04.02.08, 08:18
jak pomoc sobie, kiedy wydarzenia jakie sie dzieja skutecznie
zabieraja radosc zycia, mowie o powaznych stresach, bo połaczyły
sie : zmiana pracy, smierc bliskiej osoby, wyjazd partnera
zagranice, wypadek samochodowy. Nie radze sobie z nerwami, jestem
rozdrazniona i płaczliwa. A znajomi i rodzina dowalaja :" Ależ jak
to , czemu jesteś niemożliwie nerwowa , pzeciez zawsze bylas silna a
teraz co, a do tego oczekujesz od wszystkich wsparcia". Tak ,
oczekuje i go nie dostaje, bo .... kazdy ma jakis problemy. Tyle
wiem i niechce cudu, tylko tego zeby mi ktos powiedzial cos
dobrego, pomogl , wysłuchal a nie prawil bzdety w stylu : "inni
sobie radza a ty nie" oraz "ułozy sie kiedys". Wiem, ze potrzebuje
pomocy, w miasteczku porady nie uzyskam od specjalisty bo jest jeden
a to tego niedyskretny. Pracuje po 12 godzin bo taka jest
koniecznosc wiec i pojechac dokads nie bardzo mogę. Wiem, ze
potrzebuje pomocy i chce sobie pomoc, tylko JAK ?
Obserwuj wątek
    • barenaked.lady Re: jak pomoc 04.02.08, 08:26
      rozmową z przyjaciółmi/ zmianami w życiu, ale takimi na stałe/ urlopem, choćby
      krótkim i gdzie indziej/ zupełną zmianą środowiska (miasteczko...), jeśli to
      możliwe/ akceptacją, że czasami tak się ma/ dobrymi książkami.

      w zależności od determinacji wybierz odpowiednie.
      • efffcias Re: jak pomoc 04.02.08, 09:24
        dziekuje, masz racje ale najgorszy klopot ze to juz nie pomaga, za
        wiele bylo zdarzen i po prostu sil mi brakuje.
        wyjazd byłby dobry ale ejst nierealny, tak samo inna miejscowosc, ze
        wzgledu na realia - mieszkanie, praca. Troche to kwadraruta kola ,
        dlateog nie umiem sobie z tym poradzic....
        • barenaked.lady Re: jak pomoc 04.02.08, 15:17
          > wyjazd byłby dobry ale ejst nierealny, tak samo inna miejscowosc, ze
          > wzgledu na realia - mieszkanie, praca.

          żartujesz, prawda?

          mieszkanie, pracę możesz znaleźć wszędzie: bliżej, dalej, w polsce albo na
          drugiej półkuli. jeśli nie chcesz szukać, bo Ci tam gdzie jesteś jednak dobrze
          (bezpiecznie na przykład)...

          no, to masz już jedną rzecz, żeby się z niej cieszyć ;] powodzenia
          • efffcias Re: jak pomoc 04.02.08, 20:49
            mam specyficzna prace , to ogranicza,,,,,,,,,,,
    • solaris_38 Re: jak pomoc 04.02.08, 22:51
      sa telefony zaufania na chwile kryzysu
      sa fora dyskusyjne dla ludzi przezywających depresje i traumę
      poszukaj
      najlepiej sie poczujesz wśród ludzi którzy też nei mogą sie pozbierać bo na
      razie .. protestują sens wszystkiego

      jak sie wala stare sensy
      czas szukac nowych

      sama

      tu żadne wsparcie nie pomoże
      ale towarzystwo ludzi pzreżywajacych kryzys może dać impuls do
      prze-organizowana swojego życia na .. Lepsze niż było przedtem

      pozdrawiam
      • efffcias Re: jak pomoc 05.02.08, 09:53
        dziekuje
        chyba masz racje, bo ci co zyja szczesliwie nie rozumieja za bardzo
        jak to jest kiedy wszystko sie wali i stres goni stres...
        itk tak nie zrozumie jak osoba ktora mial a podobnie....
        poszukam....
        musze znalezc sile i zmienic cos, musz, to wiem
        dziekuje i
        pzdrawiam
        • procesor Re: jak pomoc 05.02.08, 10:24
          prawdziwych przyjaciół poznaje sie w biedzie
          niestety też sie o tym przekonałaś

          nic nie musisz, a już znajdowanie w sobie siły w sytuacji nagromadzenia takich
          stresów, to heroizm :)
          właśnie w takich chwilach potrzebne nam oparcie w innych - i niestety tobie tego
          zabrakło

          a prawda jest taka że faktycznie potrzeba czasu by to jakoś ogarnąć, i że przyda
          sie pomoc życzliwych ludzi, a do tego warto zadbać o zdrowie bo w takich
          sytuacjach potrafią sie odezwać choróbska dotąd uśpione
          dobry internista + badania nie zaszkodzą
          i przydałaby sie pomoc w zwykłych codziennych sprawach
          może coś lekko antydepresyjnego też? jakieś ziołowe deprimy czy perseny

          no i ktoś kto życzliwie wysłucha zamiast truć "weź sie w garść" :)
          choćby i w telefonie zaufania
          • efffcias Re: jak pomoc 05.02.08, 10:54
            masz racje, przekonalam sie ze moge liczyc tak naprawde ....tylko na
            siebie...
            Tak....ktos zyczliwie cos powiedzial, ktos inny wymigal sie
            obowiazkami a ktos inny powtarza zdanie, ktore doprwoadza do furii:
            jakos to bedzie...
            Herozimu ode mnei sie wymaga, bo zawsze radzilam sobie a zasadzie:
            jak nei ma 2 wyjsc to znajde 3 ...Tylko ze człowiek ma tez
            ograniczone mozliwosci....
            pomoc w codziennych sprawach? Potrzebna ale niestety - brak.
            Co do lekarza - swieta racja, wygladam tak sobie ostatnio....
            I wiesz co jest najgłupsze ? Ze mam do siebie żal, że wymagam od
            siebie tak duzo i nie potrafie sobie sama poradzic....I
            że...potrzebuje zeby sie ktos mna po prosotu zaopiekowal..
            • procesor Re: jak pomoc 07.02.08, 13:06
              a jasne dajesz komunikaty przyjaciołom?
              pewnie że im trudno się przyzwyczaić do zmiany jak a w tobie zaszła
              ale wydajesz sie osobą która ma problem z jasnym powiedzeniem czego chce i
              domaganiem sie czegos dla siebie

              cóż, teraz jest czas by sie tego uczyć
              jak to bywa z początkiem nauki bywa trudno :)
              za to warto

              naucz sie mówić "potrzebuje pomocy"
              poproś przyjaciółkę - wpadnij, muszę z kimś pogadać, nie dam rady czegoś upiec,
              przynies ze sobą
              popros przyjaciela - załatw dla mnie taką sprawę, nie mam na to sił i głowy do
              załatwiania

              a na tekst "jakoś to będzie" - powiedz co myślisz :) i spytaj czy taka osoba
              może sobie wyobrazić że w twojej sytuacji jest i tak ją pocieszaj?

              i nie wymagaj teraz od siebie heroizmu
              czasem jest nim już zwykłe życie - więc odpuść co tylko sie da
              nie odkurzane mieszkanie to jeszcze nie katastrofa, brak sił na zmywanie - w
              sklepie kup jednorazowe naczynia, póki sił i chęci nie odzyskasz - oszczędzaj się

              a lekarza poszukaj sensownego , bo na konowała szkoda twoich nerwów
    • a.b1 Re: jak pomoc 05.02.08, 10:40
      może głupia rada, ale trzaśni drzwiami, wyłącz telefony, nie
      włanczaj kompa i weekend zarezerwuj tylko dla siebie, wypłacz się,
      pooglądaj komedie, spi do 13, zjedz kilo czekolady i wiesz co? miej
      wszystkich w nosie
      bo tak naprawdę w takich chwilach widać kto jest przyjacielem
      może jak się troche pomartwią czemu nie odbierasz, to sie zastanowią
      • efffcias Re: jak pomoc 05.02.08, 10:55
        sprobuje choc to dla mnie abstrakcja....nadobowiazkowsoc etc.
        Strasznie chore cechy ...ale sprobuje....Czy sie ktos pomartwi?
        hm.... :(
        • a.b1 Re: jak pomoc 05.02.08, 13:15
          ;-) no widzisz, zawsze warto robic w życiu coś pierwszy raz...
          a jak się nie przejmą? no to co z tego, następnym razem, będziesz
          zwolniona z obowiązku zajmowania się, wysłuchiwania, troszczenia
          kimkolwiek...
          wiesz, tak zupełnie bezrobotna nie musisz być, spacer, maseczka,
          ksiązka, ciepła kąpiel, same przyjemności tylko dla Ciebie....a może
          mały wyjazd?
          • efffcias zeby mnie ktos przytulil..... 05.02.08, 18:12
            tak, tylko mi sie od razu włącza lista obowiazkow...jutro ide do
            pracy, stres-kop,myslenie jest na najwyzszych obrotach: co jeszcze
            musze zrobic?! no i telefon ktory odkladam od poniedzialku jakby to
            cos mialo zmienic....najwyzej na gorsze. Boje sie , tak zwyczajnie
            sie boje i chialabym zeby mnie ktos przytulil, to najlepsze dla mnie
            lekarstwo, zeby mnie ktos przytulił...ale ....dzis zadzwonil telefon
            ktorego nei doebralam, potem podobno sie ktos.. przejmowal i tylko
            tyle zeby zaproponowac piwo a to akurat nie jest dobre wyjscie na
            teraz.
            wyjazd bylby dobry ale nie potrafie sama, nie chce, rpzeciez i tak
            sie czuje sama , toco za odpoczynek znow byc samej,
            na "spa" nie mam kasy, zreszta na malo co mam...
            Dziwne uczucie miec przyjaciol i w sumie ich nie miec.....
            • mskaiq Re: zeby mnie ktos przytulil..... 06.02.08, 08:07
              Przede wszystkim przytulam Cie Efffcias. Wiem jakie to wazne.
              Potrzebujesz milosci aby zrownowazyc strach ktory sie pojawil u
              Ciebie.
              Kiedy pojdziesz do pracy nie mysl o najwyzszych obrotach, staraj sie
              przede wszystkim polubic to co robisz. To moze zmienic wiele, moze
              przyniesc Ci wiele radosci.
              Jesli chodzi o otoczenie to probuje motywowac Ciebie negatywnie.
              Niestety wiekszosc ludzi uwaza ze taka motywacja pomaga najbardziej.
              Tak nie jest, zniecheca. Ta negatywnosc otoczenia nie oznacza jednak
              ze nie kochaja Ciebie. Kochaja tylko nie potrafia tego okazywac.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • efffcias Re: zeby mnie ktos przytulil..... 07.02.08, 14:25
                edziekuje , bardzo dziekuje....
                masz racje, chyba nie potrafia okazac milosci....
                tylko ze i tak swiat mam w kawałkach...
    • psychoguru Drobne sprawy 06.02.08, 10:20

      Mozliwosc samopomocy zalezy oczywiscie od
      sytuacji zyciowej (np. czy ktos jest
      calkowicie samotny czy nie) i profilu
      osobowosci.

      Sa jednak podstawowe techniki:

      - wyjazd na urlop mozliwie daleko i tak by
      byc zajetym

      - wysilek fizyczny, brak wysilku fizycznego,
      zmeczenia, jest powszechny a to jest
      ogromnie destrukcyjne dla ciala

      - cieple kapiele, basen, sauna

      - masaze dokonywane przez fachowca lub
      jeszcze lepiej przez partnera

      - kobietom kosmetyczka, fryzjer, zmiana
      stroju nigy nie zaszkodzi
      • efffcias Re: Drobne sprawy 07.02.08, 14:24
        chcialabym , ale nie jest to proste, szczegolnie jezeli chodzi o
        pieniadze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka