Gość: misia
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
31.08.03, 00:22
Czesc Wszystkim,
Mam dziwny problem z mezczyzna.
2mesiace temu poznalamm atrakcyjneg bruneta.Zafascynowal mnie swoim
wygladem. Na mojej twarzy pojawil sie usmiech szczescia.Ja,atrakcyjna
kobieta szukajaca swojego ksiecia,bylam pewna,ze wlasnie to jest ten.Ale ta
pewnosc trwala krotko.Po wspolnie spedzonym wieczorze,z pieknym nowo
poznanym mezczyzna, stalo sie cos czego b.nie chcialam..przespalam sie z
nim.Nigdy nigdy nie mam zwyczaju kochac sie z facetem po doslownie paru
godzinach znajomosci.To bylo niewybaczalne.
On napieral.Ja mowilam ,ze nie interesuja mnie przygody milosne ,ze szukam
zwiazku na stale,ale..w toku tych rozmow nagle, niespodziewanie..zrobilismy
to.Malam straszne wyrzuty sumienia.
Nstepnego dnia nie moglam dojsc do siebie.Plakalam i nienawidzialm samej
siebie.On zapewnial ze nie chce mnie wykorzystac,tylko ze tak na niego
dzialam.
Odezwalsie nastepnego dnia.napisal smsa.ucieszylam sie ze nie zostalam
wykorzystana,a raczej odetchnelam z ulga.Za tydz.mialam wyjezdzac za granice
na 2 miesiace.On wiedzial o tym.wiedzial tezs ze ma pare dni by sie ze mna
spotkac po raz drugi.Ale on niby dawal znac,pisal jakies smsy,ale..do
spotkania nie doszlo..Wyjechalam.Kompletnie nierozumiejac jego
zachowania.Zamknelam ta sprawe.Trudno-powiedzialam sobie,znow sie nie
udalo...
i wyjechalam,zapominajac o tej niemilej przygodzie...Ale po 2 tyg od
wydarzenia,kiedy bylam juz za granica, moj ksiaze odezwal sie.Znow napisal
jakiegos smsa typu:co u Ciebie ?kiedy wracasz?Odpisalam ,bo zalezalo mi..
i tak pisalismy przez dwa miesiace kiedy bylismy tak daleko od
siebie.Zadnych wyznan ale mile smsy.On mi pisal ze musimy sie spotkac,
poznac blizej itp.Cieszyly mnie jego slowa..Wybaczylam mu to chwile
ciszy..choc nie powinnam,ale moje uczucie do niego silniejsze bylo.czekalam
jak wroce by sie z nim spotkac,on tez-przynajmniej tak pisal..i..
wrocilam do Polski.Dokladnie tydzien temu,do dzisiaj nie spotkalismy sie.Cos
do mnie napisal:typu jak sie czuje,co robie..Potem mi nie odpisal,potem znow
napisal ze chce sie spotkac,ale...nic konkretnego.
Juz mam dosc tego zachowania.Nie jestem naiwna kretynka.Mam 22 lata,bagaz
doswiadczen.Wiem tez mam szanse u wielu mezczyzn,Chyba powinnam odstawioc
tego mezczyzne,ale za kazdym razem gdy to robie,on pisze cos i ja zmieniam
zdanie.
Moze plec meska rozumie takie zachowanie?jesli tak to pomozcie?zanim
zwariuje..
Nie rozumiem..facet pisze do mnie przez jakis czas,umawia sie na
spotkanie,potem nagle nie pisze..milczy pare dni..a potem znowu slodkie
slowa..O co mu chodzi???Moze tylko o to by znow spedzic ze mna taka piekna
upojna noc jak za pierwszym razem?prosze odpiszcie cos>PORADZCIE MI COS!!!!
DZIEKUJE, MISIA
miska