Dodaj do ulubionych

Socjopata...

IP: *.acn.pl 10.07.03, 13:08
...szczególny rodzaj choroby nie do wyleczenia.Ofiary padają tuzinami.
Obserwuj wątek
    • Gość: Sonia Re: Socjopata... IP: 81.49.19.* 10.07.03, 13:13
      Gość portalu: dune napisał(a):

      > ...szczególny rodzaj choroby nie do wyleczenia.Ofiary padają tuzinami.

      Nie do wyleczenia, bo zeby wyleczyc to trzeba uznac, ze jest sie chorym.
      Natomiast socjopaci uwazaja, ze to ich otoczenie jest chore, a z nimi wszystko
      w porzadku.
      • Gość: dune Re: Socjopata... IP: *.acn.pl 10.07.03, 13:22
        Gość portalu: Sonia napisał(a):

        > Gość portalu: dune napisał(a):
        >
        > > ...szczególny rodzaj choroby nie do wyleczenia.Ofiary padają tuzinami.
        >
        > Nie do wyleczenia, bo zeby wyleczyc to trzeba uznac, ze jest sie chorym.
        > Natomiast socjopaci uwazaja, ze to ich otoczenie jest chore, a z nimi
        wszystko
        > w porzadku.

        Socjopaci wybieraja sobie ludzi do realizacji własnych celów. Ich otoczenie
        wbrew pozorom nie jest chore. Wręcz przeciwnie - przyjaźnie odnoszą sie do niego
        jakby w obawie, ze prawdę nagle i jednocześnie prawie może poznac wiele osób.
        Socjopata musi mieć stały grunt. I zwykle go ma. Rozumiesz ? Taką odskocznię.
        Socjopata wybiera do swoich praktyk zupełnie innych ludzi. Potem ma wielką
        satysfakcję, że udało mu sie wywlec kogos na bruk. I tym większą, jeśli ktoś
        jeszcze skamle albo stłamsiło ofiarę otoczenie. Jest wtedy "cool". Socjopata
        jest góre, kiedy ogranie jego ofiarę bezsilność. On i z tego i tym żyje. To
        jest tak samo jak dla wampira krew.
        • qw5 Re: Socjopata... 10.07.03, 13:52
          Co Ty z tym socjopatą, prześladuje Cię ?
    • Gość: ryba Re: Socjopata... IP: *.acn.waw.pl 10.07.03, 13:56
      karolinko z gogolinka...
    • kowianeczka Re: Socjopata... 10.07.03, 13:57
      Bardzo powazny temat, rozlegly. Zaluje, ze z nadmiaru
      obowiazkow nie moge podzielic sie wiedza na temat, choc
      mam doswiadczenia. Licze na udzial innych uczestnikow, w
      tym psychologow.

      Serdecznie pozdrawiam .

      kowianeczka
      • Gość: mimi Re: Socjopata... IP: *.mp.pi.se 19.07.03, 14:03
        wlasnie rozstalam sie z takim facetem wczoraj boli bardzo bo mam jeszcze
        uczucia ale moge powiedziec ze to jest pieklo.Kazde zaburzenie osobowosci
        prowadzi w zwiazku do zniszczenia partnera a najgorsze ze oni nie maja empati i
        wcale ich twoje cierpienia nie obchodza.
        • Gość: mary Re: Socjopata... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.07.03, 15:04
          Matko,no jasne jestem z socjopata,a tak się zastanoawiałam co Mu jest...a on
          do tego głupi jest jak but,a przekonany o swoich racjach.empatia? w ogole nie
          zna tego słowa.i jest takim egoista,jego sen ,jego rozrywki.ostatnio mi
          powiedział,ze własciwie daje ciała w kązdej dziedzinie zycia.ok uporzadkujmy .
          1.mam studia-on ma kompleksy jest po zawodowce
          2.ja pracuje zarabiam swietnie ,mam wolny zawod,on uważa nie nie ma dla niego
          pracy ,a jak ja mam możliwości to powinnam wyciągac ile sie da.ostatnio
          powiedział,ze nie moze iśc do pracy ,bo nie bedzie mogł byc do mojej
          dyzspozycji i w ogole co to za zycie jak pojdzie na 8-10 godz do pracy to
          zadne pieniądze dla niego,bo co on zarobi 1000zł?przecież to nie
          pieniądze,zebym wymysliła mu jakąs pracę,bo on może harować dzień i nic ,ale
          jak jest praca ma sens a jak nie to po co ?
          3.ok ostatnia rzecz juz jako anegdote podam...mega hit to oczywiście
          supewrprzeboj prawda?a on uważa,ze tylko ja tak uważam i zreszta głupio,bo
          mega hit to jego zdaniem nowość.
          hahahahahahahahahahahaahah
          4.zero zroumienia dla innej osoby,boże on nie jest socjopata ..on jest
          debilem.matko z kim ja jestem ..pzreczytałam to i zobaczyłam ,ze ja niewiele
          mądrzejsza jestem....:)pozdrawiam idę z nim zerwać...
          • Gość: Malwina Re: Socjopata... IP: *.d1.club-internet.fr 19.07.03, 15:11
            oooo ! :-) dzieki za kilka sekund zdrowego smiechu :-)))
            • edzioszka Re: Socjopata... 19.07.03, 21:01
              ja mam zaszczyt być córką socjopaty <hyhy - rodzinki się nie wybiera>...jak
              żyję nie spotkałam człowieka bardziej egoistycznego, manipulującego z większym
              zapałem innymi, rownie zazdrosnego i dwulicowego <na zewnątrz w aureoli
              świetobliwego ojca wspólnoty w kościele, w rodzinie - satysfakcję ma jesli się
              cokolwiek nie powiedzie zonie czy dzieciom, nie mowiac juz o tym, ze w życiu by
              nie pomógł w czymkolwiek a wrecz przeciwnie - pogrązył>...okropieństwo, aż się
              boję stałych związków i że mi się podobny osobnik na wzór ojca trafi <i to
              całkiem nieświadomy to moze byc wybór>...:(
              • Gość: mary Re: Socjopata... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.07.03, 14:25
                jeszce nie zerwałam z moim egzemplarzem,ale dzis powiedział"ale mnie to
                sędziło"-mówię"śwędziało"..oooo! tu mnie zaskoczyłaśpowiedział ...a
                pzreciez "swędzi"....nie odezwałoam się ..Boże pomyślałam dramat..pzrecież on
                jest Polakiem...głowę opusciłam z westchnięciem...-i o dziwo zapytał czemu mi
                sie tak smutno zrobiło.Mało być Notting Hill a jest benny
                Hill.AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • Gość: jar Re: Socjopata... IP: *.ppi-sa.com.pl 20.07.03, 19:17
                  hahahahaaaaa... oooooo dziizus..sorry, ale nie moglem sie powstrzymac, on jest
                  naprawde niesamowity, coz za dawka zdrowego poczucia humoru i
                  blyskotliwosci...to nie zart, nie kazdy pod przykrywka indoloencji umyslowej
                  potrafi tak celnie manipulowac slowem..no bajka prosze pani...bajka po
                  prostu :)))

                  > jeszce nie zerwałam z moim egzemplarzem,ale dzis powiedział"ale mnie to
                  > sędziło"-mówię"śwędziało"..oooo! tu mnie zaskoczyłaśpowiedział ...a
                  > pzreciez "swędzi"....nie odezwałoam się ..Boże pomyślałam dramat..pzrecież on
                  > jest Polakiem...głowę opusciłam z westchnięciem...-i o dziwo zapytał czemu mi
                  > sie tak smutno zrobiło.Mało być Notting Hill a jest benny
                  >
                  Hill.AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  > !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: jar Re: Socjopata... IP: *.ppi-sa.com.pl 20.07.03, 19:35
      > ...szczególny rodzaj choroby nie do wyleczenia.Ofiary padają tuzinami.

      hehehe....socjopata psychopata:)

      alez w niektorych definicjach to chyba oznacza dzialanie w dosc duzym obrebie
      tolerancji spoleczenstwa...wiec co tu leczyc? ;)


      oo.. i takie cus:)
      "Ernest Kretschmer "psychopaci istnieją zawsze, ale w czasach chłodniejszych my
      bywamy ich sędziami, a w czasach gorących oni panują nad nami"
      • lallka2 Re: Socjopata... 20.07.03, 19:38
        o sobie piszesz jar?
        Gość portalu: jar napisał(a):

        > > ...szczególny rodzaj choroby nie do wyleczenia.Ofiary padają tuzinami.
        >
        > hehehe....socjopata psychopata:)
        >
        > alez w niektorych definicjach to chyba oznacza dzialanie w dosc duzym obrebie
        > tolerancji spoleczenstwa...wiec co tu leczyc? ;)
        >
        >
        > oo.. i takie cus:)
        > "Ernest Kretschmer "psychopaci istnieją zawsze, ale w czasach chłodniejszych
        my
        >
        > bywamy ich sędziami, a w czasach gorących oni panują nad nami"
        • Gość: jar Re: Socjopata... IP: *.ppi-sa.com.pl 20.07.03, 19:43
          alez oczywiscie, wszystko oparte na wlasnych doswiadczeniach, latach w szpi...
          eee...na naukach i wogole, tylko wlasne doswiadczenie, a co? hahahaha
          > o sobie piszesz jar?

        • Gość: jar Re: Socjopata... IP: *.ppi-sa.com.pl 20.07.03, 19:46
          ach bym zapomnial, wiecej odpowiem w najblizszym czasie, bo musze wziac
          proszki ..niebieskie..nie nie, czerwone..zawsze mi sie myla, takie to podobne
          cholerstwo:(, a ponich niestety swiat sie zmienia...

          > o sobie piszesz jar?

          • lallka2 Re: Socjopata... 20.07.03, 19:48
            moze uda ci sie wyleczyc, trzymam kciuki:)))
            Gość portalu: jar napisał(a):

            > ach bym zapomnial, wiecej odpowiem w najblizszym czasie, bo musze wziac
            > proszki ..niebieskie..nie nie, czerwone..zawsze mi sie myla, takie to podobne
            > cholerstwo:(, a ponich niestety swiat sie zmienia...
            >
            > > o sobie piszesz jar?
            >
            • Gość: jar Re: Socjopata... IP: *.ppi-sa.com.pl 20.07.03, 19:50
              > moze uda ci sie wyleczyc, trzymam kciuki:)))

              ale to sa proszki na rozwolnienie..sadzisz ze pomoga?..<zasmucona mina> :((
              • Gość: Biedronka14 Re: Socjopata... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.07.03, 19:54
                Buaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaahhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh...(przerwa)..
                Buaaaaaahhhhbuaaaahhhhhhhhhehe.
              • lallka2 Re: Socjopata... 20.07.03, 19:58
                Gość portalu: jar napisał(a):

                > > moze uda ci sie wyleczyc, trzymam kciuki:)))
                >
                > ale to sa proszki na rozwolnienie..sadzisz ze pomoga?..<zasmucona mina> :
                > ((
                jesli uwierysz, ze pomoga, to pomoga nawet te na rozwolnienie
                mimo wszystko trzymam kciuki
                • Gość: mary Re: Socjopata... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.07.03, 02:35
                  związku nie ma...
                  • wannia Re: Socjopata... 22.07.03, 13:33
                    tu raczej mowa o psychopatii, a nie socjopatii. praca z takim typem osobowości
                    jest niezwykle trudna, niezależnie czy ten człowiek ma chęć poprawienia
                    kontaktów z otoczeniem/sobą, czy nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka