30
                    czasem z jakichś względów robisz unik

                    a to ciekawy temat

                    czym jest uśmiech
                    czy zwierzęta sie uśmiechają ?
                    teorie socjologiczne na temat uśmiechu wyprowadzają go z lęku
                    ponoć ma inne korzenie nis śmiech który ma korzenie w agresji

                    ja jednak myślę o tym kto sie uśmiecha

                    czy moje komórki sie uśmiechają ?
                    czy mogę sie uśmiechać bez komórek

                    czy przestrzeń może sie uśmiechać

                    czy sa stany energetyczne podobne uśmiechowi poza ludzkie poza osobowe

                    uśmiech kojarzy mi sie z łagodną energią
                    łagodną i szukającą kontaktu


                    ci od public relations znają moc tej energii choć nie buduje ona mostów w
                    mroźną noc (do tego potrzebne energie mocniejsze mniej czułe)

                    a teraz po cudnej nocy sylwestrowej gdzie fajerwerki były jak fruwające słonie
                    pozdrawiam cię serdecznie :)

                    acha jeszcze księżyc
                    otworzył do mnie swój korytarz blasku i ogarnął mnie

                    to było piękne
                    • ja_adam Re: uśmiechanie 01.01.07, 10:29
                      Godzina bez uśmiechu jest godziną straconą.

                      Jakis czas temu myślałem, że co za duzo, to nie zdrowo, ale w kwestii uśmiechu
                      mamy taki słaby bilans energetyczny, że tama uśmiechów nigdy nie zostanie przelana.

                      Dziś na "ARTE" pijąc poranna kawę, ucząc sie niemieckiego zobaczyłem archiwalne
                      materiały o dyrygencie światowej sławy, orkiestra grała Beethovena, przypomniało
                      mi sie jak 20 ponad lat temu, pożyczyłem od kolegi winyl...nie dość, że muzyka
                      wspaniała, to skojarzeń moc, złączenie tego co poszło w niepamięć z czymś tak
                      rozgrzewającym trzewia, że musiałem wziąć kartkę i spisać marzenia jakie mnie
                      zalały... Życia, nawet kilka nie starczy na nie, a jednak dzień jakby sie
                      spowolnił, jakby chciał dać mi szansę zaznac tego wszystkiego co poczułem
                      słuchając tej muzyki.

                      • solaris_38 zasłuchanie 01.01.07, 15:47
                        tez lubię wzruszenia głębokie emocje :)

                        ale napisze coś innego bo moze to byc bardziej inspirujące w odpowiedzi i
                        podziękowaniu za twój post

                        kiedyś szłam ulica i śmiałam sie w sercu
                        czułam euforię i piękno świata

                        i nagle zrozumiałam ze ta euforia i ta przenikająca mnie na wskroś radość -
                        wyczerpują mnie

                        że gdybym tak przeżyła to wszystko w TOTALNEJ CISZY
                        zasłuchaniu

                        to byłoby to głębsze i jeszcze dodałoby mi siły
                        silne emocje wyczerpują (lubimy leżec słodko potem wyszarpani nasyceni)

                        a może dostępna jest jakaś ich sublimacja w zupełnie inne rejony

                        warte wejścia
                        sięgnieca dalej głębiej w istotę ludzkości i w ogóle istnienia
                        • ja_adam Re: zasłuchanie 01.01.07, 15:58
                          mnie orgazm tez wyczerpuje :)
                          • solaris_38 nei przypadkiem 01.01.07, 16:19
                            taoiści go unikaja

                            ale co ciekawe tylko męski orgazm ma wyczerpywać
                            kobiecy ponoć ssie energię ;) i tak am być

                            z punktu widzenia biologii to właściwe nic dziwnego
                            facet traci a kobieta zyskuje :

                            białko
                            glukoze
                            nowe DNA

                            ale mozę sa jeszcze jakieś inne energetyczne wskazania
                            • ja_adam Re: nei przypadkiem 01.01.07, 16:22
                              no nie wiem, mam inne wiedzę wynikającą z obserwacji moich kobiet
                              ... muszą polezeć z 15 minut nim cokolwiek zrobią, potem mają głodomora na
                              wszystko co mozna zjeść i wyczłapują się z łózka na bardzo miekkich nogach...
                              -tyle, że ja po 15 minutach dalej mam wenę...:))
                              • solaris_38 piekne białko 03.01.07, 00:10
                                może twój harem (ile ty ich masz???) nie jest reprezentatywny a możee ty nie
                                jesteś reprezentatywną próbką populacji a może one tak dużo dostały od ciebie
                                ze najedzone są
                                choć ty masz jeszcze tego białka glukozy i dna sporo
                                gratuluje temperamentu :)

                                ale tak naparawdę to wierze ze podczas gier miłosnych łączą sie zarówno wasze
                                głębiej i wasze wyżyny
                                wszak to wątek o pięknie :)
            • hubkulik Re: kawałek światła dla oczu 01.01.07, 16:36
              Przeniesienie sie w przeszlosc to wspaniala metoda i tez ma cos z
              samoswiadomosci. Zdarza mi sie takze, ze reaguje tu i teraz i jestem swiadom
              swojej reakcji, podazam za uczuciem, ktore sie pojawia i zgodnie z intuicja daje
              odpowiedz, reaguje. Zdarza mi sie jednak czasem niekiedy, ze trace w trakcie
              jakiejs sytuacji kontakt z soba. Robie sie wtedy oslabiony (czuje sie jakby
              rozbity) i tak jakbym byl znowu malym chlopcem, moje cialo powraca do momentu,
              gdy powstalo jakies zaburzenie. Powraca tamto uczucie bezradnosci. Dzieje sie to
              wtedy, gdy wydarza sie nagle cos trudnego emocjonalnie dla mnie. Wtedy
              pozostaje mi powrot swiadomoscia do tego po jakims czasie i integracja, a w
              trakcie zdarzenia dzialanie z najwyzsza mozliwa uwaga i swiadomoscia.
              • solaris_38 kawałek światła 03.01.07, 00:13
                też tak mam
                życie czasami ma zapadki i specjalne sposoby żeby nas z powrotem wrzucić w
                przeszłość w której zostawiliśmy kawał własnej energii
                i trzeba .. odzyskać

                to skarb

                a zdobycie go jest tyle trudne co niebezpieczne

                ale rozumiem cie głęboko w tym co piszesz
                • solaris_38 to do Hub było ;) nt 03.01.07, 00:23
    • imagiro do autorki 21.12.06, 20:30
      pewna jestes, ze rzucilas picie ?
      • solaris_38 Do Imaga 31.12.06, 20:15
        Imaginie skąd ten pomysł ze piłam
        alkohol mnie nie pociąga

        mam zgubną słabość do papierosów ale nie praktykowaną

        cierpię kiedy czytam maile od Ciebie
        one bolą
        ty cierpisz
        ty oddech z trudem łapiesz

        a jednak wierze ze sam wiesz co zrobić ze swoim życiem DOBREGO
        (dobre to takie od którego tobie i innym jest lepiej)



