vicca 29.08.03, 15:55 Temat baaardzo długi i pewnie drastyczny (dla niektórych), ale... Czy mozna "oswoić" teściów? Mam tu na mysli "zgodne i harmonijne" życie np. pod jednym dachem (choć niekoniecznie)? Pzdr icca Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: limmonka Re: Teściowie IP: 195.245.213.* 29.08.03, 16:15 Najlepsza teściowa, to taka, która STARA się nie wtrącać, nie komentować i nie udzielać rad. Mam taką. A teraz zazdroście. pozdr.lim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytajacy Re: Teściowie IP: *.acn.waw.pl 31.08.03, 14:00 Gość portalu: limmonka napisał(a): > Najlepsza teściowa, to taka, która STARA się nie wtrącać, nie komentować i nie > udzielać rad. Mam taką. A teraz zazdroście. pozdr.lim. Czy Pani lubi F1? pytajacy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: limmonka Re: Teściowie IP: 195.245.213.* 29.08.03, 16:18 Zaznaczam, że jest tak dobrze, bo nigdy nie musieliśmy mieszkać z żadnymi teściami.pozdr.lim. Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: Teściowie!!! 31.08.03, 14:07 Gość portalu: limmonka napisał(a): > Zaznaczam, że jest tak dobrze, bo nigdy nie musieliśmy mieszkać z żadnymi > teściami.pozdr.lim. Ze wszystkimi trzema teściowymi żyło mi się znakomicie. Z teściami zresztą też. Popełniłbym grzech, gdybym powiedział złe słowo Pozdrowienia:) Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: Teściowie 29.08.03, 18:59 mozna ;) ale to wspolna praca, dojrzalosc przejawiajaca sie odnalezieniem sie w nowej sytuacji (po slubie), nie wchodzenie sobie na swoje "terytoria". sadze, ze mozliwe, bo znam kilka takich przypadkow ;) pozdrawiam cossa Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: Teściowie 29.08.03, 20:09 Nic tak bardzo nie oswoi teściowej jak zapewnienie, że będziesz się starać dorównać jej (s t a r a ć, bo dorównać oczywiście nie jesteś w stanie ;-) w dogadzaniu jej synowi :-))) Oczywiście nie chodzi o deklaracje słowne (chociaż też mile widziane). Z teściem sprawa wydaje się łatwiejsza - myślę, że wystarczy Twój uśmiech :-) Będzie dobrze :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: izzi Re: Teściowie IP: 213.17.152.* 29.08.03, 21:14 Był lipiec,ja świeżo po maturze,z miasta,jadę z chłopakiem na wieś,do jego ro dziców[lata 60-te].Wieś-szok!Teściowa-szok!Baba głośna,wielka,buty 42 nr,"godo"gwarą...Mało brakowało,żebym się młoda,głupia do Niej uprzedziła...Zaczęłam słuchać,rozmawiać z Nią...I wiecie-ze wszystkich ludzi,których w życiu poznałam...jeżeli czasem myślę,że świat jest zły,a ludzie podli...to w każdym razie jest jeszcze moja teściowa ,która była pięknym człowiekiem[zmarła kilka m-cy temu].Poznałam CZŁOWIEKA!A mogłam się nie poznać na Niej,tylko traktować Ją jak" teściową "...Szukajcie człowieka!Sama też już jestem teściową... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Re: Teściowie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 29.08.03, 21:46 vicca napisała: > Temat baaardzo długi i pewnie drastyczny (dla niektórych), ale... > > Czy mozna "oswoić" teściów? > Mam tu na mysli "zgodne i harmonijne" życie np. pod jednym dachem (choć > niekoniecznie)? Wszystko jest możliwe. Tylko co niektóre sprawy są mało prawdopodobne. Wspólny dach należy właśnie do tej kategorii. Natomiast poza tymże dachem nie widzę przeszkód dla zgodnego współżycia. Tutaj w grę wchodzi dalsze wzajemne poznawanie się, szacunek, akceptacja. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: różowy króliczek Re: Teściowie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.08.03, 15:03 jezeli juz dzis masz takie pytania ( problemy?) to nie zazdroszczę... wiem z doswiadczenia, ze teściów nie musi sie oswajac, jesli od poczatku ustalicie zasady zycia pod jednym dachem /choć niekoniecznie/, a Twojemu "przyszlemu" uda sie przekonac tesciową / mamę, że żeniąc się z Tobą nie traci miłości syna, lecz zyskuje córke! a Twoją sprawa jest wywiązac sie z roli " nowej" córki ;) vicca napisała: > Temat baaardzo długi i pewnie drastyczny (dla niektórych), ale... > > Czy mozna "oswoić" teściów? > Mam tu na mysli "zgodne i harmonijne" życie np. pod jednym dachem (choć > niekoniecznie)? > > > Pzdr icca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka_sama Re: Teściowie też ludzie IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 