10.06.03, 15:21
ptrzebny? wskazany? zgubny? różnie?
jak myślicie?
zastanawia mnie, że znajomi wracający z podróży np do
egiptu, azejberdżanu czy mongolii mówią z lśnieniem
zauroczenia w kącikach oczu: "TAM życie płynie tak BEZ
POŚPIECHU..." inni: "teraz juz nic mnie nie goni,
nigdzie się nie spieszę". znani gazetowi
terapeuci:"porzuć wyścigi".
no więc jak?
r.
Obserwuj wątek
    • absurd Re: Pośpiech 10.06.03, 15:24
      run_a napisała:

      > ptrzebny? wskazany? zgubny? różnie?


      Wskazany. Przy łapaniu pcheł.
      • Gość: Malwina Re: Pośpiech IP: *.w193-250.abo.wanadoo.fr 10.06.03, 15:32
        dwie godz na oskubanie kury, potem godzina na zielona fasolke, pozniej
        drewienka pozbierac, ogien rozpalic .... ehhh
        a slonce na firmamencie
        co za marzenie
        • procesor Re: Pośpiech 10.06.03, 15:49
          Nie cierpię się spieszyc.
          Jak sie człowiek śpieszy to się diabeł cieszy.
          Stare arabskie przysłowie mówi że pośpiech jest potrzebny tylko przy łapaniu
          pcheł.

          Spokój jakoś nie godzi sie z pośpiechem.
          A ja lubie spokój. Zwłaszcza ten wewnetrzny. :)
          • komandos57 Re: Pośpiech 10.06.03, 15:59
            Widzialem jak wczoraj w nocy nad Polska latala ta_ -jak ona sie wabi?I byla
            burza.Ot taki to brzydkie i co moze zrobic!!!!!!
            • run_a Re: Pośpiech 11.06.03, 02:01
              procesor_ka napisała:
              <Nie cierpię się spieszyc.
              Jak sie człowiek śpieszy to się diabeł cieszy.
              Stare arabskie przysłowie mówi że pośpiech jest
              potrzebny tylko przy łapaniu pcheł.

              Spokój jakoś nie godzi sie z pośpiechem.
              A ja lubie spokój. Zwłaszcza ten wewnetrzny.:)

              też nie przepadam za śpieszeniem się, ale chyba są
              rzeczy, przy których trzeba się śpieszyć, np. szybko
              wykorzystać możliwość chwili, która może się nie
              powtórzyć ("złapać pchłę") z innej strony - te różne
              terminy w szkole czy w pracy, z którymi zawsze byłam
              trochę na bakier i gdyby nic nie poganiało zwyciężyłoby
              moje wrodzone lenistwo...
              czy da się żyć bez pośpiechu?
              r.
              ps. jakoś nie dotarło do mnie o co chodzi komandosowi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka