jokerg
14.02.07, 13:52
Czy ktoś z czytających słyszał o czymś takim jak brak zdolności do wizualizacji?
Mój brat ma coś takiego, że nie potrafi wyobrazić sobie np. twarzy znanego mu
człowieka nawet najbliższych mu - np. twarzy ojca, matki czy też swojej
dziewczyny. Czasami ma obawy, czy np. rozpozna kogoś z kim widział się tylko
krótką chwilę na spotkaniu biznesowym bo nie jest w stanie sobie przypomnieć
(zwizualizować) wyglądu tej osoby. Jednak, jak już dochodzi do spotkania to
nie ma żadnych problemów z rozpoznaniem tej osoby wśród innych ludzi.
Nie ma takżę problemów z zapamiętywaniem faktów - nigdy nie miał kłopotów w
szkole ani na studiach. Jedynym jego problemem jest nieumiejętność wizualizacji.
Jednym słowem - bez problemu rozpoznaje np. jabłko wsród innych owoców ale
tego jabłka nie jest już w stanie sobie wyobrazić (zwizualizować).
Zastanawiam się, czy taka "przypadłość" jest znana przez psychologów i czy są
jakieś sposoby na przywrócenie zdolności wizualizacji?