jan_stereo
10.08.07, 22:47
Znosi do domu bociany,karmi zaby slimakami,nie sypia ze mna,nie jest nawet moja zona, a najgorsze, ze jak cos do niej mowie to jej nie ma,kiedy jest nie mam jej nic do powiedzenia.Robi mi wyrzuty sumienia wieksze niz wlasne sumienie, ulepila balwana w lato z moich wlosow dajac mi do zrozumienia to i owo,ale ja cierpliwy jestem. Do gotowania wody ja dopuszczam, do pieczenia ran uzywam jej glosu, na brak snu ostatnio narzekam..Zona ma swoje upodobania, ma swoje kolezanki wirtualne takie jak ona sama, taki duch mroczny z niej troche.Pytacie czemu z nia jestem i ja kocham,ano dlatego, ze jej nie ma, to jej najwiekszy plus, z tego powodu moge sobie pisac o niej co dusza zapragnie, a i tak (chwila zawahania)mam spokoj...
a jednym zdaniem, brakowalo mi szanownej 'kinekkinek' to sobie ja tutaj pobieznie wyklepalem,nieco nieudolnie, ale lepszy rydz niz nic..