31.08.03, 23:07 vicca napisała: > Czy mozna "oswoić" teściów? > Mam tu na mysli "zgodne i harmonijne" życie np. pod jednym dachem (choć > niekoniecznie)? Mozna. Ja swoich lubie. Widze ich wady - i lubie ich z tymi wadami. Mam świadomośc własnych. No ale moi tesciowie są naprawde w porządku. Ale nie mieszkam z nimi. To mój mąż wprowadził sie do moich rodziców i musiał sie nauczyć z nimi żyć pod jednym dachem. Nie narzekał, choc wiadomo że dużo osób na małej przestrzeni wchodzi sobie w drogę i o scysje nietrudno. Sporo zalezy od tego czy mieszkajac pod jednym dachem ma się swoja, prawdziwie SWOJĄ prywatna strefe. W przypadku dwóch gospodyń dwie kuchnie to dobre rozwiazanie. :o) Goraco pozdrawiam Vicco, zegar tyka, coraz bliżej! :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taka jedna Re: Teściowie IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 08:31 Wg mnie jeśli od początku są nieoswojeni... prawdopodobieństwo tego, że da się z nimi normalnie żyć jest maleńkie, ale w sumie warto spróbować. Mój konkuben mieszka ze mną w jednym domu wraz z moją matką i nie ma ekscesów. Jest porozumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żona Re: Teściowie NIGDY !!!!! IP: *.visp.energis.pl 01.09.03, 09:40 nigdy nie da sie "oswoić" teściowej , moja interesuje sie cały czas moim życiem , w co sie ubieram , jak sie zachowuje itd. my na razie nie staramy sie o dziecko - a ona o tym nie wie bo to nie jej sprawa ,więc pyta sie mnie wprost czy ja nie moge mieć dzieci a ostatnio wpadła na pomysł "sztycznego zapłodnienia" . i co wy na to ? pozdrawiam rozżalona żona Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: Teściowie NIGDY !!!!! 01.09.03, 10:02 Wierzę, że dobrze jest się starać o udane kontakty - wtedy i łatwiej o sympatię, i porozumienie. Jedna niedoszła teściowa i teść - byli o niebo wspanialsi niż sam zainteresowany. Rozumieliśmy się i czułam się akceptowana - odpłacałam równie piękną sympatią, nawet myślałam o zwiazaniu się z ich synem tylko dla kontaktu z nimi ;))) Druga - nie mogła się latami zdecydować, czy mnie otwarcie nienawidzi, czy może komitywa ze mną da jakieś wymierne korzyści :) A biorąc pod uwagę, że i teściowa (oraz teść), i my mamy wady - nie można kierować się uprzedzeniami, natomiast zobaczenie człowieka w człowieku mocno pomaga zbudować zdrowe układy. W każdym układzie. Zawsze przecież warto się starać. Dopóki tylko się da. Odpowiedz Link Zgłoś
vicca Re: Teściowie 01.09.03, 11:28 Ha! A co w przypadkach próby "zagłaskania" na śmierć? Tacy są mili, kochani - przywiązują nas do siebie nie pozwalając na inicjatywę, bo "chcemy waszego dobra". I w zasadzie trzeba być im wdzięcznym - chcą naprawdę dobrze, choć nie słuchają argumentów za "byciem samodzielnym". Kłócić się? Pzdr dociekliwie Vicca Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: Teściowie 01.09.03, 11:34 Nie kłócić. Ja jestem za konsekwentnym staniem na swoim stanowisku bycia samodzielnymi i samodzielnie podejmować decyzje, oczywiście konsekwentnie je realizując. Możecie spróbować podsunąć teściom małą, świetną ksiażeczkę "Być matką dorosłych dzieci". dobrze jest uwierzyć, że naprawdę chcą dobrze, ale trochę im nie wychodzi i potrzebują lekkiego ukierunkowania. Pozdr :) Odpowiedz Link Zgłoś
arek_cz Re: Teściowie 01.09.03, 11:40 Dlatego usilnie i wszelkimi sposobami szukamy mieszkania. Wiemy ze nie chca zle. Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: Teściowie 01.09.03, 11:44 To powinno sie spokojnie dobrze ułożyć :) Pozdrawiam cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: Teściowie 01.09.03, 16:14 alfika napisała: > To powinno sie spokojnie dobrze ułożyć :) > > Pozdrawiam cieplutko! > Hej, dzień dobry:))))) Należy pamiętać, że wiele(u) z nas też będzie teściową/teściem... Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: Teściowie 01.09.03, 16:22 Jestem genetycznie ukierunkowana na partnerstwo, ale i nadopiekuńczość, jeśli bedę teściową, to straszną :PPP Drżyj, młodzieży! Hmmm, chciałam powiedzieć, niemowlaki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: człowieczy Re: Teściowie IP: *.net.autocom.pl 02.09.03, 19:03 Człowieczy los -czasem trzeba pomódz umrzeć teściowi choć obrzydza ale masz okazję zostać człowiekiem Odpowiedz Link Zgłoś