Dodaj do ulubionych

czy moge zmienic swoja osobowosc?

IP: *.sympatico.ca 01.08.01, 08:59
Mam czasem klopoty ze swoja osobowoscia. Po prostu mowie to, co mysle. Wale
prosto z mostu prawde, ktora wiecej krzywdy przynosi niz pozytku i dla mnie i
dla innych. To taka niewygodna osobowosc, bo przynosi mi klopoty.Chce dobrze, a
wychodzi zle.
Obserwuj wątek
    • Gość: jaro Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: 172.30.23.* / 62.87.254.* 01.08.01, 10:38
      A wal śmiało mnie to nie rusza...
      • Gość: O Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: *.3miasto.net 02.08.01, 10:15
        O
      • Gość: oo Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: *.3miasto.net 02.08.01, 10:31
        o
    • Gość: Sara Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: 217.11.136.* 01.08.01, 12:41
      Z tego co słyszałam, to raczej trudno będzie zmienić osobowośc, ale można, że
      się tak wyrażę idiotycznie, "popracowac". Miewam(ałam)ten sam problem i nie
      wykreślę tej cechy z mojego jestestwa. Poza tym uważam, że nie jest to aż taka
      straszna wada. Są ludzie, których milczenie wyrządza również dużo złego i
      często zalatuje totalnym konformizmem (w związku z tym uważałam, swoje "walenie
      prosto z mostu" za zaletę). Problem polega na tym, że z biegiem lat (a kończę
      za chwilkę 29) zauważyłam, że to ci gryzący się w język po pierwsze lepiej na
      tym wychodza osobiście, a po drugie są "skuteczniejsi'' w swoich komunikatach.
      Wniosek wyniosłam jeden: ponieważ jestem makabrycznie impulsywna, spontaniczna,
      ekstrawertyczna czy jak by tego nie nazwać, postanowiłam nauczyć się
      przynajmniej zadbać o formę, tak, żeby nikomu nie dokopać niechcący (a
      zdarzało się i tak), no i czerpać przyjemność z każdego razu, kiedy jednak
      ugryzłam się w jęzor. Doświadczenie, niestety mnie uczy, że większość z nas nie
      jest wcale nastawiona na pełną komunikację i wielu rzeczy na ten moment po
      prostu nie chce wiedzieć. A prawda jest taka, ze uświadamianie ludzi na siłę
      nie ma sensu, bo i tak ważne jest tylko to do czego dochodzimy sami.
      • Gość: zz Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: *.ciop.waw.pl 01.08.01, 16:05
        choc nie zawsze to co myslisz jest takie wspaniale........
      • Gość: aga Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: *.biochem.mpg.de 01.08.01, 17:06
        to wszystko prawda, ale skrajna impulsywnosc moze doprowadzic do tego, ze
        przestajesz panowac nad sytuacja, a to juz niedobrze... nie mowie, ze tak musi
        byc zawsze, ale osoby impulsywne (do ktorych i ja sie zaliczam) maja czasem ten
        problem.
      • Gość: renka Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: *.sympatico.ca 02.08.01, 07:09
        Masz calkowita racje.Tylko , ze ta moja osobowosc nie da sie tak uciszyc,
        uspokoic i wywazyc.Mysle, ze to nieuleczalne. Wiem, ze leki psychotropowe
        zmieniaja osobowosc , ale tylko na czas brania leku.
        • Gość: jaro Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: 172.30.23.* / 62.87.254.* 02.08.01, 07:41
          Niekoniecznie, czasem zmiany są głębsze, ale taka terapia to chyba otateczność
          i myślę, że nie w tym przypadku.
          Mimo wszystko samo "powstrzymywanie się" i doraźne "kontrolowanie" to zbyt
          mało, aby zmodyfikować charakter. Osobiście proponuję popracować nad: próbą
          zwiększenia emocjonalności, empatii, wydłużeniem czasu reakcji, czyli lekką
          modyfikacją pomiędzy bodźcem a odpowiedzią. Jak to się robi? Można spróbować
          ruszyć wyobraźnią, popróbować dłuższych okresów samotności, bez kontaktu z
          ludźmi, (np. samotny urlop w bieszczadach, kidyś tam można było łazić po szlaku
          i pezez caly dzień nikogo nie spotkać), wskazane jest popróbować "pustelnictwa"
          oczywiście przez jakiś czas, najlepiej troszkę dłuższy niż wydaje się, że
          jesteś w stanie wytrzymać, Jakieś ćwiczenia koncentrujące, tai chi, zen, lub
          zabawa w robienie prostych czynności (np posiłku czy herbaty) z celebracją i
          maksymalną koncentracją na każdzym szczególe. Ale tak żeby się nie męczyć.
          Poćwiczyć "wczuwanie" się w różne role, postaci literackie itp. Wszystko po to,
          żeby zmiany nastąpiły niejako "przy okazji", bez zbytniego angażowania woli.
          Ja akurat musiałem robić nieco odwtotnie, aby się "zaktywizować" i
          lekko "zextrawertyzować", ale chyba na odwrót jest też możliwe...
          • malwinamalwina Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? 02.08.01, 09:43
            aaaa, widze wiec ze jestem na dobrej drodze


            Pustelniczka
            • Gość: jaro Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: 172.30.23.* / 62.87.254.* 02.08.01, 10:04
              Jeśli chcesz tam dojść...
              • malwinamalwina Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? 02.08.01, 10:10
                nie wiem gdzie to jest "tam", ale mowie sobie ze moze gdzies trzeba dojsc... A moze nie ?
                • Gość: jaro Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: 172.30.23.* / 62.87.254.* 02.08.01, 10:21
                  Jeśli są wy-chody, na-chody, do-chody, i za-chody to można do-jść nawet bawiąc
                  się w pod-chody, zależy jakie ma się -chody, i tu zaczynają się s-chody....
                  • Gość: ula Re: chody IP: *.3miasto.net 02.08.01, 10:45
                    do-jsć ( czyt. za-jsć) - tu rzeczywiscie zaczynają sie s-chody. Wy-chody - tutaj idą wszystkie
                    od-chody ( odpada). Coż chyba najlepiej wyjdziesz robiąc na-chody na większe do-chody a w
                    obecnych czasach potrzebne Ci tu będą i za-chody i pod-chody ( powodzenia)
                • Gość: ula Re: dochodzenie Malwiny IP: *.3miasto.net 02.08.01, 10:27
                  A po co chcesz dochodzić ?
                  • Gość: jaro Re: dochodzenie Malwiny IP: 172.30.23.* / 62.87.254.* 02.08.01, 10:30
                    No wiesz, jeśli już wprost, to pewnie dla przyjemności, jak sądzę...
                  • malwinamalwina Re: dochodzenie Malwiny 02.08.01, 10:49
                    Nie mam pojecia ?
                    • Gość: jaro Re: dochodzenie Malwiny IP: 172.30.23.* / 62.87.254.* 02.08.01, 11:05
                      Amój kolega nie może dojść z tym komputerem, kuźwa, co wy dopiero na takie
                      problemy!
                      • Gość: ula Re: dochodzenie Malwiny - do jaro IP: *.3miasto.net 02.08.01, 11:21
                        To Ty wymysliłes tą drogę i ten "problem" - kuźwa co mi tam komputer twojego kolegi? :-)
                        • Gość: jaro Re: dochodzenie Malwiny - do jaro IP: 172.30.23.* / 62.87.254.* 02.08.01, 11:38
                          To mój komputer, i on z nim nie mógł, ale mu pomogem. Teraz gra.

                          Przepraszam, czy trwa tu jakiś wyścig na dochodzenie?
                          • Gość: ula Re: dochodzenie Malwiny - do jaro IP: *.3miasto.net 02.08.01, 11:44
                            wyscig na "chody" - kto ma u kogo największe.
                            • Gość: jaro Re: dochodzenie Malwiny - do jaro IP: 172.30.23.* / 62.87.254.* 02.08.01, 11:52
                              Ja mam chody u siebie, a rekord to 100 km w dwa dni (na płasko) i 40 km przez
                              Tatry za jeden dzień. Na pewno nie są największe, ale może być. To był program
                              rekreacyjny. Poza tym najgorsze są roz-chody.

                              Złotówa, ze mnie, no!
                              • Gość: ula Re: dochodzenie Malwiny - do jaro IP: *.3miasto.net 02.08.01, 12:16
                                raczej "złotko" . Roz-chody - rzecz nieprzyjemna, ale np. juz po-chody ( dawne ''dobre'' czasy)
                                • Gość: jaro Re: dochodzenie Malwiny - do jaro IP: 172.30.23.* / 62.87.254.* 02.08.01, 12:36
                                  Zgadza się, ja zbierałem listewki po "kwiatach" z bibuły, miałem do
                                  majsterkowania, a mama wieszała na nich doraźne pranie.

                                  Tylko co ma to wspólnego z Malwiną?
                                  • Gość: ula Re: dochodzenie Malwiny - do jaro IP: *.3miasto.net 02.08.01, 12:52
                                    Ona była na początku drogi.
    • Gość: p Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: *.3miasto.net 02.08.01, 10:46
      p
      • Gość: jaro Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: 172.30.23.* / 62.87.254.* 02.08.01, 11:11
        p?
        • Gość: Malwa Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: *.kozienice.sdi.tpnet.pl 02.08.01, 11:27
          najpierw o, teraz p - czyżby ekstremalny introwertyk?
    • Gość: t Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: *.3miasto.net 02.08.01, 11:33
      t
      • Gość: jaro Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: 172.30.23.* / 62.87.254.* 02.08.01, 11:39
        A jeśli ~t i ~p ?
    • Gość: l Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: *.3miasto.net 02.08.01, 11:59
      l
      • Gość: jaro Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: 172.30.23.* / 62.87.254.* 02.08.01, 12:34
        Chyba intrawertyczka, przynajmniej od t.
    • Gość: tak Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: *.3miasto.net 02.08.01, 12:35
      mogę się zamienić z tobą.
      • Gość: jaro Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: 172.30.23.* / 62.87.254.* 02.08.01, 12:39
        No to od p,

        A na co i za co?
        • Gość: renka Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: *.sympatico.ca 02.08.01, 22:09
          kochani, widze, ze nie tylko ja mam skomplikowana osobowosc, tzn taka, ktora
          czasem komplikuje mi zycie. Ale rady , ktore otrzymalam sa sensowne, ja nawet
          wiem, ze pragne ciszy w samotnosci, draznia mnie tlumy i tlumoki , tak bym to
          ujela czasem.Dzieki za rady.
    • Gość: OLA Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: *.coast.net 08.08.01, 22:58
      WYDAJE MI SIE ZE MOZNA TROCHE NAD TYM POPRACOWAC, JEST TO TRUDNE SAMA JESTEM
      TAKA CZASAMI I OCZYWISCIE PRZYNOSI MI TO KLOPOTY ALE ROWNIEZ I SUKCESY.
      CZLOWIEK POWINIEN BRONIC SWOJEJ RACJI JEZELI WIE ZE JA MA, NATOMIAST NAPRAWDE
      LEPIEJ JEST CZASEM COS PRZEMILCZEC DLA DOBRA SWOJEGO I TEJ DRUGIEJ OSOBY.
      • Gość: samanta Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: 213.76.59.* 08.08.01, 23:08
        Z wiekiem troche zlagodnialam ale nie na tyle by trzymac jezor na uwiezi kiedy
        trzeba .To bardzo utrudnia zycie ,sprawia wiele klopotow . Czy mozna to zmienic?
        Mnie sie nie udalo .
        • Gość: Fidelia Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: *.waw.cdp.pl 09.08.01, 20:11
          Ja mam pytanie: KIEDY KSZTALTUJE SIE NASZA OSOBOWOSC?
          Mam wrazenie, ze zaczynam powoli otwierac sie na ludzi. To znaczy sukcesem jest
          to, ze potrafie ujawnic swoje uczucia, porozmawaic szczerze z bliskimi osobami.
          Wciaz jestem pustelnica, czasami lubie swoja samotnosc. Jednak za czesto sie
          izoluje od otoczenia, trudno nawiazuje kontakty.
          Gdy jednak wspominam jaka bylam 6-8 lat temu, to widze, ze sie bardzo zmienilam
          i to na korzysc.Teraz naprawde zaczynam siebie lubic :-) Martwi mnie jednak to,
          ze jestem postrzegana przez otoczenie jako ktos bardzo zdystansowany i chlodny,
          podczas gdy bliscy widza mnie calkowicie inaczej. Wydaje mi sie, ze mam dwie
          twarze (maski). Czy to jest dobre?
          • Gość: renka Re: czy moge zmienic swoja osobowosc? IP: *.sympatico.ca 14.08.01, 09:15
            Mnie sie wydaje, ze kazdy odbiera nas subiektywnie, a niektorzy nawet sa za
            leniwi i nie maja swojego zdania. Kieruja sie ogolnie ustalonymi w
            spoleczenstwie normami zachowania.Nauczyciel, rodzice, to osoby, ktore kreuja
            nasza osobowosc.W dziecinstwie nastepuja "uszkodzenia "i potem naprawic jest je
            trudno.Pamietam siebie w walce na piesci z chlopakami.Cala klasa nam
            dopingowala.Nie pamietam siebie przegranej. To byl brutalny swiat malych
            dzieci.W pewnym wieku nauczono mnie, ze to nie wypada, ale wtedy chyba musial
            zaostrzyc sie moj jezyk, z ktorym do dzisiaj mam klopot.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka