Dodaj do ulubionych

30 letnia dziewica

IP: *.hfx.cstone.net 16.12.01, 19:53
Jestem atrakcyjna i zadbana, wyksztalcona 30-letnia kobieta. Niestety tak sie
dotychczas zlozylo ze nigdy nie poznalam mezczyzny z ktorym udalo by mi sie
stworzyc zwiazek. Niedawno jednak pojawil sie ktos na horyzoncie. Moj problem
polega na tym ze nadal jestem dziewica. Zdaje sobie sprawe ze wiele osob moze
troche ze zdziwieniem podchodzic do faktu ze 30-letnia kobieta nigdy w zyciu
nie uprawiala seksu. Obawiam sie reakcji mojej sympatii na te wiadomosc. Nie
wiem czy powinnam powiedziec prawde czy tez po prostu sklamac. Panowie, a co
Wy o tym myslicie, jak zareagowalibyscie na 30-letnia dziewice????
malina
Obserwuj wątek
    • Gość: Albert Re: 30 letnia dziewica IP: *.chello.pl 16.12.01, 20:59
      Ja szczerze mowiac nie widze tu nic dziwnego, po prostu lata leca szybko a Ty
      nie znalazlas tego odpowiedniego, a nie chcialas sie kochac z byle kim. Jednak
      zrozumiale tez jest poczatkowe zdziwienie partnera lub innych osob na wiesc o
      30 letniej dziewicy, mysle ze to tylko poczatkowe. Powinnas powiedziec
      partnerowi, sadze ze z checia wprowadzi Cie w swiat seksu. Przy pominieciu
      prawde, musisz pogodzic sie z tym ze bedzie to zwykly stosunek, bez uwazania,
      byc moze bez delikatnosci, z bolem. Decyzja nalezy do Ciebie, ale przemysl to,
      w koncu dla kazdej kobiety ten pierwszy raz powinien byc wyjatkowy, a Ty masz
      duze szanse zeby to spelnic.
    • Gość: Renka Re: 30 letnia dziewica IP: *.home.cgocable.net 16.12.01, 21:27
      Ja w to nie wierze. Jezeli nawet jest to prawda , to gdzie sa twoje hormony?
    • sabe-na Re: 30 letnia dziewica 16.12.01, 21:36
      Gość portalu: malina napisał(a):

      Moj problem polega na tym ze nadal jestem dziewica.

      Tu na tym forum pojawiali sie nie tak dawno panowie placzacy ze ich wybrana NIE
      byla dziewica.
      Nie masz sie czym przejmowac.
      Hormony masz na pewno OK.
      Jezeli chcesz bardzo zeby nie byc ta dziewica przed pojsciem z wybranym do lozka -
      to po prostu idz do ginekologa i tam mozna przeciac blone (nieraz nawet jest to
      wskazane - gdzies czytalam)
      I wcale nie jest prawda ze wszystkiego trzeba poprobowac przed trzydziestka.

      Nie daj sie!


      • Gość: muniek Re: 30 letnia dziewica IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.01, 21:40
    • eve23 Re: 30 letnia dziewica 16.12.01, 21:45
      Czesc
      zdecydowanie powinnas mu powiedziec !!!. Ja tez jestem dziewica (23 lata) i
      oszukalam swojego chlopaka mowiac, ze nia nie jestem. Teraz troche glupio sie
      czuje. Po pierwsze dlatego ze nie jestem z nim szczera, a po drugie teraz
      bardzo sie boje naszego pierwszego razu. Oszczedz tego sobie i powiedz mu
      prawde. Mysle ze oboje szczesliwi i to umocni wasz zwiazek.
      Powodzenia
    • Gość: ida Re: 30 letnia dziewica IP: *.csk.pl 16.12.01, 21:50
      Malina, jeśli akurat to będzie dla niego takie istotne to znaczy, że nie jest
      Ciebie wart i radzę Ci wywalić go za drzwi.

      A z tym ginekologiem to jak najbardziej prawda, to działa w obie strony - potem
      możesz być wielokrotną dziewicą jeśli Cię najdzie taka ochota, przynajmniej do
      czasu porodu
      • Gość: fnoll Re: 30 letnia dziewica IP: 195.150.224.* 16.12.01, 22:05
        nie sadzicie, ze dziewictwo to cos wiecej niz kawalek skory? bo co z nasza
        psyche i zmyslowoscia ciala?

        jakze rozni sie od siebie dziewica, ktora uprawiala petting, taka ktora ktora
        oddawala sie przyjemnosciom masturbacji, od takiej ktora w zyciu nie miala
        orgazmu, albo nie calowala sie z mezczyzna, albo nawet nie trzymala chlopaka za
        reke!

        z partnerem warto porozmawiac nie tylko o tym czy "jest sie jeszcze przed, czy
        juz po", ale tez o swoich doswiadczeniach seksualnych, porozmawiac z nim takze
        poprzez pieszczoty, oswajajac nawzajem swoje ciala

        seksu czlowiek sie uczy, to nie jest przeciez tak, ze po pierwszym razie wiemy
        i potrafimy juz wszystko - a nauce seksu z pewnoscia dobrze robi otwartosc na
        swoje ciala, wyzbycie sie wstydliwosci i szczere o tym rozmowy

        czego ci malina zycze :-)
      • Gość: fanny Re: 30 letnia dziewica IP: *.chello.pl 16.12.01, 22:16
        Ja przemilczalam ten fakt. Po okazalo sie, ze moj chlopak tez :-))))
        Strasznie sie z tego smielismy, ale mielismy tez pretensje do samych siebie i
        do siebie nawzajem. Ze jednak czujac, ze miedzy nami jest cos powaznego nie
        bylismy ze soba szczerzy. Ale bylismy glupie dzieciaki. Teraz, nawet bedac 40
        letnia dziewica powiedzialabym. Nie warto budowac zwiazku na przemilczeniach, a
        na pewno NIE na oszustwach. Oszukiwac to mozna kochanka, faceta tylko do seksu.
        Balabym sie jak na to zareaguje, ale nawet jesliby zareagowal zle, to
        powiedzialabym - trudno, widac to nie TEN! Napewno nie zadreczalabym sie, ze
        moze, gdybym nie byla dziewica, sprawy potoczylyby sie inaczej!!! A do
        ginekologa poszlabym swoja droga, zeby dowiedziec sie, ze wszysto potoczy sie
        OK i nie bedzie problemow. Ale jesli konieczny bylby zabieg, to tez bym o nim
        powiedziala. Bo to, ze jestes dziewica nie swiadczy o tym, ze zaden nie chcial.
        Tylko o tym, ze Ty nie chcialas z nikim wczesniej! To, ze chcesz zrobic to
        wlasnie z nim jest wyroznieniem. Ja tak to widze przynajmniej i uwazam, ze jest
        to prawda bez wzgledu na to ile masz lat. Bo moglas przeciez isc do klubu i
        zaproponowac komus seks i juz bys dziewica nie byla. Ale nie chcialas tego,
        prawda? To chyba nie swiadczy o Tobie zle?
    • saami Re: 30 letnia dziewica 16.12.01, 22:35
      Zaden ginekolog, zadne klamstwa - powiedz mu o tym, gdy tylko zapyta. Zdziwi
      sie, to pewne, a jesli faktycznie jestes atrakcyjna - to moze nawet nie
      uwierzyc i "zapragnie" sprawdzic. W kazdym razie: jesli mu na Tobie zalezy
      (kocha Cie) to powinien sie poczuc wyroznionym, a jesli nie ma wobec Ciebie
      powaznych zamiarow - bedziesz dla niego jedynie atrakcja. Masz zatem niebywala
      okazje (jedyna w zyciu) sprawdzic, po tym jak do tego podejdzie, jaki jest
      (moze byc) jego faktyczny stosunek do Ciebie i na co mozesz liczyc w
      przyszlosci - wiec jej nie zmarnuj.
    • Gość: Sławek Re: 30 letnia dziewica IP: 213.186.93.* 17.12.01, 00:07
      Muszę przyznać, że nie bardzo rozumiem jakiej reakcji się obawiasz.
      Śmiechu ? A z czego tu sie śmiać ? Zdziwienia, że 30 lat i jeszcze dziewica ?
      A ktoś ustalił jakieś normy wiekowe co do utraty dziewictwa ?
      Jakie są inne możliwe reakcje ?

    • Gość: crack66 Wstyd to żaden, ale powód do dumy też to NIE JEST! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.01, 06:33
      Dziewictwo NIE JEST PRZECIEŻ ŻADNĄ WARTOŚCIĄ. Szczerze mówiąc ja reagowałbym
      wielką podejrzliwością. Gorzej jeśli u podłoża tego dziewictwa leży jakiś
      neurotyczny stosunek do seksu. Wtedy wypadałoby się chyba głęboko zastanowić
      nad sobą.
      Na marginesie taką samą podejrzliwość wywoływać powinien 30-letni mężczyzna
      prawiczek.
      • chudyy Masz rację crack66 17.12.01, 10:34
        Również b. podejrzliwie zareagowałbym na 30-letnią dziewicę. Ja również późno
        miałem swój pierwszy raz i teraz wiem, że byłem zahamowany. To nie było OK. Z
        jednej strony byłem nieśmiały, z drugiej czarni zrobili mi wodę z mózgu. Nie
        pochwalam pędzenia do łóżka zaraz po pierwszej komunii i z każdą napotkaną, ale
        tu też powinniśmy poszukiwać czegoś pośrodku. Ideał tej jedynej, jedynego na
        całe życie to jakieś nieporozuminie. Dlaczego w innych sferach próbujemy,
        poszukujemy, a tu ktoś nam wmawia, że można znaleźć jedynego/jedyną i na zawsze
        być przepełnionym szczęściem? To tak samo jak oczekiwanie tego wspaniałego
        pierwszego razu. Przepraszam, ale pierwsze razy są zawsze nieudane. Jak ktoś mi
        nawiaja, że od razu było super to mu nie wierzę, bo to właśnie doświadczenie
        poprawia samopoczucie i wzajemne poznanie się partnerów.
        Hej
        • Gość: soso . IP: 195.41.66.* 17.12.01, 11:12
          Oczywiscie 30 lat i dziewica to cos zupelnie normalnego. Roznie ukladaja sie
          koleje zycia i nawet latwo sobie wyobrazic akurat takie.

          Slusznie mowia niektorzy, ze teraz moda na sexces. Panienka jak jej zaczyna
          pasowac 70/A i chlopiec, co potrafi wydac cos z siebie patrzac na obrazki leca
          do lozka i oddychaja z ulga, ze sa juz 'po'. No i co? No i sa wciaz 'przed'.
          Sport, uprawianie seksu, relaks, zaliczenie czy co tam jeszcze to co innego niz
          milosc i robienie tego bo sie kocha. Czasami na milosc czeka sie wiele lat a
          jak w miedzyczasie sie nie zrobilo tego bez milosci to nic zlego sie nie stalo.
          A dla mnie nawet wrecz przeciwnie.

          Poza tym zawsze sie obawiam, ze takie wchodzenie kazdemu chlopakowi do lozka w
          ramach leczenia kompleksow, bycia jak inni czy zaspokajania potrzeb wplywa
          potem na nasze nawyki. Myslenie o spodnich w takim kontekscie moze pozniej
          przeszkadzac w 'doroslym zyciu'. Czy sie zgadzacie?
          • Gość: tomekm Re: jupi IP: *.wifak.uni-wuerzburg.de 17.12.01, 12:20


            zgadzam sie z toba soso.
            z tym sexcesem masz absolutna racje.
            czy dla kogos cos moze sie wydawac bardziej lub mniej dziwne zalezy rowniez od
            kultury, obyczajow.znam sporo marokanczykow, ktorzy opowiadaja ze u nich
            powiedzmy 30 letnia dziewica to cos zupelnie naturalnego.w ogole trudno w tej
            dziedzinie kierowac sie jakimis przeslankami...niektorzy moga zapytac "kurcze,
            chyba z nia cos nie w porzadku".ale to jeszcze nic nie znaczy.
            mam przyjaciolke, wyjatkowo piekna dziewczyne.po prostu laska
            niesamowita.ostatnio bylem na silowni, wypelnionej facetami.ogolny halas,
            zgielk,smiechy.wchodzi ona....i co?i zrobila sie cisza.jak makiem zasial.
            ma 26 lat, niesamowite poczucie humoru, swobode, i najcudowniejsze nogi na
            ziemi.no i jest dziewica.kiedy mi to powiedziala, na poczatku mimo wszystko m
            nie zamurowalo, potem poczulem niewytlumaczalny ...respekt.
            tak wiec raczej niewiele rzeczy na tym swiecie moga mnie jeszcze zdziwic.
          • chudyy te same porady bez względu na wiek? 17.12.01, 12:23
            Daruj Soso, ale nie możesz tego samego mówić nastolatce przed maturą i
            dorosłej, samodzielnej kobiecie.

            Sama błona to tylko drobny element. Pozostaje cała sfera emocjonalna i przeżyć,
            których nie da się z książki poznać. Ja bym się poważnie zastanowił gdybym się
            dowiedział. I nie mów mi, że jestem odosobniony. Niektórzy mówią, że można
            chirurgicznie ... Ale i tak taka osoba inaczej się będzie zachowywać niż ktoś z
            doświadczeniem. Nie ma siły, tego się nie da ukryć.

            Pomijając, że są rzeczy dużo ważniejsze niż dziewictwo, które mają zasadniczy
            wpływ na jakość związku.

            Dla mnie po raz kolejny jest to ograniczanie relacji międzyludzkich do łózka
            jedynie.

            Hej
      • duchswiety6 Re: Wstyd to żaden, ale powód do dumy też to NIE 17.10.15, 13:36
        Gość portalu: crack66 napisał:

        > Dziewictwo NIE JEST PRZECIEŻ ŻADNĄ WARTOŚCIĄ. Szczerze mówiąc ja reagowałbym
        > wielką podejrzliwością.

        a może po prostu panie podejrzliwy - nie dla psa kiełbasa zwłaszcza co to myślą w taki właśnie sposób he he
    • Gość: królik Re: 30 letnia dziewica IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.12.01, 13:19
      nie ma nic gorszego niż tracenie dziewictwa dla samego jego stracenia blee ale
      pewnie niektórzy jak np. chudyy uznają to za rozwojowe i poszerzające
      doświadczenie itp
      dla mnie cenienie się, przez co rozumiem traktowanie swojego ciała i psyche z
      szacunkiem, jest jednoznaczne z nie chodzeniem do łóżka z byle kim, niezależnie
      od wieku.
      • Gość: crack66 Nie chodzi o chodzenie do łóżka z byle kim! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.01, 18:23
        Spłycasz temat. Nie chodzi, żeby jak to ktoś wyżej napisał zrobić to po I
        komunii, ale jeśli ktoś do trzydziechy nie natrafił na godną takiej intymnej
        bliskości osobę to znaczy, że W NIM DRZEMIE POWAŻNY PROBLEM.
        I tylko tyle.
        • kwieto Re: Nie chodzi o chodzenie do łóżka z byle kim! 17.12.01, 18:34
          Splycasz temat. Ja do studiow nie znalazlem nikogo wartego uwagi, ewentualnie
          wartego uwagi, ktory mial ochote na mnie. I na studiach tez nie od razu. A
          pewnie gdybym zostal w swoim miasteczku, to nie spotkalbym do dzisiaj - bo
          wszyscy ktorzy sa dla mnie interesujacy wyjezdzaja stamtad i juz nie wracaja.
          Wiec mialbym zadatki na prawiczka do smierci...

          Dziewictwo to tylko element psyche. Ty zas (i chudy) mowia cos w stylu: "jesli
          ktos sie z nikim nie przespal jako nastolatek, to z nim cos nie tego - wariat
          najpewniej!"

          Bueeee
          • Gość: crack66 No przecież KWIETO właśnie tego NIE MÓWIĘ!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.01, 19:03
            Przecież NIE MÓWIĘ, że jeśli jako nastolatek się nie przespał TO ŚWIR.
            Mówię, że jeśli nie spotkał/a kogoś wartego intymnej bliskości do 30-tki to to
            JEST CO NAJMNIEJ dziwne.
            A najładniejsze dziewczyny są KWIETO właśnie w małych miasteczkach!!!!!
            I wyjeżdżają z nich dopiero mając 20, 22 lata. A wcześniej są tam i nie jest to
            żadne wytłumaczenie, że ich po prostu brak.
            • wredna_asia Re: No przecież KWIETO właśnie tego NIE MÓWIĘ!!!!! 17.12.01, 19:26
              Normalnie to ja jestem wredna, ale dla dziewicy zrobie wyjatek.

              Malinko, nie sluchaj ludzi, ktorzy tutaj mowia o podejrzliwoaci wobec dziewicy
              chocby i 30-letniej. Jesli temu facetowi zalezy na Tobie to Twoje dziewictwo
              lub jego brak bedzie mu obojetne. Twoja wartosc jako czlowieka nie lezy w tej
              blonce lub jej braku. Powiedz mu prawde, ze dotad nie spotkalas nikogo wartego
              az takiej intymnosci. I tyle. A jak on tego nie zrozumie, to oznaczac to
              bedzie, ze kazdy inny powazniejszy problem tez by pewnie zareagowal strachem.

              A dziwictwo niezla rzecz. Przynajmniej jest pewnosc, ze nie masz choroby
              wenerycznej. Ja iedys sypialam i z tym i owym, a potem niezla porcje starchu
              przezylam czekajac na wyniki testow. Nikomu ne zycze. Wtedy, wierz mi
              zatesknilam do czasow dziewiczych. I takze wtedy postanowilam zmienic swoje
              zycie.
              • Gość: CRACK66 NORMALNIE TO JA SIĘ Z NIKIM NIE ZGADZAM, ALE... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.01, 19:40
                ...ale w Twoim poście WREDNA jest dużo prawdy. Chodzi o to, że dziewictwo nie
                jest ŻADNĄ WARTOŚCIĄ samą w sobie i szacunek faceta (prawdziwego) nie powinien
                mieć związku z nim, bądź z jego brakiem.
                Ale co do tego bezpieczeństwa? Bez tradycyjnego stosunku też można "podłapać".
              • Gość: mariposa postanowienie IP: *.biz.mindspring.com 17.12.01, 23:23
                > A dziwictwo niezla rzecz. Przynajmniej jest pewnosc, ze nie masz choroby
                > wenerycznej. Ja iedys sypialam i z tym i owym, a potem niezla porcje starchu
                > przezylam czekajac na wyniki testow. Nikomu ne zycze. Wtedy, wierz mi
                > zatesknilam do czasow dziewiczych. I takze wtedy postanowilam zmienic swoje
                > zycie.

                i co zmienilas?

                • Gość: soso Re: postanowienie IP: 195.41.66.* 18.12.01, 07:12
                  Ha, ha!

                  Znalem kiedys dziewczyne wprawdzie tylko 25 letnia dziewice ale zawsze. No i
                  nie sadze, ze miala problemy jak niektorzy twierdza. Atrakcyjna ale tez badzo
                  blyskotliwie inteligentna i chyba to ustawialo stosunek chlopcow do niej. Jak
                  cos mowila to faceci zamiast gapic sie na nogi czy biust rozdziawiali sie i
                  probowali cos wymyslic aby nawiazac itd. Z marnym skutkiem zreszta. Z tego co
                  wiem potem wydla sie raczej dla pieniedzy niz z milosci bo ta ja akurat omijala
                  mimo, ze dziewczyna super pod kazdym wzgledem a i swoje dziwictwo chetnie by
                  oddala jak by sie kto ODPOWIEDNI nadal.

                  Prosze, nie sadzcie tak latwo - co dziewica to przypadek a nie obiekt
                  zaszeregowany.
          • chudyy KWIETO nie umiesz czytać, do szkoły marsz 18.12.01, 09:51
            > Dziewictwo to tylko element psyche. Ty zas (i chudy) mowia cos w
            stylu: "jesli
            > ktos sie z nikim nie przespal jako nastolatek, to z nim cos nie tego -
            wariat
            > najpewniej!"
            > Bueeee

            zacytuj mi to zdanie proszę uprzejmie bo przejrzałem swoje posty i nie
            znajduję. Znajduję raczej, że co innego nastolatka przed maturą, a co innego 30-
            letnia kobieta.

            Co nie ma różnicy w tym co Ty piszesz, że ja piszę, a co ja piszę naprawdę?

            Sorki Kwieto, ale stajesz się dla mnie sztandarowym przykładem wkładania komuś
            do ust słów przez niego nie wypowiedzianych. Więc jak się nie poprawisz to
            przestanę reagować na Twoje uwagi.

            Powtórzę więc wyraźnie:
            1. Nie pochwalam chodzenia do łóżka dla chodzenia dziewczynek przed maturą.
            2. 30-letnia dziewica b. by mnie ostudziała. Podejrzewałbym, że może być coś w
            niej nie tak, że tak długo dano jej ostać się w takim stanie.
            3. Pomiędzy tymi skrajnościami jest wiele odcieni.
            4. Mam rezerwę i wobec 30-letniej dziewicy i wobec nastoletniej nie-dziewicy.

            Kłaniam się uprzejmie
            • kwieto Re: KWIETO nie umiesz czytać, do szkoły marsz 18.12.01, 10:32
              Chudy, zgoda, ze nie mowiles o "wariatkach" ale taki jest sens Twojej
              wypowiedzi. No bo jak inaczej zinterpretowac zdanie "to podejrzane"?? To
              znaczy, ze niby z nia mialoby byc cos nie tak, prawda?

              Natomiast w tym poscie piszesz "30-letnia dziewica b. by mnie ostudziała.
              Podejrzewałbym, że może być coś w niej nie tak, że tak długo dano jej ostać się
              w takim stanie"
              No wlasnie - a co nie tak? Fizycznie atrakcyjna, to gdzie ma byc nie tak? Ja
              tylko przerysowalem nieco Twoje slowa - ale do uznania kogos takiego za
              wariata (w pewnym sensie) sam dazyles...
              Poza tym nie podoba mi sie "tak dlugo dano jej ostac sie w takim stanie" - a
              co, kobieta to przedmiot, ktory sie kupuje i uzywa? To ona sama nie ma w tej
              sprawie nic do powiedzenia???
              • chudyy Dzięki za odpowiedź, teraz już wiem ... 18.12.01, 10:42
                teraz już wiem
                skąd się biorą tacy co wiedzą co poeta chciał powiedzieć
                i po co mam z Tobą rozmawiać skoro wiesz lepiej co ja myślę naprawdę


                A DZIEWCZYNY słuchajnie,
                nie słuchajcie takich jak on bo taki facet to jeden na milion, czyli jest ich w
                PL 16-stu. Nagada wam taki i potem się będziecie dziwić, że świat trochę inny
                jest ;)))

                Pozdrawiam uprzejmie
                • kwieto Niech poeta sie jasniej wyraza na przyszlosc 18.12.01, 10:56
                  Bo co to znaczy "cos z nia jest nie tak" - prosze o wykladnie tego
                  stwierdzenia!
                • Gość: królik hallo chudyyy IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.12.01, 11:02
                  może tobie życie układa się według planu, ale nie wszystkim jest to dane.
                  Ciekawi mnie, co Ty byś zrobił, gdybyś nie spotkał na swojej drodze kogoś z kim
                  byś miał ochotę iść do łóżka. Może problem polega też na tym, że nasza 30 latka
                  ma wygórowane, w porównaniu do innych ludzi wyobrażenie, co do osoby, z którą
                  chciałaby się kochać, możliwe też, że inaczej traktuje seks, może trochę
                  idealistycznie.
                  • chudyy siema Króliku 18.12.01, 11:21
                    Gość portalu: królik napisał(a):
                    > może tobie życie układa się według planu, ale nie wszystkim jest to dane.

                    I tu się mylisz. Jak już wspomniałem miałem późno inicjację - 26 lat. I to nie
                    dlatego, że tak chciałem, ale byłem zahamowany. Wiele godzin musiałem na
                    kozetce spędzić u seksuologów, psychologów i wszelkiej maści logów nim jakoś to
                    sobie wszystko poukładałem.

                    I zapewniam Cię kult dziewictwa za wszelką cenę i po grób może, podkreślam
                    MOŻE, oznaczać istnienie blokad psychicznych. Wtedy wytrwanie w dziewictwie nie
                    jest trudne, jak i dla mnie nie było.

                    Pozdrawiam serdecznie
                    • Gość: królik oooo :) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.12.01, 12:25
                      no to przykra sprawa Cię spotkała i poważny problem i może dlatego 30 letnią
                      dziewicę podejrzewasz o podobne psychiczne blokady. mam jeszcze jedno pytanie,
                      czy czyjeś przekonania np. o tym, że stracić dziewictwo powinno się z kimś
                      przynajmniej trochę kochanym, jest ,twoim zdaniem, blokadą psychiczną?
                      • chudyy Re: oooo :) 18.12.01, 12:55
                        Gość portalu: królik napisał(a):
                        > no to przykra sprawa Cię spotkała i poważny problem i może dlatego 30 letnią
                        > dziewicę podejrzewasz o podobne psychiczne blokady.

                        Tak, właśnie dlatego daleki jestem od idealizowania dziewictwa dla niego samego.

                        > czy czyjeś przekonania np. o tym, że stracić dziewictwo powinno się z kimś
                        > przynajmniej trochę kochanym, jest ,twoim zdaniem, blokadą psychiczną?

                        A tego to nie powiedziałem w żadnym miejscu, że powinno się chodzić do łóżka
                        bez żadnych zahamowań i skrępowania. Ja tylko uparcie powtarzam, że bardzo
                        długie dziewictwo może być oznaką problemu. A do wiedzących co poeta chciał
                        powiedzieć już się odniosłem wyżej i jak się okazuje grochem o ścianę. Ale to
                        już interpretatorów problem.

                        Powiem jeszcze, że i dla normalnego faceta też nie jest szczytem przyjemności
                        przypadkowy seks. Choć tu też widziałem inne zdania. Seks z osobą kochaną daje
                        takie super poczucie bliskości. To poczucie najpełniejszego zbliżenia
                        dotykowego i zapachowego jakie dane było mi poznać. Tak sobie czasem wyobrażam,
                        że to coś na podobieństwo bliskości jaką odczuwa niemowlę ze swoją mamą. Kto
                        wie?

                        Ponadto mam córkę. I nie będę jej robił wody z mózgu jak urośnie. Nie będę
                        przed nią ukrywał rzeczywistości, ani wmawiał, że jest królewną i książę z
                        bajki się jej należy. Wybaczcie, trochę jestem pod wpływem znakomitego
                        Shreka :)))

                        Otwarcie jej powiem, że już pomijając temperament wielu facetów lubi zaliczać
                        dziewczyny i jak się z takim prześpi to ma zrąbaną reputację na wiele lat.
                        Niestety, ale kobiety tutaj więcej ryzykują. Kultura factów za podboje
                        nagradza, a kobiety karze za nadmierną uległość.

                        Życie jest trochę bardziej pogmatwane niż to próbują nam wmówić bezżenni księża
                        (moja druga wycieczka po ich adresem, bo ich nie lubię i już, bo to głównie oni
                        robili mi wodę z mózgu)

                        Kłaniam się
                        • kwieto Wiedzacy co poeta mial na mysli 18.12.01, 14:14
                          Alez nikt tu nie uprawia kultu dziewictwa, chodzi tylko o to, ze dziewictwo w
                          wieku 30 lat nie jest czyms bardzo szczegolnym

                          No i dalej czekam na informacje, co poeta mial na mysli piszac w kontekscie
                          dziewictwa: "cos z nia jest nie tak". Bo ja nie rozumiem, co to znaczy "cos nie
                          tak"??
                          • Gość: claudel do kwieto moje 3 gr IP: *.*.*.* 19.12.01, 16:11
                            kwieto napisał(a):

                            > Alez nikt tu nie uprawia kultu dziewictwa, chodzi
                            tylko o to, ze dziewictwo w
                            > wieku 30 lat nie jest czyms bardzo szczegolnym

                            No nie, sorry, postanowiłam się włączyć:
                            jak to nie jest niczym szczególnym??? Pierwszy raz sie z
                            takim przypadkiem spotykam, poza klasztorem oczywiście.
                            Inna sprawa - ocenianie tego. Zupełnie, zupełnie inna.
                            Po prostu tak się kobiecie zdarzyło, nie ma co
                            roztrząsać. Ale zdarza się tak jednak bardzo rzadko.

                            Mam wrażenie, że polityczna poprawność przesłania Wam
                            rzeczywistość.
                • Gość: lil Re: Dzięki za odpowiedź, teraz już wiem ... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.01, 18:37
                  chudyy napisał(a):

                  > A DZIEWCZYNY słuchajnie,
                  > nie słuchajcie takich jak on bo taki facet to jeden na milion, czyli jest ich w
                  >
                  > PL 16-stu. Nagada wam taki i potem się będziecie dziwić, że świat trochę inny
                  > jest ;)))

                  No i dobra...Ja tam chce znalezc, ktoregos z tych szesnastu podobnych
                  do "kwieto", a jesli wszyscy beda zajeci, to wcale nie znaczy, ze musze sie
                  dopasowac do oczekiwan beznadziejnej wiekoszosci.

                  Ale ja naprawde nikogo nie obrazam;-)
                  > Pozdrawiam uprzejmie

                  • kwieto Re: Dzięki za odpowiedź, teraz już wiem ... 18.12.01, 19:50
                    Glowa do gory!

                    Jest ich co najmniej czterdziestu paru, bo z piec lat temu spolecznosc Polski
                    liczyla okolo 40 milionow, skad sie chudemu y wzielo to 16?
                    • chudyy po nauce czytania, nauka liczenia ;-) 19.12.01, 10:01
                      kwieto napisał(a):
                      > Jest ich co najmniej czterdziestu paru, bo z piec lat temu spolecznosc Polski
                      > liczyla okolo 40 milionow, skad sie chudemu y wzielo to 16?

                      40 milinów facetów? i do tego wszyscy w wieku reprodukcyjnym? 16 to i tak
                      zawyżona liczba ;)))

                      Hej
                      • kwieto Re: po nauce czytania, nauka liczenia ;-) 19.12.01, 10:34
                        Kryterium wieku reprodukcyjnego nie zakladalismy, jak ktos chce, to niech sie
                        bawi z 5-cio latkiem, liczba mezczyzn/kobiet to fifty-fifty (okolo, nie mam
                        danych), a musisz doliczyc jeszcze przyjezdnych - turystow i innych - znajdzie
                        sie. Poza tym ten rozklad statystyczny musi byc nie tego, bo w Warszawie znam
                        kilku takich (miasto ma ok. 1,5 mln)
                        • chudyy ej Kwieto 19.12.01, 11:06
                          a powiedz mi bratku, masz Ty poczucie humoru? No nie wiem, może nie dałem Ci
                          szansy na razie?
                          Hej
                          • kwieto Re: ej Kwieto 19.12.01, 19:43
                            Chyba mi nie dales szansy...
    • Gość: jaro Re: 30 letnia dziewica IP: 172.30.23.* 18.12.01, 07:38
      Jeśli ktoś z góry, nie znając sytuacji osoby itd. mówi że "dziewictwo jest
      podejrzane" to jest P O R Ą B A N Y!

      Porąbańcy mogą się czuć obrażeni.

      A poza tym Panno Malino - to akurat nie jest problemem. Powodzenia.
      • Gość: Malwina Re: 30 letnia dziewica IP: *.abo.wanadoo.fr 18.12.01, 10:49
        problem nie dziewictwo
        problem w tym ze moze strach duzy bo mial az 30 lat aby urosnac
        (bo to przeciez strach okropny te poczatki...)
        • Gość: soso do kwieto IP: 195.41.66.* 18.12.01, 11:26
          Ja takze rozumiem pisanie chudego ygreka dokladnie tak jak Ty. To wcale nie
          zadne licencja poetica ale zupelnie naturalne rozumienie skrotow myslowych.

          Reszta postow chyy to proby mydlenia przed goleniem. Na szczescie nieudane.

          pzdrw dla obu panow
          • kwieto Re: do soso 18.12.01, 14:17
            :"))))))))
            • ciekawa1 do chudeeeego i innych panow 18.12.01, 14:36
              Ja bym tak strasznie chciala wiedziec, jako dziewica, do ilu lat jest limit, to
              znaczy do ilu lat bycie dziewica jest absolutnie w 100% ok a od ilu 'cos jest
              nie tak'. Zaczelam sie martwic, ze cos ze mna nie tak, a wczesniej nigdy sie
              nad tym nie zastanawialam. Nie bylam z nikim na tyle blisko, by z nim sypiac po
              prostu. To dla mnie calkiem normalne. Ale moze nie jest. Poprosze koniecznie
              ten limit.
              • Gość: soso do ciekawej inaczej IP: 195.41.66.* 18.12.01, 14:42
                Prowokujesz ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! !

                Ci panowie nie zaskocza. Twoj poziom zartow mija sie z ich poziomem jak Concord
                z warszawskim metrem.
                • Gość: tomekm Re: do ciekawej inaczej IP: *.wifak.uni-wuerzburg.de 18.12.01, 15:11


                  szkoda ze sama malina sie juz nie odezwala.chudyy twierdzi ze, dlugie
                  dziewictwo moze byc plaszczykiem, pod ktorym ukrywa sie jakis problem.zreszta,
                  chyba sam byl tego przykladem, i jak sie domyslam, przezycie w koncu inicjacji
                  w wieku 26 lat uwolnilo go od problemow.moze jednak chudy nie o sama inicjacje
                  posrednio chodzilo, a o sam fakt, ze znalazl sie ktos kto cie pokochal, i sam
                  sex, na pewno wazny, ale tak naprawde odegral drugorzedna role?
                  jakto z tym bylo chudy?co ci tak naprawde pozwolilo uwierzyc w siebie?
                  zwykle zaczyna sie od tego, ze przykladowo u mezczyzny pojawiaja sie problemy w
                  relacjach z kobietami, nawet ogolnie ludzmi.efektem ubocznym moze sie stac
                  dlugie dziewictwo.bardzo czesto ludzie dostrzegaja wowczas "wyzwolenie" w czyms
                  czego nie znaja, wiec mowia sobie "no tak, seks bylby najlepszsym lekarstwem ".
                  to od razu naswietla prawdziwy problem:nie akceptujesz siebie takim jakim
                  jestes.dopiero jak zrobisz cos, wydaje ci sie ze znajdziesz wewn spokoj.
                  tak naprawde jednak potrzebujsz milosci, i w wielu przypadkach ludzi z takimi
                  problemami sama inicjacja zycia seksualnego potrafi bardziej zaszkodzic, bo
                  poza sama przyjemnoscia nie znajduja tego, czego tak naprawde pragna , i tym
                  samym znika dla nich kolejny rzekomy zloty srodek "seks".naturalnie moze to
                  rowniez pomoc.wszystko zalezy od osobowosci, i trudno tu uogalniac.

                  bedzie bardziej kontrowersyjnie, ale uwazam, ze wstrzemiezliwosc seksualna,
                  moze byc rowniez doklandnie przeciwienstwem teorii chudego, i stanowic wlasnie
                  o bardzo silnej osobowosci danej osoby.no i sama atrakcyjnosc odgrywa tu
                  role.osoby atrakcyjne spostrzegaja zainteresowanie innych, nie czuja takiej
                  presji jak ci "zwykli":-)
                  pytanie do maliny:a jak walczysz z pozadaniem, czy raczej hormonami?
                  tradycyjnie :-)czy moze inaczej, a moze w ogole.wtedy to bylby chyba jednak
                  jakis problem...

                  sorry, po prostu nie wychodzi mi pisac krocej!

                • ciekawa1 Re: do ciekawej inaczej 18.12.01, 16:27
                  Ale ja nie zartuje!!! Chce wiedziec, jaki jest wg nich limit!!! To wazne!!!
    • Gość: malina Re: 30 letnia dziewica IP: *.hfx.cstone.net 18.12.01, 15:12
      Dziekuje wszystkim za posty. Naprawde podniesliscie mnie na duchu.
      Postanowilam nie ukrywac faku ze jestem dziewica przed moim chlopakiem. Mam
      nadzieje, ze zrozumie, a jesli nie ... no coz pewnie jeszcze bede musiala
      poczekac. Wierze jednak ze wszystko bedzie dobrze.
      W niektorych postach pojawial sie watek, ze moze cos ze mna jest "nie tak".
      Sama tak wiele razy myslalam, zastanawialam sie co to moze byc, probowalam
      winic siebie. Wierzcie mi, samotnosc, brak bliskosci kochanej osoby bardzo
      bola, nie spedzilam wielu samotnych lat bez mezczyzny z wlasnego wyboru.
      Urodzilam sie i wychowalam w malenkim miasteczku, studowalam w malym miescie w
      dodatku na babskim kierunku (9 chlopa w calej szkole), po studiach znow
      znalazlam sie w malenkiej miescince - udalo sie dostalam wspaniala prace,
      szybko awansowalam. Przez te wszystkie lata zakochiwalam sie wielokrotnie
      (niestety platonicznie), sama nigdy nie mialam problemow z brakiem
      zainteresowania ze strony plci przeciwnej, ale nigdy nie znalazlam mezczyzny
      ktorego bym pokochala. Moze bylam zbyt duza idealistka z uporem czekajaca na
      ta pierwsza wielka milosc. Moje kolezanki, w miedzyczasie eksperymentowaly,
      tracily dziewictwo, zmienialy partnerow. Teraz wiekszosc z nich ma juz
      rodziny. Czasami mysle, ze popelnilam blad nie postepujac tak jak one,
      jednakze, naprawde wierzylam ze ktoregos dnia poznam mezczyzne z ktorym bede
      chciala byc tak "do konca". Latka lecialy, ludzie zaczeli tworzyc coraz
      powazniejsze zwiazki, wolnych panow zaczelo nagle ubywac. Ja ciagle
      awansowalam, wiekszosc mezczyzn w miejscu pracy to moi podwladni, ktorzy
      podchodza do mnie z pewnym dystansem. Zaczynalam juz tracic nadzieje, kiedy
      pojawil sie On. Jest naprawde cudowny, madry, lagodny i wiem ze wreszczie
      znalazlam prawdziwa milosc. Dzieki Waszym postom uwierzylam, ze nie jestem
      jakims dziwolagiem. Mam nadzieje, ze moje zycie wreszcie bedzie mniej samotne.
      Dziekuje Wszystkim
      Malina
      • Gość: Anna27 Werdykt Anny27 IP: *.244.86.175.Dial1.Washington2.Level3.net 18.12.01, 16:20
        Wszystko z Toba oki. Po prostu sie nie puszczalas.
        • kini Re: Werdykt Anny27 18.12.01, 16:26
          Oj Anno, teraz to mnie rozczarowałaś. Nie lubię, jak kobieta używa
          słów "puszcza się" mówiąc o innej kobiecie.
          • Gość: soso Re: Werdykt Anny27 IP: *.njl.dk 18.12.01, 17:55
            Okay, kini. Ja jestem facetem:

            No i dobrze, ze sie nie puszczalas!

            Teraz lepiej?
            • Gość: Malwina Re: o rany ! IP: *.abo.wanadoo.fr 19.12.01, 09:49
          • Gość: soso Re: Werdykt Anny27 IP: *.njl.dk 18.12.01, 17:55
            Okay, kini. Ja jestem facetem:

            No i dobrze, ze sie nie puszczalas!

            Teraz lepiej?
          • Gość: Pola Re: Anka - dygresja IP: *.extern.kun.nl 19.12.01, 17:16
            > Oj Anno, teraz to mnie rozczarowałaś. Nie lubię, jak
            kobieta używa
            > słów "puszcza się" mówiąc o innej kobiecie.

            Anka, Ty to masz przechlapane z tymi kobitkami, co to
            look up to you, czytaja Twoje posty i probuja Cie oceniac
            :))
            A to rozczarowane, a to zadowolone, takim to dogodzic :))
            Pozdrawiam



          • Gość: Anna27 Re: Werdykt Anny27 IP: *.244.85.163.Dial1.Washington2.Level3.net 19.12.01, 19:13
            Uderz w stol...Dziewczyny, dziewczyny, czy ja ktorejs z Was wystwailam zarzut
            puszczania sie. Powiedzialam tylko, ze kto jest dziewica to na pewno sie nie
            puszczal.

            Moje drogie, dla mnie dziewictwo jest zupelnie bez znaczenia, ale krew mnie
            zalewa, gdy slysze o kobietach, ktore martwia sie dziewictewam. Nie powinny
            moim zadniem. I jesli zle sie patrzy na dzewice to cos jest tu nie tak.
            Bynajmniej nie z ta dziewica.
      • Gość: Toi Re: 30 letnia dziewica IP: *.cm-upc.chello.se 20.12.01, 18:14
        Takich 30latek jest mnostwo. Ktos powiedzial, ze to nie wiadomo jaki ewenement.
        Nieprawda. Pod opowiescia Maliny moze podpisac sie wiele kobiet, choc moze
        wiele z nich po drodze gdzies to nieszczesne dziewictwo stracilo, ale 'gdzies-
        tam-zkims-tam-raz-niewazne' i dalej sa same.
        A ja Malinie zycze wszystkiego co najpiekniejsze, a najbardziej odwagi i
        dystansu. Powtorze tu za kilkoma osobami, ze jesli facet wart milosci, to ze
        zjawiska jednostki chorobowej nie zrobi, a jak zrobi (co nie wydaje mi sie z
        Maliny relacji), w czort z nim i chudymi ygrekami. Malino - swiateczne
        ucalowania. Aha - co do bania sie, to mozna sobie z tym na wiele sposobow
        informacyjno-medyczno-rozmowowo-czytelniczych i czulo-intymnych, a w
        ostatecznosci terapeutycznych (sposob jak kazdy inny) poradzic. Optymizmu
        Pa,
        Toi
    • martyna1 Re: 30 letnia dziewica 18.12.01, 20:28


      Nistety wiekszosc mezczyzn - to tchorze. Spotykaja 30 letnia dziewice , widza
      inne spojrzenie na swiat i sie boja to jest powod dlaczego dziewczyna nsie boi.
      Boi sie reakcji mezczyzny, boi sie , ze bedzie bezpodstawnie myslal, ze cos
      jest z nia nie tak. Ale nie przejmuj sie jeski jest porzadnym, wartosciowym
      facetem napeno to doceni bo faceci nie wiem czemu sa w gruncie rzeczy dumni, ze
      to oni byli pierwszymi.
      Ja po moich dwoch zwiazkach ( jednym 4letnim, drugim rocznym)- nie spalam z
      zadnym facetem przez 4 lata mimo wielu okazji. Po prostu stale myslalam o
      pewnym mezczyznie. Tez prawdopodobnie jest ze mna cos nie tak jak twierdzi
      chudy- tylko, ze wiekszosc osob i tak mi nie wierzy w to, ze przeszlam w swoim
      zyciu 4 letni post seksualny po rozpoczeciu wspolzycia.
      Wiekszosc ocenia po wygladzie a ja lubie atrakcyjnie wygladac .
      Martyna
    • ciekawa1 chudyyy ! 19.12.01, 13:34
      chudyyy zachowujesz sie nie fair
      zadalam Ci pytanie, pojawiles sie teraz w watku, a mnie olales
      • Gość: soso szopka noworoczna IP: 195.41.66.* 19.12.01, 14:03
        Chudyy:
        -Pojawiam sie i znikam.
        Ciekawa1:
        - Mam na Twym punkcie bzika.
      • chudyy Re: chudyyy ! 19.12.01, 14:13
        Hej,
        napisałem jeszcze wczoraj na priva,
        sprawdź skrzynkę,
        Hej
        • ciekawa1 Re: chudyyy ! 19.12.01, 16:35
          Dzieki, przeczytalam, no i co? Nie odpowiedziales na pytanie
          • chudyy Re: chudyyy ! 19.12.01, 18:11
            bo zadajesz pytanie na które nie ma odpowiedzi jednoznacznej
            przynajmniej odemnie się nie spodziewaj
            • ciekawa1 Re: chudyyy ! 19.12.01, 21:05
              Moj drogi, to jakim prawem jednoznacznie pieprzysz o nienormalnosci 30letniej
              dziewicy i innych
              • chudyy hej Ciekawa, masz złe pseudo 20.12.01, 09:21
                ciekawa1 napisał(a):
                > Moj drogi, to jakim prawem jednoznacznie pieprzysz o nienormalnosci 30letniej
                > dziewicy i innych

                powinnaś nazywać się agresywna1

                pisałem Ci, że nie wdaję się w pyskówki.

                Miło było Cię poznać od tej strony, to moja ostatnia odpowiedź na Twoje pytania.

                Pozdrawiam
                • Gość: Toi Re: hej Ciekawa, masz złe pseudo IP: *.cm-upc.chello.se 20.12.01, 18:38
                  Drogi chudyy.

                  Pseudo jak pseudo. Pasuje, bo nadal jestem ciekawa limitu normalnosci.
                  Agresywna tu nie jestem - moze w innym watku? Za to sie zirytowalam.
                  Przepraszam za bzidkie slowo.
                  Ktos slusznie napisal, ze jesli Ty miales problem z zahamowaniami, o ktorych
                  wspomniales, to nie znaczy, ze kazdy je ma.
                  A jesli ma - to wiesz, co? Wiek nie ma tu nic do rzeczy. Po prostu zahamowania
                  ujawniaja sie albo pozniej albo wczesniej, zalezy od roznych czynnikow albo od
                  tego kiedy trafi sie na prawdziwa bliskosc lub jej pragnienie z kims
                  konkretnym. Oczywiscie, moga rosnac przez lata, strach pojawia sie albo / i
                  rosnie przez lata, jak Malina sama zauwazyla. (Co sie z tym robi napisalam pare
                  postow wyzej.)
                  Ty natomiast, mily chudyy, nie umiesz dyskutowac, sie mnie tak wydaje - bo w
                  tym watku pyskowek uniemozliwiajacych odpowiedzi na pytania nie stwierdzono - a
                  juz z pewnoscia nie umiesz przekazac i uscislic swoich pogladow.

                  Pozdrawiam najserdeczniej, jeszcze raz przepraszam za slowko na p lub inne.

                  Toi
                  • chudyy c 21.12.01, 09:46
                    Gość portalu: Toi napisał(a):

                    > Drogi chudyy.
                    > nadal jestem ciekawa limitu normalnosci.
                    > Agresywna tu nie jestem - moze w innym watku? Za to sie zirytowalam.
                    > Przepraszam za bzidkie slowo.

                    OK. To możemy pogadać.

                    > Ktos slusznie napisal, ze jesli Ty miales problem z zahamowaniami, o ktorych
                    > wspomniales, to nie znaczy, ze kazdy je ma.

                    A pamiętasz moje podkreślanie słowa MOŻE? Jeśli używam sformułowań w stylu: moim
                    zdaniem, obawiam się, itd to jak jeszcze mam wyrazić, że są to moje
                    przypuszczenia i mój osobisty stosunek jakbym odniósł się do dorosłej,
                    samodzielnej 30-letniej dziewicy?

                    > Wiek nie ma tu nic do rzeczy.

                    Właśnie, że ma bo im dłużej taki stan trwa tym bardziej prawdopodobne staje się,
                    że coś jest nie tak. Ludzie bez zahamowań statystycznie szybciej dojrzewają do
                    współżycia. Pomijając już kwestię, że nasza biologia jest do tego gotowa dużo
                    szybciej niż nasza psychika, a to przede wszykstkim ze względu na zmianę warunków
                    społecznych. Jeszcze 100 lat temu mało kto chodził tak długo jak teraz do szkoły
                    i w wieku nastu lat wyprawiany był do żeniaczki. Robić na roli można się było
                    łatwo i szybko nauczyć. Teraz matura, magisterium itd zabiera więcej czasu i
                    dużo, dużo później ludzie gotowi są do samodzielności. Myślę, że w tym tkwi
                    wskazówka do wielu problemów jakie mękają teraz młodych ludzi. Co ty na to?

                    > Ty natomiast, mily chudyy, nie umiesz dyskutowac, sie mnie tak wydaje - bo w
                    > tym watku pyskowek uniemozliwiajacych odpowiedzi na pytania nie stwierdzono

                    nie????? to za co przepraszasz?
                    > juz z pewnoscia nie umiesz przekazac i uscislic swoich pogladow.
                    > Pozdrawiam najserdeczniej, jeszcze raz przepraszam za slowko na p lub inne.
                    • chudyy kurczę mnie się list przedwcześnie wysłał 21.12.01, 09:50
                      i nie zdążyłem mu wklepać na koniec pozdrowień
                      Hej
                    • Gość: Toi Re: c IP: *.cm-upc.chello.se 21.12.01, 10:29
                      chudyy napisał(a):


                      > > Ktos slusznie napisal, ze jesli Ty miales problem z zahamowaniami, o ktory
                      > ch
                      > > wspomniales, to nie znaczy, ze kazdy je ma.
                      >
                      > A pamiętasz moje podkreślanie słowa MOŻE? Jeśli używam sformułowań w stylu: moi
                      > m
                      > zdaniem, obawiam się, itd to jak jeszcze mam wyrazić, że są to moje
                      > przypuszczenia i mój osobisty stosunek jakbym odniósł się do dorosłej,
                      > samodzielnej 30-letniej dziewicy?

                      chudyy. Ty caly czas jednoznacznie twierdzisz, ze z nia jest cos nie tak.
                      Zahamowania tylko przypuszczasz, owszem. Ale nie odpowiedziales kwieto pytajacemu
                      z uporem maniaka CO z nia jest nie tak, jesli nie ma przypuszczalnych zaburzen.
                      Skoro tylko 'MOZE' to dlaczego CALY CZAS twierdzisz, ze cos z Malina nie tak?
                      Wyprowadz mnie z bledu jesli w nim jestem.

                      > > Wiek nie ma tu nic do rzeczy.
                      >
                      > Właśnie, że ma bo im dłużej taki stan trwa tym bardziej prawdopodobne staje się
                      > ,
                      > że coś jest nie tak. Ludzie bez zahamowań statystycznie szybciej dojrzewają do
                      > współżycia.

                      chudyy. NIE MA/ NIE BYLO Z KIM WSPOLZYC, KAPUJESZ???


                      Pomijając już kwestię, że nasza biologia jest do tego gotowa dużo
                      > szybciej niż nasza psychika, a to przede wszykstkim ze względu na zmianę warunk
                      > ów
                      > społecznych. Jeszcze 100 lat temu mało kto chodził tak długo jak teraz do szkoł
                      > y
                      > i w wieku nastu lat wyprawiany był do żeniaczki. Robić na roli można się było
                      > łatwo i szybko nauczyć. Teraz matura, magisterium itd zabiera więcej czasu i
                      > dużo, dużo później ludzie gotowi są do samodzielności. Myślę, że w tym tkwi
                      > wskazówka do wielu problemów jakie mękają teraz młodych ludzi. Co ty na to?

                      Ja na to, ze nie chce robic na roli. Malina najwyrazniej tez nie. Jakie to
                      problemy mekaja Maline i mnie? (jezeli sie kwalifikuje, bo wciaz nie wiem co z ta
                      granica wiekowa wyznaczajaca nienormalnosc)


                      > > Ty natomiast, mily chudyy, nie umiesz dyskutowac, sie mnie tak wydaje - bo
                      > w
                      > > tym watku pyskowek uniemozliwiajacych odpowiedzi na pytania nie stwierdzon
                      > o
                      > nie????? to za co przepraszasz?

                      Nie. A przepraszam, bo z reguly przepraszam, gdy sie ktos obraza za forme, nawet
                      jesli forma byla zle pojeta przez obrazonego. Zadalam Ci pytanie komentujace z
                      bzidkim slowem. A Ty na to, ze nie bedziesz ze mna gadal i odpowiadal na pytanie.
                      No to przeprosilam.

                      pzdr
                      • Gość: chudyy chudyy cytuje sam siebie - i na tym koniec IP: 157.25.130.* 21.12.01, 14:20
                        nie mam dłużej siły dyskutować z osobami wkładającymi mi słowa, których nie
                        wypowiedziałem i uparcie twierdzących, że nazwałem kogoś nienormalnym. Jeśli Toi
                        i inni tak uważacie nadal to musicie z tym jakoś żyć. Wybaczcie, ale szkoda mi
                        więcej czasu na dyskuje z wami. Oto i zapowiedziana garść cytatów:

                        Również b. podejrzliwie zareagowałbym na 30-letnią dziewicę. Ja również późno
                        miałem swój pierwszy raz i teraz wiem, że byłem zahamowany.

                        Nie pochwalam pędzenia do łóżka zaraz po pierwszej komunii i z każdą napotkaną,
                        ale tu też powinniśmy poszukiwać czegoś pośrodku.

                        Daruj Soso, ale nie możesz tego samego mówić nastolatce przed maturą i
                        dorosłej, samodzielnej kobiecie.

                        Sama błona to tylko drobny element. Pozostaje cała sfera emocjonalna i przeżyć,
                        których nie da się z książki poznać. Ja bym się poważnie zastanowił gdybym się
                        dowiedział.

                        Pomijając, że są rzeczy dużo ważniejsze niż dziewictwo, które mają zasadniczy
                        wpływ na jakość związku.

                        Powtórzę więc wyraźnie:
                        1. Nie pochwalam chodzenia do łóżka dla chodzenia dziewczynek przed maturą.
                        2. 30-letnia dziewica b. by mnie ostudziała. Podejrzewałbym, że może być coś w
                        niej nie tak, że tak długo dano jej ostać się w takim stanie.
                        3. Pomiędzy tymi skrajnościami jest wiele odcieni.
                        4. Mam rezerwę i wobec 30-letniej dziewicy i wobec nastoletniej nie-dziewicy.

                        I zapewniam Cię kult dziewictwa za wszelką cenę i po grób może, podkreślam
                        MOŻE, oznaczać istnienie blokad psychicznych

                        A tego to nie powiedziałem w żadnym miejscu, że powinno się chodzić do łóżka
                        bez żadnych zahamowań i skrępowania. Ja tylko uparcie powtarzam, że bardzo
                        długie dziewictwo może być oznaką problemu

                        Miłych świąt życzę.


                        > chudyy. NIE MA/ NIE BYLO Z KIM WSPOLZYC, KAPUJESZ???

                        a zauważyłaś Ciekawa Toi, że pomiędzy miejscem gdzie padło pytanie ogólne do
                        sprecyzowania sytuacji Maliny upłynęło trochę czasu i odnosiłem się do ogólnej
                        sytuacji, tak jak było w pytaniu?


                        > Ja na to, ze nie chce robic na roli.

                        I w tym miejscu ostatecznie dałaś dowód Toi, że nasza rozmowa nie ma sensu.
                        Obawiam się, że po prostu nie rozumiesz co do Ciebie mówię.
                        I z tą smutną refleksją kończę rozmowę z Tobą.

                        Pozdrawiam
                        • Gość: Toi Re: chudyy cytuje sam siebie - i na tym koniec IP: *.cm-upc.chello.se 21.12.01, 22:26
                          No coz, i vice versa.
                          Wesolych Swiat w kazdym razie
    • Gość: Slowik Re: 30 letnia dziewica IP: *.zsi.pl 19.12.01, 16:47
      Jak ja bym mial 30 lat i ... to bym sie pochlastał :D
      • mariposa Re: 30 letnia dziewica 19.12.01, 17:41
        a ja ani nie mam 30 lat ani i...

        tylko CO Z TEGO?????

        ps. niech mi ktos prosze w wolnej chwili stresci ten watek.
        • Gość: Toi Re: 30 letnia dziewica IP: *.cm-upc.chello.se 19.12.01, 18:00
          Jest 30letnia dziewica, zakochala sie i pyta panow jak zareagowaliby na
          30letnia dziewice, bo obawia sie reakcji sympatii. Panowie sie kloca czy
          30letnia dziewica to jednostka chorobowa czy jeszcze nie. Panie wspieraja
          30letnia dziewice psychicznie i radza dziewictwa przed sympatia nie zatajac.
          Niejaka ciekawa1 pyta pewnych panow o granice wiekowa, od ktorej dziewictwo
          traktowane winno byc jako jednostka chorobowa. Panowie nie odpowiadaja.
          Plus dygresje, komentarze szopkowe i informowanie zebranych kto juz i kiedy,
          dlaczego tak pozno, co to jest pozno, a kto jeszcze nie i dlaczego.
          • mariposa Re: 30 letnia dziewica 19.12.01, 18:11
            acha...
            jestes niezastapiona, jakbys jeszcze mogla dorzucic, co z tego wyniklo i czy
            ostatnia 30-letnia dziewica nad Wisla powiedziala czy nie.

            a tak szczerze panowie, przeciez wy macie minimalne szanse na sprawdzenie, wiec
            PO CO wam mowic?
            • Gość: motek Wisla? Chyba nie... IP: *.BrockU.CA 19.12.01, 18:15

              mariposa napisał(a):

              > acha...
              > jestes niezastapiona, jakbys jeszcze mogla dorzucic, co z tego wyniklo i czy
              > ostatnia 30-letnia dziewica nad Wisla powiedziala czy nie.
              W kwestii formalnej. Ta, ktora prowadzi sondaz, to chyba nie nad Wisla.

              -m-
          • Gość: tomekm Re: 30 letnia dziewica IP: *.wifak.uni-wuerzburg.de 20.12.01, 13:12


            toi napisala:
            "Jest 30letnia dziewica, zakochala sie i pyta panow jak zareagowaliby na
            30letnia dziewice, bo obawia sie reakcji sympatii. Panowie sie kloca czy
            30letnia dziewica to jednostka chorobowa czy jeszcze nie. Panie wspieraja
            30letnia dziewice psychicznie i radza dziewictwa przed sympatia nie zatajac.
            Niejaka ciekawa1 pyta pewnych panow o granice wiekowa, od ktorej dziewictwo
            traktowane winno byc jako jednostka chorobowa. Panowie nie odpowiadaja.
            Plus dygresje, komentarze szopkowe i informowanie zebranych kto juz i kiedy,
            dlaczego tak pozno, co to jest pozno, a kto jeszcze nie i dlaczego."

            proponuje jeszcze ubrac owy tekst w jakas swiateczna, radosna melodyje i
            uczynic go jedna ze zwrotek nowego hymnu dyskutantow..."polskie zoo-forum":-)

            zdrowie!!!
      • Gość: Anna27 Re: 30 letnia dziewica-Slowik IP: *.244.85.163.Dial1.Washington2.Level3.net 19.12.01, 19:17
        Gość portalu: Slowik napisał(a):

        > Jak ja bym mial 30 lat i ... to bym sie pochlastał :D

        Kazdy tak mowi, a nikt sie jeszcze nigdy nie pochlastal.

    • iza_dora Re: 30 letnia dziewica 19.12.01, 19:25
      No coz, masz dwa wyjscia ... jednak zarowno plan A jak i plan B wychodza z
      zalozenia ze nie wolno Ci powiedziec prawdy... Zobacz na reakcje panow na
      forum ( nie wszystkich na szczescie). Wg chudego i reszty bedziesz normalna i
      zdrowa jesli:
      PLAN A
      Nie mowisz nic ukochanemu, ale aby wyrwac sie ze szponow nienormalnosci
      umawiasz sie z jakims bawidamkiem i ... potem podziekujesz mu za przywrocenie
      Cie do rownowagi. Wrocilas do spoleczenstwa! Blokady ? Jakie blokady?
      Jestes zdrowa.
      PLAN B
      Nie mowisz nic ukochanemu i z nim postanawiasz przezyc pierwsze uniesienie
      milosne. Po zblizewniu oczekujesz na reakcje... facet albo zostaje albo ucieka:
      jednak Ty za kazdym razem wygrywasz. Ucieknie? Nie byl Cie wart a Ty masz
      problem z glowy z dziewictwem. Chudyyy i inni pija za Twoje zdrowie.
      Zostaje... no to masz szanse na: ... i zyli dlugo i szczesliwie. Czego zycze.

      Kazdy jest inny. Jeden lubi czekolade a drugi boczek...
      ktory jest normalniejszy? A to, ze nie jadam czekolady nie oznacza
      od razu, ze mam ... cukrzyce! Yyyyh.
      • chudyy o znów ktoś nie umie czytać ???? 20.12.01, 09:27
        iza_dora napisał(a):
        > Wg chudego i reszty bedziesz normalna i
        > zdrowa jesli:
        > PLAN A
        > Nie mowisz nic ukochanemu

        o ile pamiętam napisałem, że tego się nie da ukryć bo to nie sama błona, tylko
        całość reakcji itd itp

        Pozdrawiam
        • Gość: tomekm Re: 30 letnia dziwica???? IP: *.wifak.uni-wuerzburg.de 20.12.01, 13:16


          toi napisala:
          "Jest 30letnia dziewica, zakochala sie i pyta panow jak zareagowaliby na
          30letnia dziewice, bo obawia sie reakcji sympatii. Panowie sie kloca czy
          30letnia dziewica to jednostka chorobowa czy jeszcze nie. Panie wspieraja
          30letnia dziewice psychicznie i radza dziewictwa przed sympatia nie zatajac.
          Niejaka ciekawa1 pyta pewnych panow o granice wiekowa, od ktorej dziewictwo
          traktowane winno byc jako jednostka chorobowa. Panowie nie odpowiadaja.
          Plus dygresje, komentarze szopkowe i informowanie zebranych kto juz i kiedy,
          dlaczego tak pozno, co to jest pozno, a kto jeszcze nie i dlaczego."

          proponuje jeszcze ubrac owy tekst w jakas swiateczna, radosna melodyje i
          uczynic go jedna ze zwrotek nowego hymnu dyskutantow..."polskie zoo-forum":-)

          zdrowie!!!
        • Gość: Toi Re: o znów ktoś nie umie czytać ???? IP: *.cm-upc.chello.se 21.12.01, 02:54
          Eeee tam. Da sie, da sie, wystarczy posluchac (poczytac) relacji przeroznych.
          Ale kobiecie latwiej, zwlaszcza jak pan nieuwazny i nie umie partnerki czytac,
          hehe
    • Gość: Masza Re: pozdr IP: 212.38.196.* 20.12.01, 15:58
      Pozdrawiam Cię serdecznie Malino, jesteś odważną kobietą, tak trzymaj. Ja szłam
      w życiu na kompromisy zbyt wielkie, jeśli chodzi o facetów i zapłaciłam za to..
      Nie warto było! Ty chyba doczekałaś się tego właściwego.
      Masza
      • basia7 Re: pozdr 04.01.02, 16:43
        Ja mam tylko 22 lata i jestem dziewica. Wiem tez jedno. Nie przyznam sie
        facetowi do tego faktu dlaczego? To banalne, wiekszosc ludzi pisze ze dziewice
        sa wspaniale to piekne tyle wytrwac itp. Ja jednak wiem swoje. Nie spotkalam
        nikogo z kim chcialabym sie przespac i nie robie z tego tragedii. Ale wiem ze
        mimo wszystko ludzie dziwinie reaguja na dziewice. Sa to zazwyczaj kobiety
        niedojrzale emocjonalnie, z mizernym doswiadczeniem w kontaktach
        damsko-meskich( nie mowie o seksualnych). To jest szczera prawda, mowie to na
        podstawie doswiadczen wlasnych i moich kolezanek. Nie wazna jest tu uroda. Co z
        tego ze kobieta jest piekna i inteligentna. Reansumujac choc wiekszosc ludzi
        uzna ze jestem plytka i bez wartosci ja sie nie przyznam. I gratuluje kobietom
        ktore sa na tyle odwazne ze sa w stanie to powiedziec swoim facetom. Naprawde.
        Ja nie potrafie:-)
    • bereketeete Re: 30 letnia dziewica 17.10.15, 00:24
      Moja dziewczyna miała 23 lata, była dziewicą. Powiedziała mi o tym. Nie ma nic do śmiechu. Byłem z niej i z siebie dumny że jest szczera i że na taką trafiłem ;)
      Pozdrawiam.
    • perfum 14-cie lat minelo... 17.10.15, 00:43
      no i jak z cnota ?
      • duchswiety6 Re: 14-cie lat minelo... 17.10.15, 10:35
        przyglądając się Wam facetom i na co Was stać to wcale nie jest taka zła opcja :)
        Nie muszę Ci chyba przypominać o czym/kim tutaj pisałam.
        • perfum Re: 14-cie lat minelo... 17.10.15, 17:17
          Nie mam pojecia o czym/kim piszesz, ale 14 lat - to kupa czasu...

          mogla wpasc na cos chocby niechcacy - skoro chcacy nie wychodzilo ?

          czekam po prostu na jakies wiesci od niej...
          • duchswiety6 Re: 14-cie lat minelo... 17.10.15, 18:24
            jeszcze nie dość?
            Poczytaj o czym/kim pisałam he he na samą myśl niestety wszystko opada i przechodzi czy to tak ciężko pojąć.
            ze śmieciami nie po drodze :D
            • perfum ale 14-cie lat minelo... i co zrobic ? 17.10.15, 18:45
              duchswiety6 napisał(a):
              > jeszcze nie dość?

              - ale czego ? - bo nadal nie wiem...

              > Poczytaj o czym/kim pisałam he he na samą myśl niestety wszystko opada
              i przech odzi czy to tak ciężko pojąć.

              - nie veim, czy cienszko - ale nie chce mi sie..
              moze kogo innego zachecisz ?

              > ze śmieciami nie po drodze :D

              - na ale czasem smieciom po drodze i co zrobic - poza zatkaniem nosa ?

              I najwazniejsze: - tego foro nie da sie juz czytac - gdyz stalo sie nieczytelne.
              dobrze - ze jeszcze mozna na nim pisac.
              to dobra terapia dla tych - co lubia pisac DO SIEBIE...
              • duchswiety6 Re: ale 14-cie lat minelo... i co zrobic ? 17.10.15, 19:33
                Nie zamierzam - przynajmniej żaden internetowy śmieć nie przypnie mi choroby umysłowej,a co do nawyków... hm sfery intymnej to proponuję zastanowić sie nad sobą i jej konsekwencjami he he.
                A sterować emocjami, odwracanie uwagi to bez urazy za cwana jestem :) i nie ma to nic wspólnego z brakiem c h u j a jak ktoś to sugerował :D nie ja a znam takich co prawda co niedojepani i muszą popuścić - przykre.
                I nie lubię jak zionie się nienawiścią do kobiety tylko dlatego że kobieta.Mogę chyba cos lubić,a czegoś nie.
                A teraz Ci co tak czekali na zakończenie to zapraszam he he na widownie :D
                • perfum Re: ale 14-cie lat minelo... i co zrobic ? 17.10.15, 19:46
                  nadal nie viem o czym i o kim piszesz, gdyz nie sledze pilnie tego forum...

                  ale smutne to jakies - jak i dzisiejszy szary dzien - mimo ze sobotni...
    • duchswiety6 Re: 30 letnia dziewica 17.10.15, 18:26
      chociaż poniektórzy uważają się za "coś" bucha cha cha cha.
    • lilith45 Re: 30 letnia dziewica 17.10.15, 22:33
      Powiem krótko - nie ma sensu ukrywać bo albo oczekujesz szczerości i sama jesteś szczera albo kłamiesz ale nie dziw się jak on też będzie koloryzowal siebie. Poza tym jedno klamstewko ciagnie za sobą kolejne, wiec po co Ci to. Doswiadczony facet i tak sie zorientuje. Nie powinnaś tego ukrywac i traktować jak ujmę. Bądź po prostu sobą i nie zgrywanie się na kogoś kim nie jesteś. Chyba chcesz żeby Twój facet zaakceptował Cię taka jaka jetes, a nie Twój wykrzywiony obraz.
      • duchswiety6 Re: 30 letnia dziewica 17.10.15, 23:59
        lilith45 napisała:

        Chyba chcesz ż
        > eby Twój facet zaakceptował Cię taka jaka jetes, a nie Twój wykrzywiony obraz.
        >
        Większość faciów sama to robi,koloryzuje i podnosi do świętej,a jak zdradzi to k u r w a itp. żałosne - taka Dulska moralność zresztą.Większość faciów sama nie wie czego chce i tu jest problem ... dobrze,że nie mój :D
      • duchswiety6 Re: 30 letnia dziewica 18.10.15, 00:01
        Chociaż właściwie nie ;) gdzieś tu dalej pałęta się duch bogatego,przystojnego z dzidą :D bucha cha cha cha.
        • lilith45 Re: 30 letnia dziewica 18.10.15, 11:45
          To że ktoś kest nieszczery i zaklamany nie oznacza że powinniśmy się znizac do jego poziomu. Albo się ma własny kręgosłup moralny albo się jest plasteliną.
        • lilith45 Re: 30 letnia dziewica 18.10.15, 11:48

          uchswiety6 napisał(a):

          > Chociaż właściwie nie ;) gdzieś tu dalej pałęta się duch bogatego,przystojnego
          > z dzidą :D bucha cha cha cha.
          ------------------------------
          W necie? Nie żartuje sobie. ...jeszcze nie spotkałam normalnego :D
          • duchswiety6 Re: 30 letnia dziewica 18.10.15, 14:07
            lilith45 napisała:

            >
            > uchswiety6 napisał(a):
            >
            > > Chociaż właściwie nie ;) gdzieś tu dalej pałęta się duch bogatego,przysto
            > jnego
            > > z dzidą :D bucha cha cha cha.
            > ------------------------------
            > W necie? Nie żartuje sobie. ...jeszcze nie spotkałam normalnego :D
            >
            a ja nawet w realu :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka