Gość: nati
IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl
26.11.01, 20:25
dzisiaj zabilam kotka. wsiadlam z kumpela do samochodu. zapalilam silnik. i
nagle poczulam, ze najechalam na cos. pomyslalam, ze to kamien. ale odwrocilam
sie. zatrzymalam. na drodze lezal kotek i drgal. chcialam go ratowac, ale kiedy
podeszlam blizej zobaczylam, ze chyba rozjechalam go w okolicach glowki... i on
jeszcze tak drgal przez chwile i umarl. nie moge przestac o tym myslec. jak
zamykam oczy widze go, jak tak lezy i drga. i moze to glupie, ale... boli.
czuje sie winna.