    • dingdong chyba ciebie pogielo... 24.12.06, 00:56
      zreszta nie, baba jestes, to wszystkiego mozna sie po tobie spodziewac...no,
      zrob se makijaz i inne bzdury wymyslone przez ten swiat i bedzie cudnie...kurde,
      jakie to wszystko banalne i bez sensu...ale podziwiaj dalej...
      • solaris_38 makijażu nie robie ale mogę sie wykapac w olejkach 31.12.06, 20:09
        dwoje patrzy na tą samą dziewczynę i jeden sie zakochuje
        a drugi inaczej czuje
        np że banalna

        życzę ci znalezienia strony życia w której i ty się zakochasz

      • hsirk Re: chyba ciebie pogielo... 05.01.07, 21:07
        rybu, wielbie cie
    • solaris_38 według Przybosia :) 05.01.07, 01:12
      ( To fragment dłuzszego wiersza , to część o słowiku i świecie
      tytuł tego wiersza Przybosia to Noc powrotna z tomiku Wilgna róża)


      ... słuchaj jak łka i światła od ciemności nie dziel
      słuchaj jak raduje się łkaniem

      jak nazwać to, w imie czego zaklina
      z rozsadzającą go siłą?

      nie się jeszcze nie stało, nic sie nie spełniło
      świat nie JEST
      świat się wiecznie zaczyna






      :) :) :)
      • hubkulik Re: według Przybosia :) 05.01.07, 20:20
        tu i teraz
        nieskonczenie rozwijajacy sie zwoj pergaminu
        ksiazka wiecznie piszaca sie
        horyzont jest zludzeniem
        • hsirk a wedlug krisha 05.01.07, 21:08
          przybos mial jakis problem z seksualnoscia. tako i Wy
          • hubkulik Re: a wedlug krisha 06.01.07, 00:44
            > przybos mial jakis problem z seksualnoscia. tako i Wy

            To prawda;) przydaloby mi sie lekarstwo i czula pielegniarka;)

            Nie rozumiem tylko jaki to ma zwiazek. Czyzbys Krishu zostal fruedysta i
            wszedzie widzisz tylko jedno?
    • solaris_38 do posępnych bywalców czyli Imaga Krisza i Ryba 05.01.07, 22:28

      posty od Imaga Ryba i Ciebie Krisz wnoszą tyle smutku, jakiejś goryczy i
      posępnej zaczepki
      i mnie takie uczucia nie są obce :)
      bywam nieskończenie smutna, albo szukam zaczepki
      ale generalnie to Was tradycyjnie nie rozumiem


      odpowiem Sylwią Plath (ta dopiero Kriszu miała problemy)

      "czy słyszysz we mnie morze?
      jego niedosyt?
      czy głos pustki, która jest twa zmorą? "

      • hsirk [...] 05.01.07, 23:17
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • solaris_38 trudne tematy w wątku o pieknie .. ok :) 06.01.07, 20:10
          hmmm

          ... ale PO CO czytasz, jesli już wiesz bo od lat na tym samym forum jesteśmy
          moje posty
          jaka ciekawość kieruje tobą skoro potem jak piszesz rzygać ci sie chce
          czy ty masochista jesteś czy masz obowiązek jakiś wytykać innym ich błędy
          i wzruszać sie i wielbić (jak sam piszesz) Ryba bo tez złośliwy

          chińskie przysłowie mówi o ludziach oświeconych

          którymi nie jesteśmy

          mnie sprawia przyjemność koncentracja na tym co piękne bo dodaje mi to siła
          a uważam się za bardzo słabą osoba i tych sił często mi brak

          tobie sprawia przyjemność (?) ze koncentrujesz sie na wadach i słabościach i o
          nich piszesz ale nie wiem co ci to daje
          pewnie coś daje i mnie trudno to sadzić bo cie nie rozumiem

          w każdym razie nawet kiedy bardzo cierpię i kiedy mam depresję, mam też
          świadomość ze dzieje mi sie to w pięknym świecie , który choć czasem za trudny
          i poplatany i bolesny taki ze kamień spada na głowę a dziecko umiera gwałcone
          lub na nowotwór itd
          wiec nawet wtedy wiem ze to piękny świat a wielka ilość bólu i cierpień nei
          przewyższa cudownej i wciąż rosnącej złożoności

          której staram sie dopingować bo mi sie podoba

          ty zaś tak piszesz jakbym nei chciała widzieć tego co złe tylko słodziła
          widzę
          ale ten kto widząc popada w przerażenie staje sie gorzki i już nie umie
          przysporzyć innym ani sobie radości
          trudno wspierać i dawac radość będąc nieustannie zapatrzonym w mrok i to co
          bolesne
          a nie wierze ze nie potrzebujesz radości

          być może mój zachwyt światem jest moja nagroda
          nie cierpię mniej niz inni
          ale chyba lepiej widzę piękno jak większość osób które wystarczająco mocno
          otarły się o śmierć

          jest nas tak wielu
          i wszyscy czujemy radość z samego faktu istnienia patrzenia czucia

          nie rozumiem dlaczego od tego chce ci się rzygać ze o tym pisze
          a może rozumiem

          jak Szymborska napisała o miłości szczęśliwej która ja sparafrazuje na radość

          "niech ludzie nie znający radości, twierdzą że nigdzie jej nie ma
          z ta wiara będzie im lepiej żyć i umierać"

          a jednak kiedy będziesz umierał chętnie otulę cie ciepłym skrzydłem mojej radości
          choć małym i skłonnym do depresji człowieczkiem jestem potrafię ją czuć

          i chciałabym wbrew szymborskiej abyś poczuł ją i ty
          choćby w ostatniej swej minucie
          ale abyś poczuł

          bo będziesz wtedy szczęślwy za całe życie
          • solaris_38 to do Krisza :) było nt 06.01.07, 20:14
            • ja_adam Może Konkurs??? 06.01.07, 20:26
              Konkurs na opisanie pozytywnym słownictwem złych emocji!
              Oczywiście bez wulgaryzmów !
              Co WY NA TO?
              • ja_adam Re: Może Konkurs??? 06.01.07, 20:28
                ..wiem, że nie ma złych emozcji...ale wiecie o co chodzi prawda?
                jesli nie
                www.psychodnia.pl/?11,102,422
                • solaris_38 oki ale zapoczątkuj 06.01.07, 20:39
                  ok - daj przykład a ja wezmę udział :) ;) ;)
                  wtedy dokładnie zrozumiem o co chodzi
                  • ja_adam Re: oki ale zapoczątkuj 06.01.07, 20:49
                    może prosty przykład, lubię przeklinać, lecz innym to bardzo przeszkadza,
                    zresztą mnie najczęściej także, wiec gdy przychodziła emocja mój wizerunek CKM
                    Całkiem Kulturalnego Mężczyzny padał na twarz.

                    Próbowałem uciekać od problemu stosując zamienniki i tak gdy miałem juz
                    powiedzięć K-a Pier Mać...mówiłem Kurczaki Pieczone w Mące
                    albo Co za P-a mówiłem Ty mój pierniczku...

                    Oczywscie zdawało to egzamin gdy emocje zdawały się byc senne jak spiochy w
                    oczach, jednakże z zaskoczenia potrafiłem wykazac sie niebywała szczerością w
                    doborze słownictwa vkórzonego szevca

                    To za ciezki jak dla mnie konkurs bo jesli juz na etapie słów mam problem by nad
                    nimi panowąc a co dopiero nad emocjami...staram się jak ..haha własnie jak ..

                    • solaris_38 praca konkursowa plus dodatek 06.01.07, 22:02
                      czyli u mnie byłoby to tak

                      PRACA KONKURSOWA

                      1. Bardzo lubię kiedy nie lituję się nad Kriszem tylko piszę mu co myślę,
                      daje mu takie samo prawo
                      2. Myślę ze w sprawie piękna ktoś może sie wypowiadać, że go we mnie nie widzi,
                      choć to nie jest przyjemne
                      3. jak dobrze zrozumiałam na świecie piękno Krisz widzi ale woli o tym nie pisać
                      4.chcę sobie sobie zdać sprawę, ze to niektórych ludzi bardzo lub troszkę wkurza
                      skoro tak jest wierze coś w tym musi byc
                      może sie obnoszę ze swoim odczuwaniem piękna
                      ale .. tak właśnie czuję
                      moją świadomą ideą było podzielić się pozytywnym uczuciem

                      zgodnie z popem (psychologia zorientowana na proseces) reakcje ludzi wskazują ci
                      twoje nieuświadomiane stany i fakty
                      jesli wiec jest we mnie coś drażniącego
                      może przesładzam faktycznie ?
                      może sie uczepiłam odczuwania piękna bo mi to pomaga ?
                      (jazda potepiaczy to ich jazda ale dzięki swojej przypadłości ? mogą byc dla
                      mnie cennym drogowskazem)

                      hmm
                      no nie wiem
                      rozpędziłam znów w pozytywnym myśleniu (bo to kurde pozwala
                      sie rozwijać.. pozwala nie reagować po prostu automatycznie - jak tobie ktoś
                      okazuje złość i irytację - to automatycznie ty tez to czujesz
                      ale jak sie POMIMO tego zastanowisz nad tym co ktos mówi to.. zawsze się czegoś
                      dowiesz o świecie sobie kimś
                      to interesujęce

                      ale nothing in ekscess (dobrze ja to pisze ???) czyli nic w nadmiarze
                      a juz na pewno złośliwostki Krisza :)
                      • ja_adam Termin zakończenia konkursu koniec stycznia 06.01.07, 22:05
                        Fight!
                        • solaris_38 to niekorzystny dla mnie termin 06.01.07, 22:09
                          15 mam operację i nie będę mogła konkurować

                          do 13 lub 14 stycznia ?
                          • ja_adam Re: to niekorzystny dla mnie termin 06.01.07, 22:23
                            ok
                            • solaris_38 ale 08.01.07, 17:40
                              konkurs jest tylko na tym wątku czy gdziekolwiek na tym forum ?
          • hsirk Re: trudne tematy w wątku o pieknie .. ok :) 07.01.07, 00:37
            alez ja czuje szymborska. zwlaszcza w momencie kiedy skladala swoj podpis pod
            oswiadczeniem literatow co do procesu kilkunastu ksiezy w krakowie, ktorym
            zarzucano szpigostwo, jak zreszta wielu w 1953. trzech na smierc, reszta na
            dlugi pierdel. a byla tylko nikomu nie znana gowniara (wprawdzie chyba zona
            rowniez podpisujacego). a oswiadczenie brzmialo:

            My zebrani w dniu 8 lutego 1953 r. członkowie krakowskiego Oddziału Związku
            Literatów Polskich wyrażamy bezwzględne potępienie dla zdrajców Ojczyzny,
            którzy wykorzystując swe duchowe stanowiska i wpływ na część młodzieży
            skupionej w KSM działali wrogo wobec narodu i państwa ludowego, uprawiali - za
            amerykańskie pieniądze - szpiegostwo i dywersję.

            Potępiamy tych dostojników z wyższej hierarchii kościelnej, którzy sprzyjali
            knowaniom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc, oraz niszczyli cenne zabytki
            kulturalne.

            Wobec tych faktów zobowiązujemy się w twórczości swojej jeszcze bardziej bojowo
            i wnikliwiej niż dotychczas podejmować aktualne problemy walki o socjalizm i
            ostrzej piętnować wrogów narodu - dla dobra Polski silnej i sprawiedliwej."
      • dingdong Hej, solaris...Ty sobie na za duzo pozwalasz...? 07.01.07, 00:00
        Chcesz widziec piekno? to zamknij sie wsrod pieknych...bo ja jak do tej pory nic
        w tym powalonym swiecie pieknego nie widze, oprocz kasy i chivaska oczywiscie...

        Chcesz czuc? To nauczuc sie czuc!!! I niestety, jak Twoje uczucia beda
        negatywne...to naucz sie z nimi zyc!!! Wtedy moze poznasz
        pieknosc...czegos...nawet moze moja, Imusia czy Krisha...

        szczescia zycze...:)
        • ja_adam Re: Hej, solaris...Ty sobie na za duzo pozwalasz. 07.01.07, 00:06
          Tam, gdzie naruszamy prawa innych osób - kończą się nasze prawa. Tam, gdzie
          znika poszanowanie dóbr drugiego człowieka, - jest chamstwo, intruzja, pogarda.
          • hsirk Re: Hej, solaris...Ty sobie na za duzo pozwalasz. 07.01.07, 00:07
            zgadza sie. swiete slowa. nie kompromituj sie dalej
            • ja_adam wersja HARD 07.01.07, 00:09
              Mądrzy ludzie mówią, że nasze prawa kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa
              innych, np. moje prawo do przeklinania kończy się tam, gdzie zaczyna się prawo
              moich przyjaciół do niewysłuchiwania szewskich wiązanek, którymi rzucam na prawo
              i lewo. Twoje prawo do głośnego słuchania muzyki kończy się tam, gdzie zaczyna
              się prawo twojej siostry czy współlokatora do pracowania i odpoczywania w ciszy.
              • hsirk Re: wersja HARD 07.01.07, 00:13
                ok. a kiedy powstaje problem na temat tego gdzie przebiega granica? moim prawem
                jest tu wyrazac swoje poglady, nawet jezeli tobie sie to nie podoba. to nie
                jest twoj dom, nora ani posesja. nie mam przawa, bo tobie sie nie podoba ze mam
                inne zdanie niz ty?
              • alfika Re: wersja HARD 07.01.07, 00:14
                to jeśli to dla Ciebie jest mądre, to mało praw Ci zostaje...
                weź pod uwagę wszystkich tu i z Twojego otoczenia realnego - zobaczysz, jak
                strasznie wszyscy razem wzięci Cię ograniczają...

                każdy ma prawo czytać wszystko, co drugi człowiek człowiek chce powiedzieć
                proszę mi tego nie ograniczać uwagami na temat nie takiego słownictwa

                ... widzisz, jakie to bez sensu, co "mądrzy" Ci powiedzieli?
              • dingdong Re: wersja HARD 07.01.07, 00:16
                a normalni ludzie to interpretuja nie jako prawo tylko...no co? wiesz?
          • dingdong [...] 07.01.07, 00:13
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • solaris_38 za dużo piekna ? to faktycznei zgroza pogadajmy o 07.01.07, 00:42
          duszeniu kota

          mówisz ze muszę sie nauczyć czuć
          uczę sie tego

          uczuc negatywnych także mi nie brak
          jednak choc jestem w stanie założyć ze faktycznie w was jest piękno ja nie
          potrafię czuć piękna inwektyw ani duszenia kota linką

          mnie nei chodzi o zamkniecie sie wśród pięknych
          tylko od to ze sądzę że śwait ocaleje jeśli więcej będzie tych którzy widzą i
          pielęgnują piękno

          was także chciałabym widzieć piękno ale to dla mnie za trudne
          dla ludzi wyżej rozwiniętych
          a mzoe nie wszędzie trzeba widzieć piekno
          nie wiem

          to piękno jakieś rozpaczliwe i przerażające

          i dziękuje za życzenia szczęścia

          wam także życzę wszystkiego szczęście bo szczęśliwi ludzie nie krzywdzą i sa
          dobrzy

          muszę iść spac bo usypiam
          buziaczki
          • dingdong Re: za dużo piekna ? to faktycznei zgroza pogada 07.01.07, 00:48
            pa skarbie, zycze Ci pieknych snow (szczerze)...a jutro pogadamy dalej o
            pieknie...czy jego braku, dobranoc:)
            • ja_adam Re: za dużo piekna ? to faktycznei zgroza pogada 07.01.07, 11:44
              piekny film i muzyka o braku miłości...
              www.youtube.com/watch?v=HEd95cbLIKM
              • dingdong to niby milosc jest piekna? 07.01.07, 13:04
                ten paskudny stan odurzenia, wywolujacy w czlowieku najwieksze paskudztwa typu
                zazdrosc czy zaborczosc...prowadzaca do emocjonalnego uwiezienia drugiego
                czlowieka...a nawet czasami do smierci...


                • ja_adam Re: to niby milosc jest piekna? 07.01.07, 13:13
                  ty nie mówisz o miłosci tylko o darwinowskiej teorii strachu i przetrwania...
                  • hsirk Re: to niby milosc jest piekna? 07.01.07, 13:16
                    no, wiec ty opowiedz nam o milosci...
                  • dingdong Re: to niby milosc jest piekna? 07.01.07, 13:26
                    strach i przetrwanie jest nastepnym etapem milosci...to wtedy jak jedna ze stron
                    wyleczyla sie z tego narkotyku a druga wciaz w nim trwa...wtedy strach tej
                    odurzonej osoby wywola nastepne paskudztwa, tylko zeby ta druga osoba byla
                    ciagle emocjonalnie uwieziona, wlacznie z szantazem itd...
                    • ja_adam Re: to niby milosc jest piekna? 07.01.07, 13:30
                      ...zgadza sie ale tylko w przypadku gdy jesteś sadomasochistką...z partnerem
                      podobnym Tobie
                      • hsirk Re: to niby milosc jest piekna? 07.01.07, 13:42
                        bzdura
                      • dingdong Re: to niby milosc jest piekna? 07.01.07, 14:05
                        milosc wszystko z Ciebie zrobi, swinie tez a jakze, dlatego trzeba sie tego
                        talalajstwa wystrzegac jak ognia...
                    • by_luty10 Re: to niby milosc jest piekna? 07.01.07, 13:56
                      'swiat wg Garpa', swiat wg Solaris, swiat wg Krisha, swiat wg Ryba...
                      tyle swiatow ile ludzi i sztuka jest nie wysmiewac cudzego swiata,
                      ale dojrzec w nim piekno...a przede wszystkim dojrzec piekno we wlasnym
                      swiecie...
                      piekno,to nie tylko kwiat czy poezja, pieknem sa lzy, gorycz czy porazka,
                      pieknem moze byc choroba, smutek, usmiech niedorozwinietego dziecka...
                      po co klocic sie o piekno, skoro ma ono tak liczne twarze...
                      • dingdong Re: to niby milosc jest piekna? 07.01.07, 14:02
                        Luty, piekno to wolnosc, rozwaga i balans...a skutki milosci niestety
                        wszystkiemu temu zaprzeczaja...
                        • by_luty10 Re: to niby milosc jest piekna? 07.01.07, 14:12
                          dingdong napisał:

                          > Luty, piekno to wolnosc, rozwaga i balans...a skutki milosci niestety
                          > wszystkiemu temu zaprzeczaja...

                          czy ja powiedzialem, ze ludzie potrafia kochac..?
                          ludziom emocje mieszaja sie z miloscia, a pozniej cale zycie
                          placza, ze milosc jest be...

                          no i mamy swiat wg Ryba; swiat w ktorym piekno, to wolnosc, rozwaga i
                          balans...:)
                          • dingdong Re: to niby milosc jest piekna? 07.01.07, 14:20
                            dlatego moj drogi, chivaskiem to ja sie tylko delektuje...bo to tez moze
                            ograniczyc wolnosc, rozwage i balans:)))
                          • dingdong Ale, wracajac do tematu... 07.01.07, 14:26
                            to swiat wcale nie jest piekniejszy...wrecz przeciwnie...
                            • ja_adam Re: Ale, wracajac do tematu... 07.01.07, 14:34
                              to odstaw regala na regał, zmień obszczane portki, umyj zęby może wtedy zmienisz
                              zdanie
                              • dingdong Re: Ale, wracajac do tematu... 07.01.07, 14:40
                                ten post to oczywiscie od wielbicielki milosci...hehehe...
          • solaris_38 dodatek do solaris " za dużo piekna ? ... 08.01.07, 17:51
            ponieważ został przez administrację usunięty (dziękuje) obraźliwy i okrutny
            post o tym że piękne to może byc
            duszenie kota linką
            oraz posty z prymitywnymi wulgaryzmami -
            wiec teraz może nie wiadomo , do czego się w tym wątku odnoszę i po co mówię o
            duszeniu kota albo o przekleństwach.
            One zostały po prostu skasowane.
            :)
    • alfika Re: świat jest coraz pięknieszy ? 07.01.07, 00:19
      tak mi przyszło na myśl...
      świat pięknieje dla każdego inaczej
      i ta inność jest piękna
      • ja_adam Czarodziej snów 07.01.07, 00:35
        Gdy czytasz książki żyjesz podwójnie...

        Sen...około 1/3życia poświęcamy na sen.

        Życzę Wam byście mogli zaprojektować swój sen na własną modłę...

        Dobranoc
        • hsirk Re: Czarodziej snów 07.01.07, 00:39
          ech... znowu nieszczery... zyczysz innym tego czego nie potrafisz sam...


          bhe...
        • alfika Re: Czarodziej snów 07.01.07, 15:05
          projektujemy sny na własną modłę
          czy to koszmary, o których na "wizji" niewygodnie lub zbyt trudno jest mysleć,
          czy to miłe, bo umiemy widzieć wszystko
          i tylko tyle

          więc co Ci się śni? :)))))))
          • ja_adam Re: Czarodziej snów 07.01.07, 15:39
            hm...
            bicie serca na przykład...
            od kilku dni mam ciekawy sen.
            Na początku byłem przestraszony, zdezorientowany...

            zanim się budzę czuję jakbym był dzwonem kościelnym, kołyszącym się i bijącym
            potężne acz wolne gromy. jestem cały wypełniony dźwiekiem...
            delikatnie wychodząc ze znu(jeszcze oczy zamnknięte...) czuje jak moje ciało
            kołysze sie jakbym był na statku miotanym przez bałtyckie.
            Gdy otwieram oczy wszystko jak zawsze, tym razem dziwna kosnternacja bo ciało
            sie nie rusza choc czuje sie jeszcze kołysany i ten dzwięk...
            bardzo intensywna halucynajca...
            dopiero po chwili orientuje sie ze to bicie mego serca jakby zwielokrotnine po
            tysiąckroć...
            śniłem że byłem sercem
            • alfika Re: Czarodziej snów 07.01.07, 19:59
              zastanów się nad wizytą u kardiologa...
              kto wie, co Twój sen chce Ci powiedzieć
            • solaris_38 Adam i Stowarzyszenie Ponurych 08.01.07, 17:08
              bardzo lubię i
              jestem wdzięczna, że potrafisz napisać COŚ
              a nie tylko PRZECIW czemuś

              większość ludzi nieustannie aktywnie szuka przeciwnika

              a niektórzy siadają na piasku i budują zamek który za chwile zmyje fala'
              śpiewają piosenki na wzgórzach kiedy nikt nie słucha
              malują kwiatek na drzwiach choć niezbyt to praktyczne
              haftują wzroki bo cieszy to ich oko

              tworzą
              ja tez czasem
              i kocham patrzeć :) czuć :)
              i słuchać o Twoich snach

              twój sen jest dosłownie głęboki
              i bardzo pasuje do wątku o pięknie

              z podzięce ja takze opowiem cos o pięknie
              o najwcześniejszym wspomnieniu piękna
              jeszcze za dobrze nie umiałam chodzić
              wozili mnie w taki łóżeczku leżącym i zabudowanym
              a któregoś dnia, przynieśli wózeczek spacerowy
              taki ze siedzisz i widzisz co przed tobą

              i babcie moje o których nic wiecej nie wiedziałąm jak ze są to dwie jakieś
              wróżki kolorowe uśmiechnięte kochające i pełne mocy
              pchały wózek wąską ścieżynką
              szły za mną
              to ja byłam całym ciałem zwrócona do nieznanego świata
              pierwsza na jego żer
              ale WSZYTKO mogłam widzieć
              żadna ochrona nie stała przede mną i światem
              moja buzie owiewał wiatr

              drzewa kwiaty płoty zmieniały sie tak szybko ze w zwrazenia nie mogłam zebrać tchu

              i nagle ....wyszkliśmy na łąkę koło góralskiej chaty a tam -kicały króliki

              nie wiedziałam co to sa króliki
              tam kicały:
              piękne istoty i długimi uszami (nawet nie wiedziałam ze to uszy)
              w biało czarne łaty
              tak skakały ze moje serce doznało uczucia zachwytu miłości i radości którego do
              dziś nie mogę zapomnieć

              pląsające czarno-białe plamy życia
              które podchodziło do mnie i swoimi wąsikami łaskotało moje ręce i buzię
              nie bały sie
              ja także nie czułam strachu wobec tych Obcych Istnień



              czasem kiedy mi smutno wystarczy popatrzeć na przelatującego ptaka
              na wróbla siedzacego na krzaku
              na sąsiada któremu wiatr kapelusz zerwał
              na mijana nieznajomą
              aby ten zachwyt powrócił


              nie chce mi sie wchodzić do piwnic gdzie urządzili Rybowie Imaginowie gdzie
              Kriszowie próbują złapać tchu

              na pewno tam też jest życie a jego jakość sama sie nagradza
              na pewno tam też jest piękno
              ale dla mnie niestrawne
              nie mam aparatu aby czerpać coś dobrego siłe wzruszenie inspirację z tych
              tajfunów złości pogardy drwiny przewrażliwienia negatywnych wybuchów emocju w
              braku własciwych odpowiedników traktowanych jako poglady

              .
              nawet sie nie lituję bo litość upokarza
              po prostu
              nie wchodzę do piwnicy a je s.li oni sami do mnie przychodzą powodować
              następne i następne niekończące sie kłótnie
              nie czytałam ich postów za czsto ale tweraz w ogóle pzrestnę
              naparwdę szkoda czasu
              czas jest czymś niezykle cennym
              a ja nei chce go spędzić ani zagracić
              mam go tak mało
              ich

              nie ma w nich miłości do mnie ani tego co kocham
              a zatem nic co zrobiliby lub powiedzieli
              nie zamieni się dla mnie w pokarm (nie mam takiej mocy transformacji)
              gdybym czuła w tym miłość to nawet pełne złości słowa byłyby może trudne ale
              byłoby w nich coś wartościowego

              a Tobie Adam na zakończenie jeszcze może jakiś wierszyk dla urozmaicenia
              tym razem Rafał Wojaczek Na nucie najwyższej:

              .... w końcu ujawnią się ci
              których światłoczułe srebro mózgu
              na razie tylko rejestruje
              zamieszkujący poza granicami widma
              póki ich niewiadoma pobudka nie wygna
              będzie to głos tak cichy
              że sam
              nie usłyszę

              *********

              a tak swoją drogą ktoś kto wchodzi pod ziemie
              mógłby być korzeniem :)
              jesli potrafi
              1.pic
              2.dzielić się
              3.odbierać ofiarowane

              ale jeśli ktoś wchodzi do piwnicy a nie chce być korzeniem
              ani nawet kretem
              zaczyna sam sobie udowadniać ze TAM jest wstrętnie miłość jest chora ludzie sa
              marni i do niczego
              i tak jest
              jak nie potrafisz brać od innych to ... nie czujesz więzi
              ten kto bierze jest obdarowany wdzięczny
              chce tez coś dac
              • alfika Re: a i tak... 08.01.07, 18:17
                ...prawdziwe piękno dostrzeże tylko ten, kto nie potrzebuje oceniać...
                ot, takie prawidła piękna :)
                że nie dla wszystkich równo Dostępne

                na szczęście reszcie pozostają święte przekonania i wyobrażenia...
                • ja_adam piekno.. 08.01.07, 18:30
                  Wszyscy którzy twierdzą iż miłość jest zła w praktyce ujawniają swoja słabość.

                  Miłość zakłada doświadczanie słabości, strachu, żalu itp. To ważne. Bo jeżeli
                  nie jesteś wstanie odczuć własnej niepewności, nie będziesz ja wstanie dostrzec
                  tego u innych a juz na pewno nie będziesz umiał tego docenić.

                  Ta umiejętność rodzi poczucie bliskości, pogłebia wzajemna intymność a także
                  wrażliwość na siebie i innych. Lecz gdy nie czujesz tej bliskości, jesteś
                  wyłącznie wrażliwy wyłącznie na siebie, biorac wszystko na siebie, więcej nie
                  jesteś świadomy wszystkiego co czujesz.
                  Żyją reakcyjnie, dokładnie jakby nie znali innej reakcji jak odruch Pawłowa.
                  Gryzą, szczekają...
                  • alfika Re: piekno.. 08.01.07, 18:38
                    wszyscy, którzy nie widzą pisania o "miłości" jako parawaniku, a nie o Miłości -
                    są mało inteligentni
                    - ale to tylko dar lub nie od Boga

                    natomiast jest jeszcze zwykły, mały krytycyzm
                    a to już bardzo dziwna cecha jak na deklaracje dostrzegania piękna i dobra

                    ale moze się mylę, hihihi
              • by_luty10 Solaris...:) 08.01.07, 18:34
                zajrzyj na poczte...:)
              • dingdong Nie chcesz mnie czytac...to po co referujesz... 08.01.07, 18:38
                do moich wypowiedzi? a skoro juz referujesz to pozwol ze zapytam, co w tym
                adamskim snie Ci sie tak podobalo? rownie dobrze mogla sie przysnic zardzewiala
                pompa, ktora zaczyna miec blokady i dlatego glosno chodzi, czasami wali...tak
                wali!!! Tu trzeba raczej adamskiego na badania czym predzej wyslac a nie
                podziwiac jego piekne sny...

                A o czym Ty w ogole piszesz? Tylko ja widzialam, ja slyszalam, ja sie
                zachwycalam, ja marzylam, ja, ja, ja i jeszcze raz ja...

                Odrzucasz piwnice bo z ciemnoscia poradzic sobie nie mozesz...chcesz widziec
                tylko to, co inni Ci paluchem wskaza...zeby Cie jeszcze bardziej oszukac...Zebys
                dalej i wyzej w oblokach bujala, piekno ktorego nie ma podziwiala jak oni
                nastepny grob przed Twoim nosem przygotowywuja dla jakiegos nieszczesnika...Ale
                wszystko jest gites, bo grob tez moze byc piekny...
                • ja_adam Re: Nie chcesz mnie czytac...to po co referujesz. 08.01.07, 18:45
                  zardzewiała pompa...stalowe serca drzewa
                  ...musi miec wiele lat by okryc się rdzawym usmiechem
                  tłoczłoć płyny, drgając kruszyło betonową podstawę
                  Krzycząc z radosci z kazdą zmianą przydużych zaworów
                  wali i tłoczy, skacze i dudni bo żyje jak serce
                  • dingdong Re: Nie chcesz mnie czytac...to po co referujesz. 08.01.07, 18:50
                    no wlasnie, serce to nic innego jak pompa...tylko pompa.
                    • ja_adam Re: Nie chcesz mnie czytac...to po co referujesz. 08.01.07, 18:52
                      ..tyle, ze pompa daje dużo ciepła, takiego fafusnego, miłego serdecznego,
                      przyjemnego...
                      • dingdong Re: Nie chcesz mnie czytac...to po co referujesz. 08.01.07, 18:58
                        pompa/serce ma swoja robote dobrze zrobic, pompowac i tyle zeby wszystko inne
                        bylo cieple...
                        • ja_adam Hm... 08.01.07, 19:48
                          Rynsztok łez,
                          w nim zdeptana kobieta.
                          Ekskluzywna ku...
                          Sprzedała marzenia,
                          bohaterowi...
                          • alfika Re: Hm... 08.01.07, 20:06
                            Adaś, z całego serca polecam lekturę Remarque'a "Łuk triumfalny"...

                            przyzwoitość to często najkrótsza droga do strasznego łajdactwa

                            no i...


                            morze złości
                            tej sprawiedliwej
                            tam znajdziesz utopione oczy bliźniego
                            on już nie popatrzy z tą swoją obojętnością
                            nadzieją
                            kpiną -
                            historią
                            wpisaną w każde zdanie
                            którego nie powinien wyrażać
                            - niechby chociaż formę, łajdak, zmienił!
                            • ja_adam Re: Hm... 08.01.07, 20:43
                              zapisałem, czeka w kolejce...czytam kilka książek jednocześnie...
    • blue_a Re: świat jest coraz pięknieszy ? 08.01.07, 18:08
      przepraszam, że nie przeczytałam całości.
      czy rozmawialiście o haiku?
      17 sylab, niby nic i piękno
      • solaris_38 ulubione haiku 08.01.07, 22:42
        ja znam tylko ze dwa
        a chętnie bym poznała więcej ;)

        bądź przewodniczką po .. choc jednym
        • dziki.macho Re: ulubione haiku 08.01.07, 22:46
          h a i k u r w a a po co to?
        • solaris_38 poszukałam i znlazłąm 08.01.07, 22:58
          te zdają się być piękne
          ich prostota paraliżuje umysł a otwiera ...serce? ducha ? sama nie wiem co on
          otwiera

          art.mahajana.net/haiku/
          • solaris_38 haiku od Lutego 14.01.07, 15:05
            bardzo mi sie podoba i dlatego zamieszczam je także w tym wątku

            "stare grzechy rzucają długie cienie
            miedzy kamieniami
            serc
            "
          • m.malone może i te Ci się spodobają:) 16.02.07, 21:47
            Ci, którzy tu bywali jakieś trzy lata temu, mogą je pamiętać

            Leżę w mokrej trawie
            On jeszcze
            Pulsuje we mnie

            ***

            Ta biała rosa
            na kolcach starej róży
            po jednej kropli


            ***

            Jesienny księżyc,
            Przypływ pieni się
            U samej bramy.

            ***

            Dźwięki milkną,
            Kwiaty pachną,
            Dzwon zadzwonił wieczorem.

            ***

            Kwitnące irysy
            U moich stóp -
            Sandały sznurowane na niebiesko.

            ***

            Wargi zbyt zziębnięte
            Żeby paplać -
            Wiatr jesienny

            ***

            Piękno-
            nocą, gdy rok się kończy
            ten bezmiar nieba.

            ***

            Oddaj wierzbie
            Całą nienawiść, całe pożądanie
            Twego serca.

            ***

            Tą drogą
            Nikt nie idzie
            Tego dzisiejszego wieczoru.

            ***

            Rozstanie
            Chwytając za słomki
            Żeby nie paść.
            • solaris_38 sa przepiękne 17.02.07, 01:14
              wiem że pamiętasz autorkę :)
              proszę napisz

              i dziękuję
              • m.malone Tak 17.02.07, 10:06
                I też miała ładny nick: JasminTea

                Ale nie mówiła, że jest autorką, tylko że je zbiera:)
                • solaris_38 JasminTea 17.02.07, 21:35
                  zatem uczcijmy jej ... zbieranie ? minutą podziękowania ;)

    • wichrowe_wzgorza Re: świat jest coraz pięknieszy ? 08.01.07, 18:52

      Pieknem jest nie walczyć atakując, a rozwijając siebie, choć to niestety trudne
      i rzadkie.
      • solaris_38 piękno 08.01.07, 22:48
        podoba mi sie ta myśl
        muszę się nad nią zastanowić głębiej :)


        po najeździe barbarzyńców :) jaka przyjemność - inspiracja

        dzięki :)
    • m.malone Ależ tak - jest piękniejszy 09.01.07, 09:49
      trzeba tylko zatrzymać się, zapomnieć opośpiechu, spojrzeć i posłuchać


      www.mirpralat.republika.pl/index.htm
      • dingdong Malone, wez przestan... 09.01.07, 10:46
        wystarczy sie tylko popatrzec na solaris i lutego...i dziekuja za taka ewolucje.
        Ja sobie doskonale sprawe zdaje ze jak ja patrze, to ich widze i wydaje mi sie
        to brzydkie...oni z kolei widza mnie i to jest dla nich piekne (chociaz to
        bzdura bo jestem brzydki)...ale ja juz sie zmeczylem tymi ciaglymi
        komplementami...:)))

        Solaris stan jest latwo wytlumaczalny, poniewaz wiem, ze mieszka w gorach a tam
        jak wszyscy wiedza jest malo tlenu, a to juz nie jej wina...natomiast nie wiem
        gdzie luty mieszka, a spekulowac nie chce:)))
        • ja_adam Re: Malone, wez przestan... 09.01.07, 14:32
          jesli brak tlenu sprawia, że dla niej świat jest piękniejszy, to co dopiero gdy
          ujrzy go w pełnych barwach...

          ..po prostu zazdrościsz- to dobra cecha w tym wypadku...
          • dingdong Re: Malone, wez przestan... 09.01.07, 16:02
            to musialaby do mojej piwnicy przyjsc, tam by sie dotlenila i w koncu zaczela
            trzezwo na swiat patrzec...i wcale nie sugeruje ze nie poczestowalbym ja
            chivaskiem...

            • m.malone No widzisz Ryb:) 10.01.07, 09:35
              dingdong napisał:

              > to musialaby do mojej piwnicy przyjsc, tam by sie dotlenila i w koncu zaczela
              > trzezwo na swiat patrzec...i wcale nie sugeruje ze nie poczestowalbym ja
              > chivaskiem...
              >

              Ty wcale nie jesteś brzydki:))))
              • hsirk Re: No widzisz Ryb:) 10.01.07, 09:48
                ryb nie. to jestem brzydki
                • hsirk Re: No widzisz Ryb:) 10.01.07, 09:49
                  znaczy, to ja jestem brzydki
                  • m.malone Re: No widzisz Ryb:) 10.01.07, 10:06
                    Chyba nie piszesz, Krish, jako dingdong. A to on napisał troche wyżej, że jest brzydki:)
                    • hsirk Re: No widzisz Ryb:) 10.01.07, 10:07
                      ja tez chce!!!

                      a co mi nie woooolnoooo?!!!
      • solaris_38 Malonie - to jet piekne 09.01.07, 22:06
        Bardzo się ciesze ze zechciałeś wzbogacić swoim linkiem ten wątek

        te wiersze są bardzo głębokie i ciekawe

        ja sobie jeszcze nieraz poczytam :)

        buziaczki
    • zza_krzaka Re: świat jest coraz pięknieszy ? 09.01.07, 16:05
      Solaris:)
      piękny jest Twój kawałek świata

      Mój jest taki - bardziej konkretny, mocniej stąpający po ziemi,

      mało latam w chmurach, może za mało

      ale nie brakuje w moim świecie okruchów, dużych okruchów piękna,
      zachwytów nad przyrodą, naturą, niebem, górami itp


      a lubię kontemplować urodę świata bez słów:)



      fragment dla Ciebie
      Jedna jest Ziemia jak jedno jest Słońce
      jak jedno niebo dla dni i nocy.
      W sercach pragnienia żyją gorące,
      by człowiek nie nadużył swej mocy.
      Aby ten pejzaż Ziemi odwiecznej,
      zdobiony polem, morzem, lasami,
      poczuł się już na zawsze bezpieczny,
      pragniemy przecież my sami.
      /Marek Grechuta/
      • solaris_38 dziekuje za i za okruchy i za meteoryty 09.01.07, 21:26

        każdy z nas pewnie inaczej zachwyca sie światem
        ale kiedy widzę że ktoś kocha
        zachwyca sie
        to tak jakby widział naprawdę

        nie jest łatwo widzieć bo nasz oczy kaleczy byle piaseczek czasem bezpowrotnie

        a jednak kiedy myślę o całej tej ogromnej ilości ludzkich zachwytów
        z rzeczy ot tak prostych że dróżką sobie idzie
        podskakuje
        albo serce w nich podskakuje

        to .. jest to niesamowite
        ciekawa jestem czy drzewa rośliny czy one tez maja swoją formę radości

        bo piękne są nieskończenie

        Jest też na świecie ogromnie dużo bolu brzydoty wstydu samego siebie
        kalectwa
        sama tez bywa że czuję sie brzydka (to straszne uczucie kiedy wszystko staje
        się tym czym ja sie czuję)
        widziałam wiele bólu , niesprawiedliwości
        widziałam i sama znosiłam coś co odczuwałam jako upokorzenie i krzywdę
        na pewno sa miejsca w których umarłabym z rozpaczy widząc wzajemne kąsanie sie
        i zadawanie sobie bólu
        tym bardziej wiem że ja tak nie chcę TAK
        chce pięknie żyć
        tak żebym to swoje życie lubiła
        i chce być dla innych dobra żeby przy mnie tez bardziej a nie mniej życie lubili


        a skoro jest tyle miejc złych
        i ... czy to mam być powodem bym tam chodziła?(no chyba ze mam pomysł albo
        misję .. na razie nie mam)
        albo czy tym bardziej nie powinnam słuchać pieśni swego serca, które cieszy sie
        po powiał lekki wiatr
        albo ktoś miły napisał coś miłego aby podnieść ...
        ;) :) ;)

        niektórych ludzi pzresłaadza taka postawa
        a jednak pewnie i on wolałby w trudnej sytuacji
        znaleźć się obok kogoś na kogo mozna liczyć
        kto nie oszuka
        nie wykorzysta nie upokorzy
        nie zaśmieci nie zepsuje lecz swoją praca coś wniesie do środowiska
        społeczeństwa sąsiadów

        ludziom zdaje sie ze są niezależni i dlatego z taką wyższością wybrzydzają na
        innych

        tymczasem jesteśmy sobie potrzebni jak tlen

        i cieszę się że zza krzaka dobiegł ciepły promień słońca
        bo bardzo mnie zainspirował :)
        • zza_krzaka Re: dziekuje za i za okruchy i za meteoryty 11.01.07, 23:00
          Solaris...........pięknie mi odpowiedziałaś:)

          Ja nie mam wielkich wymagań od ludzi,
          chciałabym tylko aby nie psuli, aby nie niszczyli

          niczego

          Srodowiska, przyrody, radości innym osobom, cudzych marzeń, planów

          aby ludzie mieli szacunek do życia każdej istoty.



          Ale chyba za wiele bym chciała

          • a_donis Re: dziekuje za i za okruchy i za meteoryty 11.01.07, 23:03
            zza_krzaka napisała:


            > aby ludzie mieli szacunek do życia każdej istoty.
            >
            > Ale chyba za wiele bym chciała

            Oczywiscie, ze za duzo bys chciala. Na szacunek trzeba sobie zasluzyc
            • zza_krzaka Re: dziekuje za i za okruchy i za meteoryty 12.01.07, 00:21
              a_donis napisał:

              Na szacunek trzeba sobie zasluzyc


              takie hasło dotyczy tylko i tylko ludzi

              a ludzie to jeszcze nie świat

              • a_donis Re: dziekuje za i za okruchy i za meteoryty 12.01.07, 00:23
                zza_krzaka napisała:

                > a_donis napisał:
                >
                > Na szacunek trzeba sobie zasluzyc
                >
                >
                > takie hasło dotyczy tylko i tylko ludzi
                >
                > a ludzie to jeszcze nie świat
                >
                '

                Przepraszam za szczerosc, ale ciebie mam gdzies. Boga sie nie boje a komu
                ufaqm, to moja sprawa
          • solaris_38 nie niszczyć 11.01.07, 23:27
            do tego trzeba miec świadomość czegoś większego
            niż swoja własna jednostka
            czuc te powiazania
            te naczynia połączone
            całość

            niszczy ten kto nie czuć ze to ON SAM że to jego świat
            jego sąsiedzi jego trawa jego ziemia
            że to część jego samego

            nieszczenie to jak ... sranie (sory) do własnego gniazda wnętrza
            lecz jeśli nie lunbisz siebie trudno lubic świat i szanowac go

            takze marzę o tym żebym sama to umiala i inni żeby umieli
            nie niszczyć


            • zza_krzaka Re: nie niszczyć 12.01.07, 00:16
              O właśnie tak:)
      • aretha04 całe piękno świata 09.01.07, 22:00
        tkwi w jego różnorodności
        i najtrudniej jest zauważyć piękno świata który jest tak blisko .......

        czy nie warto czasami spojrzeć na niego oczami dziecka?
        zachwycać się każdą chmurą, gwiazdą, kwiatem, robaczkiem?

        Trzeba żyć chwilą ... życie jest jedne i trzeba je jak najlepiej przeżyć;)
        nasze życie to wzloty i upadki ... lecz musimy sobie radzić ...


        a to moje "motto" życiowe:

        "Czyż nie lepszy byłby nasz świat,
        Gdyby słyszeć od spotkanych osób:
        Wiem o tobie coś dobrego,
        I widzianym być w ten właśnie sposób?

        Czyż nie byłoby cudownie,
        Gdyby dłoń napotkanego
        Niosła z sobą zapewnienie:
        Wiem o tobie coś dobrego?

        Czyż nie byłoby szczęśliwiej,
        Gdyby dobro, które jest w nas
        Było rzeczą, tą jedyną,
        Pamiętaną w każdy czas?

        Czyż nie słodsze dni byłyby,
        Gdyby sławić dobroć znaną?
        Wszak jej tyle jest na świecie,
        Nawet w wadach, jakie mamy.

        Czy nie warto by spróbować
        Tak o innych myśleć sobie:
        Ty znasz jakieś dobro we mnie,
        Ja znam jakieś dobro w tobie? "

        /autor nieznany/
        • solaris_38 wiele piękna spłynęło na ten watek ;) :) ;) 09.01.07, 22:23

          na pewno ja tak si, czuję

          gdyby ktoś o kim kto mnie nie zna skłamał ze ten zle o mnie sądzi to
          zraziłabym sie pewnie do tego bogu ducha winnego człowieka
          co wiecej byłabym naburmuszona i urażona w głębi co mogłoby go zrazić (takze
          niesłusznie)
          na tym opierają sie intrygi

          gdyby ktoś powiedział że nieznajomy dobrze do mnie nastawiony , na pewno dałabym
          z siebie więcej i pokazałabym sie z życzliwszej strony
          miałby większą szanse mnie polubić


          to wszystko sa złudy i cienie jednak maja dla nas powierzchownych działają
          dlatego z całego serca popieram Twoje podejście

          burzy sie i zraza łatwo
          ale zbudować dobre koleżeństwo tak aby przetrwało nasze humory kaprysy
          znudzenia i nadmierne oczekiwania nielojalność chłód lub uczepienie
          to jest coś

          piękno pomaga budować konstrukcje świata

          a my przecie jesteśmy budowniczymi ;)
          malutkimi
          najpierw samo sie buduje nam ciało a potem .. na szerokie wody !
          sami musimy kończyć i opiekować sić ogródkiem ;)

          • ja_adam niemozliwe ale zatęskniłem za... 10.01.07, 09:28
            plfoto.com/1104933/zdjecie.html
            • ja_adam Re: niemozliwe ale zatęskniłem za... 10.01.07, 09:30
              w ogóle bardzo polecam
              plfoto.com/0/krajobraz/zdjecia.html
              • solaris_38 czym piekno w ogóle jest 10.01.07, 22:12
                zdjęcia sa piękne nawet podwójnie a może potrójnie

                1. coś pięknego samo w sobie
                2. ktoś to zobaczył i uchwycił
                3 ktoś zobaczył zdjęcia i tez się zachwycił

                i znów wraca pytanie czym piękno w ogóle jest

                czym jest ?



                ;)
            • solaris_38 gwiazdy na pustyni 10.01.07, 22:09
              mistycy lubią góry i pustynie

              tam sa szczególne energie

              ja wolę góry

              ale marzy mi sie taka noc na pustyni (znajomi ostatnio pojechali do Indii i tam
              z zamówionym przewodnikiem na wielbłądach pojechali na pustynię i spędzili noc
              pod gwiazdami

              jak ja bym tak chciała podobno gwiazdy widać .. cudownie
              • hsirk Re: gwiazdy na pustyni 14.01.07, 00:54
                daj spokoj... ja wiem, ze wiekszosc rzeczy piszesz nieswiadomie bo cos Ci tam
                gdzies gra... ale popatrz na to z boku. dalas gawiedzi komunikat (fakt ze
                zawoalowany i w rekawiczkach...): jedtem mistykiem. i tym sie od was roznie.


                moze nawet nie gawiedzi, ale sobie first of all...
                • solaris_38 hłe hłe 14.01.07, 21:58
                  żyjesz w świecie gdzie istnieje gawiedź
                  nad która trzeba się wywyższać
                  podkreślać różnice

                  w świecie w którym trzeba demaskować szczególnie tych w rękawiczkach
                  którzy gawiedzi w zawoalowany sposób dają do zrozumienia że są o zgrozo - mistykami

                  bardzo chciałabym być mistykiem (mistyczką)
                  ale wymaga to praktyki a ja jestem kobieta kanapowa leniwa
                  tymczasem więc jestem ...
                  miłośniczką mistyków

                  i tym się od ciebie różnię ;)


                  co do tego ze piszę nieświadomie
                  zgadzam się
                  jak większość ludzi nie jestem świadoma większej części swojej motywacji
                  chętnie bym je poznała
                  staram się je zgłębiać
                  to mnie kręci

                  próbujesz mi w tym pomóc ?


    • solaris_38 od Adama sobie wzięłam bo piekne .. 09.01.07, 21:38
      .... i wpisuję TU ,
      bo bardzo mi pasuje do wątku o pięknie
      piękno czasem przychodzi różnymi drogami

      a teraz Panie i Panowie:


      Rumi
      (z wątku Adama) :

      Bycie człowiekiem jest jak dom dla gości
      Każdego dnia przybywa ktoś nowy

      Radość i smutek, chwila podłości
      Chwile świadomości
      To niespodziewani goście

      Powitaj wszystkich i zaproś do środka!
      I nawet jesli przybędzie smutków gromada
      Co twój dom opróżnią, meble powynoszą
      Traktuj je z całym należnym szacunkiem
      Bo pozbawiając sie czegoś
      Nowe rzeczy zaproszą

      Witaj z uśmiechem u drzwi
      Wstyd, zło i mroczne mysli
      Zaproś, niech wejdą

      I bądź im wdzięczny
      Każdy z nich bowiem został przysłany
      By nową droga Ciebie poprowadzić

      Rumi




      i tak sobie myślę ze ten wiersz uczy też czegoś
      o nieproszonych gościach
      i chyba nie tego żeby sie nimi delektować
      nauka nie polega na delektowaniu sie
      piękno to nagroda
      reszta jest praca uczeniem się poznawaniem
      uczeniem sie nowych sposobów
      uczeniem sie co zrobić z .. odrzuconymi
      z mordercami
      z ludźmi znęcającymi sie nad zwierzętami


      to wszystko jest jedna wielka lekcja
      czasem .. na wagę życia i śmierci

      dlatego choć kocham piękno staram sie w życiu być czujna
      jak mi to wychodzi inna sprawa ale mam taki cel i takie napięcie że to jest ważne

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka